Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Wilmowski po latach: W klimatach szpiegowskich

Esensja.pl
Esensja.pl
Po dwóch powieściach stricte łowieckich, westernie oraz fabularyzowanym atlasie geograficznym północnych krain subkontynentu, Alfred Szklarski w „Tajemniczej wyprawie Tomka” (1963) zaserwował miłośnikom podróżniczych przygód tytułowego bohatera fabułę szpiegowską.

21 stycznia 2017 przypada 105. rocznica urodzin Alfreda Szklarskiego. 9 kwietnia 2017 przypada 25. rocznica jego śmierci. Ponadto w 2017 roku mija 60. rocznica pierwszego wydania „Tomka w krainie kangurów”, 50. rocznica pierwszego wydania „Tomka u źródeł Amazonki” oraz 30. rocznica pierwszego wydania „Tomka w Gran Chaco”.

Alfred Szklarski
‹Tajemnicza wyprawa Tomka›

WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTajemnicza wyprawa Tomka
Data wydaniamarzec 1980
Autor
IlustracjeJózef Marek
Wydawca Śląsk
CyklTomek Wilmowski
ISBN83-216-0117-0
Format288s 145×205mm; oprawa twarda
Gatunekdla dzieci i młodzieży, przygodowa
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Jakiekolwiek porównanie z wyczynami Jamesa Bonda jest oczywiście bezsensowne – nie te sposoby, nie te środki i w ogóle inny cel. A tym jest – ni mniej, ni więcej – porwanie… a właściwie uwolnienie młodego kuzyna Zbyszka, który za swoją antycarską działalność (strajk w szkole) został zesłany na Sybir. Ojciec Tomka, Andrzej Wilmowski oraz bosman Tadeusz Nowicki musieli ongiś uciekać spod władzy cara, dlatego nie mogą przekraczać granic Rosji… oficjalnie. Takie „drobiazgi” nie mogą wszakże pokonać naszych bohaterów, toteż korzystając z pomocy przyjaciół poznanych w Indiach, stroją się w brytyjskie (ojciec) i niemieckie (bosman) piórka. Jan Smuga organizuje wyprawę łowiecką na zwierzynę zamieszkującą wschodnią Syberię, od władz Rosji otrzymując zezwolenie… i szpicla pilnującego ich dzień i noc. Jak w takich warunkach uprowadzić katorżnika? Jak w ogóle przedostać się w rejony jego zesłania, nie wzbudzając podejrzeń?
Jak poprzedni tom zdominowały opisy geograficzne, tak niniejszy pełen jest wiedzy historycznej. Oczywiście, w obu znajdziemy także sporo etnografii, czyli opisów wyglądu i zachowań ludów zamieszkujących dany rejon w tamtych czasach – zarówno tubylców (często żyjących dość prymitywnie), jak i „cywilizowanych” przedstawicieli władz. Botanika, zoologia i inne opisy encyklopedyczne na stałe już trafiły do przypisów. Niestety, nie wszystkie. Nużą spore fragmenty wspomnień działań poszczególnych osób, zwłaszcza słynnych (lub raczej: tych, o których powinno się coś wiedzieć) polskich zesłańców. Jak na powieść pisaną w głębokim PRL-u, napotkać można opisy wychwalające rewolucjonistów i socjalistów1), a w przypisach geograficznych mowa jest o Związku Radzieckim i jego „cieszących się autonomią republikach”. Przyznać jednak trzeba, że Szklarskiemu udało się zamieścić – premiera książki miała miejsce w roku 1963! – treść hymnu religijnego „Boże, coś Polskę” – w przekładzie na język rosyjski, jako jedną z pieśni śpiewanych przez sybiraków.
W fabule powtarza się sytuacja z „Tomka na wojennej ścieżce”, gdzie darowanie życia kilku wrogom doprowadziło do poważniejszego konfliktu, w którym poległo o wiele więcej osób. O ile jednak tam była mowa o stosunkowo niewinnych mieszkańcach farmy oraz Indianach, o tyle w niniejszym tomie miłosierni i szlachetni bohaterowie Wilmowscy decydują o pozostawieniu przy życiu swego nieprzejednanego, osobistego wroga! Efekt może być tylko jeden: zginie więcej osób, w tym o mało co i oni sami. Historia lubi się powtarzać…
A skoro znów o historii mowa: Alfred Szklarski wplótł w fabułę powieści jeden z najbardziej znanych na świecie momentów w historii Syberii – upadek meteorytu tunguskiego (30 czerwca 1908 roku). Dzięki zaś rozmyślaniom agenta Ochrany dowiadujemy się więcej o przeszłości ojca i bosmana, czyli tych spośród bohaterów, którzy musieli uciekać spod władzy cara. Otóż Andrzej Wilmowski, nauczyciel geografii, był kierownikiem tajnej komórki kolportażu nielegalnej, rewolucyjnej prasy. Natomiast pewien młody olbrzym, terminator, tj. uczeń ślusarski, zatrudniony w warsztatach kolei warszawsko-wiedeńskiej, był jego stałym łącznikiem.
Stosunkowo ciekawą końcówkę powieści – ucieczkę z terenów Rosji – autor skrócił do lakonicznych kilkuzdaniowych wyjaśnień. Szkoda, można by tu zamieścić bardziej przejmujące opisy zmagań z wielokilometrową wędrówką przez niegościnne tereny, będąc w dodatku wciąż ściganymi – i do tego nie w pełni zdrowia. Pytanie zaś, tworzące tytuł ostatniego rozdziału, nieodmiennie już od młodości mnie irytuje swoją retorycznością. Żal zmarnowanego zakończenia.
koniec
18 lutego 2017
1) Przy czym pamiętać należy, że socjalista socjaliście nierówny. Co innego to słowo znaczyło i inne skojarzenia niosło na przełomie wieków XIX i XX, co innego w czasach komunistycznych, co innego wreszcie dzisiaj. Wystarczy wspomnieć, że socjalistą był Józef Piłsudski. Dodajmy do tego fakt, że ojciec Alfreda Szklarskiego, jak podaje wikipedia, był działaczem Organizacji Bojowej PPS, zmuszonym do emigracji w 1908 roku.
dodajdo

Komentarze

18 II 2017   20:28:32

Ja się z tej książki po raz pierwszy dowiedziałem o istnieniu czegoś takiego jak Syberia i zsyłki.

20 II 2017   10:17:24

Ja z kolei nie miałem pojęcia, co to był za wybuch, że tak tam prasło i całą tajgę w pień wycięło, dopiero po kilku latach gdzieś przeczytałem o meteorycie tunguskim i wówczas umiejętnie połączyłem fakty, z czego jako wczesny nastolatek byłem bardzo dumny.

22 II 2017   21:40:55

No nie, długi opis udanej ucieczki przed carskimi prześladowcami byłby już kompletnie przegadany i niestrawny.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Po trzy: Inne strony świata
Beatrycze Nowicka

10 XII 2017

Tym razem, niestety, tylko po dwa. Fantastyka w odcieniach egzotycznych.

więcej »

Do księgarni marsz: Grudzień 2017
Esensja

9 XII 2017

Szukaliśmy, szukaliśmy i znaleźliśmy aż trzynaście książek, które ukażą się w grudniu!

więcej »

Po trzy: I jeszcze jeden tom…
Beatrycze Nowicka

3 XII 2017

Dziś w programie powrót na bezpieczniejsze wody – tym razem piszę o godnych uwagi cyklach fantasy, które wzbogaciły tę konwencję o nowe rozwiązania i pomysły.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Z tego cyklu

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Kadr, który…: Jak z Grabińskiego
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

I gdzie ta legenda?
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Niektórym wszystko się kojarzy…
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.