Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Mała Esensja: Radzi pacynka mądrze ci

Esensja.pl
Esensja.pl
Na końcowych stronach „Dziwnego przypadku papierowego Yody” rozrysowano metodę ułożenia tegoż z kawałka papieru. Ale nie dlatego książka ta jest polecana w konkursie czytelniczym dla klas 4-6 szkoły podstawowej.

Tom Angleberger
‹Dziwny przypadek papierowego Yody›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziwny przypadek papierowego Yody
Tytuł oryginalnyThe Strange Case of Origami Yoda
Data wydania11 czerwca 2012
Autor
PrzekładPiotr Budkiewicz, Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawca Media Rodzina
CyklPapierowy Yoda
ISBN978-83-7278-651-7
Format100s. 125×195mm
Cena25,—
Gatunekdla dzieci i młodzieży
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 19,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Szósta klasa to czas, gdy chłopcy zaczynają dostrzegać w dziewczynach coś więcej niż warkocz/kucyk do pociągnięcia. Jednocześnie jest to też wiek, w którym nie ma się jeszcze zielonego pojęcia, jak nawiązać z nimi kontakt – inny niż wyżej wspomniany. Co ważniejsze, próba nawiązania tegoż nie może być odrzucona, bo przecież koledzy patrzą, a plotki szybko się rozchodzą…
Tommy – bohater, a zarazem jeden z narratorów powieści Toma Anglebergera – ma właśnie taki problem. Strasznie podoba mu się koleżanka Sara, ale nie mając pewności o wzajemności, nie chce „zrobić z siebie idioty”. Potrzebna mu pomoc, dobra rada – i takiej udziela mu… pacynka origami w kształcie gwiezdnowojennego mędrca. Yoda przemawia ustami Dwighta, kumpla z klasy, co jest o tyle dziwne, że sam Dwight mądrością nie grzeszy.
Jak twierdzi Tommy, w celu zbadania realności papierowego Yody, zebrał związane z nim historie, opowiadane (spisywane lub nagrywane) przez koleżanki i kolegów, a następnie zebrany materiał udostępnił trzeźwomyślącemu Harveyowi (który do każdej opowiastki dodał swój sceptyczny komentarz) oraz Kellenowi (który nabazgrał tu i ówdzie obrazki).
Mamy więc zbiór opowieści, tworzące czasem bardziej, czasem mniej sensowną wizję szóstoklasistów, ich problemów i rozterek. Historyjki te są ułożone mniej więcej w ciągu chronologicznym – po pierwszej, w której Tommy tłumaczy ideę powstania zbioru dostajemy kilka, których kolejność jest bez znaczenia, niemniej większość z nich prowadzi do zaskakującego finału w opowieści ostatniej. Niektóre z tychże opowiastek są zupełnie od czapy – zarówno pod względem chronologii, jak i treści. Być może ten zabieg miał pokazać zróżnicowanie psychologiczne bohaterów, być może wprowadzić element humorystyczny (na poziomie odbiorcy książki, czyli innego szóstoklasisty). Wypowiedzi każdej osoby są drukowane nieco inną czcionką, dodatkowo kwestie Yody są graficznie obwiedzione kreską, tworząc jakby komiksowy dymek.
Początkowo zestawienie dziwnego, nieco fajtłapowatego Dwighta z niespodziewanymi (jak dla niego) mądrymi sugestiami, jakie wypowiada po włożeniu pacynki na palec, przywodziły mi na myśl klasyczne rozdwojenie jaźni. Oto w słabym umyśle wykształca się druga osobowość, alter ego, mądrzejsza, sprytniejsza, ale nie przejmująca kontroli nad ciałem. Wrażenie to utrzymywało się długo („długo” w sensie procentu objętości książki, mającej tylko nieco ponad 150 stron), lecz niektóre, a zwłaszcza końcowe wydarzenia rozwiały to całkowicie, wzmacniając aurę tajemniczości i wywołując uśmiech na twarzy dorosłego czytelnika. Nie zdradzę oczywiście, o co chodzi, lecz dla tego uczucia warto po powieść sięgnąć.
koniec
18 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Morderstwa i medycyna
Joanna Kapica-Curzytek

15 XII 2017

O „Obsesji” można mówić tylko dobrze. Jak na kryminał przystało, książka trzyma w napięciu, jest tu spora dawka humoru, a nawet okruchy medycznej wiedzy.

więcej »

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Marcin Mroziuk

14 XII 2017

W „Winlandii” z prawdziwym zainteresowaniem śledzimy przebieg obfitujących w przygody wypraw głównego bohatera do odległych krain, ale w powieści George’a Mackaya Browna znacznie ważniejsza okaże się podróż zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Umowa z wydawcą to umowa
Joanna Kapica-Curzytek

13 XII 2017

„To był człowiek!”, tom zamykający cykl o rodzinie Cliftonów, jest zarazem jego najsłabszą częścią.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Z tego cyklu

Więcej czarów
— Marcin Mroziuk

W oczekiwaniu na bohatera
— Marcin Mroziuk

Detektywi z Karaibów
— Konrad Wągrowski

Wakacje marzeń z komplikacjami
— Marcin Mroziuk

Nie tylko haute couture
— Marcin Mroziuk

Krowa może być czasem lekko zakręcona
— Marcin Mroziuk

Łamigłówki i sekrety
— Marcin Mroziuk

Sztuka patrzenia
— Marcin Mroziuk

Rymowane reguły
— Marcin Mroziuk

Czary to nie wszystko
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Kadr, który…: Jak z Grabińskiego
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

I gdzie ta legenda?
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Niektórym wszystko się kojarzy…
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.