dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie:

Komiksy

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Piękne krajobrazy… i nic więcej

Nieme komiksy Thomasa Otta bardzo dobrze się sprzedawały. Kultura Gniewu idzie więc za ciosem i wydaje kolejne bezdymkowe powieści graficzne. Tym razem pod prasę drukarską dostał się „Przybysz” Shauna Tana.

Shaun Tan
‹Przybysz›

EKSTRAKT:60%
TytułPrzybysz
Scenariusz (komiks)Shaun Tan
RysunkiShaun Tan
Wydawca Kultura Gniewu
Data wydanialuty 2009
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Shaun Tan przelał na papier wspomnienia swoich rodziców imigrantów. Wspierając się materiałami dotyczącymi napływu ludności do Ameryki na początku XX wieku, stworzył niespotykany, baśniowy świat, pełen niezwykłych stworzeń, steampunkowych sterowców i innych dziwnych urządzeń. W tej krainie musi się odnaleźć bezimienny protagonista, który przybył tutaj w poszukiwaniu lepszego życia. Gdyby jednak „obedrzeć” opowieść ze swojego niecodziennego świata, to historia ta jest niestety sztampowa i nieciekawa.
Fabuła „Przybysza” jest prosta i niezbyt pasjonująca. Mężczyzna w średnim wieku, głowa rodziny, zostawia w domu swoją żonę i córkę i wyrusza „za chlebem” na wielkim okręcie. Następnie w krainie pełnej zaskakujących fantastycznych elementów zmaga się z typowymi trudnościami emigrantów – przełamywaniem barier komunikacyjnych, szukaniem lokum i pracy, tęsknotą za rodziną. W międzyczasie poznaje innych ludzi i słucha historii ich życia i poznaje przyczyny, które ich zmusiły do emigracji. Na następne kartki zerkamy jednak, aby pozachwycać się kreską Tana, a nie aby poznać dalsze przygody głównego bohatera. Od razu widać, że autor jest głównie ilustratorem. Brakuje tu sprawnego pióra zdolnego scenarzysty, który wiedziałby, co zrobić z niewątpliwym talentem, jakim jest Australijczyk. Historia miała duży potencjał, wykreowany świat jest intrygujący – szkoda że nie udało się z niego wycisnąć niczego więcej.
Komiks ten nie powstał jednak, aby czytelnik zachwycał się jego głębią, przesłaniem i fabułą. Najważniejszym atutem są rysunki – i to jakie rysunki! Przypominają one dawne litografie spotykane w książkach dla dzieci z połowy XX wieku i różnią się bardzo od tego, do czego przyzwyczaił nas rynek. Najczęściej występują w 12 niewielkich, kwadratowych kadrach na stronę, przeplatane są jednak olśniewającymi, całostronicowymi krajobrazami.
Gdybym spojrzał na tę pracę jak na portfolio, byłbym zachwycony. Nie można odmówić twórcy, że jest jednym z najciekawszych rysowników młodego pokolenia. Jego pomysłowość i talent graficzny nie podlegają żadnej dyskusji. Niestety, zamiast pełnoprawnej powieści graficznej otrzymaliśmy coś na kształt coffee table book1). Nadaje się ona do położenia w jakimś reprezentatywnym miejscu w mieszkaniu, pokazania znajomym, może pasować jako element wystroju modnego klubu czy kawiarni. W tych rolach spełnia się znakomicie. Jako komiks – nie do końca.
koniec
26 sierpnia 2009
1) Popularne na Zachodzie ładnie wydane książki zawierające głównie ilustrację. Kładzie się je na stołach podczas imprez, aby goście się nie nudzili i mieli o czym rozmawiać.
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Komiksy z przemytu: Taksówka Bruce’a Willisa
Marcin Osuch

31 VIII 2010

Każdy, kto zetknął się z serią „Valerian”, wie, że największym atutem tego komiksu jest Laurelina: wedle wszystkich subiektywnych kryteriów najbardziej seksowna bohaterka komiksowa. Ale jest też „Valerian” jedną z najważniejszych serii SF komiksu frankofońskiego. Szkoda, że w Polsce znany jest tylko z pięciu albumów, i to wydanych prawie dwadzieścia lat temu.

więcej »

Doskonałe „Niedoskonałości”
Konrad Wągrowski

26 VIII 2010

„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołujący na myśl osiągnięcia Craiga Thompsona i Daniela Clowesa.

więcej »

Dobry komiks, po prostu
Marcin Osuch

23 VIII 2010

„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcześniejszą twórczością Jeana van Hamme’a – nim stał się gwiazdą komiksu frankofońskiego. Jest też ciekawym eksperymentem, gdy autor postanawia po dwudziestu latach dopisać kontynuację, której wcześniej w ogóle nie planował.

więcej »

Polecamy

1410 #8

1410:

1410 #8
— Agata Nawrot

1410 #7
— Agata Nawrot

1410 #6
— Agata Nawrot

1410 #5
— Agata Nawrot

1410 #4
— Agata Nawrot

1410 #3
— Agata Nawrot

1410 #2
— Agata Nawrot

1410 #1
— Agata Nawrot

Zobacz też

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.