Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 25 czerwca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Okrutni ludzie, okrutni bogowie

Esensja.pl
Esensja.pl
W pierwszym tomie „Głodnego Słońca” Wojciech Zembaty zabiera czytelników do niezwykłego, przesiąkniętego pradawną magią i okrucieństwem świata, w którym krwawe ofiary z ludzi stanowią codzienność, a pod ziemią czai się zło tak potężne, że większość woli nie przyjmować jego istnienia do wiadomości.

Wojciech Zembaty
‹Głodne Słońce. Dymiące zwierciadło›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGłodne Słońce. Dymiące zwierciadło
Data wydaniasierpień 2016
Autor
Wydawca Powergraph
CyklGłodne Słońce
SeriaFantastyka z plusem
ISBN978-83-64384-56-1
FormatePub, Mobipocket
Cena32,—
Gatunekfantastyka
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Po „Końcu pieśni”– debiutanckiej powieści inspirowanej legendami arturiańskimi – przyszedł czas na coś bardziej egzotycznego. Bo nie dość, że akcja „Głodnego Słońca” umiejscowiona została na terenach Ameryki Południowej, to w świecie wykreowanym przez Zembatego historia tego miejsca potoczyła zupełnie inaczej. Konkwistę – inwazję Białoskórych – powstrzymała tajemnicza Zaraza, a tradycja składania bogom krwawych ofiar na szczytach piramid nigdy nie umarła, choć o Aztekach prawie już zapomniano. Jakby tego było mało, podziemne kopalnie, gdzie zsyła się więźniów, aby wydobywali tajemniczą, narkotyczną substancję zwaną Braazatalem, zamieszkiwane są przez zabójcze, pradawne istoty, których istnieniu większość ludzi żyjących na powierzchni woli po prostu zaprzeczyć. Kampanie wojenne trwają niemal bez ustanku – między innymi dlatego, że zapotrzebowanie na jeńców nigdy nie mija – a młody tlatoani Odrodzonego Przymierza, Quinatzin, dręczony wizjami zsyłanymi przez bogów, ma ambicję podbicia nie tylko sąsiednich ludów.
Autor bardzo zręcznie odmalowuje realia swojej opowieści. Choć z początku wydaje się, że liczba postaci i wątków może być przytłaczająca, to w rzeczywistości wszystko stosunkowo szybko splata się w spójną całość. Historie poszczególnych osób – obdarzonych indywidualnym, wiarygodnym charakterem przedstawicieli różnych plemion – są dość szczegółowe, by wzbudzić zainteresowanie, ale nie przesadnie przegadane. Akcja toczy się wartko już od pierwszych stron i sporo jest momentów, kiedy naprawdę trudno oderwać się od lektury.
Powracając do bohaterów, trzeba przyznać, że są oni naprawdę mocną stroną książki. Zdecydowanie nieidealni, obarczeni bagażem przeszłości i różnymi widokami na przyszłość, niestereotypowi. Każdy z nich popełnia błędy, każdy – na tle wiekopomnych wojen – zdaje się toczyć własne, nie zawsze zwycięskie, bitwy. Część z nich, mimo wad – a może właśnie dzięki nim – zaskarbiło sobie moją sympatię, natomiast postępowanie niektórych zwyczajnie wzbudziło niechęć. Czytając wynurzenia nieudolnego Tennoka niemal zgrzytałam zębami, choć z reguły jestem dla postaci książkowych dość wyrozumiała. Oczywiście nie uważam, aby stworzenie niesympatycznego bohatera było czymś złym – wręcz przeciwnie. Za wykreowanie wzbudzających emocje przedstawicieli obu płci należą się autorowi brawa.
Wojciecha Zembatego czeka teraz naprawdę trudne zadanie. Stwarzając w swojej powieści świat tak tajemniczy i barwny oraz umieszczając w nim interesujących bohaterów postawił sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. Mam nadzieję, że uda mu się utrzymać poziom w kolejnych częściach cyklu, ponieważ z chęcią powrócę do smakujących kukurydzą, chili i czekoladą krain, aby prześledzić dalsze losy mieszkańców Tollan, Yugal i Tlaszkali.
koniec
12 września 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Mimo wszystko przeżyć
Jarosław Loretz

25 VI 2017

„Po apokalipsie” Maureen F. McHugh nie do końca dotyczy apokalipsy jako takiej, serwując raczej rozmaite warianty niezbyt morderczych cywilizacyjnych zapaści, ale sposób, w jaki autorka potraktowała tematykę, jest odświeżająco nietuzinkowy i zarazem lekki, dzięki czemu lektura książki jest szybka i przyjemna.

więcej »

Podróż w jedną stronę
Katarzyna Piekarz

24 VI 2017

Wydawnictwo Rebis zdecydowało się na wydanie dylogii Nancy Kress „Ogień krzyżowy”. Pomimo tego, że autorka jest w świecie doceniana za swoją twórczość, w Polsce nie jest szeroko znana.

więcej »

Bezgraniczne wszechświaty
Joanna Kapica-Curzytek

23 VI 2017

Rezultatem dwóch pasji Jorge Carrióna – literatury i podróży – jest esej „Księgarnie”. Podążanie śladami licznych miejsc z książkami na całym świecie to jak zagłębienie się w nieskończonym uniwersum.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Kosmiczne niespodzianki
— Dominika Cirocka

Kilka końców świata
— Dominika Cirocka

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Nie znasz nikogo
— Dominika Cirocka

Sztuka gdybania
— Dominika Cirocka

Co za dużo, to niezdrowo
— Dominika Cirocka

Nie taki wilk straszny, jak go malują
— Dominika Cirocka

Tylko przetrwać
— Dominika Cirocka

Wenecja od kuchni
— Dominika Cirocka

Kwestia smaku
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.