Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

To będzie zamach

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy mężczyźni wyrastają kiedykolwiek ze swojego chłopięctwa? Powieść „Tysiąc spokojnych miast” pozwala nam znaleźć odpowiedź na to głębokie pytanie.

Jerzy Pilch
‹Tysiąc spokojnych miast›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTysiąc spokojnych miast
Data wydania8 września 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-06198-5
Format123×197mm
Gatunekhumor / satyra, obyczajowa
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 29,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Kto zna twórczość Jerzego Pilcha – zaskoczony nie będzie. Znów jesteśmy w Wiśle, miasteczku, w którym pod dachami domów rozgrywają się rzeczy wcześniej niewidziane i niesłychane. Takie, które tylko Pilchowe pióro jest w stanie spisać, w klimacie jedynego w swoim rodzaju połączenia groteski i absurdu, które – niczym śnieg – spowijają centrum Wisły między Domem Zdrojowym a Domem Towarowym Rychtera.
Oto Jerzyk. Jest rok 1963. Chłopiec jest w niebezpiecznym wieku. Jest młody, niedoświadczony i przeżywa typowe dla tego okresu burze dojrzewania. Wchodzi w dorosłość. Męskość Jerzyka budzi się na fali gorących i jakże autentycznych namiętności. Nie kryje fascynacji swoją rówieśniczką Elżunią oraz zauroczenia mężatką Anielicą. Na horyzoncie są jeszcze dwie tajemnicze morfinistki, paradujące wśród mieszkańców Wisły z wielką „babilońską” kołdrą.
Jerzyk wchodzi stopniowo w zmysłowy świat kobiet oraz zostaje stopniowo wtajemniczany w poważne męskie sprawy. Po pierwsze, wypija swój pierwszy kieliszek prawdziwego, mocnego alkoholu. A po drugie – zostaje włączony do spisku. I to do prawdziwego spisku politycznego, godnego prawdziwych mężczyzn. Przyjaciel domu Józef Trąba i ojciec Jerzyka planują zamach. Problemem pozostaje – na kogo. Najlepiej byłoby pozbawić życia Mao Tsetunga, ale wiązałoby się to z wyprawą kosztowną, niebezpieczną i ryzykowną.
Pozostaje wobec tego plan minimum. Skoro towarzysz Mao nie wchodzi w rachubę – z braku lepszej opcji niech będzie zamach na towarzysza Gomułkę. („Może nasz terror to nie jest wielki terror (…) ale zawsze terror.”) Plan jest z początku tajemnicą, która nie opuszcza rodzinnego domu Jerzyka. Ale z czasem włącza się do jego realizacji cała wiślańska ewangelicka wspólnota. W skali kraju, to wspólnota tak niewielka i niezauważalna, że prawie jej nie ma. A jak argumentuje pan Trąba: „Jak kogoś nie ma w ogóle, trudno, żeby brał udział w czymkolwiek”. Co więcej, „jeśli w kraju katolickim zbrodni majestatu dopuści się niekatolik, czyli nikt albo obcy, dobre imię naszej świętej ojczyzny (…) pozostanie nienaruszone”. Jest to więc plan zbrodni doskonałej.
Wokół tego wydarzenia snują się wątki, intrygi i spory – religijne, ideologiczne. Absurd i nonsens stopniowo się zagęszczają, wciągają nas do gry i ani się nie spostrzegamy, jak ciasno otacza nas surrealistyczna i groteskowa wizja czegoś dobrze nam znanego… Znasz-li ten kraj, pełen ludzi z kosmicznymi ideami, dobrymi chęciami (na których najczęściej się kończy) i ułańską fantazją?… Trąbie „kurzy się z łba” od nadmiaru pomysłów i – oczywista sprawa – wódki. Wybujały romantyzm, donkiszoteria, polska fantazja i gadulstwo dopełniają całości. Dość powiedzieć, że Józef Trąba to taki baron Münchhausen, tyle tylko, że opowiada nie o tym, czego dokonał, ale o tym, co jeszcze przed nim. Każdy etap zamachu zostaje zaplanowany z aptekarską dokładnością. Wybrane też zostaje narzędzie zbrodni.
Świat „Tysiąca spokojnych miast” to świat dużych chłopców. Przybywa im lat, odkładają na bok zabawki swojego dzieciństwa, tymczasem jakoś nie przestają być dziećmi. Od teraz nazywają się mężczyznami, a ich głównym zajęciem jest urządzanie prawdziwego świata. Biegają po nim jak po podwórku, z pistoletami w rękach. Staczają bitwy niczym niegdyś w piaskownicy. Nic się nie zmienia: robią poważne miny i nadal bawią się w Indian, policjantów i złodziei. Są twardymi i nieustraszonymi spiskowcami, zamachowcami, politykami, lustratorami. Nie ma znaczenia, w jakim wieku jest mężczyzna, on zawsze będzie już – jak u Gombrowicza – „podszyty dzieckiem”, ale zawsze gotowy do robienia poważnych min i podboju świata.
Świat w roku 1963. Czy w powieści Pilcha mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią Józefa Trąby? Wszak jest to rok, w którym rzeczywiście zdarzył się zamach. Może po prostu jest tak, że niezależnie od tego, jak subtelną intrygę zamyśli sobie autor, życie i tak przerasta nawet najlepiej skonstruowane scenariusze?
koniec
5 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Niekonsekwentna miłość
Joanna Sapa

16 XII 2017

Na okładce miotełka z szufelką. Angielski tytuł o francuskiej treści. Włoskie, w swym rodowodzie, sonety dedykowane francuskim postmodernistom. Czy mimo takiej niekonsekwencji można jeszcze zakochać się w poetyckim tomiku „french love”?

więcej »

Morderstwa i medycyna
Joanna Kapica-Curzytek

15 XII 2017

O „Obsesji” można mówić tylko dobrze. Jak na kryminał przystało, książka trzyma w napięciu, jest tu spora dawka humoru, a nawet okruchy medycznej wiedzy.

więcej »

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Marcin Mroziuk

14 XII 2017

W „Winlandii” z prawdziwym zainteresowaniem śledzimy przebieg obfitujących w przygody wypraw głównego bohatera do odległych krain, ale w powieści George’a Mackaya Browna znacznie ważniejsza okaże się podróż zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Inny klimat
— Joanna Kapica-Curzytek

Spowiedź Keitha Richardsa literatury polskiej
— Joanna Kapica-Curzytek

Życie w wielu przejawach
— Joanna Kapica-Curzytek

Demony narodowe i osobiste
— Paweł Micnas

Esensja czyta: Styczeń 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Alicja Kuciel, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Ci sami kontra identyczni
— Paweł Sasko

Filozofia alkoholu
— Artur Długosz

Tegoż autora

Morderstwa i medycyna
— Joanna Kapica-Curzytek

Umowa z wydawcą to umowa
— Joanna Kapica-Curzytek

Drzwi do krainy fantazji
— Joanna Kapica-Curzytek

Demokracja – demokracją, ale…
— Joanna Kapica-Curzytek

Sceny z życia okołoksiążkowego
— Joanna Kapica-Curzytek

O (nie)odkrywaniu Ameryki
— Joanna Kapica-Curzytek

Ile jest takich gwiazd na świecie?
— Joanna Kapica-Curzytek

Kij w mrowisko
— Joanna Kapica-Curzytek

Miłosny trójkąt i zbyt wiele niespodzianek
— Joanna Kapica-Curzytek

Trzy osoby
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.