Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz, odtwarzaczu…

Esensja.pl
Esensja.pl
Słuchowisko „Trylogii husyckiej” zostało dosłownie na dniach skompletowane. Audiobook „Lux perpetua” domknął jedno z najambitniejszych przedsięwzięć w dziejach książki mówionej.

Andrzej Sapkowski
‹Narrenturm›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNarrenturm
Data wydania8 października 2012
Autor
Wydawca Fonopolis, superNOWA
CyklTrylogia Husycka
ISBN978-83-75780-47-5
FormatCD mp3; 23 godz. 51 min.
Cena59,99
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 68,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Gigantyczne logistycznie i aranżacyjnie, i ambitne artystycznie dzieło ukończone. Słuchowisko „Lux perpetua”, po nagranych w roku 2009 „Narrenturm” i w roku 2012 „Bożych bojownikach” domyka wersję dźwiękową „Trylogii husyckiej” Andrzeja Sapkowskiego. Autor jest kojarzony głównie z wiedźminem, na trwałe już obecną w polskiej kulturze popularnej postacią literacką. I całkiem słusznie, bo „Saga o wiedźminie” to arcydzieło polskiej literatury współczesnej, do dziś bezkonkurencyjne. Cieszy bardzo, że doczekała się ostatnio uzupełnienia „Sezonem burz” (oby nie był to ostatni spin-off, wszak w historii pełnego przygód i wyzwań życia Geralta z Rivii pozostało sporo przestrzeni).
Tym niemniej, gdybym miał wybrać moje „ulubione święta”, bez wahania wskazałbym „Trylogię husycką”. Przesłuchanie jej od deski do deski raz na pół roku podczas jazdy autem to dla mnie minimum socjalne. Gawędziarską wirtuozerię, czerpiącą z najlepszych pikarejskich wzorców, ujawnia już zwyczajna lektura, ale gdy ta średniowieczna opowieść, suto podlana sosem fantasy, została zinterpretowana „zawodowymi” głosami polskich aktorek i aktorów (w produkcji „Narrenturm” wzięło ich udział in toto 112, w „Bożych bojownikach” wystąpiło lektorów aż 190, w „Lux perpetua” 124 osoby wcieliły się w 192 role), ujawnił się w całej pełni rozmach wyobraźni, talentu i fenomenalnego warsztatu autora. O popularności tej trylogii świadczy również fakt, że część funduszy na produkcję audiobooka części trzeciej zebrano drogą crowdfundingu poprzez serwis kolekti.pl (nie pamiętam dokładnej kwoty, ale w okolicach stu tysięcy złotych), pozwalając potencjalnym kupcom zainwestować z góry w skompletowanie całości.
No, co cesarskie cesarzowi, a teraz trzy sprawy: miejsca na podium, parę drobnych potknięć w realizacji i jedno kompletne kuriozum, którego nie umiem pojąć jak Misiaczek Puchatek (Poniższe piszę, opierając się na dwóch pierwszych częściach; „Lux perpetua” czeka w kolejce, bo znów zacząłem wszystkiego słuchać de novo, toteż możliwe, że niniejszy tekst za czas jakiś doczeka się stosownego suplementu).

Andrzej Sapkowski
‹Boży bojownicy›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBoży bojownicy
Data wydania6 października 2012
Autor
Wydawca Fonopolis, superNOWA
CyklTrylogia Husycka
ISBN978-83-75780-48-2
Format3CD mp3; 24 godz.
Cena59,99
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 68,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Pięciu było cymbalistów. Pięciu lektorów o cudownym tembrze głosów (to w zasadzie pochwała dla mamy i taty) i niemalże bezbłędnej interpretacji przydzielonej im partii tekstu (to już zasługa ich i reżysera). Miejsce numer jeden: Krzysztof Gosztyła, narrator nie z tej ziemi. Bajeczny aksamit głosu i niesamowicie wciągający, potoczysty styl czytania. Peleton jest za nim daleko w tyle, choć uciekło mu czterech zawodników: Szarlej Henryka Talara, Grzegorz Hejncze, inquisitor a Sede Apostolica specialiter deputatus na diecezję wrocławską Artura Barcisia, Huon von Sagar Janusza Rafała Nowickiego i kanonik Otto Bees Mariusza Benoit’a. Wszyscy czterej (wyłączywszy kompletnie przekombinowany przez Talara epizod egzorcyzmu nad bratem Deodatem), dali bezbłędny głos swoim postaciom, czyniąc to ze swobodną naturalnością profesjonalistów. A to jest klucz do sukcesu przy takiej okazji: sprawić, by głos brzmiał naturalnie w okolicznościach, w jakich znalazła się animowana w ten sposób postać. Tam, gdzie powinna mówić normalnie, swobodnie, tam, gdzie powinna być podekscytowana, przerażona, ściszona, smutna, wściekła – wszędzie tam w głosie lektora ma być to słyszalne – to raz. I nie ma być słyszalne nic innego, bo wtedy od razu wali po oczach sztucznością – to dwa. Brzmi prosto, ale proste to bynajmniej nie jest, co widać, bo w samym tylko „Narrenturm” kiksy są i to w dużej obfitości. Aktor spokojnie czyta kwestię swojej postaci, a zaraz potem wchodzi narrator, informując mnie, że to, co przed chwilą słyszałem, to był szept albo wykrzyknik. Narrator mówi, że postać powiedziała coś, uśmiechając się – a lektor rży, bo mu uśmiech ze śmiechem pomylił. Aktorka wcielająca się w Adelę, zamiast namiętnie jęczeć, gdy Reynevan przyrównuje ją do zaprzęgu faraona, szarżując na nią od tyłu jak święty Jerzy na smoka z Syleny, krzyczy, jakby ją czubił i lał po twarzy z liścia. Kiedy on sam gani się w myślach za głupie myśli o powrocie do Ziębic i spotkaniu sam na sam z niewierną kochanką, by rzucić jej w twarz wyrzut i wzgardę, uświadamiając sobie, że rozsądek przemawia głosem Szarleja – powinien to czytać właśnie Henryk Talar. I tak dalej, i tak dalej. A już szczególnie irytujące jest, kiedy lektorzy nienaturalnie zwalniają tempo i robią przydługie pauzy, by wyakcentować pod niebiosa końcowe zdanie rozdziału, jakby czytali Deklarację Niepodległości, a nie przygodową powieść.

Andrzej Sapkowski
‹Lux perpetua›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLux perpetua
Data wydania23 października 2013
Autor
Wydawca Fonopolis, superNOWA
CyklTrylogia Husycka
ISBN978-83-7578-049-9
Format3CD mp3; 22 godz. 51 min.
Cena59,99 zł
Gatunekfantastyka
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 68,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Ale w sumie to drobnica, zaniedbywalna. Na jej grzbiecie wjeżdża wspomniane już poprzednio wielkie kuriozum: Pomurnik. Wybrano dla tej postaci fenomenalny, chrapliwy, bardzo niski i ponury głos Tomasza Marzeckiego. Coś wspaniałego, jak idealnie do tej postaci pasuje. Byłem zdumiony, że w przyrodzie zaszło tak doskonałe sparowanie. Ale to, co ten człowiek ze swoją rolą zrobił i na co mu pozwolił reżyser – woła o pomstę do nieba, katolickiego i husyckiego pospołu. Pomurnik to postać złowroga, groźna, ale zimna i spokojna jak Pacyfik Magellana. To jeden z tych, co w dzieciństwie wyglądają jak Damien z „Omenu”. A tymczasem na ścieżkach płyt CD ten bardzo cyniczny, bezwzględny, brutalny morderca, idący po trupach i do celu, i bez celu, dla przyjemności – brzmi jak skończony debil. Mówi przesadnie wolno jak przygłup, to znów, ni z tego, ni z owego zapala się jak szczerbaty do suchara, jakby nie był biskupim zausznikiem, lecz młodym Werterem. Kapitalnie to widać w scenie jego rozmowy z inkwizytorem Hejnczem – gigantyczny kontrast między naturalnością a interpretacyjnym cudactwem. I chociaż wspomniane wyżej kiksy można spokojnie zbyć machnięciem ręki, wszak przy tego rozmiaru przedsięwzięciu są nie do uniknięcia, to tego jednego nie umiem kompletnie pojąć: jak podczas pracy przy tak udanej produkcji można się było wykazać taką uporczywą głuchotą na to, co wyczynia z postacią Birkarta Grellenorta pan Marzecki. Wygląda to tak, jakby nagrywał swoje partie, gdy reżyser drzemał po obiedzie. Właściwie wszystkie kwalifikują się do kosza (rozmowa ze szpitalnikiem we wrocławskiej katedrze, gdzie zdają sobie obaj urządzać zawody o najgłupszy, złowrogi śmiech w przyrodzie – pierwsza leci do kubła, i to z ostrym gwizdem). Wielka szkoda tak zmarnowanej roli, która pasuje do tego przepysznego audio-dzieła jak kilo tępych gwoździ do czegokolwiek.
A jest ono mniamuśne również dzięki muzyce Adama Skorupy, kompozytora, który współtworzył swoimi kompozycjami grę „Wiedźmin”. W „Narrenturm” jego muzyka jest nie tylko tłem, lecz integralną częścią całej konstrukcji, nadającą opowieści klimat i czyniąc ją żywą, oddychającą. W drugiej części jakby straciła pazur. Mam wrażenie, że to kwestia montażu, że muzyka została tam ściszona do poziomu ledwie słyszalnego tła. Szkoda.
Dzięki audiobookom „Trylogii husyckiej” korki na ulicach nie robią już na mnie wrażenia. Piękna to jest sprawa.
koniec
20 listopada 2013
dodajdo

Komentarze

20 XI 2013   14:04:40

Jestem świeżo po odsłuchaniu Narrenturmu (mój pierwszy audiobook, a książkę znam doskonale) i mam niestety nieco inne wrażenia. O ile jakość inscenizacji to poziom z najwyższej półki, a muzyka jest zjawiskowa, o tyle zdecydowana większość aktorów czyta swoje kwestie z manierą rodem z teatru. Część niestety - rodem z bajki dla dzieci. Uderza to szczególnie przy prozie Sapkowskiego, która przecież łączy 'sienkiewiczowski' styl z zupełnie współczesną konstrukcją wypowiedzi i powinna być czytana w sposób naturalny, bez przesadnego akcentowania każdego zdania. Dotyczy to zwłaszcza Szarleja i Samsona, choć też i wielu postaci pobocznych.

22 XI 2013   06:50:04

Co do maniery, zgoda. Ale ona mi jakoś nie przeszkadza. Nie irytuje tak mocno.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Mała Esensja: Więcej czarów
Marcin Mroziuk

18 XI 2017

Łatwo się domyślić na podstawie tytułu, że „Zula w szkole czarownic” będzie dla młodych czytelników okazją do obserwowania, jak główna bohaterka poszerza zakres swoich magicznych umiejętności. Najważniejsze jest jednak, że nowa powieść Nataszy Sochy jest lekko napisana i skrzy się humorem.

więcej »

Ciemni coś ci jaśni
Beatrycze Nowicka

17 XI 2017

„Ciężko być najmłodszym”, czyli pierwszy tom trylogii „Książę ciemności” to pozycja przede wszystkim dla naprawdę zagorzałych wielbicieli humorystycznej fantasy ze wschodu.

więcej »

Pewne książki należy przeżuwać
Joanna Sapa

16 XI 2017

Rok 1890, Londyn. Uliczny kram z książkami, kawiarnie tonące w dymie z cygar, małe drukarnie, miłość sprzed lat i niemal szpiegowska intryga – oto początek niezwykłej wyprawy dwóch bukinierów po cenny rękopis. W najnowszej powieści Matthew Pearla „Złodzieje książek” tajemnica miesza się z przyjaźnią, pragnienie ze strachem, a prawda z fałszem.

więcej »

Polecamy

Inteligentne i inspirujące

Po trzy:

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Lux cykl
— Marcin Łuczyński

Oczekiwaliśmy światła, a oto ciemność
— Tomasz Iwanicki

Nobody’s perfect, niestety
— Tomasz Iwanicki

Kwestia wyboru
— Eryk Remiezowicz

Rzeźnicy-bojownicy
— Marcin Łuczyński

„Boży bojownicy” czyli tam i z powrotem
— Winicjusz Kasprzyk

„Chciałbym zdawać maturę z historii…”
— Aleksandra „Alex” Rudzińska

Narrenturm
— Marta Bartnicka

Błazny błądzą po Śląsku
— Eryk Remiezowicz

Tegoż twórcy

Głos miał nieprzyjemny
— Borys Jagielski

Zagraj to jeszcze raz, Jaskier
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: Listopad 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Sceny z życia wiedźmina
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Ile mistrza w rzemieślniku?
— Jędrzej Burszta

Lux cykl
— Marcin Łuczyński

Oczekiwaliśmy światła, a oto ciemność
— Tomasz Iwanicki

Szkieletów w szafie brak
— Artur Chruściel

Nobody’s perfect, niestety
— Tomasz Iwanicki

Tegoż autora

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Wracaj, gdy masz do czego
— Marcin T.P. Łuczyński

Scenarzysta bez Wergiliusza
— Marcin T.P. Łuczyński

Psia tęsknota
— Marcin T.P. Łuczyński

Dym/nie-dym i polarne niedźwiedzie na tropikalnej wyspie
— Konrad Wągrowski, Jędrzej Burszta, Marcin T.P. Łuczyński, Karol Kućmierz

Panie Stanisławie, Mrogi Drożku!
— Marcin T.P. Łuczyński

Towarzyszka nudziarka
— Marcin T.P. Łuczyński

Tom Niedosięgacz
— Marcin T.P. Łuczyński

Filiżanki w zlewie
— Marcin T.P. Łuczyński

Wyobraźniewo
— Marcin T.P. Łuczyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.