Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja czyta: Luty 2016

Esensja.pl
Esensja.pl
Seson grypowo-oskarowy najwyraźniej nie sprzyja lekturom, ale nie powstrzymało to nas przed zebraniem lutowej porcji krótkich recenzji.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Konrad Wągrowski [70%]
Autobiograficzna opowieść Carrie Fisher nosi polski podtytuł „Nie tylko o Gwiezdnych wojnach”. Och, to bardzo dobry podtytuł. Rzeczywiście, w książce czytamy nie tylko o wspomnieniach na temat gwiezdnej sagi. Owo „nie tylko” obejmuje bowiem jakieś 99% treści książki, bo filmowi Lucasa poświęcone jest w sumie 1-2 strony. Ten nieładny chwyt nie jest jedyny – polski tytuł główny „Księżniczka po przejściach” również sugeruje, że treść będzie miała coś wspólnego z postacią Lei, podczas gdy oryginalny tytuł to „Wishful Drinking” – gra słów, łącząca w sobie myślenie życzeniowe i nałóg alkoholowy. Można więc jasno stwierdzić, że dla osób, które chciałyby się dowiedzieć czegokolwiek więcej o nieznanej historii „Gwiezdnych wojen” nie będzie to idealna pozycja.
Co w żaden sposób nie zmienia faktu, że warto po nią sięgnąć. Carrie Fisher z ironią, sarkazmem spogląda na swoje niespecjalnie udane życie. Życie, w którym łączyła uzależnienia od alkoholu i narkotyków z chorobą dwubiegunową. Dzieciństwo w rodzinie niedobranych rodziców, zajmujących się showbiznesem (aktorki i piosenkarza), których związek błyskawicznie się rozpadł. Życie w środowisku ludzi niespecjalnie stabilnych emocjonalnie (a właściwie po prostu: zdrowo popieprzonych). Kilka wyraźnie nieudanych związków. Światełko w tunelu, jakim jest relacja z córką (a także, w pewnym stopniu z matką). Książka jest szczera, momentami ekshibicjonistyczna, owszem, zabawna (Carrie Fisher ma dość specyficzny styl mocno zgryźliwego humoru), ale bardzo gorzka.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Miłosz Cybowski [70%]
Tak jak w przypadku „Czarnego horyzontu”, tak i w „Czerwonej mgle” mamy do czynienia z kawałkiem (a właściwie kilkoma, bo książka to zbiór czterech opowiadań) solidnej fantastyki. Trzy teksty były już wcześniej publikowane i jedynie tytułowa „Czerwona mgła”, będąca jednocześnie najlepszym opowiadaniem w zbiorze, jest czymś, z czym fani twórczości Kołodziejczaka nie mieli wcześniej do czynienia. I mniejsza już o to, że w wielu miejscach schematyczne rozwiązania fabularne i przewidywalność potrafią nieco zepsuć lekturę kolejnych historii (dzieje się tak nawet w „Czerwonej mgle”) – autor z nawiązką rekompensuje nam to zabawą fantastycznymi i historycznymi motywami, które wypełniają karty książki. Jest to szczególnie interesujące w opowiadaniu tytułowym, które wydobywa na światło dzienne dotychczas owiane, nomen-omen, mgłą tajemnicy Wschodnie Kresy Ostatniej Rzeczypospolitej. Mieszanka tolkienowskiej mitologii z historyczno-geograficznymi zaszłościami regionu to naprawdę kawał porządnej roboty. Mam cichą nadzieję, że ten jednorazowy wypad Kajetana Kołbudzkiego na wschód nie będzie ostatnim. Dwie inne historie osadzone są w znanych nam z „Czarnego horyzontu” zachodnich rejonach, stanowiących główny obszar działań Królewskiego Geografa. Poszerzają one naszą wiedzę na temat wojny, barlogów i ich sług (ze szczególnie ciekawym wątkiem kleszczy i prób rozwiązania agadki zamachu na króla). Nieco mniej zajmująco przedstawia się „Klucz przejścia”, czyli retrospekcja przedstawiająca początek znajomości Kajetana z jego przybranym ojcem, Robertem i historię zdobycia przez tego pierwszego tytułowego artefaktu. Między nami mówiąc: uniwersum stworzone przez Kołodziejczaka jest tak bogate, że zastanawiam się, jak długo przyjdzie nam czekać na oficjalne (lub też nie) fanfiki.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [80%]
Wprawdzie pomysł na magiczny przedmiot, który pozwala na spełnianie życzeń, nie jest specjalnie odkrywczy (wystarczy wspomnieć niezapomnianą „Karolcię”), ale mimo to książka Andrzeja Maleszki potrafi bez reszty wciągnąć młodych czytelników. Z wypiekami na twarzy śledzą oni perypetie bohaterów, które są efektem użycia tytułowego czerwonego krzesła. Wraz z trojgiem rodzeństwa, w którego posiadaniu znalazł się ten niezwykły przedmiot, niejednokrotnie możemy przekonać się, że spełnienie się nieostrożnie wypowiedzianego życzenia czasem bywa źródłem naprawdę poważnych kłopotów, a odwrócenie skutków czaru nie zawsze jest takie proste. Istotne jest, że przygody będące udziałem rodzeństwa próbującego odzyskać rodziców są na tyle ciekawe, że w trakcie lektury nie zastanawiamy się ani przez moment, czy pomysły autora są wtórne, czy też nowatorskie, tylko w okamgnieniu połykamy kolejne strony.
Pierwszy tom „Magicznego drzewa” to nie tylko błyskawicznie tocząca się akcja, wiele z filmowym rozmachem nakreślonych scen (w końcu autor jest także reżyserem i scenarzystą) oraz budzący sympatię bohaterowie, ale również mądre przesłanie (nie ma znaczenia, że niezbyt odkrywcze), uświadamiające młodym czytelnikom, że w życiu są ważniejsze wartości niż posiadanie pieniędzy i luksusowych przedmiotów. Powieść ta zachwyci więc z pewnością nie tylko wielbicieli filmu pod tym samym tytułem.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Joanna Kapica-Curzytek [70%]
Życie potrafi czasem dopiec do żywego i przeważnie jest komediodramatem. Tak jak losy Jess, opisane w powieści „Razem będzie lepiej”. Pisarka Jojo Moyes znana jest z tego, ze jej książki są niebanalne, ale życiowe, pozostają blisko ludzi i ich problemów. Tu także nie zawodzi. Jess wychowuje samotnie dwójkę dzieci i ledwo wiąże koniec z końcem, bo były mąż uporczywie uchyla się od płacenia alimentów. Co zrobić, żeby znaleźć choć trochę wytchnienia od codziennych kłopotów z kasą? Jej życie w zaskakujący sposób przecina się z losami informatyka Eda, zamożnego właściciela „wypasionego” mieszkania i pracownika korporacji. Ale na pewno dalej nie będzie tak, jak myślicie. W powieści znajdziemy świetnie zarysowane postacie, zwłaszcza nastolatków – duże brawa za postać uzdolnionej matematycznie Tanzie, (kto powiedział, ze dziewczyny nie ogarniają „królowej nauk"?) i za sylwetkę Nickiego, ofiarę przemocy w szkole. Nie brak tu poruszanych poważnych tematów – jak rozdarte emocje dzieci po rozwodzie rodziców, ojcowie, którzy perfidnie unikają kontaktu emocjonalnego (i finansowego!) z byłą rodziną, cyberprzemoc, budowanie zaufania. Pomimo tylu trudnych spraw, książka jest pełna subtelnego humoru, dystansu i optymizmu i czyta się ją bez wysiłku. A także – uwaga – „Razem będzie lepiej” to powieść drogi, jej rozmach jest iście amerykański. A jak wiadomo, w podróży może zdarzyć się jeszcze więcej niż gdybyśmy zostali na miejscu. Polecam gorąco.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Miłosz Cybowski [70%]
Zapewne kiedy czytacie te słowa wiadomo już, czy ekranizacja „Marsjanina” stała się hitem na miarę oscarów, dowodząc (lub nie) wielkości powieści Weira. Czy wpłynie to na sposób, w jaki odbierana będzie sama książka? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że w pełni rozumiem popularność i medialny szum narosły wokół powieści. Jest wyrazisty bohater, są niezobowiązujące (ale obowiązkowo geekowe) żarty, jest też walka o przetrwanie w niesprzyjającym środowisku. A wszystko to ukłon w stronę dawnych powieści sf oferujący, z jednej strony, wystarczająco dużo elementów „hard”, by zadowolić co bardziej wymagających, ale jednocześnie bez przeładowywania fabuły naukowym żargonem, który odrzuciłby laików i humanistów. Unosi się nad tym wszystkim duch uniwersalnego humanizmu, kiedy cała ludzkość zaczyna kibicować jedynemu człowiekowi na Marsie, głęboko wierząc w konieczność ratowania go bez względu na koszty. I jest to chyba element, który najmniej do mnie trafia. Oczywiście doceniam ten akcent i zamierzenia autora, by uczynić z „Marsjanina” coś więcej, niż zwykłą powiastkę sf, ale jakoś trudno mi to przełknąć. Co nie zmienia oczywiście faktu, że przy lekturze powieści Weira bawiłem się bardzo dobrze i mogę ją z czystym sercem polecić. Kłopot jednak w tym, że nie pozostaje ona w pamięci na długo i nie ma w niej nic, co zachęcałoby do ponownej lektury.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [80%]
Wierni fani „Biura Detektywistycznego Lassego i Mai” mogą dzięki tej lekturze przede wszystkim zaspokoić swoją ciekawość odnośnie pierwszego spotkania pary głównych bohaterów. Trzeba też przyznać, że opowieść o jedynym przypadku w dotychczasowej karierze młodych detektywów, kiedy sprawca (w tym przypadku kradzieży bułeczek cynamonowych w przedszkolu) uszedł bez kary, jest nie tylko zajmująca, ale również bardzo zabawna. Historyjka ta jest wprawdzie znacznie krótsza niż w zwykłej książce z tego cyklu, ale młodzi czytelnicy w zamian otrzymują tutaj gotowe formularze do sporządzania własnych detektywistycznych notatek oraz serię pytań sprawdzających znajomość przygód Lassego i Mai przedstawionych we wcześniejszych tomach serii. Świetna propozycja – do czytania i zabawy – dla wszystkich wielbicieli książek Martina Widmarka.
koniec
29 lutego 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Drzwi do krainy fantazji
Joanna Kapica-Curzytek

7 XII 2017

W zapomnianej nieco klasycznej baśni „Dziadek do orzechów” magia świąt Bożego Narodzenia przenika się ze światem dziecięcej wyobraźni.

więcej »

Powrót do znanego świata
Katarzyna Piekarz

6 XII 2017

Terry Goodkind nie jest w stanie pożegnać się ze światem wykreowanym w cyklu „Miecz prawdy”. W „Pani Śmierci” śledzimy losy Nicci oraz proroka Nathana, którzy wyruszają by w imieniu lorda Rahla głosić nastanie nowego porządku.

więcej »

Demokracja – demokracją, ale…
Joanna Kapica-Curzytek

5 XII 2017

„Snoby” powiedzą nam wszystko, co chcielibyśmy wiedzieć o klasie wyższej, ale wstydzimy się lub – częściej - nie mamy okazji zapytać.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Kajtek i jego magiczny miecz
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2015
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Potwory zachodu i wschodu
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Kwiecień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

Marzec 2017
— Dawid Kantor, Daniel Markiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Luty 2017
— Przemysław Ciura, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Mała Esensja: Nie tylko haute couture
— Marcin Mroziuk

W zgodzie z naturą
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Skok na bank
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Nieudany występ mistrza
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Z miłości do książek?
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Wieczór pełen niespodzianek
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Nadzwyczaj kosztowne leczenie
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Starzy znajomi
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Pokusa nie do odparcia
— Marcin Mroziuk

Czy cel uświęca środki?
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Dobry i Niebrzydki: Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Drzwi do krainy fantazji
— Joanna Kapica-Curzytek

Demokracja – demokracją, ale…
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Sceny z życia okołoksiążkowego
— Joanna Kapica-Curzytek

Orlen Cinergia 2017: Na własną rękę
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Orlen Cinergia 2017: Długi film o umieraniu
— Konrad Wągrowski

Orlen Cinergia 2017: Kino drogi po rosyjsku
— Konrad Wągrowski

O (nie)odkrywaniu Ameryki
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.