dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Jakie jeszcze miłe niespodzianki mnie dziś czekają?

Komiksy o Dilbercie to codzienna ulga dla setek tysięcy ludzi – współczesnych niewolników open space, wkurzających kolegów i dyrektorów-idiotów. Nie dlatego, że coś się zmienia na lepsze. Dlatego, że mogą pocieszyć się, że inni mają równie źle.

Scott Adams
‹Dilbert: Gdy język ciała zawodzi›

EKSTRAKT:70%
TytułGdy język ciała zawodzi
Tytuł oryginalnyWhen Body Language Goes Bad
Scenariusz (komiks)Scott Adams
RysunkiScott Adams
PrzekładAgnieszka Mitraszewska
Wydawca Egmont
CyklDilbert
ISBN978-83-237-2979-2
Format124s. 215×230mm
Cena24,90
Data wydania5 listopada 2007
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Kim jest Dilbert, wie każdy, kto kiedykolwiek szukał pracy poprzez ogłoszenia gazetowe – już chyba 10 lat bowiem publikowane są paski komiksowe Scotta Adamsa na ostatniej stronie „Gazety Praca”. Dwa wydane właśnie przez Egmont tomy – „Gdy język ciała zawodzi” i „Słowa, których wolelibyśmy nie usłyszeć w czasie oceny rocznej” prezentują wybór prasowych pasków komiksowych z okresu między listopadem 2001 i majem 2003 (w wersji książkowej wydane w Stanach w 2003). Rodzimi poszukiwacze pracy znajdą w nich z pewnością paski znane już z polskich przedruków, ale tylko spośród wersji większych – ośmioobrazkowych. „Dilberty” bowiem dzielą się na dwa rodzaje – krótkie codzienne paski trójobrazkowe, czasem rozciągające się w dłuższą, kilkudniową opowieść, i dłuższe, ośmioobrazkowe wersje niedzielne – zawsze będące osobną całością.
Główną więc zaletą wydania książkowego w porównaniu do codziennej lektury w gazecie czy Internecie będzie więc możliwość prześledzenia od razu całych dłuższych opowieści – a z tych najzabawniejszą będzie chyba historia krótkiej odsiadki dyrektora o sterczących włosach, znakomicie spuentowana („Co się działo, jak byłem w więzieniu?” „Morale poszybowało pod niebo, zyski wzrosły i po raz pierwszy życie nabrało sensu”. „Co za pech, że akurat musiałem opuścić te dwa dni”), warto też zwrócić uwagę na epizod, w którym pracę (na krótko) traci sam Dilbert, oraz doskonały (wzięty bez dwóch zdań z życia) odcinek, w którym dyrektor generalny stara się udowodnić pracownikom, że jest jednym z nich (z wiadomym skutkiem).

Scott Adams
‹Dilbert: Słowa, których wolelibyśmy nie usłyszeć w czasie oceny rocznej›

EKSTRAKT:70%
TytułSłowa, których wolelibyśmy nie usłyszeć w czasie oceny rocznej
Tytuł oryginalnyWords You Don’t Want to Hear During Your Annual Performance Review
Scenariusz (komiks)Scott Adams
RysunkiScott Adams
PrzekładAgnieszka Mitraszewska
Wydawca Egmont
CyklDilbert
ISBN978-83-237-2980-8
Format128s. 215×230mm
Cena24,90
Data wydania5 listopada 2007
Wyszukaj wSkąpiec.pl
A poza tym – jak to w takich zbiorach – raz lepiej, raz nieco gorzej. Trudno się zresztą dziwić – nie jest przecież łatwo codziennie wymyślać coś dowcipnego (choć, jak sam autor przyznaje, cały czas pomagają mu tysiące mieszkańców kubików, wciąż przysyłając przykłady idiotyzmów z ich własnych firm). Przekrojowe spojrzenie na tematykę pasków dilbertowych pozwala zauważyć, że najzabawniejsze są, gdy po prostu pokazują lekko tylko przerysowaną rzeczywistość korporacyjną (najczęściej wykorzystywanym pomysłem jest po prostu mówienie przez pracowników na głos tego, co zwykle się myśli przy kolejnej idiotycznej decyzji dyrekcji), najmniej zaś zabawne, gdy Adams próbuje swych sił w innych tematach, np. komentując kondycję współczesnego człowieka. Nie śmieszy zbytnio zbyt abstrakcyjny dinozaur Bob, a niezmiennie przyprawia o ataki śmiechu mój absolutny idol – Wally, człowiek, który z omijania pracy uczynił już religię, a w swym zajęciu stał się prawdziwym mistrzem, guru (jednym z najlepszych pasków będzie więc tytułowa roczna ocena Wally’ego, podczas której okazuje się, że jako zadanie miał wpisane układanie windowsowych pasjansów). Znakomicie też sprawdzają się sekretarka dyrektora i praktykant Asok – każdy, kto choć przez parę miesięcy pracował w jakiejś dużej firmie, musiał zetknąć się z ich odpowiednikami. A Kotbert, demoniczny dyrektor departamentu zasobów ludzkich, różni się od swych pierwowzorów tylko tym, że jest kotem.
Niezaprzeczalną zaletą wydań książkowych jest możliwość wracania do starych pasków. Dlaczego to robić? Ano dlatego, że każde kolejne zawodowe doświadczenie w nowej firmie musi spowodować, że kolejny zestaw pasków będzie bardziej zrozumiały (np. w tych książkach były to dla mnie żarty ze sprzedawców) i bardziej zabawny.
A na koniec, na zachętę, krótka historyjka. W roli głównej pracownik wracający do biura zapewne po weekendzie:
Co za dzień! Rano chcę wejść do biura – nie działa mój identyfikator, musiałem dostać się tu przez garaż.
Włączam komputer, nie działa moje hasło. Teraz znowu moja poczta głosowa przestała działać!
Ciekaw jestem, jakie jeszcze miłe niespodzianki mnie dziś czekają?.
Lektura historyjek o Dilbercie takich niespodzianek nie wyeliminuje, ale powinna sprawić, że będą one choć odrobinę mniej bolesne.
koniec
18 grudnia 2007
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Tegoż twórcy

Skutki przyjścia do biura w szlafroku
— Agnieszka Szady

Prawo serii
— Wojciech Gołąbowski

Nie pomyl z książkami
— Wojciech Gołąbowski

Adamsa próba uporządkowania pasków
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
— Konrad Wągrowski

Salt ziemi czarnej
— Konrad Wągrowski

Doskonałe „Niedoskonałości”
— Konrad Wągrowski

Boys Are Back in Town
— Konrad Wągrowski

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: The Best of Oferma
— Konrad Wągrowski

Gdzież ta niegdysiejsza arogancka siła młodości?
— Konrad Wągrowski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.