Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Sztuka gdybania

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Mrocznej materii” Blake’a Croucha każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie – są wątki typowe dla SF, jest wartka akcja i miłość, która pokona wszelkie przeciwności. Co ciekawe, wszystko to odmierzone zostało w takich proporcjach, że tworzy całkiem strawną, przyjemną w odbiorze całość.

Blake Crouch
‹Mroczna materia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMroczna materia
Tytuł oryginalnyDark Matter
Data wydania31 października 2016
Autor
PrzekładPaweł Wieczorek
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-65521-78-1
Format340s. 150×230mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena45,—
Gatunekfantastyka, kryminał / sensacja / thriller
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 34,20 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Życie Jasona Dessena wydaje się stosunkowo poukładane i dość szczęśliwe. Może nie osiągnął sukcesu naukowego – na który niewątpliwie byłoby go stać – ale ma kochającą żonę i syna oraz posadę wykładowcy uniwersyteckiego. I choć nieraz zadaje sobie pytanie, czy poświęcając się dla najbliższych, nie zmarnował swojej największej szansy, generalnie ceni to, co posiada. Jednak pewnego dnia cały jego uporządkowany świat wywraca się do góry nogami. Jason zostaje uprowadzony przez zamaskowanego napastnika, a wszystko, co spotyka go później, jest tak dziwne, że wydaje się po prostu zwariowanym snem.
Blake Crouch wykorzystuje do zbudowania fabuły bardzo śmiałe teorie naukowe, ale tak naprawdę zarysowuje ich założenia jedynie w minimalnym stopniu. Zamiast komplikować sytuację, podaje czytelnikowi tylko tyle danych, by mógł on swobodnie osadzić całość w znanej sobie rzeczywistości i mieć poczucie jako takiej „wiarygodności”. I choć znawca tematu odnalazłby zapewne w tekście błędy i nieścisłości, laikowi takie rozwiązanie powinno wystarczyć. Dzięki temu bowiem, że autor nie poświęca zbyt dużo uwagi detalom czysto naukowym, całość czyta się naprawdę łatwo i szybko. Akcja toczy się wartko, napięcie nie opada praktycznie ani na chwilę. Sprzyja temu zresztą także styl, jakim powieść została napisana – krótkie akapity, niemal urywane zdania, dynamizm osiągnięty kosztem dłuższych, barwnych opisów. Taki sposób pisania z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu – sama potrzebowałam trochę czasu, aby się do niego przyzwyczaić – ale ostatecznie myślę, że był on korzystny dla odbioru całości, a przy okazji pozostawił mnóstwo miejsca wyobraźni.
Niewątpliwą zaletą powieści jest to, że stopniowo odsłania ona swoje sekrety przed czytelnikiem. Blake Crouch umiejętnie zwodzi i zostawia fałszywe tropy, przez co od lektury momentami naprawdę trudno się oderwać. Chwilami można tylko odnieść wrażenie, że – usiłując zaskoczyć czytelnika – autor lekko przeszarżował. Niektóre wątki nie pasują nieco do ogólnego zamysłu (którego zdradzać nie chcę), ale mimo wszystko całość pozostaje raczej logiczna i spójna.
Siła „Mrocznej materii” polega również na tym, że każdy może odnaleźć w bohaterze odrobinę siebie. Bo chyba nie ma osoby, która nie zastanawiała się kiedyś, co by się stało, gdyby w określonym momencie swojego życia podjęła inną decyzję, jak wtedy potoczyłaby się jej własna historia i czy byłaby lepsza od tej rzeczywistej. Blake Crouch – w poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania – zabiera czytelnika w nietuzinkową podróż do świata, w którym nic nie jest pewne. Uświadamia, że życie to tysiące małych i większych wyborów, które ostatecznie kształtują nas samych. Daje do zrozumienia, że nie wszystkie konsekwencje naszych działań jesteśmy w stanie przewidzieć.
koniec
9 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Radosny seks i śmiertelna groza
Joanna Kapica-Curzytek

17 X 2017

Obyczajowych powieści o zderzaniu się kultury Europy z tradycją społeczności o azjatyckich korzeniach jest całkiem sporo. Ale „Pikantne historie dla pendżabskich wdów” wyróżniają się głębokim spojrzeniem na poważne problemy oraz unikalną atmosferą komediodramatu z nutami Kamasutry.

więcej »

Ciemna strona Księżyca
Dawid Kantor

15 X 2017

Akcja drugiego tomu lunarnej trylogii Iana McDonalda zatytułowanego „Wilcza pełnia” rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach przedstawionych w „Nowiu”. Brytyjczyk po raz kolejny zabiera czytelnika do świata brutalnych korporacyjnych i rodzinnych rozgrywek.

więcej »

W świecie hazardu
Katarzyna Piekarz

13 X 2017

Tomasza Marchewkę znamy z pracy nad scenariuszem gry „Wiedźmin 3”. „Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” jest debiutancką powieścią autora i pierwszym tomem cyklu „Miasto Szulerów”.

więcej »

Polecamy

Fantastyczne antologie

Po trzy:

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Tak słodko, że aż mdli, czyli absurdy korpoświata
— Dominika Cirocka

Fantastycznie po raz drugi
— Dominika Cirocka

Sięgając po magię
— Dominika Cirocka

Z biblioteki Hogwartu
— Dominika Cirocka

Nie ma to jak spadek
— Dominika Cirocka

Kosmiczne niespodzianki
— Dominika Cirocka

Kilka końców świata
— Dominika Cirocka

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Nie znasz nikogo
— Dominika Cirocka

Co za dużo, to niezdrowo
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.