Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Dzieje pewnego sitcomu

Esensja.pl
Esensja.pl
Nick Hornby, specjalista od opowieści o współczesnych ludziach, wciąż nie potrafiących dorosnąć, tym razem zabiera czytelnika w lata 60. by opowiedzieć o pewnym komediowym show i jego twórcach.
Dziękujemy sklepowi Virtualo.pl za udostępnienie e-booka (mobi) na potrzeby niniejszej recenzji.

Nick Hornby
‹Funny Girl›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFunny Girl
Tytuł oryginalnyFunny Girl
Data wydania4 listopada 2015
Autor
PrzekładMagdalena Koziej
Wydawca Albatros
ISBN978-83-7985-275-8
FormatePub, Mobipocket
Cena29,90
Gatunekobyczajowa
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 29,90 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 26,01 zł
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Anglia, rok 1964. Barbara Parker jest niekwestionowaną pięknością, ma jednak pewien życiowy problem – otóż mieszka w prowincjonalnym Blackpool, w którym nawet dla takich dziewczyn jak ona nie ma specjalnie dobrych perspektyw. Dlatego też, mimo otrzymania tytułu Miss Blackpool, Barbara postanawia się go zrzec. Po prostu – uhonorowanie wiąże się z koniecznością spędzenia kolejnego roku w rodzinnym miasteczku i spełnianiu obowiązków królowej piękności. A Barbara nie chce zostać w Blackpool ani chwili dłużej. Rezygnuje z korony i wsiada do pociągu do Londynu.
Jak łatwo się domyślić, Londyn nie wita jej z otwartymi rękami – a przynajmniej nie od razu. Skazana na towarzystwo zgryźliwej współlokatorki, szuka swej szansy w szeroko pojętej rozrywce. Ma pierwsze złe doświadczenia w charakterze „dziewczyny do towarzystwa”, ale ma też nieco szczęścia. Poznaje agenta teatralnego, wyraźnie nią zafascynowanego (choć starającego się pozostać wiernym swej małżonce), który daje Barbarze klucze do świata teatru i telewizji. Bo kilku nieudanych przesłuchaniach Barbara, która przybiera lepiej brzmiący pseudonim sceniczny Sophie Straw, trafia wreszcie na casting do mającego wkrótce powstać serialu komediowego „Szczęście małżeńskie?” i na spotkaniu z reżyserem i parą scenarzystów robi furorę. Twórcy sitcomu, będący pod wrażeniem dziewczyny, postanawiają zmienić założenia swego scenariusza i przerobić postać głównej bohaterki, aby bardziej pasowała do Sophie. Wymyślają więc, że będzie pochodziła… z Blackpool, a na imię będzie miała… Barbara. Zmieniają też tytuł serialu. W ten sposób Sophie Straw rozpoczyna pracę jako odtwórczyni głównej roli w serii opowiadającej o małżeńskich perypetiach nie do końca dobranej pary (on – liberał, pracujący w administracji państwowej, ona – konserwatywna dziewczyna z prowincji), zatytułowanej „Barbara (i Jim)”.
Nick Hornby ma duży talent do produkowania lekkich w formie, ale niegłupich, pełnych celnych spostrzeżeń obyczajowych bestsellerów. Książek, dodajmy, mocno osadzonych w szeroko pojętej współczesnej kulturze popularnej, najczęściej wykorzystując nawiązania do muzyki. Na tym tle prezentuje swych bohaterów – niedoskonałych, niespecjalnie szczęśliwych, ale też nie jakoś dramatycznie nieszczęśliwych, czasem śmiesznych, nierzadko niedojrzałych i żałosnych, ale godnych współczucia i w jakimś tam stopniu sympatycznych. Ich losy najczęściej służą autorowi udowadnianiu tezy, że nie ma sensu życia brać zbyt serio, wciąż roztrząsać niewykorzystane szanse i błędne decyzje, lecz należy godzić się z tym, co przyniósł los. „Funny Girl” powiela część z tych schematów, pozostając jednak przy tym w dorobku Hornby’ego pozycją wyjątkową. Po pierwsze dlatego, że tym razem autor przenosi fabułę ze współczesności w lata 60, po drugie – ponieważ Hornby’ego wydają się tu bardziej interesować nie ludzie, lecz czasy. To właśnie telewizja lat 60. jest w gruncie rzeczy głównym bohaterem powieści.
Hornby’emu udaje się uchwycić pewien szczególny moment, gdy kształtowała się ta forma brytyjskiej telewizji, która w latach 70. i 80. podbije świat. To czasu jeszcze sprzed Monty Pythona i wysypu ciekawych, przeraźliwie zabawnych, ale też inteligentnych produkcji rozrywkowych. To wciąż czasy, w którym telewizja rywalizuje z radiem, czasy, gdy odcinki seriali nagrywane są na żywo z publicznością w studio. Hornby tak autentycznie maluje realia fikcyjnego sitcomu, przeplatając zresztą wymyślonych bohaterów i fakty z prawdziwymi osobami i zdarzeniami, że czytelnik nie jest w stanie odróżnić, gdzie kończy się fikcja, a zaczyna prawda i odruchowo szuka w Internecie informacji o produkcji „Barbary (i Jima)”. Jednocześnie Hornby, który jest przecież także scenarzystą, tak ciekawie opisuje fabuły odcinków swej wymyślonej serii, że ma się ochotę kupić gdzieś DVD z tą nigdy w rzeczywistości nie powstałą telewizyjną produkcją. Autor wplata też w swą opowieść dużo faktów słabiej rozpoznawalnych dla polskiego czytelnika – nawiązań do autentycznych postaci (w tym ówczesnego premiera), autentycznych dzieł tamtych czasów, których tytuły są dla brytyjskiego czytelnika z pewnością bardzo znajome, ale w nas nie budzą sentymentalnych wspomnień. Na tym poziomie obcy czytelnik nie będzie w stanie odebrać tej historii, dla nas pozostaje sama pozbawiona nostalgicznej otoczki dowcipna opowieść o brytyjskiej telewizji i osobach, które ją współtworzyły – ale i tak warto się z nią zapoznać, bo lektura jest – jak zwykle u Hornby’ego – dużą przyjemnością.
Napisałem, że ważniejsze są czasy niż ludzie, ale to nie znaczy, że bohaterowie książki nie są warci uwagi. Barbary/Sophie trudno nie polubić – jest bezpretensjonalną, czasem i bezpruderyjną, szczerą, energiczną dziewczyną, zdobywającą ludzi najpierw swą urodą, następnie charakterem. Odtwarzający rolę serialowego Jima wzięty aktor Clive to typowy bohater Hornby’ego – nieco żałosny, nieco irytujący, aktor z ambicjami, bez szans na ich realizację. Towarzyszy mu Dennis – zdradzany przez żonę, beznadziejnie zakochany w Sophie producent show. Świetnie wypada para gejów-scenarzystów. Jeden, pragnący akceptacji dla swego życia, odważnie dążący do osiągnięcia swych celów, drugi, żyjący w fikcyjnym małżeństwie, ale na swój sposób w nim szczęśliwy. Lata 60. to też czas zmiany w prawnym statusie homoseksualistów w Wielkiej Brytanii i ten wątek nie zostaje w powieści pominięty.
Zajmująca opowieść, barwna sceneria, ciekawi bohaterowie, świetne dialogi – ale też i nieco refleksji. Jej z kolei służy finał książki – przeniesienie akcji w nasze czasy, kilkadziesiąt lat później i spojrzenie z dystansu na show, na lata 60., no i oczywiście na losy bohaterów – kim byli, kim się stali, jak potoczyły się ich losy. Ładne podsumowanie nostalgicznej opowieści.
koniec
27 grudnia 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Radosny seks i śmiertelna groza
Joanna Kapica-Curzytek

17 X 2017

Obyczajowych powieści o zderzaniu się kultury Europy z tradycją społeczności o azjatyckich korzeniach jest całkiem sporo. Ale „Pikantne historie dla pendżabskich wdów” wyróżniają się głębokim spojrzeniem na poważne problemy oraz unikalną atmosferą komediodramatu z nutami Kamasutry.

więcej »

Ciemna strona Księżyca
Dawid Kantor

15 X 2017

Akcja drugiego tomu lunarnej trylogii Iana McDonalda zatytułowanego „Wilcza pełnia” rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach przedstawionych w „Nowiu”. Brytyjczyk po raz kolejny zabiera czytelnika do świata brutalnych korporacyjnych i rodzinnych rozgrywek.

więcej »

W świecie hazardu
Katarzyna Piekarz

13 X 2017

Tomasza Marchewkę znamy z pracy nad scenariuszem gry „Wiedźmin 3”. „Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” jest debiutancką powieścią autora i pierwszym tomem cyklu „Miasto Szulerów”.

więcej »

Polecamy

Fantastyczne antologie

Po trzy:

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Autoportret z futbolówką
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Wrzesień 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Muzyka, internet i ich troje
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Najważniejsza ze wszystkich spraw nieważnych
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Pierwszy milion trzeba ukraść
— Konrad Wągrowski

Dwa Brzegi 2017
— Konrad Wągrowski

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Prawdziwe życie Luke’a Skywalkera
— Konrad Wągrowski

Noga i jej chłopiec
— Konrad Wągrowski

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Wampiry w kosmosie
— Konrad Wągrowski

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Leszy i jego drużyna
— Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.