dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Esensja czyta: III kwartał 2008

Strona [«][‹] 1 z 4 [›][»]
Redakcja „Esensji” zaprasza do pierwszego z kwartalnych przeglądów książek. Znajdziecie w nim krótkie opinie naszych recenzenów o 34 tytułach wydanych w ciągu ostatniego roku.

Jakub Gałka [40%]
Zapomniany przez świat zakątek Afryki, wstrząsany okropieństwami nieporównanie gorszymi niż w innych punktach zapalnych naszego globu, o których mówi się często i głośno. Dobrze, że ktoś powiedział też o Sierra Leone i dramacie tamtejszych dzieci. Tym samym chciałoby się powiedzieć, że to książka ważna i otwierająca oczy. Ale się nie da. Ważna może i jest, bo wskazująca problem, ale ciężko nazwać coś tak miałkiego „otwierającym oczy”. Zamiast wstrząsnąć, poruszyć, „Wspomnienia…” zaledwie informują, że było… źle. Tyle to wiemy z encyklopedii. A autor zamiast uczynić ten koszmar bardziej realnym i przejmującym, skupia się na opisie banalnych czynności, jakimi zajmował się z przyjaciółmi w trakcie swojego exodusu. W efekcie powstała książka nużąca, a co gorsza, pozostawiająca odbiorcę zupełnie obojętnym. A przy takim temacie to największy grzech.
Anna Kańtoch [90%]
Jedna z najlepszych powieści roku 2008, a w kategorii „optymistyczna rozrywka” chyba w ogóle książka najlepsza (piszę „chyba”, bo do końca roku pozostało jeszcze parę miesięcy). Barwny język, niewymuszony humor oraz bohaterka, którą od razu można polubić, to główne zalety „wiedźmy.com.pl”. A fabuła? Cóż, malkontenci mogą narzekać, że nieco przewidywalna, ale przecież to nie kryminał – tu nie chodzi o to, żeby bawiąc się w Sherlocka Holmesa, zgadnąć zakończenie, tylko o to, aby dać się wciągnąć w akcję, pośmiać i zarazem wzruszyć losami współczesnej kobiety, maniaczki internetowej, która zrządzeniem losu dostaje w spadku stary, wiejski dom (nawiedzony, a jakże), a wraz z nim posadę… miejscowej czarownicy. Sprawdza się doskonale jako odtrutka po przeczytaniu takiej czy innej Strasznie Ponurej i Okropnie Krwawej powieści, na które chyba ostatnio panuje moda.
Konrad Wągrowski [80%]
Ta książka pojawia się w Polsce po ponad 30 latach od daty pierwodruku, ale w przypadku opowieści o wielkich odkryciach geograficznych i morskich przygodach nie ma to przecież znaczenia. Zarówno historie wypraw Magellana, Kolumba, jak i dramatyczną i przerażającą historię tratwy „Meduzy” czyta się z zapartym tchem, niezależnie od tego, ile już na te tematy wcześniej wiedzieliśmy. Blond ma ciekawy sposób na snucie swych opowieści – nie robi tego chronologicznie, lecz omawia… akwen po akwenie. Mamy dzięki temu niezłe utrzymanie napięcia, gdy Magellan opuszcza Atlantyk, a na kontynuację opowieści musimy czekać… kilkadziesiąt stron, gdy pojawi się rozdział o Pacyfiku. Mam tylko zastrzeżenie co do kolejności – po przygodach na oceanach historia podboju Morza Śródziemnego nie robi już zbytniego wrażenia…
Anna Kańtoch [80%]
Świetny miks urban fantasy i czarnego kryminału, doprawiony do tego odrobiną grozy. Jest tu wszystko, czego wielbiciele podobnych klimatów mogą oczekiwać. A więc świat, w którym obok żywych ludzi egzystują umarli, a także zombie i różne inne fantastyczno-demoniczne stwory, tajemnica związana ze śmiercią pewnej dziewczyny, śledztwo, atmosfera narastającego zagrożenia i piękne, niebezpieczne kobiety (no dobrze, w warunkach fantasy to nie zawsze są kobiety). I jest też humor, mocno chandlerowski i niemal zawsze zabawny (niemal, bo autorowi zdarzyło się parę wpadek). Tak naprawdę przyczepić się mogę jedynie do głównego bohatera. Nie żeby był nijaki czy kiepsko skonstruowany, wręcz przeciwnie – Felix (dla przyjaciół Fix) Castor ma charakter i daje się lubić. Niestety, jest to postać mało oryginalna. Zwłaszcza czytelnicy kryminałów z łatwością rozpoznają starego znajomego w tym nieco zgorzkniałym i cynicznym twardzielu „po przejściach”, który gdy przyjdzie co do czego, staje po właściwej stronie i okazuje wewnętrzną wrażliwość. Zabrakło tego nieokreślonego „czegoś”, co sprawiłoby, że czytelnik zapamięta Felixa na dłużej – ale może w następnym tomie?
Michał Kubalski [70%]
Tego, jak rozwinie się ten cykl, dopiero się dowiemy. Ale już pierwszy tom ma więcej zalet niż wad. Przypadki londyńskiego egzorcysty-detektywa w mieście tłumnie odwiedzanym przez zombie, duchy i demony mogą zaciekawić. Oczywiście, to wszystko już było – jeśli nie u Chandlera, to w „Hellblazerze” czy u Glena Cooka, więc nie spodziewajcie się fajerwerków oryginalności. Natomiast niezłej rozrywki – czemu nie.
Konrad Wągrowski [70%]
Tom Clancy czy Larry Bond po polsku, czyli to, na co długo czekaliśmy – rodzimy technothriller. Grupa operacyjna polskiej armii przenosi się w czasie do września 1939 roku i musi się zdecydować, czy bić się z ówczesnymi hitlerowskimi Niemcami, czy też pozostawić historię w spokoju. Oczywiście nie byłoby tej powieści, gdyby decyzja miała być inna od pierwszej… Choć konstrukcja książki ma kilka wad (niepotrzebny wątek kryminalny, niedorobiony romantyczny, pierwszy rozdział do wyrzucenia), to w pełni rekompensuje je frajda, jaką powieść Ciszewskiego sprawia każdemu 13-latkowi ukrytemu w dorosłym czytelniku. Realia historyczne wyglądają bardzo solidnie, batalistyka jest przedniej marki, książkę połyka się jednym tchem. A zakończenie również pozostawia szerokie pole do interpretacji i otwiera furtkę do sequela. Którym nie wzgardzę.
Michał Kubalski [80%]
Powieść legenda, która na szczęście nie zestarzała się zbytnio od czasów oryginalnego wydania (a było to w latach 60. zeszłego stulecia). Wszechgalaktyczna wojna, a w niej niezwyczajna broń – język, jakim posługują się Najeźdźcy w celu pozyskania idealnych agentów w obozie Sojuszu; język, który potrafi „przekabacić” najbardziej lojalnych żołnierzy. Hipoteza bardzo ciekawa, powieść również, mimo pomniejszej irytacji osobą głównej bohaterki.
Jakub Gałka [10%]
Totalny badziew dla niewyżytych, opryszczonych niedorostków, których marzeniem jest być polskim Bondem (twardy, ale też obyty i elegancki), porozumiewać się za pomocą ch… i k…, biegać po ulicach z gunem i samurajską kataną, a wieczorami konsumować poderwane bez problemu laseczki – oczywiście wszystko we współczesnych, rodzimych realiach. No dobrze, u Dębskiego dla odmiany jest wątek gejowski, ale reszta się zgadza. Gdzieś nawet zapisałem sobie reprezentatywny fragment dialogu, ale po pierwsze, zgubiłem go, a po drugie, już nawet nie jestem pewien, czy nie pochodził przypadkiem z jakiegoś opowiadania Ziemiańskiego – bo obaj panowie operują podobnie „piękną” polszczyzną. Musi więc wystarczyć fragment zacytowany w recenzji przez Pawła Saskę, ten o spuszczaniu się, jebanych kocurach i robieniu loda – potwierdzam jego autentyczność i reprezentatywność.
Jakub Gałka [40%]
Bardzo złą prasę zrobił klasycznej powieści Discha wydawca, porównując ją z niemniej słynnymi i znakomitymi „Kwiatami dla Algernona”. Według niego również „Obóz…” miałby być opowieścią o przechodzeniu ze stanu przeciętności (czy wręcz niedorozwoju psychicznego) w stan wyjątkowego rozbudzenia możliwości umysłowych. Oczywiście nie ma nic za darmo i geniusz okupiony musi być nieprzyjemnymi efektami ubocznymi. Problem tylko w tym, że u Discha owszem, jest podobny pomysł wyjściowy, ale pozostający zdecydowanie na dalekim tle i właściwie niemający wpływu na kształt fabuły. Co zostaje? Ładny język i zupełny brak historii do opowiedzenia czy choćby cienia przesłania kryjącego się za tym rozwlekłym pseudopamiętnikiem. W pewnym momencie pojawia się wręcz wrażenie twórczej masturbacji autora nad własną wiedzą, oczytaniem, erudycją i umiejętnością „poetyckiego” pisania prozą (wiersze zresztą też Disch pisywał). „Sztuka dla sztuki” – to zdaje się być jedynym sensem stworzenia tej powieści. Może to i klasyka fantastyki, ale de facto mało fantastyczna – w obu tego słowa znaczeniach.
Anna Kańtoch [40%]
Myślałam, że to syndrom post-Ślepowidzeniowy (przypominam, po „Ślepowidzeniu” każda książka wydaje się mdła) jednak przeczytawszy notkę Jakuba, postanowiłam zaufać swojemu osądowi. To nie jest, niestety, dobra powieść. Pół biedy, że narrator („Obóz…” pisany jest w formie dziennika) sprawia osoby wyjątkowo pretensjonalnej – niech będzie, w końcu my, czytelnicy, nie musimy go lubić. Gorzej, że pretensjonalny jest najwyraźniej także autor, skoro poprzez głównego bohatera raczy czytelników długaśnymi (i momentami bełkotliwymi) rozmyślaniami na temat sztuki, religii i Bóg wie, czego jeszcze. W tych wywodach zupełnie gubi się ludzki dramat, który powinien być tu na pierwszym miejscu. A jeśli literackie postacie niespecjalnie przejmują się swoją tragiczną sytuacją, to dlaczego ja miałabym się przejąć?
Strona [«][‹] 1 z 4 [›][»]
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Do księgarni marsz: Wrzesień 2010
Esensja

1 IX 2010

W księgarniach i w redakcji powakacyjne ożywienie. Spośród propozycji wydawców na wrzesień wybraliśmy – i opisaliśmy! – okrągłe dwa tuziny pozycji.

więcej »

Książki są odlotowe!
Esensja

30 VIII 2010

Zaprawdę powiadamy Wam – takiej akcji w „Esensji” jeszcze nie było! W odpowiedzi na dramatyczne raporty na temat stanu czytelnictwa (choć wiemy, że owe raporty niewiele mają wspólnego z naszymi czytelnikami) postanowiliśmy przypomnieć wszystkim, że z książkami nie tylko można się kształcić, rozwijać, poszerzać horyzonty, ale przede wszystkim – doskonale bawić! Książki są po prostu odlotowe.

więcej »

Punkt krytyczny: Kongres lemologiczny albo fiasko, czyli podróż czwarta
Michał Cetnarowski, Michał Foerster

26 VIII 2010

W czwartej rozmowie w ramach Punktu krytycznego mierzymy się ze Stanisławem Lemem. Niedawno minęły cztery lata od śmierci autora "Solaris" i "Doskonałej próżni". Warto krytycznie przyjrzeć się twórczości jednego z największych pisarzy fantastycznych. Co zostało dzisiaj z Lema? Jakie książki są nadal czytane, a które odeszły już do lamusa?

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

10 najlepszych polskich zbiorów opowiadań fantastycznych
— Jakub Gałka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Streszczenia lektur (3)
— Michał Foerster

Weekendowa Bezsensja: Streszczenia lektur (2)
— Michał Foerster, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2008

Sfinksy 2009 rozdane

Manifest krytyka fantastycznego
— Michał Foerster

Europejska Nagroda Literacka 2009 dla Jacka Dukaja

Nike 2009 – nominacje

Esensja czyta: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Kwiecień-czerwiec 2010
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Luty-marzec 2010
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk

Styczeń 2010
— Anna Kańtoch, Paweł Laudański, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Lato 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Styczeń-luty 2009
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Do księgarni marsz: Wrzesień 2010
— Esensja

Do księgarni marsz: Sierpień 2010
— Esensja

Nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2009

„Naznaczeni błękitem” – ilustracje
— Katarzyna K. Chmiel

Do księgarni marsz: Czerwiec 2010
— Esensja

Porucznik W. kontra naziści
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Luty-marzec 2010
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk

Książki kwartału: Zima 2010
— Esensja

Nominacje Elektorskie do Nagrody Żuławskiego 2010

Do księgarni marsz: Kwiecień 2010
— Esensja

Tegoż autora

Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski

Co wolno pisarzowi w Iranie?
— Daniel Markiewicz

Mała Esensja: Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Teatrzyk Suchych Gnatów (5)
— Andrzej Gomołysek, Daniel Markiewicz

Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
— Konrad Wągrowski

Salt ziemi czarnej
— Konrad Wągrowski

Doskonałe „Niedoskonałości”
— Konrad Wągrowski

Punkt krytyczny: Kongres lemologiczny albo fiasko, czyli podróż czwarta
— Michał Cetnarowski, Michał Foerster

Boys Are Back in Town
— Konrad Wągrowski

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.