Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Katechizm Złego Władcy (5)

Esensja.pl
Esensja.pl
Po kilku miesiącach powracamy do wyliczania zasad Złego Władcy. Mamy nadzieję, że prezentowane w poprzednich odcinkach stosujecie na co dzień i żaden bohater nie zagrozi Waszemu panowaniu.
Jeśli nie pamiętacie, o co chodzi w tej zabawie, przeczytajcie pierwszą część Katechizmu Złego Władcy wraz ze wprowadzeniem.
A potem sięgnijcie po część drugą, trzecią i czwartą.
A jak już sobie przypomnieliście – czytajcie dalej:
101. Nie będę nakazywał mojemu zaufanemu adiutantowi zabijać dziecko, którego przeznaczeniem jest obalenie mojej władzy – sam to zrobię.
102. Nie będę marnował czasu na stwarzanie pozorów, że śmierć mojego wroga to wypadek. Ja przed nikim nie odpowiadam, a moi wrogowie i tak w to nie uwierzą.
103. Jasno stwierdzę, że naprawdę znam znaczenie słowa “miłosierdzie”. Po prostu moim wyborem jest nieokazywanie go.
104. Moi zakamuflowani agenci nie będą mieli tatuaży identyfikujących ich jako członków mojego stowarzyszenia, ani nie będą musieli nosić wojskowych butów, ani innych elementów umundurowania.
105. Sam zaprojektuję machiny zagłady. Jeśli będę potrzebował, wynajmę do pomocy Szalonego Naukowca. Upewnię się, że będzie wystarczająco wredny, by nigdy nie żałować swych czynów i szukać sposobu na naprawienia krzywd, które sprawił. Upewnię się również, by naukowiec nie miał niebywale pięknej i niezależnej córki.
106. Gdy moje centrum dowodzenia znajdzie się pod atakiem, natychmiast ucieknę w bezpieczne miejsce za pomocą mojej kapsuły ratunkowej i stamtąd będę kierował obroną. Nie będę czekał na obcych żołnierzy, aby to zrobić.
107. Pomimo tego, że specjalnie się tym nie przejmuję, jako że mam zamiar żyć wiecznie, wynajmę inżynierów, którzy będą w stanie wybudować mi wystarczająco silną fortecę, by, gdy zginę, nie zawaliła się bez żadnego sensownego powodu.
108. Jakakolwiek magia lub technologia pozwalająca na cudowne ożywienie bohatera, który poświęcił swe życie w ofierze, będzie zabroniona lub niszczona.
109. Będę kazał odważnym młodym chłopcom w dziwnych strojach i z obcym akcentem REGULARNIE wdrapywać się na jakiś pomnik na głównym placu mojej stolicy, denuncjować mnie i nawoływać do buntu. W ten sposób mieszkańcy będą zmęczeni, gdyby kiedykolwiek pojawił się prawdziwy buntownik.
110. Nie będę wymyślał pokręconych planów, które zakładają wizytę drużyny bohatera w mojej siedzibie zanim pułapka zostanie uruchomiona.
111. Wyroczniom będę oferował pracę wyłączną dla mnie lub egzekucję.
112. Nie będę polegał na „całkowicie niezawodnych” zaklęciach, które mogą być zneutralizowane przez niepozorne talizmany.
113. Brama do mojej fortecy będzie standardowej wielkości. 20-metrowe podwójne wrota może i robią wrażenie na ciemnych masach, ale ciężko je szybko zamknąć, gdy nadchodzi taka potrzeba.
114. Nigdy nie odpowiem na wyzwanie bohatera.
115. Nigdy nie stanę samotnie przeciwko przeciwnikowi, dopóki żyje jakikolwiek mój żołnierz.
116. Jeśli pochwycę statek kosmiczny bohatera, będę trzymał go na otwartym doku, tylko z kilkoma strażnikami oraz tonami materiałów wybuchowych w środku, które eksplodują zaraz po uruchomieniu statku.
117. Bez znaczenia jak bardzo pragnę zemsty, nigdy nie krzyknę „Zostawcie go! On jest mój!”.
118. Jeśli stworzę mechanizm wykonujący jakąś ważną funkcję, nie będzie można go uruchomić poprzez przypadkowy upadek na dźwignię martwego ciała.
119. Nie będę próbował zabijać bohatera poprzez umieszczenie w jego pokoju jadowitego stwora, bo wiem, że to się skończy tylko ukatrupieniem jednego z moich niezdarnych żołnierzy.
120. Jako że nic nie jest bardziej irytującego niż być pokonanym za pomocą najprostszych umiejętności matematycznych, każdy mój osobisty pistolet będzie zmodyfikowany, by móc oddać jeden strzał więcej niż standardowo.
121. Jeśli kiedykolwiek wejdę w posiadanie artefaktu, który może być użyty jedynie przez osobę o czystym sercu, nie będę próbował go wykorzystać.
122. Wieże artyleryjskie w mojej fortecy nie będą się obracały tak, by mogły razić siebie nawzajem.
123. Jeśli zorganizuję zawody otwarte dla plebsu, zawodnicy będą musieli zdjąć kaptury i zgolić brody przed rozpoczęciem konkursu.
124. Zanim porwę starego naukowca i zmuszę go do pracy dla mnie, upewnię się czy nie ma pięknej choć naiwnej córki, która zaryzykuje wszystko, by mu pomóc, ani syna, który pracuje na tym samym polu, ale zerwał kontakt z ojcem wiele lat temu.
125. Jeśli już zdecyduję się uśmiercić bohatera w pomieszczeniu z którego nie ma ucieczki (wypełniającego się wodą, piaskiem, z zaciskającymi się ścianami etc.) nie pozostawię go samego na kilka minut na „pewną” śmierć, ale, zamiast tego, będę czerpał przyjemność z obserwowania zejścia mojego adwersarza.
• • •
Czytaj:
koniec
24 października 2009
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Do księgarni marsz: Wrzesień 2017
Esensja

1 IX 2017

Jak to zwykle bywa po wakacjach wydawcy zasypią rynek książkami. Z obfitości zapowiedzi wybraliśmy trzy tuziny interesująco wyglądających pozycji.

więcej »

Nie przegap: Sierpień 2017

31 VIII 2017

Ostatni tekst wakacyjny czyli przegląd sierpniowych recenzji.

więcej »

Do księgarni marsz: Sierpień 2017
Esensja

2 VIII 2017

Upały nie sprzyjają lekturze, a nawet myśleniu o przyszłych lekturach, dlatego też sierpniowa edycja naszych polecanek jest nieco uboższa niż zwykle – co nie znaczy że nie jest warta uwagi.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.