dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

The sens komiksu is out there…

„Kij Bij”, kolejna część cyklu „48 stron” duetu Adler-Piątkowski, prawdopodobnie nie rozczaruje miłośników tej serii, natomiast osoby nieznające przygód Górsky’ego, Butcha, Jerry’ego i Maćka nie powinny po niego sięgać przed przeczytaniem poprzednich tomów. A do tej ostatniej czynności zachęcam bardzo!

Robert Adler, Tobiasz Piątkowski
‹Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij›

Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij
EKSTRAKT:80%
TytułKolejne prawie 48 stron: Kij Bij
Scenariusz (komiks)Robert Adler, Tobiasz Piątkowski
RysunkiRobert Adler
Wydawca Mandragora
Cykl48 stron
ISBN-1083-60352-10-0
Format28s. 170x260mm; oprawa miękka
Cena9,90:
Data wydaniamarzec 2006
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Przykładowa plansza
„48 stron” to dość specyficzny komiks humorystyczno-przygodowy, bazujący na odwołaniach do popkultury, głównie do filmów oraz innych komiksów. Zyskał on sobie znaczną popularność wśród miłośników zwariowanego humoru rodem z Monty Pythona – choć trzeba przyznać, że do zrozumienia niektórych żartów wymagana jest naprawdę niezła znajomość utworów takich, jak film „Matrix” lub komiks „Funky Koval"; bez tego wiele gagów może wydać się zupełnie nieśmiesznych. Osią akcji cyklu (akcji, należy zaznaczyć, traktowanej raczej luźno i będącej w większości pretekstem dla pokazania kolejnych gagów i nawiązań) jest poszukiwanie sensu komiksu przez dwóch policjantów, czarnego i białego, jak to zwykle w filmach sensacyjnych bywa. Poszukiwania sprawiają, że trafiają do innych komiksów, filmów, a nawet programów telewizyjnych.
„Kij Bij” jest związany fabularnie z poprzednim zeszytem cyklu „Maciek. Komix: rewelacja”, bez znajomości którego akcja jest niezrozumiała mimo wprowadzonego przez autorów żartobliwego streszczenia. Właściwie trudno tu już mówić o akcji, bo komiks podzielony jest na oderwane od siebie scenki, co ma po części związek z rozdzieleniem bohaterów (Górsky i Butch, początkowo partnerzy, w „Maćku” stanęli po przeciwnych stronach barykady jako Morfiniusz i Agent Butch), po części z zabawą konwencją i możliwościami komiksu, a po części… trudno powiedzieć, bo zarzut wyczerpywania się pomysłów wydaje mi się nieco za ostry.
Na głównych bohaterów awansowali już od poprzednim zeszycie Jerry i Maciek (jeżeli ktoś nie wie – policjant zmieniony przez podłych autorów w ponętną dziewczynę). Pomimo tytułu większość żartów nawiązuje nie do „Kill Bill”, ale do „Matrixa”… oraz do aktualnych wydarzeń polskiej sceny politycznej, co mam za wielki błąd autorów, ponieważ takie dowcipy szybko się dezaktualizują; kto za pięć-dziesięć lat będzie pamiętał, o co chodziło z kaczkami i teczkami, i kogo to będzie śmieszyło?
Najbardziej z całego tomiku spodobał mi się wątek dresiarzy mówiących literacką staropolszczyzną – i wyjaśnienie, dlaczego tak czynią. Również autoironiczno-postmodernistyczne wstawki z autorami, którzy np. zapomnieli zapisać sobie, jaki jest sens komiksu, nie przestają mnie bawić, choć często były wykorzystywane w poprzednich tomach.
W „Kij Bij” perfekcyjny rysunek Roberta Aldera (moim zdaniem to bodaj jedyny polski komiksiarz, który umie rysować piękne kobiety. Znakomicie wychodzą mu też dynamiczne scen walk, pościgów i wpadania do pomieszczeń, co sprawia, że tomy cyklu „48 stron” jestem w stanie czytać niemal bez końca dla czysto estetycznej przyjemności obcowania z tak ładną kreską) jest jakby nieco mniej perfekcyjny, niektóre kadry wyglądają na rysowane w pośpiechu. Kolorowanie jest według mnie bez zarzutu, natomiast tradycyjnie szwankuje liternictwo. Jest to jedyna słabość tego cyklu: niektóre dymki naprawdę bardzo ciężko przeczytać – „J” wygląda jak „D”, „R” jak „Z” i tak dalej – do tego stopnia, że czasem trzeba prawie domyślać się ich treści na podstawie zawartości kadrów. Z tego powodu umknął mi na przykład dowcip z „policją, która omyłkowo użyła ostrej animacji” i dopiero redakcyjny kolega zwrócił mi uwagę, że ta hentaiowa ilustracja nie jest w tym miejscu tak całkiem bez sensu…
Ocena: 80% – bo to „48 stron”, więc nie dam 70%, a jednocześnie – bo to „48 stron”, więc nie dam 90%, ponieważ poziom jest niższy niż w poprzednich zeszytach…
Plusy:
  • ładny rysunek, dynamiczne kadry
  • humor
Minusy:
  • za krótkie!
  • nieczytelne liternictwo
  • dowcipy o podtekście politycznym
koniec
16 maja 2006
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kadr, który…: Górsky i Butch
— Agnieszka Szady

Polski komiks do kin! Typujmy faworytów
— Esensja

Jubileusz: Ranking Esensji – najlepsze komiksy pięciolecia

Dzień niesnaski
— Michał R. Wiśniewski

Franky Krova atakuje!
— Krzysztof Bartnik

Dwa oblicza duetu Adler/Piątkowski
— Marcin Lorek

Tegoż autora

Przeczytaj to jeszcze raz: Jak architekci dzika łowili
— Agnieszka Szady

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Kura trojańska oraz gladiatorzy na jarmarku
— Agnieszka Szady

Podróż na wschód: Żywot gajdzina poczciwego
— Agnieszka Szady

Hakuna matata i prysiudy
— Agnieszka Szady

Dozwolone od lat… czterdziestu?
— Agnieszka Szady

Kadr, który…: Chlup! do wody
— Agnieszka Szady

Podróż na wschód: Brytyjski oficer w stepie szerokim
— Agnieszka Szady

Podróż na wschód: I oplata mnie jedwabnymi rzemykami przydymionych swoich spojrzeń
— Agnieszka Szady

Literackie koszmary naszego dzieciństwa
— Michał Kubalski, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.