Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 25 czerwca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Gdy zalewa nas żółć

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak żyć w świecie bez zasad, w zepsutym i okrutnym społeczeństwie? Chwycić za spluwę? Można, ale najpierw samemu trzeba pewnych zasad przestrzegać – zdaje się mówić „Tym żółtym draniem” Frank Miller. To prosta, podstawowa wręcz lekcja, ale jak wspaniale opowiedziana!

Frank Miller
‹Miasto Grzechu #4: Ten żółty drań (Wydanie II)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTen żółty drań (Wydanie II)
Tytuł oryginalnySin City: That Yellow Bastard
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2008
RysunkiFrank Miller
Wydawca Egmont
CyklMiasto Grzechu
ISBN978-83-237-2938-9
Format240s. 175×265 mm
Cena45,00
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 50,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
„Ten żółty drań” to najlepsza opowieść z Miasta Grzechu. Tak, wiem, zaraz podniosą się głosy wielbicieli Dwighta, Gail z koleżankami, a szczególnie Marva, że historie tych bohaterów są równie dobre. Jasne, całe „Sin City” jest pełne perełek, a pierwszy album to prawdziwy majstersztyk kryminału noir, ale to historia Johna Hartigana niesie ze sobą największy ładunek emocjonalny, jest perfekcyjnie skonstruowana i świetnie poprowadzona. Powiedzmy więc inaczej: dla miłośników tradycyjnych historii, gdzie nawet anty-bohater okazuje się nie być wcale taki „anty”, „Ten żółty drań” będzie najciekawszą opowieścią z Miasta Grzechu.
Przede wszystkim dlatego, że John Hartigan jest jednym z „ostatnich sprawiedliwych”, postacią bardzo pozytywną na tle psychopatów, zwyrodnialców i kryminalistów zaludniających Sin City. Twardy, nieprzekupny glina z zasadami, znienawidzony przez swoich skorumpowanych współpracowników, musi się podobać. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze: akurat ta postać nie ma trudności, by jawić się jako kryształowa – na tle Roarka Juniora każdy by był. W „Żółtym draniu” Frank Miller dotyka bowiem jednego z największych tabu naszej kultury: pedofilii. Ludożerca Kevin z pierwszego albumu, chyba najbardziej pokręcona postać w całej serii, był groteskowy, bo mało realistyczny. Roark Junior jest przerażający, bo zwyczajny, a tym samym realny: tchórz, miotany wewnętrznymi demonami wariat, a jednocześnie zepsute dziecko pewne ochronnych skrzydeł swojego ojca. Gwałci bezkarnie nieletnich, dopóki na jego trop nie wpada Hartigan. Twardemu policjantowi udaje się uratować Nancy, niedoszłą ofiarę, i okaleczyć Juniora, ale i jego dosięgają macki Roarków. Ranny, ze zniszczonym życiem rodzinnym, ląduje w więzieniu, a jego jedynym pocieszeniem są listy od wdzięcznej Nancy. Które pewnego dnia przestają przychodzić.
Hartigan jest postacią tragiczną, trochę może wtórną, ale nieodmiennie fascynującą. To nic, że podstarzałych, twardych, cynicznych i zgorzkniałych stróżów prawa znamy na pęczki – od Philipa Marlowe’a, przez Harry’ego Calahana1), po Johna McClane’a. Hartigan fascynuje, bo jest taki, jaki powinien być: twardy, brutalny dla wrogów i zboczeńców, ale jednocześnie melancholijny, pragnący czułości i wierzący w ulotne wartości. Właściwie ikona, a nie człowiek z krwi i kości, ale tego właśnie wymagała konwencja. „Ten żółty drań” jest bowiem stuprocentowym czarnym kryminałem i przedstawiony w nim brudny i chory świat potrzebuje kogoś, kto będzie wierny zasadom, uczciwy. No i, last but not least, Hartigan jest na ścieżce zemsty, a to nie tylko fascynuje, ale i daje czytelnikowi namiastkę katharsis.
Ale nie samym bohaterem i konwencją komiks stoi. „Ten żółty drań”, podobnie jak cały cykl, to chyba najdoskonalsze graficznie dzieło Millera. Już nie pełne niedociągnięć jak „Ronin” ani kuriozalnie pokraczne jak „Mroczny Rycerz kontratakuje”. Zapewne w jakimś stopniu to zasługa tematyki – umowna, złożona z plam tuszu i swobodnych kresek maniera rysowania Millera bardziej pasuje do czarno-białego kryminału, niż kolorowych opowiastek o superbohaterach albo Spartanach. Może nie ma tu tak wielu kadrów rzucających na kolana, jak kilka z historii Marva (co nie znaczy, że nie znajdzie się kilka naprawdę świetnych), ale za to użycie koloru żółtego u tytułowego drania daje jeszcze lepsze efekty niż czerwień Goldie.
Właściwie „Żółtego drania” można odradzić tylko jednej grupie czytelników – zbyt wrażliwym. Komiks, tak jak cała seria, jest mroczny i brutalny, nie oszczędza ani swoich bohaterów, ani czytelnika. Jeśli jednak nie przeraża Was niesprawiedliwość, okrucieństwo i tryskająca krew, a chcecie się utwierdzić w tym, że dobro może zwyciężyć nawet w zepsutym świecie – czytajcie koniecznie.
koniec
15 listopada 2008
1) On też kojarzy się najbardziej z Hartiganem, nic dziwnego, że w filmie w tej roli widziano najchętniej Clinta Eastwooda. Okazało się jednak, że – pozostając na tej samej orbicie – Bruce Willis był równie dobrym wyborem.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Nieźle jak na Fantastyczną Czwórkę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 VI 2017

Tego nie dało się uniknąć. W kolekcji poświęconej najważniejszym postaciom Domu Pomysłów obowiązkowo musiało znaleźć się miejsce dla Fantastycznej Czwórki. W Superbohaterach Marvela pod pozycją jedenastą.

więcej »

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 VI 2017

Wonder Woman przez lata była u nas traktowana po macoszemu. Ostatnio jednak, głównie dzięki wydawnictwu Egmont, nieco nadrabiamy straty. Jest także pozytywny aspekt tej sytuacji: otrzymujemy samą esencję najlepszych komiksów jej poświęconych. Jak te, które wypełniają tom pierwszy nowej serii DC Deluxe poświęconej Amazonce, ze scenariuszem Grega Rucki.

więcej »

Zbrodniarz i panna
Sebastian Chosiński

22 VI 2017

Życie na Dzikim Zachodzie nie było sielankowe. Zwłaszcza gdy na dodatek wykonywało się zawód grabarza. A jednak Jonas Crow zdecydował się na taką profesję. Jakby chciał przed czymś uciec, przekonany, że wśród trupów nie czyha na niego tyle niebezpieczeństw co wśród żywych. Jeżeli naprawdę tak właśnie myślał, był w wielkim błędzie, o czym dobitnie przekonuje trzeci tom serii – „Ogr z Sutter Camp”.

więcej »

Polecamy

Wróg czy przyjaciel?

Kadr, który…:

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

W ciemnym, zabagnionym lesie
— Wojciech Gołąbowski

Pędzący Niedźwiedź (ale nie Indianin)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Hrabia narozrabia?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przynęta
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Tegoż twórcy

Leonidas i Kubuś Puchatek czyli władcy wyobraźni
— Marcin Osuch

Marvel: Witaj ponownie, Frank
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miasto nie do końca warte grzechu
— Konrad Wągrowski

Marvel: Nie ma lepszego niż Wolverine
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rysownicy do ołówków!
— Piotr Czerkawski

„Miłość drogę zna…”
— Sebastian Chosiński

300 sukinsynów
— Tomasz Kontny

Nie graj tego więcej, Bob
— Michał R. Wiśniewski

Krótko o komiksach: Styczeń-luty 2005
— Sebastian Chosiński, Wojciech Gołąbowski

Za szybko, za mocno
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.