Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 24 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Sztuka gdybania

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Mrocznej materii” Blake’a Croucha każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie – są wątki typowe dla SF, jest wartka akcja i miłość, która pokona wszelkie przeciwności. Co ciekawe, wszystko to odmierzone zostało w takich proporcjach, że tworzy całkiem strawną, przyjemną w odbiorze całość.

Blake Crouch
‹Mroczna materia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMroczna materia
Tytuł oryginalnyDark Matter
Data wydania31 października 2016
Autor
PrzekładPaweł Wieczorek
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-65521-78-1
Format340s. 150×230mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena45,—
Gatunekfantastyka, kryminał / sensacja
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 0,00 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 36,00 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Życie Jasona Dessena wydaje się stosunkowo poukładane i dość szczęśliwe. Może nie osiągnął sukcesu naukowego – na który niewątpliwie byłoby go stać – ale ma kochającą żonę i syna oraz posadę wykładowcy uniwersyteckiego. I choć nieraz zadaje sobie pytanie, czy poświęcając się dla najbliższych, nie zmarnował swojej największej szansy, generalnie ceni to, co posiada. Jednak pewnego dnia cały jego uporządkowany świat wywraca się do góry nogami. Jason zostaje uprowadzony przez zamaskowanego napastnika, a wszystko, co spotyka go później, jest tak dziwne, że wydaje się po prostu zwariowanym snem.
Blake Crouch wykorzystuje do zbudowania fabuły bardzo śmiałe teorie naukowe, ale tak naprawdę zarysowuje ich założenia jedynie w minimalnym stopniu. Zamiast komplikować sytuację, podaje czytelnikowi tylko tyle danych, by mógł on swobodnie osadzić całość w znanej sobie rzeczywistości i mieć poczucie jako takiej „wiarygodności”. I choć znawca tematu odnalazłby zapewne w tekście błędy i nieścisłości, laikowi takie rozwiązanie powinno wystarczyć. Dzięki temu bowiem, że autor nie poświęca zbyt dużo uwagi detalom czysto naukowym, całość czyta się naprawdę łatwo i szybko. Akcja toczy się wartko, napięcie nie opada praktycznie ani na chwilę. Sprzyja temu zresztą także styl, jakim powieść została napisana – krótkie akapity, niemal urywane zdania, dynamizm osiągnięty kosztem dłuższych, barwnych opisów. Taki sposób pisania z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu – sama potrzebowałam trochę czasu, aby się do niego przyzwyczaić – ale ostatecznie myślę, że był on korzystny dla odbioru całości, a przy okazji pozostawił mnóstwo miejsca wyobraźni.
Niewątpliwą zaletą powieści jest to, że stopniowo odsłania ona swoje sekrety przed czytelnikiem. Blake Crouch umiejętnie zwodzi i zostawia fałszywe tropy, przez co od lektury momentami naprawdę trudno się oderwać. Chwilami można tylko odnieść wrażenie, że – usiłując zaskoczyć czytelnika – autor lekko przeszarżował. Niektóre wątki nie pasują nieco do ogólnego zamysłu (którego zdradzać nie chcę), ale mimo wszystko całość pozostaje raczej logiczna i spójna.
Siła „Mrocznej materii” polega również na tym, że każdy może odnaleźć w bohaterze odrobinę siebie. Bo chyba nie ma osoby, która nie zastanawiała się kiedyś, co by się stało, gdyby w określonym momencie swojego życia podjęła inną decyzję, jak wtedy potoczyłaby się jej własna historia i czy byłaby lepsza od tej rzeczywistej. Blake Crouch – w poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania – zabiera czytelnika w nietuzinkową podróż do świata, w którym nic nie jest pewne. Uświadamia, że życie to tysiące małych i większych wyborów, które ostatecznie kształtują nas samych. Daje do zrozumienia, że nie wszystkie konsekwencje naszych działań jesteśmy w stanie przewidzieć.
koniec
9 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Fantastyka pod piracką banderą
Marcin Mroziuk

23 IV 2017

Przedstawione w „Zatopić »Niezatapialną«” perypetie pięknej piratki z pewnością powinny zainteresować czytelników lubiących przygodowy steampunk. Nie da się jednak ukryć, że Anna Hrycyszyn nie potrafiła w pełni wykorzystać potencjału tkwiącego w tej historii.

więcej »

Dozwolone do lat dwunastu
Beatrycze Nowicka

22 IV 2017

Osoby, którym „Zmierzch” wydawał się szczytem literackiej szmiry, powinny sięgnąć po „Zakazane życzenie” Jessiki Khoury, żeby się przekonać, że Stephenie Meyer wcale nie pisała tak źle.

więcej »

Odwrócić lustereczko
Joanna Kapica-Curzytek

21 IV 2017

Z książki „Bystre zwierzę” wynika, że nie tylko człowiek jest istotą myślącą, świadomą i racjonalną. Wiemy to od niedawna, za sprawą stosowania nowych metod badawczych. Zatem najwyższy czas na aktualizację naszej wiedzy o zwierzętach.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Kilka końców świata
— Dominika Cirocka

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Nie znasz nikogo
— Dominika Cirocka

Co za dużo, to niezdrowo
— Dominika Cirocka

Nie taki wilk straszny, jak go malują
— Dominika Cirocka

Tylko przetrwać
— Dominika Cirocka

Wenecja od kuchni
— Dominika Cirocka

Kwestia smaku
— Dominika Cirocka

Osiemnaście mieć lat i uciec stąd
— Dominika Cirocka

Okrutni ludzie, okrutni bogowie
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.