dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Esensja czyta dymki: Maj-czerwiec 2009

Strona [«][‹] 2 z 2 [›][»]

Konrad Wągrowski [60 %]
Kolejna space opera na naszym rynku. Kiedyś szalałem za tego rodzaju komiksami, tym razem przyjmuję je nieco chłodniej. Co nie znaczy, że „Czwarta siła” jest jakąś niedoróbką, co to, to nie. Fabularnie otrzymujemy dość ciekawą i w miarę oryginalną opowieść o Nadistocie i wszelkich z tego wynikających błogosławieństwach i przekleństwach (tych ostatnich nieco więcej), z wystarczająco wyrazistymi postaciami (jak na tego rodzaju opowieść). Paradoksalnie jednak, ocenę komiksu obniża grafika Gimeneza, która przecież wcześniej doskonale sprawdziła się w „Metabaronach”. Tym razem jego kadry są po prostu przeładowane szczegółami, w dodatku niezbyt wyrazistymi, co w dużej mierze powoduje zmęczenie podczas lektury.
Konrad Wągrowski [80 %]
Bez dwóch zdań, jeden z najciekawszych komiksów wydanych w Polsce w ostatnich miesiącach. Stwierdzenie „jeden z najciekawszych” w tym przypadku będzie tożsame jednak z pojęciem „niełatwy”. Choć rysowany realistyczną kreską, choć bez eksperymentów formalnych, o klasycznej kompozycji kadrów, wymaga jednak bardzo wytężonej uwagi podczas czytania, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że niezbędna będzie ponowna lektura. Decyduje o ty niesamowita narracyjna „gęstość” tej opowieści, nagromadzenie informacji na planszy, czy to w szczegółowym rysunku, czy też w rozbudowanych, dialogach. Ale to nie wszystko – bo sama podstawa tej historii nie należy do lekkiej kategorii. Otrzymujemy tu mroczną, bardzo brutalną i naturalistyczną opowieść z czasów Wojny Stuletniej, z elementami magii, legendy, ale też solidną podbudową historyczną. Aby nie było łatwo, narracja przeplata różne plany czasowe i lokalizacje, świat realny i oniryczny, a ty, drogi czytelniku – musisz z tego zbudować sobie swoją wizję. Ale dla chcących podjąć to wyzwanie, nagroda będzie niemała – fascynująca, złożona opowieść, z wcale niejednoznacznymi bohaterami na długo zapada w pamięć.
Konrad Wągrowski [60 %]
„Na szybko spisane 1980-1990” było doskonałą wyprawą w lata 80., komiksem, który w bardzo zręczny sposób prowadził interesującą opowieść, jednocześnie znakomicie chwytając klimat owej dekady, z różnymi ciekawostkami i zapomnianymi drobiazgami, świetnie grając na nucie nostalgii czytelnika, który żył w owych czasach (czyli np. mnie). Część druga opowiada o kolejnej dekadzie, czasów znów przecież bardzo ciekawych, na dodatek dotykając ciężkiego okresu dojrzewania bohatera, ale już takiego wrażenia nie robi. Chwała Śledziowi, że nie poszedł prostą historią młodzieńczych dramatów (jakiej mnóstwo otrzymujemy w filmach czy serialach młodzieżowych), chwała , że ustrzegł się kalkowania oklepanych rozwiązań, ale opisane nastoletnie lata bohatera po prostu nie są zbyt interesujące (nawet w obiecującym i całkiem szczerym kontekście inicjacji seksualnej). Dorobiliśmy się więc bardzo solidnego, niegłupiego, pełnego celnych spostrzeżeń komiksu obyczajowego traktującego o… nudnej egzystencji. Dla niektórych to będzie pewnie zaletą, ja jednak czekam, by dowiedzieć się dlaczego przeprowadzka do akademika ma być zstąpieniem do piekieł. Ale to zapewne zobaczymy w roku 2010. A czy na następny tom trzeba będzie poczekać już dekadę…?
Konrad Wągrowski [70 %]
Pierwsze dwa wydane u nas albumy Thomasa Otta – „Exit” i „Cinema Panoptikum” były dla mnie objawieniem. Niesamowity klimat opowieści grozy (bardzo trudny przecież do uzyskania w komiksie). Narracja całkowicie pozbawiona dymków, ale przecież niebędąca w żadnym stopniu dziwnym eksperymentem, w pełni przejrzysta i zrozumiała, czy to w przypadku dłuższej opowieści, czy komiksowego opowiadania. Wreszcie ten sposób tworzenia obrazka, przez wydrapywanie białych linii na czarnym tle – z jednej strony budzący szacunek precyzją i starannością, z drugiej wspierający budowę owego niepowtarzalnego nastroju grozy. Kolejny komiks, o jakże łatwym do zapamiętania tytule „Numer 73304-23-4153-6-96-8” oczywiście potwierdza wszelkie powyższe zalety twórczości Otta, z drugiej jednak strony nie robi już aż takiego wrażenia. Po prostu nie jest już nowością, czymś zaskakującym i nowatorskim. Ale jednak trzeba przyznać, że pomysł karteczki z liczbami, które zaczynają prześladować bohatera, stając się dla niego najpierw darem niebios, by stać się przekleństwem i zgubą, ma dobrze wykorzystany potencjał.
Pisząc o nazistowskich wunderwaffe opierających się na okultyzmie trudno uwolnić się od sztampy - twórcom tego komiksu niespecjalnie się udało. Czytelnika nie są w stanie zaskoczyć ani brutalnym okrucieństwem hitlerowskich eksperymentatorów ani pomysłem polegającym na wprzęgnięciu w historię wampirów (o czym informacje oczywiście starają się dawkować oszczędnie, ale trzeba być wyjątkowo ograniczonym by się nie zorientować po tropach w rodzaju „brak krwi w ciele denata”). O rysunkach można powiedzieć, że są i nie przeszkadzają, a o fabule, że jest i czasem irytuje. Bo scenarzysta chyba nie zauważył, że zajmuje się ogranym tematem i stara się jak najdłużej utrzymać czytelnika w nieświadomości, zapełniając kolejne strony nudnym dochodzeniem, pełnym nic nie wnoszących dialogów. A może robi to specjalnie, bo wie, że nie ma nic nowego i ciekawego do powiedzenia? Tak czy inaczej fabuła trochę nudzi powolnością, a jednocześnie dezorientuje mnogością wątków i postaci. Może w następnych tomach będzie lepiej, ale na razie jest co najwyżej średnio.
koniec
Strona [«][‹] 2 z 2 [›][»]
20 lipca 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Właściwy człowiek na właściwym koniu
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Niech Kapistran bęc, a Makary ryms!
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Ten Bałtyk to ocean czy jezioro?
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Tytus i szabla amerykańskiego szpiega
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Ci wspaniali harcerze w swych niezwykłych maszynach
— M. Fitzner, Marcin Osuch

Tytus, Romek i A’Tomek: Niech plusy nie przysłonią minusów
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: The best of Tytus
— Marcin Osuch

Naziści w Transylwanii
— Sebastian Chosiński

Bardzo nam wesoło, bo z nami de Zoo!
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Po komiks marsz: Lipiec 2010
— Esensja

Po komiks marsz: Czerwiec 2010
— Esensja

Po komiks marsz: Maj 2010
— Esensja

Po komiks marsz: Styczeń 2010
— Esensja

Po komiks marsz: Listopad 2009
— Esensja

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Po komiks marsz: Październik 2009
— Esensja

Japonia widziana oczami 10 autorów – plansze

Po komiks marsz: Wrzesień 2009
— Esensja

Tytus, Romek i A’Tomek: Dziś w Bieszczadach jest wesoło, przybył tu Tytus de Zoo
— M. Fitzner

Tegoż autora

Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
— Marcin Osuch

Mała Esensja: Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
— Konrad Wągrowski

Salt ziemi czarnej
— Konrad Wągrowski

Doskonałe „Niedoskonałości”
— Konrad Wągrowski

Boys Are Back in Town
— Konrad Wągrowski

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Dobry komiks, po prostu
— Marcin Osuch

Weekendowa Bezsensja: „Wieści Alternatywne” – nr 7/2010 (7)
— Wojciech Gołąbowski, Magda Jurowicz

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.