Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

W pogoni za skalpem Złamanego Nosa

Esensja.pl
Esensja.pl
Ofensywy porucznika Borówki ciąg dalszy. Egmont zachęcony dobrym przyjęciem pierwszego tomu przygód Blueberry′ego w cyklu „Plansze Europy” wypuścił kolejny album autorstwa tandemu artystycznego Jean-Michel Charlier i Jean Giraud. W poprzednim wypadku powodów do marudzenia było sporo, bo panowie artyści folgowali sobie zanadto. Tym razem jest zdecydowanie lepiej.

Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Blueberry #2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBlueberry #2
Scenariusz
Data wydanialuty 2010
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
Wydawca Egmont
CyklPlansze Europy
Gatunekwestern
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Historia porucznika Borówki to piekielnie długa seria komiksowa, która na polskim rynku nie cieszyła się nadzwyczajnym wzięciem. Po pierwszych pięciu albumach zainteresowanie serią zdechło i nieliczni fani musieli czekać aż do 2008 roku, kiedy to Egmont postanowił sprawdzić czy aby coś w tej kwestii się nie zmieniło. A zmieniło się sporo, bo pierwszy album przyciągnął nieliche zainteresowanie. A że nie ucina się złotych jaj kogutowi, Egmont wypuścił na rynek kolejny album zbierający aż cztery tomy z wydania oryginalnego. „Żelazny koń”, „Stalowa pięść”, „Szlak Siuksów” i „Generał Żółta Głowa” to epizody walki pomiędzy dwiema kompaniami budującymi pierwszą w historii, transamerykańską kolej, która wcięła się pomiędzy tereny Siuksów i Czejenów w rejonie Gór Czarnych.
Scenarzysta Jean-Michel Charlier wyssał z tej historycznej oprawy co tylko się dało – ramy opowieści stanowią autentyczne wydarzenia z lat 1863 – 1869, kiedy to dwie kompanie: Union Pacific i Central Pacific rywalizowały o rządowe subsydia podczas budowy linii kolejowej, liczącej blisko trzy tysiące kilometrów. Historycznych smaczków jest więcej – na kartach komiksu poznajemy bowiem generała Grenville′a Dodge′a, który był naczelnym inżynierem Union Pacific oraz indiańskich wodzów, Siedzącego Byka i Czerwoną Chmurę, zainteresowanych wyłącznie skalpami białych. W tych okolicznościach do gry wprowadzony zostaje znawca mentalności czerwonoskórych, porucznik Michael Steven Blueberry (przez tubylców nazywany Złamanym Nosem) wraz ze swoją zapijaczoną trupą wagabundów.
Pisarz Charlier sprawdza się doskonale we wprowadzaniu nieszablonowych postaci. Już na pierwszych kadrach porucznik zostaje spoliczkowany przez Jethro Steelfingersa, który wali go w psyk dłonią odlaną z metalu, a pijaczyna Jimmy McClure podczas strzelaniny w saloonie wylizuje resztki gorzały z potłuczonych butelek. Te drobne działania błyskawicznie charakteryzują bohaterów, którzy później jak lokomotywy pociągną całą opowieść. Sama historia opowiada o budowie linie kolejowej, ale pędzi jak rollercoaster – bohaterowie wpadają z deszczu do szamba, a każdy kadr jest wypakowany akcją. Scenariusz został zmontowany tak, by po krótkich momentach wytchnienia pojawiało się natychmiastowe napięcie wywołane kolejnym, oczywiście znacznie większym zagrożeniem. Blueberry na kartach albumu morduje dobrą setkę Indian, ciska laskami dynamitu, obrywa tomahawkiem, zostaje schwytany jakieś dziesięć razy i oczywiście robi sobie nowych wrogów, którzy mogą zostać przywołani w dowolnym momencie w kolejnych albumach. Charlier piekielnie zręcznie żongluje sytuacjami i postaciami, a czytelnik co kadr zachodzi w głowę w jaki sposób tym razem scenarzysta ma zamiar uratować bohaterów.
Niestety, wraz z powrotem Blueberry′ego powróciła bolączka z poprzedniego albumu – przegadanie i indolencja narracyjna. Ta sama informacja podana jest odbiorcy na kilka różnych sposobów, przez różne postacie, na różnych kadrach zestawionych obok siebie. Co oczywiste, w tak poprowadzonej opowieści pogubić się nie sposób, ale momentami czytanie tego albumu nuży i męczy na zmianę. Co więcej, postacie Charliera mają intrygującą przypadłość – wypowiadają się w sposób różnoraki, ale nie krócej niż w kilku zdaniach, bez względu na okoliczności. W płonącym saloonie, w łaźni, podczas narady wojennej czy szarży – zawsze znajdą moment na rozerwanie się konwersacją. Nieistotne, że zaraz rozerwie ich laska dynamitu.
Niebagatelne znaczenie dla budowania westernowego kolorytu mają dopracowane do granic możliwości plansze, które wyszły spod ręki mistrza Jeana Girauda. To nie tylko surowe krajobrazy posępnych gór i bezwzględnej prerii, ale także detalicznie zaprojektowane miasteczka z obywatelami odzianymi w ciuchy z lat sześćdziesiątych XIX wieku. Pierwszoplanowi bohaterowie mają imponująco zasobne szafy i na kadrach odległych o kilka dni czasu akcji paradują w zupełnie nowej konfekcji. Największe wrażenie robią jednak sceny batalistyczne, gdzie tłukący się po łbach żołnierze i Indianie, umorusani błotem, chcą się nawzajem wysłać do Krainy Wiecznych Łowów. Bogactwo ruchów, emocji i fizjonomii momentami oszałamia.
Mimo upływu lat ten komiks nie zestarzał się ani odrobinę. Odpycha nieco antyczna narracja, lecz poza tym jest to pozycja godna każdej rekomendacji. Miłośnicy porucznika Borówki będą zachwyceni, a pozostali z pewnością spędzą przyjemnie dobre kilka godzin, bo album liczy prawie 200 stron.
koniec
23 kwietnia 2010
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Przejąć władzę nad wszechświatem
Paweł Ciołkiewicz

17 I 2018

Szósty tom zbiorczego wydania „Storma” zawiera kontynuację „Kronik Pandarwiańskich”. Współpraca Lawrence’a z Lodewijkiem układa się coraz lepiej, a Pandarwia staje się coraz bardziej intrygującym miejscem, w którym nie brakuje żądnych władzy szaleńców. Po Marduku poznajemy bowiem dwóch braci walczących ze sobą o władzę nad Aromaterą.

więcej »

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 I 2018

W styczniowych króciakach komiksowych najnowszy „Usagi” i kilka starszych pozycji.

więcej »

Nowa nadzieja w Kolekcji
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 I 2018

Całkiem nieoczekiwanie wydawnictwo DeAgostini wprowadziło na rynek nową kolekcjonerską serię. Portfele fanów „Gwiezdnych Wojen” nie będą miały lekko, albowiem Kolekcja Komiksów Star Wars zapowiada się nad wyraz interesująco.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Styczeń 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Komiksy z przemytu: Blueberry nie jest Borówą!
— Miłosz Cybowski

Mechaniczny pterodaktyl ludzkiej podświadomości
— Marcin Osuch

Porucznik Borówka nie jest platfusem!
— Paweł Sasko

Wzwód, który może wywołać wojnę
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Zakalec z ambicjami
— Paweł Sasko

Końskie mordy
— Paweł Sasko

Dziwy nad dziwami
— Paweł Sasko

Coś na spanie
— Paweł Sasko

Lewe jądro Szatana
— Paweł Sasko

Z miłości do pędzli
— Paweł Sasko

Tęsknię, Lizaczku
— Paweł Sasko

Zmiana warty w Baśniogrodzie
— Paweł Sasko

Tylko dla fanatyków
— Paweł Sasko

Pogoń za zwłokami
— Paweł Sasko

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.