Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Esensja czyta: Czerwiec 2016

Esensja.pl
Esensja.pl
[1] 2 »
W ostatnim dniu czerwca nie mogło zabraknąć przeglądu redakcyjnych lektur. Tym razem czeka na was 10 krótkich recenzji.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Anna Nieznaj [60%]
Konwencję tej książki można określić chyba jako realizm magiczny: akcja rozgrywa się w naszym świecie, w czasach obecnych oraz retrospekcjach sięgających do drugiej wojny światowej, ale napędzana jest przez motyw fantastyczny.
Od strony formalnej powieść jest udana. Kunsztownie splecione wątki, każdy w narracji pierwszoosobowej – to zabieg wymagający pisarskiej sprawności, żeby wszystkie rozsiane po tekście wskazówki wskoczyły na swoje miejsce, a równocześnie nie zostały podane zbyt prosto.
Jeśli chodzi o treść, mamy dwie warstwy: fantastyczną i obyczajową. Pierwsza jest również udana, choć nie porwał mnie pomysł konstrukcji świata i rządzących nim reguł. Ale to moje osobiste odczucia, po prostu nie mój klimat.
Z warstwą obyczajową mam problem. Najpierw wydała mi się zbyt przerysowana, przesterowana w czerń – wszystko jest złe, brudne, motywacje bohaterów, ich charaktery lub losy, w każdym z wielu wątków coś musi być mocno „nie tak”. Nie, żebym poczuła się zgorszona, nic z tych rzeczy, po prostu miałam wrażenie, że rzeczywistość tak nie wygląda. A dokładniej: wygląda tak w wycinkach, a nie globalnie.
Choć możliwe, że to przerysowanie jest świadomym zabiegiem autora, bo wynika wprost z wątku fantastycznego: niejako z definicji opowieść o NOŻU musi być taka, bo NÓŻ ją taką tworzy.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Jacek Jaciubek [40%]
Książka Patricka Deville’a, znanego i docenianego już pisarza, stanowi zadziwiający przykład literackiego kłamstwa. Otóż na okładce stoi jak byk napisane: „Życie i śmierć Williama Walkera”. Otóż nie, to nie jest wcale rzecz o Williamie Walkerze, poza dwoma w sumie kilkunastostronicowymi rozdzialikami i paroma dygresjami rozsianymi w różnych miejscach. „Pura Vida” jest próbą opisania kolonialnej i postkolonialnej historii Ameryki Środkowej z wyraźnym ukazaniem współczesnego kontekstu i z położeniem nacisku na przypadki wszystkich samozwańczych przywódców, na tych wielkich liderów w rodzaju Simóna Bolívara, Augusta Sandino, Fidela Castro, „Che” Guevary. Pomysł wspaniały, temat fascynujący i wciąż mało eksploatowany, ale realizacja dziwaczna. Autor pozazdrościł najwyraźniej swojemu bohaterowi i wystawił samego siebie na pierwszy plan – mnóstwo tu całkowicie zbędnych fragmentów dotyczących jego relacji z różnymi napotkanymi ludźmi, odwiedzanych miejsc, podróży między poszczególnymi krajami. Pytanie – po co? By zbudować kontekst dla opowieści? Ależ to można zrobić w zdecydowanie mniej osobisty sposób. Ponadto „Pura Vida” jest okropnie chaotyczna, jakby Deville wszystkie zebrane materiały i notatki podrzucił do góry i złożył następnie w całość bez żadnej logiki, tak jak upadły na ziemię. Wciąż krąży między zdarzeniami i postaciami z niemal dwustu lat historii, miejscami zarzucając czytelnika nazwami własnymi i datami jak w podręczniku do historii, to znów odpływa w hipotetyczne rozważania. A przecież temat jest niezwykle ciekawy, co widać w najlepszych fragmentach książki, kiedy autor przytacza opisy niezwykłych wydarzeń, krytykuje kolonialistów za obsesyjny pęd do władzy, nieposkromioną żądzę bogactw, pychę czy kompletny brak poszanowania dla tubylców, gdziekolwiek by się nie znaleźli. Miejscami na stronicach aż wrze od emocji, szkoda więc tym bardziej, że rezultaty obszernych, wieloletnich badań, rozmów i podróży przedstawił Deville w tak nieprzyjaznej formie.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
70,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Anna Nieznaj [50%]
Przygodowe urban fantasy warszawskie, z fabułą osnutą na motywie magicznego terroryzmu. Sposób uprawiania czarów w książkach tej serii, z wykorzystaniem jako zaklęć całkowicie współczesnych wiążących formułek nakazowo-zakazowych, jest za każdym razem równie zabawny i ciekawy.
Interesujący pomysł z tytułowym Orderem, jego rolą i kradzieżą. Główny bohater z przyjaciółmi – sympatyczni. Czyta się przyjemnie, choć zgrzytały mi pewne pomysły, zbyt „drastyczne” jak na sposób ich opisania.
Poprzedni tom podobał mi się bardziej.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
60,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Anna Nieznaj [60%]
Po „CK Monogatari” spodziewałam się po tym autorze bardzo dobrego prowadzenia wątków obyczajowych i rzeczywiście: z czytanych przeze mnie ostatnio powieści rozgrywających się (przynajmniej w jakiejś warstwie) we współczesnej Polsce „Studnia Zagubionych Aniołów” – jak wcześniej „CK Monogatari” – wydaje mi się najbardziej trafna.
Chciałam w pierwszej chwili napisać, że wątki obyczajowe podobają mi się tu bardziej niż fantastyczne, co w zależności od dalszego rozwoju serii mogłoby autora albo ucieszyć, albo zmartwić. Jednak przeanalizowałam wrażenia: i nieprawda! Jedyny poważniejszy dla mnie zgrzyt to cała poetyka przechodzenia ze świata naszego w świat Snu – ale ja ogólnie nie przepadam za tym motywem, więc nie umiałam docenić tego, co dla jego miłośników jest właśnie przyjemne w lekturze: przestawiania się bohaterów na inny sposób myślenia.
Na pewno tworząc współczesnych bohaterów, w których można uwierzyć, autor sprawił, że mam ochotę w kolejnych częściach cyklu tropić ich w świecie, do którego dopiero będzie mnie musiał przekonać.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
50,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Jacek Jaciubek [30%]
Oczywistą oczywistością jest, że gdy sięga się po powieść nagrodzoną niemal wszystkimi prestiżowymi nagrodami branżowymi, oczekuje się literatury wysokich lotów. „Zabójcza sprawiedliwość” otrzymała nagrody Nebula, Hugo, Arthura C. Clarke`a, BSFA oraz magazynu Locus. Trudno mi się spierać z jurorami poszczególnych wyróżnień, ponieważ nie znam większości nominowanych, ale mogę podejrzewać, że poziom był niski, skoro wygrała powieść napisana nieudolnie, osadzona wyłącznie na ciekawej, lecz miernie zrealizowanej koncepcji, której najciekawszy fragmentem jest blurb na ostatniej stronie okładki – ileż tam się dzieje! Szkoda, że tylko tam. Leckie próbowała do jednego kotła wrzucić najrozmaitsze kąski. Eksperyment językowy, mający obrazować niejednoznaczność płciową różnych postaci należy uznać za zupełnie nieudany, bo nic z niego nie wynika. Pomysł na wielopostaciowość głównej bohaterki jest oryginalny i dawał autorce ogromne możliwości zabaw formalnych – nic z tego, niestety. Wszystko sprowadza się do tego, że czasem Breq stwierdza, iż jej pierwsze ciało stoi, drugie spaceruje, a trzecie patrzy przez okno. Powieść napisana została stylem początkującego adepta sztuki pisarskiej – niedopracowanym, pełnym niedopowiedzeń i wypowiedzi pojawiających się ni z gruchy, ni z pietruchy, z fatalnie skonstruowanymi dialogami (bardzo często nie wiadomo kto wypowiada daną kwestię, a nie ułatwiają sprawy ciągłe wtrącenia i dygresje). Również fabuła nie należy do mocnych punktów „Zabójczej sprawiedliwości” – to coś w rodzaju „zabili go i uciekł": wielopostaciowa Breq została prawie zniszczona/zabita i teraz w pojedynczej postaci frunie przez kosmos w poszukiwaniu superpistoletu, z którego zamierza zastrzelić władcę świata. Ów też jest wielopostaciowy i najwyraźniej walczy sam ze sobą, nie wiedząc o tym (sic!), co oczywiście grozi kompletnym chaosem. Są tam lepsze, nieco emocjonujące fragmenty, ale całość to nieudany zlepek czasem zupełnie bzdurnych zdarzeń. Do tego autorka dodała wyjątkowo nużącą retrospekcję, z której dowiadujemy się, jak funkcjonuje rozrastające się imperium Radch na przykładzie pewnej planety. Na nienajlepszy odbiór powieści ma z pewnością wpływ tłumaczenie i praca redakcyjna, przepuszczono bowiem sporo potknięć i niejasności – delikatnie mówiąc (bywają momenty, w których po prostu nie wiadomo, o co chodzi), nie mogę też zrozumieć, jak można było pozwolić na taką konstrukcję dialogów. Może „Zabójcza sprawiedliwość” czytana w oryginale robi piorunujące wrażenie, a tylko polskie wydanie zostało spartaczone? Nie sądzę, bo nad powieścią Leckie unosi się jak smog nad Krakowem widmo niesamowitej nudy, nonsensu i niewprawnego pisarstwa.
[1] 2 »
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Discman, gimbaza i zmywak
Albert Walczak

17 I 2018

Anna Cieplak szturmem weszła na polską scenę literacką. Za swoją debiutancką powieść „Ma być czysto” otrzymała prestiżową Nagrodę Literacką im. Witolda Gombrowicza oraz Nagrodę Conrada. Czy „Lata powyżej zera” – najnowsza książka młodej autorki – spotkają się z równie dużym uznaniem?

więcej »

Mała Esensja: Kosmiczne przygody we wspólnym pokoju
Marcin Mroziuk

16 I 2018

Wbrew nasuwającym się skojarzeniom, „Ala Baba i dwóch rozbójników” nie jest wariacją na temat znanej baśni, lecz wciągającą opowieścią o blaskach i cieniach posiadania młodszego rodzeństwa. Joanna Wachowiak potrafiła zaś nie tylko przyciągnąć uwagę czytelników, ale również uświadomić dzieciom kilka ważnych spraw.

więcej »

Milczenie ryb
Agnieszka Hałas

15 I 2018

Zbiór „Legenda o samobójstwie” obejmuje sześć literackich wariacji na temat tej samej rodzinnej tragedii – i, jak carpaccio z tuńczyka, nie jest to danie, które każdemu przypadnie do gustu.

więcej »

Polecamy

Bohaterowie

Po trzy:

Bohaterowie
— Beatrycze Nowicka

Ludzie w książkach żyją
— Beatrycze Nowicka

Niedocenione
— Beatrycze Nowicka

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Nudny kosmos
— Miłosz Cybowski

Z tego cyklu

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Kwiecień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

Marzec 2017
— Dawid Kantor, Daniel Markiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Nie igraj z ogniem
— Anna Nieznaj

Sto lat w słońcu
— Artur Laisen

Nudny kosmos
— Miłosz Cybowski

Kosmiczne koale
— Jacek Jaciubek

Gdzie kucharek sześć…
— Anna Kańtoch

Potwory i S-ka
— Michał Foerster

Tegoż autora

Autorka w pułapce
— Joanna Kapica-Curzytek

Poznań jak stara kamienica
— Joanna Kapica-Curzytek

Cztery razy Oliver Sacks
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski

O formach życia okołoksiążkowego
— Joanna Kapica-Curzytek

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Nie oglądać się za siebie
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie tylko dla książąt
— Miłosz Cybowski

Jedyna w swoim rodzaju
— Joanna Kapica-Curzytek

Prywatne czyli polityczne
— Joanna Kapica-Curzytek

Przeczytaj to jeszcze raz: Niewystarczająco dobrzy dorośli
— Anna Nieznaj

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.