dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Wariacje literackie: Dziwne książki Georgesa Pereca

Ostatnimi miesięcy nie mogę narzekać na brak dobrej literatury. Głównie za sprawą książek Petera Esterházy’ego, Orhana Pamuka, Jonathana Littella, a także Georgesa Pereca. I o tym autorze chciałbym napisać parę słów, o jego zamiłowaniu do gmatwania literatury.

„Istotą arcydzieła Pereca jest jej totalność, próba zgromadzenia wszystkiego, zbudowania swoistej arki – pisze Jacek Dehnel w recenzji „Życia instrukcji obsługi”. I dalej: „Życie, to, podobnie jak życie, zbieranina – zbieranina historii, postaci, przedmiotów, języków.” Ale powieść francuskiego pisarza jest przede wszystkim zbieraniną literatur. Autor miesza koktajl gatunków i stylów, poezję z prozą, parodię z dramatem, kryminał z traktatem filozoficznym. Koktajl Pereca jest oszałamiający, smakuje wybornie. Słusznie stwierdza Dehnel, że podczas lektury „porywa [nas] narracyjny żywioł tej książki, przypominający nieco podejrzany czar powieści groszowych i bulwarówek.”
Perec potrafi czarować, uwodzić pogmatwaną fabułą. Co najciekawsze, czyni to korzystając z najbardziej dziwacznych metod jakie można sobie wyobrazić. Jak pisałem w recenzji, autor podzielił opisywaną kamienicę jakby była szachownicą. Porusza się po niej ruchem skoczka szachowego. Oprócz tego w „Życiu…” można znaleźć wiele mniej lub bardziej tajemniczych zagadek, jak choćby ściśle określona długość rozdziałów, maniakalne wręcz wciskanie wszędzie spisów najróżniejszych przedmiotów itp. Jednak pod względem dziwnych założeń „Życie…” nie jest czymś wyjątkowym w dorobku Pereca.
Autor nie zadowalał się tworzeniem prostych fabuł. Jednym z jego pierwszych dokonań jest słuchowisko radiowe „Maszyna”. Perec poddał w nim iście kabalistycznym permutacjom pewien wiersz Goethego. Na przykład wszystkie rzeczowniki zostały zamienione na odpowiednie słowo znajdujące się o siedem miejsc dalej w słowniku. Dzięki temu zabiegowi Perec osiągnął bełkot, który miał wskazać na nieskończoną ilość możliwych odczytań poematu.
W 1969 roku autor wydał powieść „La Disparition”, która w całości napisana była bez użycia litery „e”. Jak zauważa Dehnel, nie jest to jedynie zabawa – dzięki takiemu zabiegowi pisarzowi udało się stworzyć metaforę nieobecności jego najbliższych, którzy zginęli podczas drugiej wojny światowej.
Ostatnia, nieukończona powieść Pereca, „53 Jours”, to hołd złożony groszowym powieściom kryminalnym. Narrator, nauczyciel matematyki, zostaje poproszony o odnalezienie autora kryminałów, Roberta Servala. Wskazówki znajdują się w nieukończonej powieści „Krypta”, którą Serval napisał na wypadek własnego zaginięcia. To nie koniec. „Krypta” opowiada o morderstwie attaché marynarki, a wskazówki potrzebne do rozwiązania zagadki znajdują się… w innej powieści kryminalnej. Niestety, Perec nigdy nie ukończył „53 Jours”, pozostawił jedynie szkice jeszcze bardziej zagmatwane niż przedstawione powyżej streszczenie książki.
Zdaniem Stuarta Kelly’ego, autora „Księgi ksiąg utraconych”, francuski pisarz nie ukończył jeszcze wielu projektów. Między innymi chciał napisać: wykaz tego co jadł w ciągu roku, powieści „Łóżka, w których spałem”, czy scenariusz filmu, w którym miało wystąpić pięć tysięcy kirgiskich jeźdźców. Żeby tak pisać trzeba być szalonym.
Dziwne książki jakie pisał Perec, nie są tylko dziwnymi książkami – to znaczy, w ich szaleństwie tkwi metoda. Celem pogmatwanego i przypominającego zestaw rozsypanych puzzli „Życia…” jest próba pokazania życia (i literatury), z wszystkimi jego zawiłościami, z całym bezsensem. Perec potrafi to osiągnąć za pomocą nietypowych środków, ale – co najlepsze – nawet najbardziej dziwaczne metody idealnie pasują do zamierzonych celów. I to zachwyca.
koniec
11 października 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Do księgarni marsz: Wrzesień 2010
Esensja

1 IX 2010

W księgarniach i w redakcji powakacyjne ożywienie. Spośród propozycji wydawców na wrzesień wybraliśmy – i opisaliśmy! – okrągłe dwa tuziny pozycji.

więcej »

Książki są odlotowe!
Esensja

30 VIII 2010

Zaprawdę powiadamy Wam – takiej akcji w „Esensji” jeszcze nie było! W odpowiedzi na dramatyczne raporty na temat stanu czytelnictwa (choć wiemy, że owe raporty niewiele mają wspólnego z naszymi czytelnikami) postanowiliśmy przypomnieć wszystkim, że z książkami nie tylko można się kształcić, rozwijać, poszerzać horyzonty, ale przede wszystkim – doskonale bawić! Książki są po prostu odlotowe.

więcej »

Punkt krytyczny: Kongres lemologiczny albo fiasko, czyli podróż czwarta
Michał Cetnarowski, Michał Foerster

26 VIII 2010

W czwartej rozmowie w ramach Punktu krytycznego mierzymy się ze Stanisławem Lemem. Niedawno minęły cztery lata od śmierci autora "Solaris" i "Doskonałej próżni". Warto krytycznie przyjrzeć się twórczości jednego z największych pisarzy fantastycznych. Co zostało dzisiaj z Lema? Jakie książki są nadal czytane, a które odeszły już do lamusa?

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Prezenty świąteczne: 100 książek, które powinieneś położyć pod choinką
— Esensja

Życie jako zestaw puzzli
— Michał Foerster

Z tego cyklu

Literatura a życie
— Michał Foerster

Dlaczego nie lubimy poezji
— Michał Foerster

Autor i słowo
— Michał Foerster

Zabawy z Carrollem
— Michał Foerster

Najlepsza książka 2009 roku
— Michał Foerster

Koło hermeneutyczne
— Michał Foerster

Nowe technologie
— Michał Foerster

List do św. Mikołaja
— Michał Foerster

Co lubią czytać pisarze
— Michał Foerster

Halloween, Broniewski, wiatraki
— Michał Foerster

Tegoż autora

Punkt krytyczny: Kongres lemologiczny albo fiasko, czyli podróż czwarta
— Michał Cetnarowski, Michał Foerster

Nie taki diabeł ciekawy, jak go malują
— Michał Foerster

Najtrudniejsze są proste opowieści
— Michał Foerster

Spustoszona Jerozolima
— Michał Foerster

Nie ma ich
— Michał Foerster

Związek Radziecki to Cthulhu
— Michał Foerster

Trochę gorsza sztuka
— Michał Foerster

Chaos to porządek, którego nie rozumiemy
— Michał Foerster

Weekendowa Bezsensja: Książki zmyślone (3)
— Michał Foerster

Kochajmy się!
— Michał Foerster

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.