Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Esensja czyta dymki: Maj-czerwiec 2009

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 [2]
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Czwarta siła
Konrad Wągrowski [60 %]
Kolejna space opera na naszym rynku. Kiedyś szalałem za tego rodzaju komiksami, tym razem przyjmuję je nieco chłodniej. Co nie znaczy, że „Czwarta siła” jest jakąś niedoróbką, co to, to nie. Fabularnie otrzymujemy dość ciekawą i w miarę oryginalną opowieść o Nadistocie i wszelkich z tego wynikających błogosławieństwach i przekleństwach (tych ostatnich nieco więcej), z wystarczająco wyrazistymi postaciami (jak na tego rodzaju opowieść). Paradoksalnie jednak, ocenę komiksu obniża grafika Gimeneza, która przecież wcześniej doskonale sprawdziła się w „Metabaronach”. Tym razem jego kadry są po prostu przeładowane szczegółami, w dodatku niezbyt wyrazistymi, co w dużej mierze powoduje zmęczenie podczas lektury.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Towarzysze zmierzchu
Konrad Wągrowski [80 %]
Bez dwóch zdań, jeden z najciekawszych komiksów wydanych w Polsce w ostatnich miesiącach. Stwierdzenie „jeden z najciekawszych” w tym przypadku będzie tożsame jednak z pojęciem „niełatwy”. Choć rysowany realistyczną kreską, choć bez eksperymentów formalnych, o klasycznej kompozycji kadrów, wymaga jednak bardzo wytężonej uwagi podczas czytania, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że niezbędna będzie ponowna lektura. Decyduje o ty niesamowita narracyjna „gęstość” tej opowieści, nagromadzenie informacji na planszy, czy to w szczegółowym rysunku, czy też w rozbudowanych, dialogach. Ale to nie wszystko – bo sama podstawa tej historii nie należy do lekkiej kategorii. Otrzymujemy tu mroczną, bardzo brutalną i naturalistyczną opowieść z czasów Wojny Stuletniej, z elementami magii, legendy, ale też solidną podbudową historyczną. Aby nie było łatwo, narracja przeplata różne plany czasowe i lokalizacje, świat realny i oniryczny, a ty, drogi czytelniku – musisz z tego zbudować sobie swoją wizję. Ale dla chcących podjąć to wyzwanie, nagroda będzie niemała – fascynująca, złożona opowieść, z wcale niejednoznacznymi bohaterami na długo zapada w pamięć.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Konrad Wągrowski [60 %]
„Na szybko spisane 1980-1990” było doskonałą wyprawą w lata 80., komiksem, który w bardzo zręczny sposób prowadził interesującą opowieść, jednocześnie znakomicie chwytając klimat owej dekady, z różnymi ciekawostkami i zapomnianymi drobiazgami, świetnie grając na nucie nostalgii czytelnika, który żył w owych czasach (czyli np. mnie). Część druga opowiada o kolejnej dekadzie, czasów znów przecież bardzo ciekawych, na dodatek dotykając ciężkiego okresu dojrzewania bohatera, ale już takiego wrażenia nie robi. Chwała Śledziowi, że nie poszedł prostą historią młodzieńczych dramatów (jakiej mnóstwo otrzymujemy w filmach czy serialach młodzieżowych), chwała , że ustrzegł się kalkowania oklepanych rozwiązań, ale opisane nastoletnie lata bohatera po prostu nie są zbyt interesujące (nawet w obiecującym i całkiem szczerym kontekście inicjacji seksualnej). Dorobiliśmy się więc bardzo solidnego, niegłupiego, pełnego celnych spostrzeżeń komiksu obyczajowego traktującego o… nudnej egzystencji. Dla niektórych to będzie pewnie zaletą, ja jednak czekam, by dowiedzieć się dlaczego przeprowadzka do akademika ma być zstąpieniem do piekieł. Ale to zapewne zobaczymy w roku 2010. A czy na następny tom trzeba będzie poczekać już dekadę…?
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

„Numer 73304-23-4153-6-96-8”
Konrad Wągrowski [70 %]
Pierwsze dwa wydane u nas albumy Thomasa Otta – „Exit” i „Cinema Panoptikum” były dla mnie objawieniem. Niesamowity klimat opowieści grozy (bardzo trudny przecież do uzyskania w komiksie). Narracja całkowicie pozbawiona dymków, ale przecież niebędąca w żadnym stopniu dziwnym eksperymentem, w pełni przejrzysta i zrozumiała, czy to w przypadku dłuższej opowieści, czy komiksowego opowiadania. Wreszcie ten sposób tworzenia obrazka, przez wydrapywanie białych linii na czarnym tle – z jednej strony budzący szacunek precyzją i starannością, z drugiej wspierający budowę owego niepowtarzalnego nastroju grozy. Kolejny komiks, o jakże łatwym do zapamiętania tytule „Numer 73304-23-4153-6-96-8” oczywiście potwierdza wszelkie powyższe zalety twórczości Otta, z drugiej jednak strony nie robi już aż takiego wrażenia. Po prostu nie jest już nowością, czymś zaskakującym i nowatorskim. Ale jednak trzeba przyznać, że pomysł karteczki z liczbami, które zaczynają prześladować bohatera, stając się dla niego najpierw darem niebios, by stać się przekleństwem i zgubą, ma dobrze wykorzystany potencjał.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Jam jest legion t.1: Faun tańczący
Jakub Gałka [50%]
Pisząc o nazistowskich wunderwaffe opierających się na okultyzmie trudno uwolnić się od sztampy - twórcom tego komiksu niespecjalnie się udało. Czytelnika nie są w stanie zaskoczyć ani brutalnym okrucieństwem hitlerowskich eksperymentatorów ani pomysłem polegającym na wprzęgnięciu w historię wampirów (o czym informacje oczywiście starają się dawkować oszczędnie, ale trzeba być wyjątkowo ograniczonym by się nie zorientować po tropach w rodzaju „brak krwi w ciele denata”). O rysunkach można powiedzieć, że są i nie przeszkadzają, a o fabule, że jest i czasem irytuje. Bo scenarzysta chyba nie zauważył, że zajmuje się ogranym tematem i stara się jak najdłużej utrzymać czytelnika w nieświadomości, zapełniając kolejne strony nudnym dochodzeniem, pełnym nic nie wnoszących dialogów. A może robi to specjalnie, bo wie, że nie ma nic nowego i ciekawego do powiedzenia? Tak czy inaczej fabuła trochę nudzi powolnością, a jednocześnie dezorientuje mnogością wątków i postaci. Może w następnych tomach będzie lepiej, ale na razie jest co najwyżej średnio.
koniec
« 1 [2]
20 lipca 2009
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Przejąć władzę nad wszechświatem
Paweł Ciołkiewicz

17 I 2018

Szósty tom zbiorczego wydania „Storma” zawiera kontynuację „Kronik Pandarwiańskich”. Współpraca Lawrence’a z Lodewijkiem układa się coraz lepiej, a Pandarwia staje się coraz bardziej intrygującym miejscem, w którym nie brakuje żądnych władzy szaleńców. Po Marduku poznajemy bowiem dwóch braci walczących ze sobą o władzę nad Aromaterą.

więcej »

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 I 2018

W styczniowych króciakach komiksowych najnowszy „Usagi” i kilka starszych pozycji.

więcej »

Nowa nadzieja w Kolekcji
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 I 2018

Całkiem nieoczekiwanie wydawnictwo DeAgostini wprowadziło na rynek nową kolekcjonerską serię. Portfele fanów „Gwiezdnych Wojen” nie będą miały lekko, albowiem Kolekcja Komiksów Star Wars zapowiada się nad wyraz interesująco.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Właściwy człowiek na właściwym koniu
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Niech Kapistran bęc, a Makary ryms!
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Ten Bałtyk to ocean czy jezioro?
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Tytus i szabla amerykańskiego szpiega
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Niech plusy nie przysłonią minusów
— Konrad Wągrowski

Naziści w Transylwanii
— Sebastian Chosiński

W jednym ciele dziewcząt wiele
— Paweł Sasko

3 to liczba doskonała
— Daniel Gizicki

Z tego cyklu

Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Grudzień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Sierpień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Czerwiec 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Maj 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Narzędzie zemsty
— Marcin Osuch

Swobodna ekipa kontratakuje
— Paweł Ciołkiewicz

Kapitan Żbik: Korzeń też psuje się od głowy
— Sebastian Chosiński

Samotność przywódcy
— Marcin Osuch

Uciec przed nocą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek, zwierzę w świecie zombie
— Marcin Osuch

Niewiele brakowało, by wygrali wojnę
— Sebastian Chosiński

Papcio Chmiel – życie i dzieło
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwadzieścia lat koszmarów
— Konrad Wągrowski

Osiemnaście mieć lat… i całe życie przed sobą
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Blaski i cienie świata liliputów
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Seks taumiczny
— Marcin Osuch

Raczej uczy niż bawi
— Marcin Osuch

Esensja czyta: Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

„Love Story” w wykonaniu Patryka Vegi
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Paddington daje sobie radę
— Konrad Wągrowski

Sympatyczna telepatyczna błahostka
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.