Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Między Bogiem a małpą

Esensja.pl
Esensja.pl
Tytuł książki Fransa de Waala jest trafny, ale jej ton może polskiego czytelnika zdziwić. „Bonobo i ateista” proponuje zupełnie inny poziom dyskusji o moralności i religii niż ten, do którego mogliśmy się w ostatnich latach przyzwyczaić.

Frans de Waal
‹Bonobo i ateista›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBonobo i ateista
Tytuł oryginalnyThe Bonobo and the Atheist
Data wydania8 września 2014
Autor
PrzekładKrzysztof Kornas
Wydawca Copernicus Center Press
ISBN978-83-7886-086-0
Format360s. 140×215mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatuneknon-fiction, podręcznik / popularnonaukowa
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 40,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Podstawowe tezy przyjęte i rozwijane na kartach książki są dwie. Pierwsza głosi prymat moralności nad religią, która, zdaniem de Waala, jest zjawiskiem wtórnym. Druga stanowi zaprzeczenie tzw. teorii fasady, uznającej jednostki ludzkie za na wskroś egoistyczne, wręcz przesiąknięte złem (kłania się m.in. wspominany przez autora „Władca much” Goldinga). Narracja skupia się wokół tych dwóch problemów, ale zahacza jeszcze o wątki pokrewne: naukę, altruizm, empatię czy sztukę. Wydawać by się mogło, że jak na pojedynczy tytuł holenderski prymatolog zabrał się za zbyt wiele zagadnień. Wrażenie byłoby trafne, gdybyśmy mieli do czynienia z publikacją zakładającą kompleksowość, głęboko usystematyzowaną. Tak jednak nie jest.
Siłą „Bonobo i ateisty” jest bowiem sposób, w jaki próbuje on dyskutować z czytelnikiem. De Waal to badacz-ateista, ale wypowiada się bardziej jako badacz, w dodatku taki, który nie usiłuje przyłożyć własnej, naukowej miary do wszystkich zjawisk, na jakie natrafia. Zamiast tego na poparcie swojej wizji przytacza doświadczenia (nie tylko własne) z badań nad zwierzętami, w szczególności tytułowymi Bonobo (gatunkiem szympansa). Choć książka to właściwie długi, publicystyczny wywód na wzmiankowane wyżej tematy, lwią jego część zajmują opisy zachowań małp (sporadycznie też słoni czy psów). Wydają się one służyć jednemu celowi: udowodnienia prospołeczności tych zwierząt, a co za tym idzie zwieńczenie zaznaczonych w podtytule „poszukiwań humanizmu wśród naczelnych”.
De Waal twierdzi bowiem, że moralność to nie tak bardzo ludzka innowacja, jak byśmy sobie tego życzyli. Szukając jej śladów wśród zwierząt zdaje sobie sprawę, że człowiek miewał (i w dalszym ciągu ma) ogromne problemy z zaakceptowaniem, iż u podstaw jego zachowań mogą leżeć te same procesy, co w przypadku innych naczelnych. Chociaż w toku argumentacji prymatolog podaje mnóstwo przykładów badań, zdradzając również kuchnię projektowania konkretnych eksperymentów, jego wywód nie sprowadza się tylko do przytaczania obserwacji zwierząt. Sięga także do neurobiologii, referuje wyniki badań stwierdzające, że u Bonobo występują na przykład szlaki w mózgu odpowiedzialne za kontrolę agresji.
Najwyraźniej owe szlaki są utrzymane w doskonałym stanie również u samego autora, bo nie sposób zarzucić mu przesadnej napastliwości. Ba – uznając się za ateistę, największej krytyki dopuszcza się wobec… ateistów, konkretnie ich „wojujących” reprezentantów. To pewna nowinka i może szkoda, że nie dość póki co rozpowszechniona. Z pewnością ożywcze dla dyskursu byłoby obserwowanie zwolenników religii, którzy podobnie krytycznym okiem spojrzeliby na współbraci.
Sam de Waal nie przeprowadza totalnej krytyki religii, postuluje zachowawczość i umiar – zdaje sobie sprawę tak z jej pozytywnych efektów, jak również z tego, że byłaby nie do zastąpienia w drodze jakiejś radykalnej ewolucji. Swoje stanowisko zaznacza jednak wyraźnie: religie powstały ledwie kilka tysięcy lat temu, a taki okres dla biologów to mniej więcej tyle, co kichnięcie. Moralność uznaje za starszą od współczesnych cywilizacji oraz religii o minimum 100 tysięcy lat (a to już całkiem dużo kichnięć).
Na tle sporu między zwolennikami nauki oraz religii, jakiego jesteśmy często mimowolnymi świadkami, „Bonobo i ateista” jawi się niemal jako wyspa spokoju – proponując nie podejście wojownicze, ale wyważoną dyskusję. Przytaczane przez de Waala badania nad zwierzętami mogą stanowić punkt wyjścia do interesujących dyskusji zainspirowanych głównym tematem (niektóre autor tylko zaznacza – jak uwagę o tym, że bez empatii niemożliwa byłaby sztuka). Rozważania na temat początków moralności z łatwością możemy przełożyć tak na współczesność ogólnie, jak i na własne życie – w książce nie brak ciekawych koncepcji tyczących się naszego gatunku, korespondujących z innymi ideami (bliska Erichowi Frommowi mogłaby być uwaga o tym, że dawniej w niewielkich społecznościach potrafiliśmy być moralni sami z siebie, w większych potrzebujemy nadzorcy, np. Boga-obserwatora). Wszystko to składa się na lekturę erudycyjną, sięgającą do wielu źródeł i niesięgającą jednocześnie po metaforyczne oręże. Spokój, humor, inteligencja, przystępność – tym próbuje zdobyć sobie czytelnika de Waal. Z bardzo dobrym skutkiem.
koniec
18 listopada 2014
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Niekonsekwentna miłość
Joanna Sapa

16 XII 2017

Na okładce miotełka z szufelką. Angielski tytuł o francuskiej treści. Włoskie, w swym rodowodzie, sonety dedykowane francuskim postmodernistom. Czy mimo takiej niekonsekwencji można jeszcze zakochać się w poetyckim tomiku „french love”?

więcej »

Morderstwa i medycyna
Joanna Kapica-Curzytek

15 XII 2017

O „Obsesji” można mówić tylko dobrze. Jak na kryminał przystało, książka trzyma w napięciu, jest tu spora dawka humoru, a nawet okruchy medycznej wiedzy.

więcej »

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Marcin Mroziuk

14 XII 2017

W „Winlandii” z prawdziwym zainteresowaniem śledzimy przebieg obfitujących w przygody wypraw głównego bohatera do odległych krain, ale w powieści George’a Mackaya Browna znacznie ważniejsza okaże się podróż zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Odwrócić lustereczko
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Okruchy po Kerezie, czyli zrób to sam
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.