Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Wilmowski po latach: Dla czytelnika dorastającego z bohaterem

Esensja.pl
Esensja.pl
„Tomek u źródeł Amazonki” (1967), będąc siódmą i bodaj najobszerniejszą częścią cyklu podróżniczych przygód Tomka Wilmowskiego, stanowi punkt przełomowy, rozdzielając młodzieńcze wojaże od dorosłej odpowiedzialności tytułowego bohatera.

21 stycznia 2017 przypada 105. rocznica urodzin Alfreda Szklarskiego. 9 kwietnia 2017 przypada 25. rocznica jego śmierci. Ponadto w 2017 roku mija 60. rocznica pierwszego wydania „Tomka w krainie kangurów”, 50. rocznica pierwszego wydania „Tomka u źródeł Amazonki” oraz 30. rocznica pierwszego wydania „Tomka w Gran Chaco”.

Alfred Szklarski
‹Tomek u źródeł Amazonki›

WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTomek u źródeł Amazonki
Data wydanialistopad 1982
Autor
IlustracjeJózef Marek
Wydawca Śląsk
CyklTomek Wilmowski
ISBN83-216-0270-3
Format296s. 145×205mm
Gatunekdla dzieci i młodzieży, przygodowa
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Jak „Tomek na tropach Yeti” był opowieścią o Smudze bez Smugi, tak niniejsza powieść jest Tomkiem bez Tomka. Przez nieco ponad sto początkowych stron głównym bohaterem jest – jakby dla równowagi – wciąż tajemniczy Jan Smuga, podróżnik i niespokojny duch. I, trzeba powiedzieć, jest to ciekawsza część książki. Wraz bowiem z przybyciem do Ameryki Południowej (akcja toczy się w Amazonii; głównie w Brazylii, ale także na pograniczu innych krajów) bohatera tytułowego, pojawiają się przydługie, nudnawe opisy geograficzno-historyczne, wśród których przeważają dzieje polskich odkrywców i emigrantów, w tym osadników.
„Amazonka” jest powieścią interesującą z wielu względów; posunę się nawet do stwierdzenia, że – wracając po latach do cyklu – jawi się jako najbardziej intrygująca. Jak kamień milowy, mający wyznaczać zwrot podejścia do bohaterów, do akcji. Cóż my tu mamy: przede wszystkim, Alfred Szklarski sprowadził bohaterów na ziemię, wysyłając ich do zwykłej, codziennej pracy zarobkowej. Smuga przyjmuje propozycję zatrudnienia w firmie pozyskującej kauczuk (ma odpowiadać za zorganizowanie zbrojnej ochrony), wprowadza tam też Zbyszka i Nataszę. Pod koniec książki zaś jasnym się staje, że fundusze na prywatne wyprawy nie spadają z nieba i czasem trzeba sprzedać coś cennego, w dodatku nie wszyscy bliscy mogą rzucać swe zajęcia i – nawet w potrzebie – gnać na drugi kraniec świata.
Dalej, autor nieco odbrązawia chodzące ideały: Smuga nie waha się przed torturowaniem (psychicznym) wroga w celu wymuszenia zeznań, kapitan Nowicki też przeprowadza coś zbliżonego (w dodatku łączy to z porwaniem), później zaś z własnej woli bierze udział w seansie narkotycznym – jego wizje są szczegółowo opisane (czyżby wpływ lat 60.?). I wreszcie – w tej części nasi bohaterowie mają głównie do czynienia z najgroźniejszym drapieżnikiem tego świata: człowiekiem.
Tomek nie jest już chłopcem. O ile dotychczasowe części cyklu były chronologicznie niemal bezpośrednimi kontynuacjami poprzednich, o tyle już na wstępie „Amazonki” otrzymujemy informację, że od wyprawy na Nową Gwineę minęło półtora roku. Tomek w rozmowie z szefem firmy przyznaje, że w Boże Narodzenie skończy 21 lat – przypominając czytelnikom, że o trzy lata młodszą Sally ratował mając lat czternaście. Kilka kartek dalej przechodzi zaś z Nowickim na ty (acz trzeba przyznać, że propozycja wyszła od tego drugiego).
Nie wiem, czy było to zamierzone od początku, czy dopiero w trakcie pisania „Tomka u źródeł Amazonki” Szklarski zorientował się, że nie zmieści w jednym tomie całej akcji. Faktem jest, że nieco za połową książki zapowiada w przypisach podanie dalszych szczegółów w tomie kolejnym, zapowiadając w ten sposób, gdzie będzie się jego akcja toczyła. Od pierwszego zaś wydania niniejszej powieści na jej okładce pojawiła się zapowiedź „Tomka w Gran Chaco”. Okazało się jednak, że na jego wydanie trzeba było czekać aż 20 lat…
Choć wydanie posiada mapę Amazonii (wyjątkowo nie na wewnętrznych stronach okładki, ale wplecionej w treść jak zwykłe ilustracje), nie zaznaczono na niej jednak trasy, którą bohaterowie przemierzają na kartach powieści. Ciekawostką zaś, perełką wśród opisów polskiego osadnictwa w Ameryce Południowej jest wspomnienie jedynej w naszych dziejach podjazdowej wojny polsko-indiańskiej, trwającej 27 lat.
koniec
4 marca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Po trzy: Inne strony świata
Beatrycze Nowicka

10 XII 2017

Tym razem, niestety, tylko po dwa. Fantastyka w odcieniach egzotycznych.

więcej »

Do księgarni marsz: Grudzień 2017
Esensja

9 XII 2017

Szukaliśmy, szukaliśmy i znaleźliśmy aż trzynaście książek, które ukażą się w grudniu!

więcej »

Po trzy: I jeszcze jeden tom…
Beatrycze Nowicka

3 XII 2017

Dziś w programie powrót na bezpieczniejsze wody – tym razem piszę o godnych uwagi cyklach fantasy, które wzbogaciły tę konwencję o nowe rozwiązania i pomysły.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Z tego cyklu

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Kadr, który…: Jak z Grabińskiego
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

I gdzie ta legenda?
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Niektórym wszystko się kojarzy…
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.