dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Na razie pobudzamy apetyt

Z „Hectorem Umbrą” jest trochę tak jak z pierwszym sezonem „Lost – Zagubieni”. Intryguje, zaciekawia, ale aby ocenić całość, będziemy musieli zaczekać aż do momentu, gdy dowiemy się, w jakim dokładnie kierunku ta nieco szalona historia się potoczy.

Uli Oesterle
‹Hector Umbra #1 Daleko od Osaki›

EKSTRAKT:70%
TytułHector Umbra #1 Daleko od Osaki
Tytuł oryginalnyFern von Osaka
Scenariusz (komiks)Uli Oesterle
RysunkiUli Oesterle
Wydawca Taurus Media
CyklHector Umbra
Data wydaniamarzec 2009
Wyszukaj wSkąpiec.pl
„Daleko od Osaki” to bowiem dopiero pierwszy tom trylogii komiksowej Uliego Oesterlego, historia rozpoczynająca całą intrygę. Właściwie aby nie odbierać przyjemności z lektury, opis komiksu powinienem skończyć na stwierdzeniu, że zaczyna się on jak opowieść obyczajowa, rozgrywająca się na tle współczesnego Monachium, głównie w klimatach tamtejszych klubów tanecznych. W tej scenerii doskonale odnajduje się tytułowy bohater, malarz Hector Umbra. Luzak, bywalec klubów ma jednak również swoje problemy Niedawno zmarł jeden z jego przyjaciół, drugi – DJ japońskiego pochodzenia o imieniu Osaka – właśnie zaginął. Hector rozpoczyna śledztwo, które prowadzi go w naprawdę zaskakujące dla niego (i czytelnika) miejsca…
Oesterle w warstwie obyczajowej swej historii opisuje doskonale sobie znane środowisko – sam autor pochodzi wszak z Monachium. Można założyć, że typy bohaterów komiksu mają jakieś realne odpowiedniki. Jednak w momencie, gdy zaczynamy sądzić, że komiks jest nieco nietypową opowieścią obyczajową, nastepuje zwrot akcji po prostu wciskający czytelnika w fotel. A dalej wszystko wydaje się być możliwe – historia obyczajowa popada w surrealizm, opowieść realistyczna miesza się z fantastyką i groteską, historia detektywistyczna z satyrą i obserwacją społeczną, prowadząc czytelnika w zupełnie niezanane rejony. Ale co nas czeka na końcu?
Widać, że dla Oesterlego graficznym wzorem był twórca Hellboya, Mike Mignola – podobnie konstruowane są tu mroczne kadry, podobnie groteskowo ukazywane są postacie. Nie mogłem się też oprzeć skojarzeniom nam bliższym – nastrój opowieści i nieco grafika przypomina dzieła Krzysztofa Gawronkiewicza (zarówno we wspołpracy z Dennisem Wojdą, jak i Grzegorzem Januszem). Więcej może u Oesterlego wątków realistycznych, za to styl rysowania bardziej swobodny i umowny.
Pierwsza część „Hectora Umbry” niczego nie wyjaśnia, niczego nie domyka. Wprowadza obszerną galerię intrygujących bohaterów (niektórzy – na razie jedynie zdawkowo zaznaczeni, z pewnością będą mieli pole do popisu w przyszłości), zaznacza wątki i każe czekać na dalsze części.
koniec
11 marca 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Inne recenzje

WSK 2009: Z notatnika rysownika (1)
— Marcin Osuch, Paweł Sasko

Tegoż autora

Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
— Konrad Wągrowski

Salt ziemi czarnej
— Konrad Wągrowski

Doskonałe „Niedoskonałości”
— Konrad Wągrowski

Boys Are Back in Town
— Konrad Wągrowski

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: The Best of Oferma
— Konrad Wągrowski

Gdzież ta niegdysiejsza arogancka siła młodości?
— Konrad Wągrowski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.