Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

„Miłość drogę zna…”

Esensja.pl
Esensja.pl
Zaiste, potężna musi być siła miłości, skoro znalazła drogę nawet do Miasta Grzechu. Siódmy tom „Sin City” Franka Millera jest pierwszym w serii melodramatem z prawdziwego zdarzenia. Znacznie więcej w nim jednak dramatu niż romansu. Mimo to „Do piekła i z powrotem” to przewrotna historia uczucia, które połączyło dwóch życiowych autsajderów.

Frank Miller
‹Do piekła i z powrotem›

Do piekła i z powrotem
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDo piekła i z powrotem
Tytuł oryginalnyHell and Back
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2005
RysunkiFrank Miller
PrzekładTomasz Kreczmar
Wydawca Egmont
CyklSin City
ISBN-1083-237-3034-2
Format312s. 170×260mm; oprawa miękka
Gatunekkryminał
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Jak do tej pory miłość nieczęsto gościła na kartach „Sin City”. A przynajmniej to prawdziwe uczucie. Owszem, niekiedy bohaterowie romansowali ze sobą, częściej jednak chodzili do łóżka jedynie po to, aby zaspokoić swoje fizyczne potrzeby. Musiał jednak nadejść wreszcie taki moment, w którym wielka, niepohamowana miłość zawładnęła mieszkańcami Miasta Grzechu. Zazwyczaj bywa tak, że uczucie to przychodzi niespodziewanie – człowiek czuje się wówczas, jakby dostał obuchem w głowę, nie zważa na żadne przeciwności losu i choćby miał za to zapłacić wpakowaniem się w najpoważniejsze tarapaty w swoim życiu, wyłącza umysł i daje się ponieść sztormowej fali. To właśnie poczuł pewnej chłodnej letniej nocy Wallace. To doświadczony przez życie autsajder, który zapewne robiąc bilans zysków i strat znacznie więcej mógłby zapisać po drugiej stronie. Dotychczas nie wiodło mu się najlepiej, problemy w pracy powodowały, że ledwo wiązał koniec z końcem, systematycznie więc pod koniec miesiąca zastanawiał się, z czego opłaci czynsz.
I nagle wszystkie te problemy zeszły na dalszy plan. Przemierzając ulice Miasta Grzechu, stał się bowiem świadkiem próby samobójczej. Widząc skaczącą z mostu do rzeki dziewczynę, nie wahał się ani chwili – przyszedł jej z pomocą, wyłowił z wody i zabrał do domu, gdzie desperatka doszła do siebie. Esther, jak się okazało, w życiu też się nie powiodło. Jej aktorska kariera była jedynie pasmem upokorzeń. Na dodatek dziewczyna wplątała się w interesy z jakimiś podejrzanymi typkami. Wkrótce zresztą dają oni o sobie znać – na ulicy ktoś rani Esther, strzelając do niej z pistoletu, po czym uprowadza w nieznane miejsce. Wallace, nie mogąc zapomnieć tych kilkunastu spędzonych razem godzin, podejmuje desperacką próbę odnalezienia dziewczyny. Nie spodziewa się jednak nawet, w jakie tym samym włazi bagno. Mężczyzna bardzo szybko przekonuje się, że nie może ufać nikomu – ani policji, ani nawet tym, którzy podają się za przyjaciół jego nowopoznanej przyjaciółki. Mimo wszystko Wallace nie poddaje się, krok po kroku – zstępując do coraz gorętszych kręgów Piekła – odkrywa kolejne tajemnice. Nie ma jednak najmniejszej pewności, że to prywatne śledztwo doprowadzi go do Esther. A jeśli nawet uda mu się rozwikłać zagadkę – czy odnajdzie dziewczynę żywą?
Wallace to kolejny niezwykle wyrazisty bohater w bogatej kolekcji stworzonej przez Franka Millera. Można go spokojnie postawić obok Marva, Dwighta McCarthy’ego czy chociażby Hartigana… Choć zajmują oni różne strony barykady (dwaj pierwsi są przestępcami, a Hartigan to inspektor policji w Mieście Grzechu), wszystkich łączy jedno – mocno rozwinięte poczucie honoru. Wiele potrafią znieść, ale gdy tylko ktoś nadepnie im na odcisk, w imię swoiście pojętej sprawiedliwości i dumy, zrobią co tylko się da, aby wyrównać rachunki. Taki sam jest Wallace, weteran wojenny, odznaczony przez Kongres Stanów Zjednoczonych Medalem Honoru – człowiek, który nie wybacza i nie odpuszcza. Nikomu! Ani przestępcom, ani sprzedajnym glinom. W trakcie poszukiwania Esther stosuje zresztą starą makiaweliczną zasadę: „Cel uświęca środki”. Choć raczej należy mieć poważne wątpliwości, czy ludzie, z którymi się rozprawia, trafiają do nieba…
Od strony graficznej czeka nas pewna niespodzianka. O ile do tej pory Frank Miller preferował w „Sin City” kolorystyczny ascetyzm, posługując się głównie czernią i bielą, tym razem w jednym z epizodów zdecydował się na wykorzystanie pełnej palety pastelowych barw. Nie narusza to jednak w niczym spójności albumu – epizod ten jest bowiem halucynacją bohatera, jego przejściem przez Dantejski Czyściec. Sam Miller traktuje zresztą ten fragment nieco humorystycznie, przywołując w nim wiele postaci ze świata wierzeń i mitów, ale również kilka ikon pop-kultury – od rozgniewanego Pana Boga i cherubinów, poprzez dinozaury rodem z „Parku jurajskiego” i znanego z pasków w „Gazecie Wyborczej” Wikinga Hagara, aż po Rambo i Hellboya (nie brakuje zresztą także postaci znanych z innych komiksów tworzonych przez Millera). Po kilkunastu stronach wszystko jednak wraca do normy. I jest jeszcze jeden wyjątek – w „Tym żółtym draniu” autor „Sin City” wykorzystał żółtą barwę do podkreślenia odmienności jednego z bohaterów; w „Do piekła i z powrotem” skorzystał w tym celu natomiast z kolorów niebieskiego i pomarańczowego. Poza tymi dwiema nowinkami wszystko jest dokładnie na swoim miejscu – i specyficzna gra światłocieniem, i przydający całej opowieści dynamiki sposób kadrowania. Po nieco mniej udanych – głównie od strony scenariuszowej – „Rodzinnych wartościach”, siódmym tomem cyklu Miller wraca do poprzedniego, bardzo wysokiego poziomu całej serii.
koniec
14 listopada 2005
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zmarnowane życie
Paweł Ciołkiewicz

15 XII 2017

Stworzony przez Jeana van Hamme’a oraz Williama Vance’a bohater opłakiwał Marthę jeszcze zanim to stało się modne. Już w pierwszym tomie świetnej serii „XIII", cierpiący wówczas na amnezję mężczyzna, złożył w strugach deszczu płomienny pocałunek na ustach umierającej Marthy Shoebridge.

więcej »

Historia w obrazkach: Bohater każdych czasów
Sebastian Chosiński

14 XII 2017

W październiku minęła dwusetna rocznica śmierci Tadeusza Kościuszki – jednego z najbardziej zmitologizowanych bohaterów narodowego panteonu. O którym podczas szkolnych apelów często mówi się z nabożną czcią, rzadko przy tym eksponując jego unikalny światopogląd. Nie unika tych tematów natomiast Szczepan Atroszko, autor interesującego komiksu „Pół-Jankes, czyli Tadeusz Kościuszko w Ameryce”.

więcej »

Nie ufaj nikomu
Paweł Ciołkiewicz

13 XII 2017

„Lot kruka” to kameralna, nieco poetycka opowieść rozgrywająca się we Francji pod koniec drugiej wojny światowej. Ucieczka dwójki młodych ludzi z aresztu staje się nie tylko początkiem intrygującej znajomości i źródłem wielu kłopotów, ale również okazją do nieco innego spojrzenia na swoje życie.

więcej »

Polecamy

Nieskończoność megalomanii

Marvel:

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Leonidas i Kubuś Puchatek czyli władcy wyobraźni
— Marcin Osuch

Marvel: Witaj ponownie, Frank
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miasto nie do końca warte grzechu
— Konrad Wągrowski

Marvel: Nie ma lepszego niż Wolverine
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rysownicy do ołówków!
— Piotr Czerkawski

Gdy zalewa nas żółć
— Jakub Gałka

300 sukinsynów
— Tomasz Kontny

Nie graj tego więcej, Bob
— Michał R. Wiśniewski

Krótko o komiksach: Styczeń-luty 2005
— Sebastian Chosiński, Wojciech Gołąbowski

Za szybko, za mocno
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Gdzie diabeł nie może, tam Durango pośle…
— Sebastian Chosiński

Przekorna apokalipsa
— Sebastian Chosiński

Radzę ci dobrze: Nie wkurzaj Kurdy’ego!
— Sebastian Chosiński

Dziennikarskie śledztwo Maigreta
— Sebastian Chosiński

Przeznaczenie, którego należy uniknąć
— Sebastian Chosiński

Człowiek-Nietoperz w stylu Jamesa Bonda
— Sebastian Chosiński

Płaszcz i szpada, Londyn i Karaiby
— Sebastian Chosiński

Coraz więcej fantasy
— Sebastian Chosiński

Kuszenie Damiana Wayne’a
— Sebastian Chosiński

A imię jego to Czerwony…
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.