dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Śmiech kontrollowany

Czy to mądrze – zadrzeć z trollem z krainy Troy? Jeśli ktoś czytał dowolny album opowiadający historie z tego świata, zna odpowiedź. Tym, którzy krainy tej jeszcze nie odkryli, podpowiem – nie, nie jest mądrze zadrzeć z trollem. Powiem więcej, to jedna z głupszych rzeczy, jaką można w Troy zrobić. Dama Szurnientha najwyraźniej tego nie wiedziała.

Scotch Arleston, Jean-Louis Mourier
‹Uwięzieni w Darshanie›

EKSTRAKT:80%
TytułUwięzieni w Darshanie
Tytuł oryginalnyLe Prisonniers du Darshan
Scenariusz (komiks)Scotch Arleston
RysunkiJean-Louis Mourier
KolorClaude Guth
Wydawca Egmont
CyklTrolle z Troy
ISBN978-83-237-2893-1
Format64s. 210×290mm
Cena24,90
Data wydania22 października 2007
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Gdyby dla komiksów obowiązywały kategorie wiekowe podobnie jak dla filmów, to żaden z cykli opowiadających o krainie Troy nie mógłby otrzymać „b/o”. Podobnie byłoby w przypadku najnowszej pozycji z serii „Trolle z Troy” – „Uwięzieni w Darshanie”. Głównie za sprawą ponętnej Wahy oraz diety jej przybranych pobratymców.
Dziewiąty tom sagi o trollach z Troy zaczyna się w iście hitchcockowskim stylu. Zamiast trzęsienia ziemi mamy rytualną egzekucję trolla połączoną z wyrywaniem serca gołymi rękoma. Milutko, prawda? A później napięcie rośnie. Wspomniana Szurnientha, chcąc przywołać boga Niemythego, potrzebuje futra z rudych trolląt. Ponieważ rzecz dzieje się w Darshanie, sprawa utkwiła w martwym punkcie, gdyż wszystkie darshańskie trolle są… białe. Wyprawa wysłana na drugi kraniec oceanu przywozi dwa trzytygodniowe, kolorowe trolle. Pech Szurnienthej polega na tym, że ojcem maleństw jest – znany doskonale wielbicielom całego cyklu – Tetram. Ten, odkrywając straszliwą prawdę za pomocą węchu (!), wspierany przez przybraną córkę Wahę, półtrolla Trofiego oraz Gnompoma i Tyneth, rusza w pościg. Jego wściekłość jest tak wielka, że ani ocean (trolle panicznie boją się wody), ani grasujący po nim piraci (wyraźny ukłon w kierunku „Asteriksa”) nie są dla niego przeszkodą. Oczywiście nie wszystko idzie jak po maśle. Ekspedycja Tertrama zostaje rozdzielona. Z bohaterami (prezentowany album jest pierwszym z dwóch opowiadających całą historię) rozstajemy się, gdy każdy z nich znajduje się w co najmniej dwuznacznej sytuacji. Scenarzysta w udany sposób stawia przed nami kolejne znaki zapytania. I jedyne, co pozostaje czytelnikom, to ból oczekiwania na kontynuację.
Rysunki Mouriera to prawdziwa uczta dla oczu miłośników klasycznej kreski. Jego znaki firmowe to wyraźna mimika, dynamika ruchu, dbałość o szczegóły. Mankamentem może być brak wyraźnego zróżnicowania pomiędzy planami. Podobne nasycenie kolorów, niezmieniona grubość kreski. Przy dużym zagęszczeniu kadrów na planszy czasem trzeba się dobrze wpatrywać, aby zrozumieć, co się dokładnie dzieje.
Długo się broniłem przed opowieściami z Troy. Podświadomie uznałem je za niewiele wartą masówkę dla dzieciaków. I jeszcze to mnożenie cykli, tu Lanfeust, tam trolle, a jeszcze coś w kosmosie. Żeby potwierdzić te przypuszczenia, kupiłem jeden album. No i wsiąkłem. Teraz cieszę się, że tak dużo ich wydano. A trolle są jakością same w sobie i dziewiąty album to potwierdza. Nieco odrzucają mnie jednak rysunki, na których latają części ludzkiego ciała, a przedstawiciele homo sapiens są pożerani żywcem przez Tetrama i jego pobratymców. Może tak musi być, żeby trolle były rasą różniącą się od ludzi nie tylko wyglądem? Jeśli tak, to cel został osiągnięty, chociaż chwilami czułem niesmak.
Zalety:
  • trolle, dużo trolli
  • nie dla dzieci (odrobina erotyki)
  • będzie kolejny tom
Wady:
  • niesmaczne sceny
koniec
13 stycznia 2008
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dobrze żarło i zdechło
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
— Marcin Osuch

Dobry komiks, po prostu
— Marcin Osuch

Był sobie zamach
— Marcin Osuch

Ta-pa-ti-ti!!!
— Marcin Osuch, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: The Best of Nerwosolek
— Marcin Osuch

BD znaczy Komiks #1: Powrót Bragona
— Marcin Osuch

Weekendowa Bezsensja: The Best of Hegemon
— Marcin Osuch

Obsesja Skywalkera
— Marcin Osuch

Najlepszy, zdecydowanie najlepszy
— Marcin Osuch

Powrót superbohatera
— Marcin Osuch

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.