Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja czyta: Grudzień 2016

Esensja.pl
Esensja.pl
Grudniowy zestaw krótkich recenzji mniej bogaty niż zazwyczaj, ale sezon świąteczny nie zawsze sprzyja lekturze (i pisaniu).
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Miłosz Cybowski [70%]
Owszem, cierpi „Nim zawisną” na syndrom tomu drugiego, którego akcja ma łączyć początek znany nam z „Samego ostrza” oraz wielki finał przedstawiony w „Ostatnim argumencie królów”. Ta powieść Abercrombiego nie odbiega pod tym względem zanadto od wielu innych dzieł. Co zaskakuje i przydaje książce odpowiedniej jakości to sposób, w jaki traktuje on swoich bohaterów. Oczywiście wciaż brutalnie, bez pardonu i z pewną dozą humoru (szczególnie widoczną w rozdziałach poświęconym inkwizytorowi Glokcie). Istotniejsze jednak jest coś innego: ich przemiana. Pyszałkowaty Luthar w wyniku długiej podróży i odniesionych ran nabiera życiowego doświadczenia, którego poskąpiła mu służba w stolicy. Dziewięciopalcy, już wcześniej wyraźnie nieszablonowa postać, odbiegająca od klasycznych wzorców dzikiego barbarzyńcy, okazuje się (nie po raz pierwszy chyba) swojskim kompanem, który potrafi dbać o swoich towarzyszy. Nawet dzika Ferro jak gdyby oswoiła się z towarzystwem ludzi. Nie inaczej ma się sprawa z Pierwszym Magiem, którego faktyczne cele wciąż pozostają dla nas na dobrą sprawę zgadką, bo pod płaszczykiem prawd i półprawd nadal skrywa on niejedną tajemnicę. Odsunięty na nieco boczny tor jego uczeń, Quay, również nie jest tym samym człowiekiem, którego spotkał Logen w tomie poprzednim, aczkolwiek pełną naturę przemian zachodzących w młodym magu poznamy dopiero w ostatniej części cyklu…
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Miłosz Cybowski [60%]
Można powiedzieć, że kto raz czytał powieść Abercrombiego, ten doskonale wie, czego można się spodziewać po innych dziełach tego autora. Pod tym względem brytyjski pisarz jest wyjątkowo przewidywalny i niech nas nie zmyli Locus Award, którą nagrodzono „Pół króla”. Nawet jeśli pod względem świata i bohaterów mamy tu do czynienia z czymś zgoła odmiennym od serii „Pierwsze prawo”, to pod względem fabularnym Abercrombie zaliczył zdecydowany spadek formy. Poszatkowana i epizodyczna narracja potrafi podtrzymać naszą uwagę na dłużej, ale jednocześnie sprawia, że ciężko traktować tę powieść jako luźniejszy i niewymagający przerywnik. Równie trudno utożsamiać się z bohaterami, którzy raz po raz zbierają cięgi, ale tylko po to, by ostatecznie wyjść na prostą i zwyciężyć wszelkie przeciwności. Oczywiście nie bez strat, ale są one i tak mniejsze niż te, do których zdążył przyzwyczaić nas George R. R. Martin. Na marginesie: w tak brutalnym świecie, jaki serwuje nam Abercrombie fani „Gry o tron” znajdą bardzo wiele dla siebie, ale stopień skomplikowania fabuły jest tu jednak o wiele mniejszy. Co nie oznacza, że „Pół króla” brak interesujących zwrotów akcji. Aczkolwiek w sytuacji, w której bohaterowie i ich losy obchodzą nas dość średnio, także zwroty akcji z ich udziałem nie wzbudzają większych emocji.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Beatrycze Nowicka [60%]
Grzędowicz pisze solidnie i zazwyczaj poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Niemniej, w porównaniu z „Księgą jesiennych demonów” „Wypychacz zwierząt” wypada gorzej. Styl, jakim napisano utwory zebrane w „Wypychaczu…” jest prostszy. Zamiast intrygować klimatem i poruszać przedstawianymi ludzkimi losami, w tym zbiorze na plan pierwszy wysuwają się poglądy autora, powtarzane za często, przez co zaczynają nudzić. Zwłaszcza, że zazwyczaj są one wykładane wprost, ustami niezadowolonych bohaterów. Spośród trzynastu opowiadań, siedem to krótkie utwory, które Grzędowiczowi wyszły różnie. „Weneckie zapusty” zwracają uwagę klimatem, „Wypychacz zwierząt” – pomysłem. Ale są tutaj też teksty oczywiste, oparte na stereotypach i o przewidywalnej puencie. Niektóre sprawiają wrażenie przegadanych. Spośród dłuższych utworów większość to SF, choć czuć, że nie są one wytworem umysłu ścisłego – jak choćby w poruszającym temat podróży w czasie „Zegarmistrzu i łowcy motyli” (aczkolwiek sam pomysł na „nadpisanie świata” wart jest pochwały). Najbardziej spodobał mi się nagrodzony Sfinksem „Buran wieje z tamtej strony” – choć oparty na dość ogranym pomyśle (światy równoległe) zwraca uwagę „ludzką perspektywą” i ciekawą wizją alternatywnej Rosji. Za niekonieczną uważam jedynie scenę ze snu bohatera, z krwawym deszczem. Tego rodzaju przesada w doborze środków szkodzi także „Pocałunkowi Loisetty” – powściągliwość opisów i mniej epatowania makabrą mogłyby zwiększyć siłę wyrazu. Wystarczy sobie przypomnieć kata Severiana z cyklu Gene’a Wolfe’a i jego spokojną opowieść o tym, jak to starał się urządzić ładną egzekucję. „Farewell blues” skojarzył mi się z opartym na tym samym pomyśle „Przyjęciem pożegnalnym” Erica Browna z „Kroków w nieznane 2009”. O ile jednak Brown pozostawił czytelnikowi rozsądzenie, czy obcy byli dobroczyńcami, czy też wrogami ludzkości, tak Grzędowicz stawia kropkę nad i – co paradoksalnie osłabia oddziaływanie tekstu. Czytając „Weekend w Spestreku” wspominałam „W leju po bombie”. „Weekendowi…” jednak wiele brakuje do opowiadania Sapkowskiego – przede wszystkim jest on bardziej rozwlekły, brakuje tu tej celnej zjadliwości, zgrabnej syntezy. Nagrodzona Zajdlem „Wilcza zamieć” zwraca uwagę pomysłem, by uczynić bohaterami załogę łodzi podwodnej, choć uważam, że postaci z nordyckich mitów mogłyby zostać przedstawione ciekawiej. Zastanowiły mnie dwie kwestie pojawiające się w wypowiedziach: „Dziesięć okrętów. Jeszcze dwa i tuzin (…) Powinniśmy im dorzucić coś w promocji”, „Spodziewał się pan (…) pelargonii w luku torpedowym i gipsowego krasnala na pomoście?” Niezbyt pasują mi one do czasów drugiej wojny światowej (choć czasem można się zdziwić odnośnie przeszłych realiów, więc nie przesądzam) i wybijają z klimatu. Powyższe utyskiwania nie zmieniają jednak tego, że ogólnie zbiorek czyta się całkiem przyjemnie.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Joanna Kapica-Curzytek [70%]
Są tacy, którzy nie mogą się do jego pisarstwa przekonać, inni – są zagorzałymi fanami. Jerzy Pilch w literaturze polskiej to już klasyka. I nawet jeżeli nie znamy jego twórczości, z pewnością obiły się nam o uszy szczegóły z jego życia: Wisła jako mała ojczyzna, wyznanie ewangelickie, miłość do piłki nożnej i kobiet, picie, walka z chorobą Parkinsona. Pilch tak umiejętnie „sprzedaje” wszystko w swoich opowiadaniach, powieściach i felietonach, że trudno oddzielić prawdę od fikcji. Podjęła się tego Katarzyna Kubisiowska, zaprzyjaźniona z autorem doświadczona dziennikarka. Chciała opisać „Pilcha, jaki naprawdę jest”: z bagażem jego dzieciństwa, rodzinnymi powiązaniami (miejscami nawet toksycznymi), obdarzonego nieprzeciętnym literackim talentem, ale też – zdolnością do komplikowania sobie życia. Jerzy Pilch wyraził zgodę, a do pewnego czasu – pomagał autorce w pisaniu. Można jednak zadać sobie pytanie: przy całym szacunku dla dorobku oraz (posłużmy się podobną Pilchowej ironią) przy docenieniu powagi sytuacji związanej z zaawansowaniem choroby autora – czy nie za wcześnie jeszcze na podsumowania, na stawianie Pilcha na biograficznym pomniku? Ta książka łączy się także z zakulisowymi rozgrywkami: pogorszyła dobre niegdyś relacje autorki z bohaterem jej biografii. A Jerzy Pilch, zanim wyszła „Autobiografia w sensie ścisłym”, niejeden fakt ze swojego życia ujawnił w rozmowie-rzece przeprowadzonej przez Ewelinę Pietrowiak. Co dowodzi, że życie autora jest również przedmiotem starannej autokreacji. Być może nie dowiemy się tu zbyt wiele nowych rzeczy o pisarzu, jeśli jesteśmy na bieżąco z tym, co ukazuje się o nim i jego autorstwa. Jednak warto docenić wysiłek autorki biografii, jej subtelność w opisywaniu rzeczy trudnych i, nazwijmy to, „niewizerunkowych” oraz bardzo inteligentne studium twórczości Jerzego Pilcha – obejmującej nie tylko prozę, ale i publicystykę. Warto zwrócić też uwagę na wiele znakomitości wypowiadających się na temat Jerzego Pilcha.
koniec
31 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Nie ze Sławomirem takie numery
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2017

„Kruk” Piotra Górskiego, powieść kryminalna z wątkiem akademickim, może się spodobać. Dostajemy tu to, co od zawsze lubimy, a tempo i przebieg akcji nie rozczarują.

więcej »

Harry Potter i przeklęta chała
Anna Nieznaj

18 X 2017

Sztuka o potomkach bohaterów legendarnego cyklu nie miała dobrych recenzji, jednak nie spodziewałam się, że jest mnie w stanie aż tak zezłościć.

więcej »

Radosny seks i śmiertelna groza
Joanna Kapica-Curzytek

17 X 2017

Obyczajowych powieści o zderzaniu się kultury Europy z tradycją społeczności o azjatyckich korzeniach jest całkiem sporo. Ale „Pikantne historie dla pendżabskich wdów” wyróżniają się głębokim spojrzeniem na poważne problemy oraz unikalną atmosferą komediodramatu z nutami Kamasutry.

więcej »

Polecamy

Fantastyczne antologie

Po trzy:

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Yarvi, królewicz gettlandzki
— Beatrycze Nowicka

Nim wydadzą trzeci tom…
— Michał Kubalski

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Wypychacz antologii
— Jakub Gałka

To nie jest świat dla normalnych ludzi
— Agnieszka Szady

Z tego cyklu

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Kwiecień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

Marzec 2017
— Dawid Kantor, Daniel Markiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Luty 2017
— Przemysław Ciura, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Listopad 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Kopiuj-wklej, nielegalna kaszanka i antypolskie spiski
— Beatrycze Nowicka

Garść monet
— Beatrycze Nowicka

Yarvi, królewicz gettlandzki
— Beatrycze Nowicka

Nim Abercrombie włączył przester
— Beatrycze Nowicka

Co leży Pomiędzy?
— Magdalena Kubasiewicz

Stare mleko kwaśnieje, stara zemsta staje się coraz słodsza
— Kamil Armacki

Zakończenie najlepiej smakuje na zimno
— Michał Kubalski

Bohaterowie żyją w pieśniach, ale leżą w zbiorowych mogiłach
— Kamil Armacki

Do jądra ciemności
— Magdalena Kubasiewicz

Pod krwawym słońcem i ciemną gwiazdą
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Nie ze Sławomirem takie numery
— Joanna Kapica-Curzytek

Słuchaj i patrz: Epickie buty bogini
— Beatrycze Nowicka

Radosny seks i śmiertelna groza
— Joanna Kapica-Curzytek

Po trzy: Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Pod podszewką historii
— Joanna Kapica-Curzytek

Słuchaj i patrz: Dyskretny urok ołówka
— Beatrycze Nowicka

Inspiracja nadeszła ze wschodu
— Miłosz Cybowski

Kraj inspirujący i zaskakujący
— Barbara Curzytek, Joanna Kapica-Curzytek

Cudzego nie znacie: Uratuj świat raz jeszcze
— Miłosz Cybowski

Po trzy: Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.