dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Powrót Cycoliny

Jeden z najpopularniejszych polskich blogów komiksowych w końcu doczekał się wersji papierowej. „Boli.blog” artysty, który skrywa się za dźwięcznym pseudonimem „au”, to soft porno przeplatane komentarzem politycznym. Nie brakuje też nagich piersi, które w każdym wymiarze obecne są na kartach albumu.

Au
‹boli.blog›

EKSTRAKT:70%
Tytułboli.blog
Scenariusz (komiks) Au
Rysunki Au
WydawcaKiller Panda Publishing
Cena25,00
Data wydanialistopad 2008
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Komiks składa się z pasków o różnej objętości i tematyce, które wzbogacone zostały o „śladową ilość materiałów niepublikowanych”. Młodzi ludzie, bohaterowie większości kadrów, zmagają się z kuriozalnymi sytuacjami społecznymi lub mocują z własnymi ciałami podczas łóżkowych zapasów. Autor w prześmiewczy sposób przedstawia wybrane kampanie społeczne: zachęca dziewczęta do ustępowania miejsca starszym w tramwaju (bo ich ślina może kapać na dekolt), niewsiadania do samochodu po pijaku i wzięcia udziału w wyborach. Wszystko to artysta przedstawia zadziornie i humorystycznie, co dodatkowo potęgują jego sarkastyczne wpisy blogowe.
Wyrazy uznania należą się wydawcy za zachowanie blogowej struktury całego komiksu. Możliwość skonfrontowania treści kadrów z datą danego wpisu poszerza interpretację: autor wielokrotnie odwołuje się do wydarzeń politycznych, bez znajomości których odbiorca nie dostrzeże i nie zrozumie jadu zawartego w komentarzu. Artysta nie żałuje razów żadnej opcji politycznej, nawiązuje do haseł wyborczych i wypowiedzi głów najważniejszych partii. Dostaje się także wojsku – żołnierze są częstymi bohaterami „boli.blogu”, a wiele rysunków artysty ma charakter antywojenny.
To, co rzuca się w oczy począwszy od okładki, to erotyka. Nie są to jednak sugestywne i pełne delikatnego uroku kadry, a raczej dość wulgarne i prostackie rysunki spółkujących bohaterów. Momentami przypominają one szkice ujęć z filmu porno i paradoksalnie właśnie takie podejście do tematu sprawdza się fenomenalnie – fuzja kultury popularnej z pornografią sprawia, że wartość rozrywkowa tego albumu rośnie. Trudno nie uśmiechnąć się szczerze, gdy bohaterowie przeglądają swoją kolekcję filmów, by wybrać jakieś dzieło na wieczorny seans (a do wyboru mają „Członka z żelaza”, „Poszukiwaczy zaginionej szparki”, „Człowieka z bielizną” i „Babe Runnera”). Wartość rozrywkowa tego albumu jest niezaprzeczalna.
„Boli.blog” byłby znacznie mniej atrakcyjny, gdyby nie doskonałe rysunki autora. Z pozoru niedbałe, schematyczne kadry doskonale nadają się do tego typu twórczości. Uproszczona kreska dopełnia blogowy i jakby szkicowy charakter całego albumu, a dominującym elementem wielu kadrów są piersi, które wydają się być ulubionym tematem artysty. Nietrudno stwierdzić, że przez lata prowadzenia swojego komiksowego blogu autor właśnie rysowanie piersi wyćwiczył najbardziej. Jego wysiłek miejscami zniweczył wydawca, który nie dopilnował drukarzy, przez co niektóre rysunki zostały dotknięte ciężką pikselozą. Niestety, jest to widoczne nawet na okładce, która mimo że ciekawa i zachęcająca, stanowi jednocześnie znak ostrzegawczy i zapowiedź dalszych drukarskich potknięć w albumie.
Na polskim rynku komiksowym publikacja „boli.blogu” była sporym wydarzeniem. I słusznie, bo to dzieło pouczające, które przyswaja się bez bólu. Do księgarń trafiła niewielka liczba egzemplarzy tego komiksu, więc czytelnikom na otarcie łez proponuję odwiedziny sieciowego boli.blogu.
koniec
30 stycznia 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Tegoż autora

Korepetycje u żółtodziobów
— Paweł Sasko

Prywatnie o powstańcach
— Paweł Sasko

Na początku był chaos i tak już pozostało
— Paweł Sasko

Jesteśmy parawanami Jedi!
— Paweł Sasko

Historia suspensorium samego Vadera
— Paweł Sasko

W pogoni za skalpem Złamanego Nosa
— Paweł Sasko

Kozacka twoja mać
— Paweł Sasko

Sny Ozrabala
— Paweł Sasko

Reedycja symbolu
— Paweł Sasko

Gaimańska fantazja
— Paweł Sasko

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.