Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 19 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Śmierć na lodach Arktyki

Esensja.pl
Esensja.pl
„Terror” to fabularyzowany zapis ekspedycji Johna Franklina w poszukiwaniu Przejścia Północno-Zachodniego. Na bazie prawdziwych wydarzeń Dan Simmons zbudował fascynujący gatunkowo mariaż powieści historycznej, marynistyczno-przygodowej i horroru.

Dan Simmons
‹Terror›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTerror
Tytuł oryginalnyThe Terror
Data wydania24 czerwca 2015
Autor
PrzekładJanusz Ochab
Wydawca Vesper
ISBN978-83-7731-177-6
Format692s. 165×235mm
Cena59,90
Gatunekgroza / horror
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 44,93 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Przejście Północne-Zachodnie to droga wodna z Europy do wybrzeży wschodniej Azji przebiegająca wśród labiryntu archipelagów, zamarzających mórz i kryjących się w płytkiej wodzie skał Oceanu Arktycznego. Próby przebycia czy też raczej wytyczenia szlaku morskiego, który wyeliminowałby konieczność opływania Ameryki Południowej w celu przepłynięcia pomiędzy wybrzeżami Atlantyku i Pacyfiku, sięgają XV wieku. Wśród sporej grupy eksploratorów, którzy podjęli próbę przedarcia się przez wody Arktyki, był także brytyjski kapitan John Franklin. W 1845 roku wyruszył on na pokładzie statków „Erebus” i „Terror” wraz ze studwudziestodziewięcioosobową załogą, przyjmując sobie za cel przepłynięcie z Morza Baffina do Morza Beringa. Nie była to pierwsza wyprawa Franklina, wcześniej próbował bez powodzenia odnaleźć przejście także drogą lądową. Statki wchodzące w skład ekspedycji z 1845 ostatni raz były widziane przez wielorybników dwa miesiące od momentu wypłynięcia z portu – Franklin z załogą czekał w Zatoce Baffina na odpowiednie warunki, aby móc popłynąć dalej. Nikt z podróżników nie powrócił, w licznych wyprawach poszukiwawczych zginęło więcej osób niż liczyła załoga obu statków, a los śmiałków na długo stał się tajemnicą i wciąż pobudza wyobraźnię.
Jedną z interpretacji dotyczącą dalszego losu wyprawy przedstawia w powieści „Terror” Dan Simmons. Autor przedarłszy się przez liczne opracowania i materiały źródłowe, opisuje szczegółowo tło historyczne podboju Arktyki tamtych czasów, przygotowania do wyprawy i ludzi biorących w niej udział. Wszystkie historycznie potwierdzone fakty, choć są fundamentalną częścią powieści, stanowią punkt zaczepienia dla jej głównej treści – desperackiej walki podróżników o przeżycie – której przebieg jest już tylko dziełem wyobraźni autora. Autentyczne wydarzenia – jak ostatnie spotkanie z wielorybnikami czy odnaleziona przez jedną z wypraw ratunkowych notatka pozostawiona w kopcu sygnalizacyjnym – są jednak wplecione w fabułę.
„Terror” wsysa czytelnika od samego początku i nie zwalnia ani na chwilę. Temat jest fascynujący i zawiera w sobie ten jakże rzadki pierwiastek pierwotnej przygody. Nieczęsto obierana jako tło powieści mroźna sceneria Arktyki sprawia, że podróż Franklina przypomina podróż do innego świata. Simmons z pasją i dbałością o szczegóły opisuje wydarzenia autentyczne i te wymyślone, szczegóły życia na statku, przyrodę Arktyki i zachodzące zjawiska pogodowe oraz przede wszystkim ludzi i ich zmagania w walce o przetrwanie. Na kartach książki ożywa spora galeria historycznych postaci. Autor wysunął na pierwszy plan zarówno członków dowództwa statków, jak i marynarzy niższych rangą, nadając im bliskie współczesnemu czytelnikowi osobowości, które łatwo jest polubić czy znienawidzić. Stają się oni centralnymi postaciami kolejnych rozdziałów i to z ich punktów widzenia obserwujemy toczące się wydarzenia.
Na „Terror” można spojrzeć jako na opowieść o zmaganiach w walce o życie i zachowanie przy tym resztek honoru i człowieczeństwa czy też raczej, biorąc pod uwagę powszechnie znany finał wyprawy, jako powolną historię o desperacji i umieraniu. Na uwięzionych w lodzie na wiele miesięcy statkach członkowie załogi walczą z hipotermią, głodem, gruźlicą, jadem kiełbasianym, zatruciem ołowiem i szkorbutem, wreszcie z niesprzyjającą pogodą, własną psychiką i współtowarzyszami. I jakby zsyłanych plag było mało, Simmons dokłada jeszcze jedną, przy której cała reszta zagrożeń blednie – żyjącego w lodowej krainie i polującego na podróżników potwora.
Część niefantastycznolubnych czytelników może się w tej chwili wzdrygnąć, niemniej wprowadzenie do powieści wątku horroru czyni z niej dzieło kompletne. Do łatwego do odgadnięcia na podstawie znanych faktów zakończenia i przyczyn niepowodzenia wyprawy, wprowadza element dodatkowego napięcia i tajemnicy. Do i tak klaustrofobicznego, mimo przepastnych białych przestrzeni, klimatu dodany zostaje element ciągłego zagrożenia. Łatwo przychodzą skojarzenia z filmami z serii „Obcy” czy „Coś” – w skrajnie nieprzyjaznym środowisku grupa marynarzy może jedynie bezradnie obserwować kolejne poczynania istoty. Filmowe skojarzenia pojawiają się w trakcie lektury także dzięki niebywale obrazowemu pisarstwu Simmonsa. Długi rozdział opisujący karkołomną ucieczkę jednego z marynarzy przed potworem po omasztowaniu żaglowca czy nawiązująca do Poego urządzona przez załogę maskarada stają przed odbiorcą żywymi, zapadającymi w pamięć obrazami.
Pozytywnym zaskoczeniem jest, że polski wydawca wznowienia powieści wzbogacił ją o posłowie Grzegorza Rachlewicza i wkładkę z ponad pięćdziesięcioma ilustracjami. Esej przedstawia krótką historię wytyczenia Przejścia Północno-Zachodniego oraz spojrzenie na ten rejon Arktyki okiem geografa. Możemy się dowiedzieć, że mimo drobiazgowego dbania o realia, Simmons dopuścił się (być może celowo, aby dodać historii dramatyzmu) jednego błędu – w opisywanych rejonach praktycznie nie występują burze, tymczasem w powieści nękają one podróżników dość regularnie. Kolorowa wkładka dodana do książki zawiera ilustracje przedstawiające między innymi portrety członków wyprawy, artystyczne ryciny obu statków, przedmioty znalezione przez wyprawy ratunkowe czy wreszcie fotografię wydobytego w 2014 roku dzwonu z pokładu „Erebusa”.
Wszystkie elementy „Terroru”: oddana z pietyzmem powieść historyczna, klaustrofobiczny survival horror, elementy arktyczne, marynistyczne czy etniczne (kultura Innuitów), tworzą kompletną spójną i bogatą całość. Bez żadnego potknięcia od początku do jakże satysfakcjonującego, nieprzewidywalnego końca powieść Simmonsa to fascynująca, pochłaniająca lektura, żywa, trzymająca w ciągłym napięciu i pobudzająca wyobraźnię. Powieść w swoim gatunku wybitna.
koniec
11 lipca 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Moda na krzesanie, odcinki 403-492
Beatrycze Nowicka

19 VIII 2017

„Krwawe zwierciadło” Brenta Weeksa to przykład tego, jak autorzy psują własne cykle. Choć, trzeba przyznać, jest to jednak pewna umiejętność – napisać niemal siedemsetstronicową powieść pozbawioną istotnych wydarzeń.

więcej »

Miejsce na Ziemi
Joanna Kapica-Curzytek

18 VIII 2017

„Więźniowie geografii” Tima Marshalla pokazują, że w światowej polityce ukształtowanie przestrzeni, cechy krajobrazu oraz surowce naturalne mają ogromną wagę i nie można ich lekceważyć. Czynniki te mogą być dla ludzi wielką szansą lub przekleństwem.

więcej »

Potęga barw
Katarzyna Piekarz

17 VIII 2017

Dobry pomysł na stworzenie systemu magii w powieści fantastycznej jest bardzo ważny, jednak nie powinien on pochłaniać całej uwagi autora. Brent Weeks w pierwszym tomie cyklu „Powiernik światła” prezentuje nam interesującą koncepcję używania mocy, jednak reszta pozostawia wiele do życzenia.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Przeczytaj to jeszcze raz: Między realizmem a fantastyką
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Tegoż twórcy

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Przeczytaj to jeszcze raz: Między realizmem a fantastyką
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Grudzień 2012
— Kamil Armacki, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Potwór z Londynu
— Jacek Jaciubek

Esensja czyta: Październik 2012
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Esensja czyta: Październik 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Sierpień 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Rekonfiguracja
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Styczeń-luty 2009
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Byliśmy wieczni
— Tomasz Kujawski

Miasto zbrodni
— Tomasz Kujawski

Zawsze można spróbować od nowa
— Tomasz Kujawski

Opowiadanko
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.