Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 22 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Tylko przetrwać

Esensja.pl
Esensja.pl
„Pod jednym niebem” to historia z rodzaju tych, których pod pewnymi względami wolałoby się nie poznać. Opowieść Josepha Kima ma w sobie tyle dramatyzmu i okrucieństwa, że zetknięcie z nią jest doświadczeniem niełatwym. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę, że wydarzenia w niej przedstawione wydarzyły się w czasach współczesnych i prawdopodobnie dzieją się nadal.

Joseph Kim, Stephan Talty
‹Pod jednym niebem›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPod jednym niebem
Tytuł oryginalnyUnder the Same Sky
Data wydania12 lipca 2016
Autorzy
PrzekładJan Hensel
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-8069-413-2
Format424s. 130×201mm
Cena36,—
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 24,12 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Ostatnimi czasy często nadużywa się – również w opisach książek – słów takich jak niezwykły czy wstrząsający. Tymczasem relacja Josepha Kima, częściej zwanego Maczkiem, czyli najmłodszym dzieckiem w rodzinie, w pełni zasługuje szczególnie na to drugie określenie. Opowiada bowiem o świecie Korei Północnej – brutalnym, opanowanym przez bezwzględny reżim, a jednocześnie pozbawionym ładu i kontroli. Świecie, w którym najsilniejszą – a czasem jedyną – motywacją ludzkich działań jest niemal zwierzęcy instynkt przetrwania, silniejszy nawet od więzi przyjacielskich czy rodzinnych. Matki porzucają dzieci na targach, aby nie patrzeć jak te umierają z głodu, dziadkowie wyrzekają się wnuków.
Historia Josepha Kima wywiera tym większe wrażenie, że poznajemy go już jako małego chłopca. Jego rodzina nigdy nie była wyjątkowo ciepła i zżyta, ani szczególnie zamożna, ale to uchodziło w Korei Północnej za swego rodzaju normę. Poddani bezustannej propagandzie ludzie zdawali się prawdziwie – a nie jedynie z lęku przed ewentualnymi konsekwencjami niesubordynacji – kochać własne państwo i władcę. Nieidealny, lecz w pewnym sensie poukładany, świat Maczka – oraz tysięcy innych Koreańczyków – runął dopiero, gdy kraj w 1995 roku ogarnęła klęska głodu. Od tego czasu życie pięcioletniego wówczas chłopca stało się pasmem nieszczęść i niekończącą się tułaczką po domach rodziny, przyjaciół oraz znajomych. Krok po kroku stracił wszystko, co miał – od wsparcia chorującej na depresję matki, po dom i najbardziej podstawowe środki do życia. Razem z siostrą i ojcem walczył o przetrwanie, wielokrotnie z trudem unikając śmierci głodowej i wydawało się, że gorzej już być nie może. Szybko okazało się jednak, że bezmiar możliwych okrucieństw losu wymyka się ludzkiej wyobraźni. Chłopiec jako nastolatek został zupełnie sam. Bez ojca i ukochanej siostry trafił na ulicę, by stać się żebrakiem, tak zwanym Kkodżebi. Aby przeżyć musiał zacząć kraść i nauczyć się hierarchii panującej wśród wyrzutków.
Opowieść Maczka jest tak szczegółowa i przemawiająca do wyobraźni, że cierpienie bohaterów staje się niemal namacalne. Jako że Koreańczycy nie potrafią dostrzec winy w systemie państwowym, to właśnie sam głód traktują jako największego, niemal ożywionego wroga, obezwładniającego, czyhającego na każdym kroku, odbierającego zdrowie i życie, zagrażającego godności i człowieczeństwu.
Zastanawiające jest jedynie to, że większość przedstawionych w „Pod jednym niebem” wydarzeń miało miejsce, gdy Joseph Kim, był ledwie kilkulatkiem – jak to więc możliwe, że zapamiętał i przytoczył, aż tyle detali, tym bardziej, że był właściwie odcięty od rodziny, która mogłaby mu w tym pomóc? Nawet jeśli uznamy, że mowa o wspomnieniach traumatycznych, głęboko zakorzenionych w umyśle, nadal pozostaje pytanie – ile w tych opowieściach prawdy, a ile domysłów i prób ubarwienia czy uzupełnienia zapomnianych historii?
Tak czy inaczej, warto zauważyć, że choć z pozoru Joseph Kim opowiada w swojej książce głównie o sobie oraz własnej rodzinie, to tak naprawdę odmalowuje bardzo bogaty obraz zamkniętego społeczeństwa Korei Północnej. Z perspektywy zdobytych doświadczeń ukazuje występujące tam zjawiska społeczne i pozwala choć trochę wniknąć w tak obcą nam Europejczykom mentalność. Dzięki współpracy autora z dziennikarzem Stephanem Talty powstała wartościowa, a zarazem wciągająca powieść biograficzna, którą – mimo poruszanej tematyki – czyta się naprawdę dobrze.
koniec
13 listopada 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

W wirach historii
Marcin Mroziuk

22 VIII 2017

Wbrew tytułowi fabuła „Śmierci przewodnika rzecznego” nie ogranicza się do przedstawienia losów jednego bohatera, lecz jest dość nietypową sagą rodzinną, która pozwoliła Richardowi Flanaganowi przedstawić tutaj subiektywny i zarazem niezwykle poruszający obraz przeszłości i teraźniejszości Tasmanii.

więcej »

Gra o miłość
Joanna Kapica-Curzytek

21 VIII 2017

Berhard Schlink w „Kobiecie na schodach” podejmuje motyw wyidealizowanej miłości zderzającej się z bólem przemijania.

więcej »

O dziewczynie, która chciała wiedzieć
Beatrycze Nowicka

20 VIII 2017

Jak przyjemnie natrafić na książkę, która choć napisana z myślą o nastoletnim odbiorcy, nie jest infantylna. „Drzewo kłamstw” Frances Hardinge to osadzony w dziewiętnastowiecznej Anglii kryminał z elementem nadnaturalnym i starannie poprowadzonym wątkiem obyczajowym.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Nie ma to jak spadek
— Dominika Cirocka

Kosmiczne niespodzianki
— Dominika Cirocka

Kilka końców świata
— Dominika Cirocka

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Nie znasz nikogo
— Dominika Cirocka

Sztuka gdybania
— Dominika Cirocka

Co za dużo, to niezdrowo
— Dominika Cirocka

Nie taki wilk straszny, jak go malują
— Dominika Cirocka

Wenecja od kuchni
— Dominika Cirocka

Kwestia smaku
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.