Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gdzie diabeł nie może, tam wiedźmę pośle

Esensja.pl
Esensja.pl
Na Babunię Jagódkę nie ma mocnych. Chociaż lata już swoje ma, nie straszni jej żadni grasanci, władyka, książę czy nawet wioskowy pleban. Wiedźma z „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” Anny Brzezińskiej doskonale poradzi sobie z każdym problemem.

Anna Brzezińska
‹Opowieści z Wilżyńskiej Doliny›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOpowieści z Wilżyńskiej Doliny
Data wydania28 czerwca 2014
Autor
Wydawca BookRage
CyklWilżyńska Dolina
ISBN978-83-64416-65-1
FormatePub, Mobipocket, PDF
Gatunekfantastyka
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Zbiór opowiadań „Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny” otwiera debiutancki tekst Brzezińskiej „A kochał ją, aż strach”, który ukazał się po raz pierwszy w roku 1998 na łamach „Magii i miecza”. Autorka zabiera czytelników do Wilżyńskiej Doliny: dziury gdzieś na krańcach cywilizowanego świata, skąd „wszędzie było daleko”. Żyją tu ludzie prości, jak świniopas Szymek, ładna, acz głupiutka Jarosławna, grabarz niezbyt litościwy wobec swoich córek, daleki od świętości pleban, czy jego gospodyni. Całą okolicą zaś trzęsie wiedźma – Babunia Jagódka.
To pierwsze opowiadanie, rozpoczynające zbiór, jest uroczym drobiazgiem, ślicznie napisanym, zabawnym, bardzo prostym. Prości są bohaterowie, prosta fabuła, proste przesłanie – nie zawsze to, czego pragniemy, jest dla nas najlepsze. Czyta się je lekko, miło i przyjemnie, głównie za sprawą stylu Brzezińskiej, acz ani na kolana nie powala, ani nie kryje w sobie czegoś więcej ponad to, co widać na pierwszy rzut oka. Jest jak zmodyfikowana bajka o wiedźmie, która spełnia życzenia i może dać dzielnemu młodzieńcowi szansę na zdobycie ręki ukochanej. I początkowo wydaje się, że cała „Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny” będzie zbiorem właśnie takich nieskomplikowanych, żartobliwych historii… ale to prawda tylko po części.
Można doszukiwać się tu motywów baśniowych – bajek o zakochanym świniopasie, o córce grabarza ruszającej w świat, o zaklętej królewnie, o minstrelu i księżniczce, o kocie czarownicy. Szybko jednak się okazuje, że w Wilżyńskiej Dolinie tylko pozornie wszystko jest proste, a życie wcale nie przypomina baśni. Choć konwencja, w jakiej utrzymane są teksty, zdaje się mocno żartobliwa, co potęguje specyficzny styl, w sercach mieszkańców Wilżyńskiej Doliny kryje się wiele goryczy, a choć to miejsce pozostaje oddalone od cywilizacji, to i na nie spadają nieszczęścia. Baśnie zaś pozostają tylko baśniami, nie spełniają się. W prawdziwym życiu księżniczka wcale nie jest księżniczką i nie zasługuje na miłość dobrego księcia, którego poślubia. Pieśń minstrela może porwać do tańca, lecz przychodzi dzień, gdy przebrzmią ostatnie nuty, gdy zapadnie cisza. Kot Wiedźmy rusza w świat za opatem Kaniukiem i trwa przy jego boku do samego, smutnego końca.
O ile pierwsze opowiadanie zbiorku rzeczywiście jest proste, o tyle pozostałe są proste tylko pozornie. Czasem wywołują uśmiech na ustach, czasem prowokują do chwili zadumy. Chyba nawet Anna Brzezińska nie spodziewała się do końca, jak rozwinie się Wilżyńska Dolina – i przede wszystkim jak rozwinie się postać Wiedźmy. Babunia Jagódka z „A kochał ją, że strach” jest po prostu wiekową, mądrą, trochę ordynarną czarownicą, używającą odrobiny magii, zdolną dodać sobie urody. W kolejnych tekstach objawia jednak moce, jakimi rzadko dysponują wioskowe wiedźmy. Ponadto cokolwiek mogli myśleć sobie mieszkańcy Wilżyńskiej Doliny, okazuje się, że Jagódka nie mieszkała w niej zawsze: że bywała w dalekim świecie. Najwięcej o tej postaci mówi chyba moje ulubione opowiadanie ze zbiorku, „Ballada”. Teraz może i zajmuje się problemami zbójców, świniopasów i spełnianiem życzeń cór grabarza, lecz kiedyś była kimś znacznie więcej. Kim? Kto uważnie czytał „Sagę o zbóju Twardokęsku” rozpozna imię, którym nazywa Jagódkę minstrel. Pojmie też, kim był jej ojciec, w czyje ramiona wybiegła z domu swego rodzica i jakie przekleństwo zaprowadziło ją ostatecznie do Wilżyńskiej Doliny. Te poważniejsze elementy i sugestie, że bohaterka jest kimś więcej, niż się wydaje, wzbogacają historię. Żałowałam tylko, że nie dane mi było poznać całej opowieści – podobnie jak żal i uczucie niedosytu wzbudziło we mnie samo zakończenie „Sagi o zbójcy Twardokęsku” (zresztą – ostatnie strony finalnego tomu sagi i „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” są identyczne, splatając ze sobą te historie). Warto po ten tomik sięgnąć – zwłaszcza, że właściwie nie ma w nim opowiadań kiepskich, wszystkie trzymają stosunkowo wysoki poziom.
koniec
12 września 2014
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Przeczytaj to jeszcze raz: Tak bardzo ludzkie
Anna Nieznaj

22 X 2017

Praca uczonych takich jak Jane Goodall doprowadziła do rewolucji w postrzeganiu małp człekokształtnych oraz innych zwierząt. Mimo to nawet dziś lektura jej znakomicie opisanych wspomnień porusza i każe spojrzeć głębiej na wcale nie tak oczywiste różnice oddzielające ludzi od ich najbliższych krewnych.

więcej »

Mała Esensja: Wakacje marzeń z komplikacjami
Marcin Mroziuk

21 X 2017

Zdobywca obu biegunów najwyraźniej nie boi się podejmować coraz to nowych wyzwań. Tym razem Marek Kamiński postanowił wraz z Katarzyną Stachowicz-Gacek napisać powieść przygodową dla młodych czytelników i trzeba przyznać, że będący efektem tej współpracy „Marek i czaszka jaguara” jest naprawdę atrakcyjną lekturą.

więcej »

Nie ze Sławomirem takie numery
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2017

„Kruk” Piotra Górskiego, powieść kryminalna z wątkiem akademickim, może się spodobać. Dostajemy tu to, co od zawsze lubimy, a tempo i przebieg akcji nie rozczarują.

więcej »

Polecamy

Dla niefantastów lubiących wyzwania

Po trzy:

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Smutki zaśmiane
— Eryk Remiezowicz

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Listopad 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Paweł Micnas, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Oczy błękitne jak niebo
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Jak dawniej nie będzie
— Jędrzej Burszta

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Kołatka w kształcie łba kota czyli o tym, że nic się nie kończy
— Karina Murawko-Wiśniewska

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Kategoria A
— Michał R. Wiśniewski

Niewielka wojna
— Michał Kubalski

Parę nut bez motywu przewodniego
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Są światy inne niż ten
— Magdalena Kubasiewicz

Królowa dwóch królestw
— Magdalena Kubasiewicz

O jednym takim, który rozbił Księżyc
— Magdalena Kubasiewicz

Banda dzieciaków i misja niemożliwa
— Magdalena Kubasiewicz

Dla fanów żużla
— Magdalena Kubasiewicz

Trójca Trygława
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.