Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Bunt białych fartuszków

Esensja.pl
Esensja.pl
Powieść Kathryn Stockett „Służące” do końca trzyma w napięciu, choć brak w niej sensacyjnej akcji. Ale któż nie chciałby się dowiedzieć, czemu Celia nie wychodzi z domu i co za Potworne Okropieństwo zrobiła Minny? No i czy opublikowanie książki nie skończy się tragicznie dla jej autorek?

Kathryn Stockett
‹Służące›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSłużące
Tytuł oryginalnyThe Help
Data wydania16 czerwca 2010
Autor
PrzekładMałgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawca Media Rodzina
ISBN978-83-7278-435-3
Format584s. 135×205mm
Cena39,90
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 32,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Akcja książki rozgrywa się w latach 1963-64, czyli w czasie, gdy w USA króluje jeszcze segregacja rasowa. Co prawda telewizja transmituje moment wpuszczania pierwszego czarnoskórego studenta na uczelnię, ale w stanie Missisipi każdy zna swoje miejsce. Nawet biblioteki są odrębne dla mieszkańców o różnym kolorze skóry. W miarę czytania poznajemy kolejne ograniczenia: czarne kobiety mogą robić zakupy w sklepie dla białych tylko wtedy, kiedy mają na sobie uniform służącej, w domu pracodawców muszą mieć odrębne naczynia, a w niektórych także ubikacje. Sprawa osobnych toalet jest kamyczkiem, który porusza lawinę: Hilly Holbrook, przewodnicząca lokalnego damskiego klubu, pragnie zainicjować akcję montowania takowych w każdym domu, na co oburza się Eugenia Phelan, zwana Skeeter. Zaczyna interesować się losem gospoś, a że pragnie zostać dziennikarką, postanawia przeprowadzić z nimi wywiady na temat traktowania ich w pracy.
Początkowo idzie jej to jak po grudzie: zderza się z nieufnością, strachem lub po prostu z trudnym do przekroczenia dystansem dzielącym klasy społeczne, jednak pewne wydarzenia sprawiają, że coraz więcej czarnych służących decyduje się mówić. Z czasem szalony projekt Skeeter staje się dla nich czymś bardzo ważnym – nie wiadomo, czy zbiór wywiadów w ogóle zostanie opublikowany, jednak dla wielu kobiet już sam fakt, że ktoś je uważnie wysłuchał, jest epokowym wydarzeniem.
Powieść pisana jest w pierwszej osobie w czasie teraźniejszym (czego na ogół nie znoszę, jednak w tym wypadku jakoś zupełnie mi to nie przeszkadzało, co poczytuję za wielką zasługę autorki): mamy tu na zmianę narrację Aibileen, Minny i panny Skeeter. W ten sposób poznajemy ich motywację, wahania, lęki i nadzieje, a bohaterki stają się pełniejsze, bardziej prawdziwe. Widzimy, jak bardzo Aibileen przywiązuje się do kilkuletniej córeczki swoich chlebodawców (którą, nawiasem mówiąc, opiekuje się znacznie czulej niż rodzona matka) i jak bardzo boi się nieuchronnego momentu, kiedy w przyszłości dziecko „zacznie rozróżniać kolory”. Poznajemy nudne życie tłamszonej przez matkę Skeeter, toczące się od jednego zebrania Ligi Pań do drugiego i emocjonujemy się wraz z Minny, kiedy musi ukrywać swoją obecność przed gospodarzem domu.
Przy okazji mamy bardzo szczegółowy wgląd w życie codzienne oraz funkcjonowanie społeczności niewielkiego miasta na południu Stanów. Wiemy, co bohaterowie jedzą, jakich kosmetyków używają i jakich stacji radiowych słuchają. Widzimy, jak silne są społeczne zależności: Hilly ma władzę nieomalże absolutną, pochodząca z biedoty Celia nie ma szans na zaprzyjaźnienie się z kimkolwiek, syn kandydata na senatora nie może wiązać się z kobietą o tak wywrotowych skłonnościach, jak uznawanie czarnych za równych sobie. Niemal na własnej skórze możemy odczuć duszny skwar missisipijskiego lata oraz sztywną atmosferę wieczorku charytatywnego – nawiasem mówiąc, żadna z pomiatających swymi gosposiami dam nie dostrzega gorzkiej ironii faktu, że zbierają pieniądze akurat na Biedne Głodujące Dzieci w Afryce. Oprócz plastycznego oddania atmosfery tamtych czasów Kathryn Stockett umiejętnie buduje atmosferę tajemnicy wokół takich spraw, jak zniknięcie niani Skeeter czy wspominane już Potworne Okropieństwo.
Słowa uznania należą się też tłumaczce. Czarnoskóre bohaterki posługują się niezbyt poprawną angielszczyzną, przy której przekładaniu łatwo byłoby popaść w przesadę i pojechać jakąś stylizacją na Wiecha. Na szczęście pani Małgorzata Hesko-Kołodzińska tylko porozmieszczała w wypowiedziach Minny i Aibileen wyrażenia w rodzaju „każden jeden” czy „coby”, pozamieniała większość „który” na „co” i tymi prostymi środkami osiągnęła znakomity efekt: język służących brzmi bardzo naturalnie i nie kojarzy się z żadną konkretną gwarą.
Muszę powiedzieć, że wprost nie mogłam się od tej książki oderwać, co nie zdarzyło mi się już od lat. Dodatkowym plusem jest to, że wczucie się w atmosferę Ameryki wczesnych lat 60. pozwala lepiej zrozumieć ich obecne szaleństwo na punkcie poprawności politycznej.
koniec
4 lutego 2012
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Morderstwa i medycyna
Joanna Kapica-Curzytek

15 XII 2017

O „Obsesji” można mówić tylko dobrze. Jak na kryminał przystało, książka trzyma w napięciu, jest tu spora dawka humoru, a nawet okruchy medycznej wiedzy.

więcej »

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Marcin Mroziuk

14 XII 2017

W „Winlandii” z prawdziwym zainteresowaniem śledzimy przebieg obfitujących w przygody wypraw głównego bohatera do odległych krain, ale w powieści George’a Mackaya Browna znacznie ważniejsza okaże się podróż zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Umowa z wydawcą to umowa
Joanna Kapica-Curzytek

13 XII 2017

„To był człowiek!”, tom zamykający cykl o rodzinie Cliftonów, jest zarazem jego najsłabszą częścią.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż autora

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobra robota, robocie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech drozd spoczywa w spokoju
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.