Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 22 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Wojna, genetyka i... miłość?

Esensja.pl
Esensja.pl
Genetyczne modyfikacje, wojna o minerały oraz dziennikarz, który z powodu wybujałych ambicji wkracza do niebezpiecznego świata pełnego krwi oraz śmierci. Książka, którą zapowiadano jako brutalną i wojenną… okazuje się czymś kompletnie odmiennym.

T.C. McCarthy
‹Genoboty›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGenoboty
Tytuł oryginalnyGermline
Data wydania18 lipca 2014
Autor
Wydawca Fabryka Słów
CyklPodziemna wojna
ISBN978-83-7574-911-3
Format396s. 125×195mm
Cena44,90
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 32,72 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Dziennikarz Oscar Wendell pracujący w „Stars and Snipes” niezmiennie marzy o sukcesie. Wojna tocząca się pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Rosją wydaje się idealnym tematem, który zapewni mu nagrodę Pulitzera. Problem polega na tym, że Oscar większość życia spędził w sposób niesprzyjający rozwojowi kariery, a na dodatek pozostaje uzależniony od wielu nielegalnych używek. Niezależnie od tego, że wielokrotnie zawiódł już swojego wydawcę i zapewne wysłanie kogoś bardziej pewnego byłoby rozsądniejsze, zostaje pierwszym korespondentem na linii frontu.
Nie jesteśmy w stanie dokładnie powiedzieć, w jakim czasie toczy się akcja powieści. Na pewno jest to bliżej nieokreślona przyszłość, gdzie techniki wojenne zostały znacząco unowocześnione i oparły się na wszelkiego rodzaju działkach, kombinezonach bojowych oraz genetycznych modyfikacjach. Autor podaje za powód wybuchu wojny potrzebę zdobywania cennych dla przemysłu minerałów, które występują na terenie Kazachstanu. Nie jesteśmy ograniczeni do jednego kraju, wraz z bohaterem przemierzamy ogromne obszary Azji, o których jednak tak naprawdę nie dowiadujemy się za wiele. Wspomniane są nazwy, czasem pojawia się niewielki opis zburzonych budynków lub zobojętniałej ludności. Opowieść przede wszystkim skupia się na głównym bohaterze, pozostawiając wszystko inne bardzo daleko w tle.
Wojna opisana w książce różni się od zwykłych starć tym, że jest toczona głównie pod ziemią. Zdarzają się momenty, kiedy bitwy odbywają się na powierzchni, jednak w większości ludzie mają w nich niewielkie znaczenie, a ciężar walki spoczywa na wszelkiego rodzaju dronach, czołgach oraz broni miotającej plazmę. Niewątpliwie zadziwiająca jest zajadłość oraz krwawość potyczek. Obie strony dosłownie wykrwawiają własne narody i, co więcej, angażują w starcia inne nacje. Widzimy w oddziałach osoby młode, ale również dzieci oraz starców – jednocześnie poza Kazachstanem życie toczy się normalnie. Zadziwia nas liczba młodych, zdrowych mężczyzn niepowołanych do walki na froncie.
Wendell trafia pod ziemię, aby wziąć udział w starciach. Od samego początku będąc na skraju załamania nerwowego, odurza się wszelkimi dostępnymi środkami i większość czasu spędza w stanie niepozwalającym na odpowiednie postrzeganie rzeczywistości. Pozostaje sporą zagadką, w jaki sposób udaje mu się przeżyć pomimo braku wyszkolenia, wiecznego odurzenia oraz pakowania się w spore kłopoty.
Nie można zapomnieć o najważniejszej rzeczy – genobotach. Pierwszy raz widzimy tę nazwę na okładce książki. Nie mówi ona wiele, jednak wskazuje wyraźnie na bawienie się inżynierią genetyczną. Oscar spotyka te niezwykłe istoty w jednym z tuneli. Wyhodowane w laboratoriach, zmodyfikowane genetycznie, pod postacią niezwykle pięknych kobiet walczą w szeregach armii. Wyszkolone i posiadające określoną datę przydatności – około osiemnastu lat – walczą, recytując wpojone religijne mantry, a kiedy nadchodzi ich termin ważności, są zabijane lub same popełniają samobójstwo. Starsze osobniki stają się szalone lub trudne do opanowania. Prawdziwy problem pojawia się, kiedy Rosjanie również zaczynają hodować własne genoboty. Właśnie w tym momencie zaczyna się fabuła książki.
Książka McCarthy’ego, będąca jego debiutem i pierwszą częścią cyklu „Podziemna wojna”, niewątpliwie może zaskoczyć treścią. Spodziewamy się bardziej książki science-fiction ze szczególnym naciskiem na wojnę, bitwy oraz dylematy moralne związane z modyfikowaniem genetycznym ludzi. Dostajemy za to powieść z pierwszoosobową narracją, gdzie główny bohater jest zwykle zbyt odurzony, by dostrzec pewne problemy. Pojawiają się pytania i dylematy, jednak są one raczej marginalne i czytelnik sam musi znaleźć w sobie chęć do snucia przemyśleń. Jeśli sklasyfikować „Genoboty” ze względu na fabułę, zasługują one raczej na miano powieści obyczajowej zmieszanej z romansem, niż książki typowo wojennej. Problem w tym, że trudno tu mówić nawet o wątku romantycznym, lecz bardziej o szczątkowym erotycznym.
Bohaterowie są raczej płascy, chociaż może to teoretycznie wynikać z faktu, że obserwujemy ich oczami Wendella. W związku z wyborem pierwszoosobowej narracji wiemy wiele na temat samego głównego bohatera, natomiast dziennikarz niespecjalnie wnika w przeszłość oraz emocje innych, wychodząc z założenia, że szybko mogą zginąć. Ostatnią rzeczą, którą można zarzucić książce, jest to, że sam opis wojny nie budzi szczególnych emocji. Sposób pisania sprawia, że obojętnie przechodzimy obok zniszczonych wiosek, wagonów pełnych gnijących trupów czy też starca z wypalonymi oczyma.
Fabularne braki rekompensuje dynamika akcji. Fabuła nie stoi w miejscu, lecz nieustannie pędzi naprzód, sprawiając, że przy chwilowym rozproszeniu można łatwo się pogubić. Warto skupić się na samym Wendellu, o którym dowiadujemy się najwięcej. Zmieniające się stany emocjonalne, traumy oraz próba pogodzenia się z otaczającą go rzeczywistością niewątpliwie stanowią ciekawy obraz przemiany zwykłego człowieka w żołnierza.
Książka sama w sobie jest dobra do jednokrotnego przeczytania. Nie pozostawia nadmiernego niesmaku, daje chwilę rozrywki i pozwala nawet cieszyć się z prostych humorystycznych wstawek. Nie rozważając nadmiernie fabuły, można naprawdę dobrze się bawić. Niestety, wszystkie pytania na temat moralności genetycznych modyfikacji musimy sobie zadać sami, powieść zaledwie na moment nakieruje nas na tę kwestię. Podsumowując: książka mocno średnia, lecz daje się lubić.
koniec
14 lutego 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Gra o miłość
Joanna Kapica-Curzytek

21 VIII 2017

Berhard Schlink w „Kobiecie na schodach” podejmuje motyw wyidealizowanej miłości zderzającej się z bólem przemijania.

więcej »

O dziewczynie, która chciała wiedzieć
Beatrycze Nowicka

20 VIII 2017

Jak przyjemnie natrafić na książkę, która choć napisana z myślą o nastoletnim odbiorcy, nie jest infantylna. „Drzewo kłamstw” Frances Hardinge to osadzony w dziewiętnastowiecznej Anglii kryminał z elementem nadnaturalnym i starannie poprowadzonym wątkiem obyczajowym.

więcej »

Moda na krzesanie, odcinki 403-492
Beatrycze Nowicka

19 VIII 2017

„Krwawe zwierciadło” Brenta Weeksa to przykład tego, jak autorzy psują własne cykle. Choć, trzeba przyznać, jest to jednak pewna umiejętność – napisać niemal siedemsetstronicową powieść pozbawioną istotnych wydarzeń.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Potęga barw
— Katarzyna Piekarz

Podróż w jedną stronę
— Katarzyna Piekarz

Powrót z hukiem
— Katarzyna Piekarz

Poszukiwania w krainie śmierci
— Katarzyna Piekarz

Człowiek, który był samotny
— Katarzyna Piekarz

W świecie popiołu i tyranii
— Katarzyna Piekarz

Niech zapanuje chaos
— Katarzyna Piekarz

W nieznanym świecie
— Katarzyna Piekarz

Obca pośród swoich
— Katarzyna Piekarz

Rozwiązanie czeka za progiem…
— Katarzyna Piekarz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.