Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 30 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Dobre strony filmu

Esensja.pl
Esensja.pl
Odnoszę nieodparte wrażenie, że na fali filmu „Lara Croft: Tomb Raider”, wydany przez Egmont „Oficjalny przewodnik po filmie” jest najlepszą rzeczą, jaka mogła spotkać fana tej cybernetycznej bohaterki.

Dave Stern
‹Lara Croft: Tomb Raider. Oficjalny przewodnik po filmie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLara Croft: Tomb Raider. Oficjalny przewodnik po filmie
Data wydania2001
Autor
PrzekładMaciej Nowak-Kreyer
Wydawca Egmont
ISBN83-237-9954-7
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Już komiksowe wcielenia lady Lary nie wypadały najlepiej, książka mnie rozczarowała, a film, którego wciąż nie widziałem, nie może pochwalić się zbyt pozytywnymi recenzjami. Za to album poświęcony filmowi i jego historii sprawia wrażenie jedynych dobrych stron całego przedsięwzięcia.
Całość nie prezentuje się jakoś specjalnie; użyłem przed chwilą określenia album, bo tego rodzaju rolę spełnia to wydawnictwo, ale nie do końca przypomina go pod względem formy. Z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę masowość odbiorcy tej pozycji, więc z charakterystycznych cech kojarzonych z albumem pozostał większy format, dobrej jakości papier i szata stron. Szkoda, że przewodnik nie ma sztywnej okładki, ewidentnego wyznacznika albumowej edycji, prezentowałby się pięknie w domowej biblioteczce i byłby miłym wspomnieniem złej chwili, jaką, odnoszę wrażenie, jest całe zamieszanie związane z filmem.
„Oficjalny przewodnik po filmie Lara Croft: Tomb Raider” został podzielony na sześć części, każda bogata zilustrowana zdjęciami z planu i zredagowana w ciekawy sposób. Czyta się go z dużą przyjemnością, niczym opowieści o realizacji marzeń grupy nastolatków; taki ogólnie przebija duch z lektury.
W części pierwszej przewodnika poznajemy historię Lary Croft: to, że pierwotnie miała nazywa się Laura Cruise i ile wątpliwości, a jednocześnie zapału wykazywali programiści i projektanci z firmy Core Design, twórcy sukcesu serii Tomb Raider. Przyświecał im jeden, prosty cel: mieli już dość gier, w których muskularni faceci sieją wokół spustoszenie. Wpadli na genialne, ale, jak zawsze, banalne rozwiązanie – uczynili z bohatera gry kobietę, zachowując przy tym zestaw atrybutów niezbędnych dla postaci awanturnika, lecz jednocześnie obdarzając go wdziękiem i delikatnością. Trzeba tu oddać hołdy grafikom, którzy wykonali kawał porządnej roboty. Gra została po raz pierwszy zaprezentowana na targach E3 w 1996 roku i z miejsca podbiła serca graczy – nigdy wcześniej nie pojawiła się tego rodzaju bohaterka: silna, sprytna i piękna. Druga część gry została uznana za najlepszą, a fani z miejsca zapragnęli poznać historię Lary Croft. Nikt z twórców gry nie spodziewał się tego rodzaju popularności cyfrowej heroiny; brytyjski magazyn „The Face” okrzyknął ją pierwszą modelką ery cybernetycznej, a w czerwcu 1997 roku na jego okładce pojawiła się ta wirtualna postać. Tego właśnie rodzaju ciekawostki zawiera część „Historia Lary Croft”.
„Geneza filmu Tomb Raider” opowiada dzieje ekranizacji gry już od pierwszych propozycji, jakie twórcy lady Lary otrzymali. Zwlekali dość długo z wyborem, każdą z ofert dokładnie rozpatrując, obawiali się bowiem, że wskutek błędnej decyzji, Tomb Raider podzieli losy takich tytułów jak choćby „Mortal Kombat”. Wreszcie wytwórnia Paramount Pictures zaproponowała im nakręcenie filmu i na tę propozycję już Core Design przystało. Za Paramount Pictures stały bowiem nazwiska producentów, którzy mogli pochwalić się „Szklaną pułapką”, „Predatorem”, „48 godzin” czy „Ukrytym wymiarem”. Lloyd Levin wspomina, że prawdopodobną przyczyną wybrania właśnie ich, było jasne postawienie sprawy: nie zamierzali zniszczyć mitu Lary Croft. W rozdziale tym dowiadujemy się też o poszukiwaniu odpowiedniego reżysera oraz o jego wizjach bohaterki i jej świata.
Angelina Jolie i Jon Voight
Angelina Jolie i Jon Voight
Trzecia część została poświęcona w całości Larze Corft i jej filmowemu wcieleniu, Angelinie Jolie. Liczne wypowiedzi aktorki świadczą o tym, jak wielkim przeżyciem była dla niej ta rola, świadczą też o jej wyjątkowym charakterze. Trudno nie przyznać, że wybór Angeliny Jolie to doskonałe posunięcie. Faworytek do tej roli było kilka, a wymieniane jako pierwsze to Sandra Bullock, Sporty Spice czy Denise Richards, ale Simon West, reżyser filmu, wyznaje, że jego wyborem od początku była Jolie i trudno się z nim nie zgodzić. Poznajemy biografię aktorki, jej filmową karierę i wrażenia z planu filmowego. To bodaj najdłuższy rozdział całego przewodnika.
„Przyjaciele i wrogowie” to część pomyślana podobnie jak poprzednia, tyle, że tu poznajemy odtwórców drugoplanowych postaci filmu oraz ich filmowe wcielenia. Dowiadujemy się, w jaki sposób na filmowy plan „Tomb Raidera” trafił Iain Glen, Daniel Craig, Noah Taylor, Jon Voight, Chris Barrie i Julian Rhind-Tutt oraz jakie były ich dotychczasowe role. Ciekawie czyta się ich wypowiedzi na temat odgrywanych postaci oraz relacji z filmową Larą Croft, których żaden sobie chyba nie oszczędził. Po lekturze tego rozdziału wydaje się, że casting został przeprowadzony perfekcyjnie, bardzo mocno uwzględniając osobowości aktorów.
Angelina Jolie i Simon West
Angelina Jolie i Simon West
Część piąta odkrywa przed nami tajniki filmu. To opowieść, która zaczyna się historią doboru i kolekcjonowania kostiumów (czym zajmowała się Lindy Hemming, notabene w „Świat to za mało” ubrała ona Denise Richards w strój niezwykle przypominający ten, który nosiła komputerowa Lara), przez omówienie precyzyjnie przygotowywanych i realizowanych dekoracji (pracami kierował Kirk Petruccelli) oraz efektów specjalnych (odpowiedzialny za nie był Chris Corbould), aż po opowieści kaskaderów biorących udział w kręceniu filmu, których szefem był Simon Crane.
Ostatni rozdział przewodnika został poświęcony przedstawieniu plenerów i scenografii, gdzie film był realizowany, a więc Islandii, która na ekranie udaje Syberię, Kambodży z jej dżunglą i dwunastowieczną świątynią Angkor Wat, plenerom Akademii Marynarki Wojennej w Greenwich, wnętrzom londyńskiej elektrowni Battersea… Lista miejsc, gdzie pracowali filmowcy, jest dłuższa i bardzo ciekawa, ukazuje, jak wiele pracy zostało włożonej w oddanie właściwych scenom nastrojów i klimatów. Na ciekawostkę zasługuje też fakt, że „Tomb Raider” był pierwszym od 36 lat filmem kręconym w Kambodży.
Podsumowując, „Oficjalny przewodnik po filmie” to zdecydowanie najlepsze strony towarzyszące kampanii marketingowej tej ekranizacji. Pełne żarliwości i oddania słowa wypowiadane przez twórców i aktorów pozwalają sądzić, że oto asystujemy narodzeniu się filmowego dzieła; wydarzenia, które na stale zmieni trendy w filmie przygodowym. Szkoda tylko, że to czcze pogaduszki, jak pozwalają sądzić ferowane dziś opinie. Niemniej czyta się je i ogląda z wielką przyjemnością.
koniec
1 sierpnia 2001
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja czyta: Kwiecień 2017
Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

30 IV 2017

Kwiecień zamykamy krótkimi recenzjami książkowymi.

więcej »

Znakomity pomysł i tylko tyle
Joanna Kapica-Curzytek

28 IV 2017

Są w „Strażaku” fajerwerki i przebłyski niezłych pomysłów, jest rozrywka, ale to zdecydowanie za mało, by stać się klasyką gatunku.

więcej »

Są światy inne niż ten
Magdalena Kubasiewicz

27 IV 2017

W „Bezkresie magii” Brandon Sanderson prezentuje czytelnikom opowiadania powiązane z opublikowanymi już przez niego książkami. I chociaż są to opowiadania dobre, ich lekturę polecam raczej najbardziej zagorzałym fanom autora.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Kilkanaście tysięcy linków...
— Marcin Lorek

Recepta sukcesu
— Bartosz Kotarba

Komputerowy fenomen
— Bartosz Kotarba

Dwa minusy to nie zawsze plus
— Artur Długosz

Lara niezdara
— Eryk Remiezowicz

Od zera do bohatera. A właściwie od zera i jedynki.
— Paweł Nurzyński

Okładki serii
— Esensja

Seria komiksowa
— Tomasz Sidorkiewicz

Manifestacje Lary Croft
— Paweł Nurzyński

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

Kroki w Nieznane: Mój wehikuł czasu
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Komiksy z przemytu: Niepozornie prosta historia
— Artur Długosz

Jubileusz: „Fraletz” vs. „Valzeta”
— Artur Długosz, Konrad Wągrowski

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.