Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Steam-science-fiction

Esensja.pl
Esensja.pl
„Czterdzieści i cztery” Krzysztofa Piskorskiego to całkiem udana mieszanka. A miesza się tu wszystko: historia alternatywna i historyczne postaci, słowiańska mitologia i wątki sf, steampunkowe tło i przygodowa fabuła. Autor bardzo obficie czerpie z przeróżnych źródeł, ale czy liczba inspiracji przekłada się na jakość powieści?

Krzysztof Piskorski
‹Czterdzieści i cztery›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzterdzieści i cztery
Data wydania29 września 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-06199-2
Format520s. 145×207mm; oprawa zintegrowana
Cena44,90
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 31,43 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Akcja najnowszej książki Piskorskiego rozgrywa się w alternatywnej, steampunkowej Europie, w której ludzkość odkryła i okiełznała energię etheru pozwalającą nie tylko na niespotykany wcześniej rozwój, ale – przede wszystkim – na podróże między światami. Ów wątek, występujący dotychczas głównie w sf, nadaje historii niebagatelnego rozmachu. A przynajmniej nadawałby, gdyby autor zdecydował się uczynić zeń nieco więcej niż wcale istotny, ale wciąż tylko element tła. Oczywiście bez połączeń międzyświatowych niemożliwa byłaby sama podróż głównej bohaterki z Francji do Anglii, nie mówiąc już o jej spotkaniu z niektórymi bohaterami, ale przez całą lekturę miałem wrażenie, że sam pomysł i umieszczenie go w wiktoriańskiej scenerii mają w sobie sporo niewykorzystanego potencjału.
Tego samego nie da się powiedzieć o innych elementach świata. Choć pozostaje na marginesie głównej opowieści, to jednak historia alternatywnej Europy, podawana nam dość zdawkowo w różnych częściach książki, przedstawia się nad wyraz zachęcająco. Odkrycie etheru i jego możliwości drastycznie zmieniło bieg historii i Europa 1844 roku, choć w wielu miejscach przypomina kontyznent znany z naszego wieku XIX, pełna jest ciekawych, alternatywnych wariacji. Księstwo Warszawskie wciąż istnieje, połączone sojuszem z Francją i pod władzą leciwego księcia Poniatowskiego. Francja, rządzona ręką Ludwika Bonaparte, żyje w chwale swoich niegdysiejszych sukcesów, a Napoleon, choć umierający, od wielu lat podtrzymywany jest przy życiu przy dzięki technologii opartej na etherze i całym szeregu innych wynalazków. Anglia pozostaje potęgą gospodarczą i militarną, rozszerzając swoje dominium w kolejnych Europach odkrywanych po drugiej stronie Bramy Londyńskiej.
Najważniejsi są jednak Polacy, którzy mimo istnienia Księstwa pozostają na emigracji i, jak na emigrantów przystało, wciąż marzą o pełnej wolności i odzyskaniu niepodległości. To właśnie z nimi związana jest główna bohaterka powieści, czyli Eliza Żmijewska, agentka do zadań specjalnych wysłana z Paryża do Londynu jako wykonawczyni wyroku trybunału emigracyjnego. Jej celem jest polski przemysłowiec, Konrad Załuski, który zrobił karierę w Anglii, zbijając majątek na kolejnych patentach i produkcji etherowych cewek. Jako że ramię sprawiedliwości jest długie, a Polacy nigdy nie zapominają, Eliza ma go zabić za brak wsparcia dla powstania, które wybuchło czternaście lat wcześniej, kiedy to miał dostarczyć powstańcom zaopatrzenie i sprzęt mogące uratować polski zryw niepodległościowy.
Choć świat przedstawiony przez Piskorkiego jest tak odmienny od naszego, pokazuje on wyraźnie, że nawet tam Polacy (a raczej polscy emigranci) pozostali tacy sami. Niesnaski między Mickiewiczem a Słowackim urosły do kwestii różnic politycznych (z tym pierwszym stojącym na czele Rady Emigracyjnej i tym drugim zaangażowanym w działalność Loży Nowego Świtu aktywnie przeciwstawiającej się rozwojowi technologii etherowej). Ponadto jeszcze przed wybuchem odpowiednika wiosny ludów w świecie przedstawionym przez Piskorskiego Polacy są postrzegani jako burzyciele ustalonego porządku. Obok tych wyraźnych odniesień do naszej historii w powieści pełno jest mniej oczywistych smaczków, których możemy się doszukiwać (aczkolwiek większość przyjemności płynącej z takiego podejścia do książki odebrał nam sam autor w posłowiu).
Zdecydowanie gorzej wypada całość pod względem fabularnym. Początkowo można odnieść wrażenie, że historia całkiem ładnie splata się w opowieść o zemście, z odpowiednią dozą komplikacji i problemów. Z czasem jednak kolejne zadania poboczne, z którymi musi uporać się bohaterka, czy kłopoty innych postaci przewijających się przez karty powieści sprawiają, że główny wątek rozmywa się w tej pełnej potencjału mieszance. Trochę szkoda, że Piskorski nie zapanował nad tym wszystkim i, dając się ponieść bogactwu świata przedstawionego, nie zdołał przedstawić bardziej spójnej i wyrazistej fabuły (a przy tym pozbawionej rozwiązań z serii „deus ex machina”). Dopisywane na końcach niektórych rozdziałów wstawki, które nie zawsze mają cokolwiek wspólnego z główną fabułą, wydają się wciśnięte na siłę i nie do końca przemyślane. Owszem, także i tu nie sposób nie docenić pomysłowości Piskorskiego, ale takie zabiegi wydają się jedynie sztuką dla sztuki.
Nie ukrywam, że czyta się całość szybko i z zainteresowaniem, akcja pędzi do przodu z niewielkimi jedynie przestojami, a bohaterka ma swoje własne motywacje, które pchają ją naprzód. Jednak już w drugiej połowie książki, kiedy akcja przenosi się do ogarniętego rewolucją Paryża, a później do Krakowa, wszystko traci rozpęd, a ratowanie świata (może niezbyt nachalne, ale jednak), w które zamienia się misja Elizy, okazuje się o wiele mniej zajmujące niż wcześniejsza opowieść o zemście.
Piskorski w „Czterdzieści i cztery” stworzył przebogaty świat, do którego, w takiej czy innej formie, powinien jeszcze niejednokrotnie wrócić. I pozostaje mieć nadzieję, że to uczyni, ale z lepiej skonstruowanymi opowieściami niż ta przedstawiona w tej książce.
koniec
29 września 2016
PS. Do autora. Drogi autorze, skoro nie lubisz pisać posłowi „od autora”, to tego nie rób i daj czytelnikom szansę, by sami domyślili się, co w Twojej powieści było czystym wymysłem, a co zostało oparte na faktach
dodajdo

Komentarze

29 IX 2016   20:15:46

"...Piskorski w „Czterdzieści i cztery” stworzył przebogaty świat..."
A cóż to, "Zadry" recenzent nie czytał?

17 X 2016   23:40:18

"główny wątek rozmywa się"

Że co???
http://seczytam.blogspot.com/2016/10/krzysztof-piskorski-czterdziesci-i_14.html

05 IX 2017   14:24:05

"historia alternatywnej Europy, podawana nam dość zdawkowo w różnych częściach książki, przedstawia się nad wyraz zachęcająco"

Jak dla mnie to jedna z większych porażek tej książki - historia alternatywna jest nieprzemyślana, prostacka, bohaterowie historyczni nie mają nic wspólnego ze swoimi "oryginałami" i równie dobrze mogliby być fikcyjni. Historia alternatywna powinna naprawdę grać z prawdziwą, żeby mieć sens - inaczej można sobie akcję umieścić w generic fantasylandzie. Tu gra jest co najwyżej na poziomie wydarzeń (zwycięstwo Napoleona pod Lipskiem jako punkt zwrotny, okej, niech będzie, do utrzymania przy posiadaniu superbroni, której nie mają koalicjanci), ale już nie czegokolwiek więcej. No i postacie historyczne są tak naprawdę tylko ozdobnikami - pozbawieni osobowości, tylko przywołane nazwiska.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Przeczytaj to jeszcze raz: Tak bardzo ludzkie
Anna Nieznaj

22 X 2017

Praca uczonych takich jak Jane Goodall doprowadziła do rewolucji w postrzeganiu małp człekokształtnych oraz innych zwierząt. Mimo to nawet dziś lektura jej znakomicie opisanych wspomnień porusza i każe spojrzeć głębiej na wcale nie tak oczywiste różnice oddzielające ludzi od ich najbliższych krewnych.

więcej »

Mała Esensja: Wakacje marzeń z komplikacjami
Marcin Mroziuk

21 X 2017

Zdobywca obu biegunów najwyraźniej nie boi się podejmować coraz to nowych wyzwań. Tym razem Marek Kamiński postanowił wraz z Katarzyną Stachowicz-Gacek napisać powieść przygodową dla młodych czytelników i trzeba przyznać, że będący efektem tej współpracy „Marek i czaszka jaguara” jest naprawdę atrakcyjną lekturą.

więcej »

Nie ze Sławomirem takie numery
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2017

„Kruk” Piotra Górskiego, powieść kryminalna z wątkiem akademickim, może się spodobać. Dostajemy tu to, co od zawsze lubimy, a tempo i przebieg akcji nie rozczarują.

więcej »

Polecamy

Dla niefantastów lubiących wyzwania

Po trzy:

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Krew jego dawne bohatery
— Anna Nieznaj

Tegoż twórcy

Widziałem jasny cień króla
— Beatrycze Nowicka

Cień twój wróg!
— Jacek Jaciubek

Wojny napoleońskie w oparach etheru
— Marta Najman

Zgubione momenty
— Jędrzej Burszta

Wielbłąd trójgarbny
— Jakub Gałka

Esensja czyta: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Czytelniku, nie zadraśnij się!
— Jakub Gałka

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Nie zadzieraj z Polakami!
— Jakub Gałka

Bajki z miejskiej dżungli
— Radosław Scheller

Tegoż autora

Inspiracja nadeszła ze wschodu
— Miłosz Cybowski

Biografia? Nie do końca
— Miłosz Cybowski

Bestia zdecydowanie nie najlepsza
— Miłosz Cybowski

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Punkty nie mają znaczenia
— Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
— Miłosz Cybowski

Nudny kosmos
— Miłosz Cybowski

Nie taka znowu pusta powieść
— Miłosz Cybowski

Historia się powtarza
— Miłosz Cybowski

Niezbędnik mężczyzny
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.