Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja czyta: Marzec 2017

Esensja.pl
Esensja.pl
Wiosenna pogoda najwyraźniej nie sprzyjała lekturze, ale mimo tych miłych przeszkód mamy dla was sześć krótkich recenzji książek przeczytanych w marcu.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Agnieszka ‘Achika’ Szady [40%]
Realizatorzy i reżyserzy z TVP kolejno padają trupem, a Joanna prowadzi śledztwo z kanapy – tak można streścić fabułę „Rzezi”. Powieść oparta jest w 90% na rozmowach toczonych przez narratorkę z rozmaitymi osobami, a że w rozmowach tych przewijają się kolejne podejrzane, poszkodowane lub mogące coś wiedzieć osoby, czytelnikowi grozi pogubienie się w gąszczu imion i nazwisk. Z początku wydaje się, że będziemy mogli zajrzeć za filmowe kulisy, co pewnie dla każdego byłoby atrakcyjne, jednak otrzymujemy tylko pomstowanie pisarki na ekranizacje książek – jej własnych i nie tylko. Chmielewska w autobiografii nie kryła, że środowisko polskich filmowców mocno się jej naraziło, łatwo więc zgadnąć, iż „Rzeź” ma być czymś w rodzaju dyskretnej zemsty (o ile nie wręcz powieści z kluczem). Niestety – fakt, że zbrodnie mają miejsce niejako poza kadrem, niekorzystnie wpływa na dynamikę fabuły. Całkiem zabawnie natomiast wypadły cytaty wzajemnie przeczących sobie świadków naocznych.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Daniel Markiewicz [80%]
Podczas lektury debiutanckiej powieści Michaela Crummeya nie ma się uczucia, że to dopiero początki kariery twórcy kapitalnego „Dostatku”. Obecne są wszystkie te elementy, które w późniejszych powieściach stanowiły o jakości dorobku pisarza – pokazywanie natury, tej bardziej, jak i też mniej „ludzkiej"; tworzenie niezwykle wyrazistych postaci czy sugestywnych obrazów przyrody. Tym razem autor przygląda się swoim bohaterom w zderzeniu z dziewiczym lądem, a kluczowym elementem układanki jest kwestia porozumienia (w tym wypadku raczej: niezrozumienia). Zarówno między osadnikami a rdzennymi mieszkańcami odkrytego właśnie lądu, jak i pomiędzy przedstawicielami samych „zdobywców”, wśród których znajdziemy szerszy wachlarz postaw i zachowań. To, co u Crummeya znakomite, to w tym wypadku budowanie postaci nie przy pomocy ich długich opisów, ale retrospekcji. Aktorów dramatu poznajemy w konkretnych sytuacjach, z jakimi muszą się mierzyć. Pomaga w tym język – kiedy trzeba plastyczny, ale w warstwie dialogowej oszczędny i dosadny. Autor „Sweetlandu” zalicza się do tej półki pisarzy, u których każde słowo waży, a najcięższe okazują się czasem kwestie niewypowiedziane, zawieszone w powietrzu. „Rzeka złodziei” to także duża przyjemność towarzysząca odkrywaniu kolejnych warstw fabuły, kiedy elementy układanki wskakują na swoje miejsce i pokazują stare sprawy w nowym świetle. Mocna, warta każdej chwili poświęconego czasu proza.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Agnieszka ‘Achika’ Szady [90%]
Pierwsza książka Agnieszki Hałas osadzona w naszym świecie. Fabuła jest prowadzona dwutorowo, z licznymi retrospekcjami, powolnie – z naciskiem na stany psychiczne i emocjonalne bohaterów. Przejmująco przedstawiona jest depresja, na którą cierpią Olga i Dominik, wywołana lub spotęgowana brakiem akceptacji w rodzinie oraz dramatycznymi wydarzeniami życiowymi. Skutkiem tego książka przez wielu jest uważana za smutną lub wręcz mroczną; ja użyłabym raczej słowa „melancholijna”, ponieważ znaczącym wątkiem jest przemijanie, nawet rozpad. Jak zwykle u tej autorki, otrzymujemy szczegółowe, niezwykle plastyczne opisy miejsc, postaci i przedmiotów, a także mniej i bardziej ukryte odniesienia do wszelakiej symboliki: psychologicznej lub mitycznej (czy Hannes to w istocie Hermes – posłaniec bogów?). Chyba największe wrażenie zrobiło na mnie misterne splecenie świata rzeczywistego z fantastycznym: pewne przedmioty, jak włóczkowy koc, kula z „padającym śniegiem” czy telefon, pojawiają się w obydwu, zaś niektóre z postaci zdają się również pełnić podwójną rolę, aczkolwiek w sposób bardzo nieoczywisty.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Konrad Wągrowski [80%]
„Cybulski” to kolejna bardzo dobra biografia na polskim rynku. Dorota Karaś kreśli portret słynnego, tragicznie zmarłego aktora szczegółowo i zajmująco. Dociera do licznych materiałów źródłowych, rozmawia z wieloma osobami, które dobrze znały Zbyszka i tka z tego swą obszerną opowieść. Nie zabraknie w niej mało znanych faktów o wojennych losach Cybulskiego i jego rodziny, ale oczywiście najważniejszym elementem jest opowieść o karierze filmowej, teatralnej i udziale w głośnym teatrze studenckim Bim-Bom. Karierze filmowej, która wystrzeliła w kosmos zaskakująco ogromną popularnością po kultowej roli Maćka Chełmickiego w „Popiele i diamencie” Andrzeja Wajdy i nigdy później tego poziomu już nie osiągnęła.
Cybulski zawodowo jawi się jako aktor pełen ograniczeń, nie zawsze przykładający się do swych ról, ale wznoszący się na wyżyny, gdy mógł dać swym postaciom własny osobisty rys. Taki jest właśnie Maciek Chełmicki, postać nakreślona zupełnie wbrew pomysłom scenariuszowym i reżyserskim, wykreowana całkowicie przez aktora, który nadał bohaterowi swą osobowość i trafił w tym w dziesiątkę, docierając tą szczerością do milionów młodych przeważnie widzów, swym oddziaływaniem wykraczając poza Polskę. Najlepsze późniejsze role – na przykład Staszka w „Giuseppe w Warszawie” – również najlepiej wypadają, gdy Cybulski jest najbardziej sobą. Cybulski prywatnie jawi się naromiast jako osoba skonfliktowana wewnętrznie, negatywnie nastawiona do swego wyglądu (!), żyjąca w napięciu i niepewności, szukająca wciąż swego miejsca w życiu.
„Cybulski” nie jest jedynie opowieścią o swym tytułowym bohaterze, to także ciekawy wizerunek lat 50. i 60. PRL-u, w szczególności w kręgach artystycznych, opowieść także o najważniejszych osobach w życiu bohatera – Bogumile Kobieli, Andrzeju Wajdzie, kolegach z Bim-Bomu (w tym Jacku Fedorowiczu), najważniejszych kobietach w życiu aktora. Autorka w przejmujący sposób łączy też tragedię aktora ze smutnymi losami jego jedynego syna. „Cybulski” to też książka znakomicie skonstruowana, prowadząca czytelnika twardo w kierunku tragicznego finału, tak konstruująca swą treść, że śmierć aktora pod kołami pociągu wydaje się jedynym możliwym domknięciem tej historii.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Konrad Wągrowski [90%]
Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej to z pewnością jedna z ważniejszych książek minionego roku. Autorka zdobyła rozgłos tekstem o maltretowaniu wychowanków sierocińca sióstr boromeuszek w Zabrzu (reportaż został później rozbudowany do książki „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie”), ale krzywdzące dla Kopińskiej byłoby redukowanie jej twórczości do tego jednego tekstu, nawet jeśli odbił się on w Polsce szerokim echem. „Polska odwraca oczy” zawiera bowiem cały szereg znakomitych, przejmujących tekstów dotyczących polskiej rzeczywistości (publikowanych wcześniej niejednokrotnie w Dużym Formacie i innych miejscach, ale też tekstów premierowych). Autorka pisze o niewydolności polskiego aparatu sprawiedliwości, policji, patologii w szpitalach psychiatrycznych, o niewyjaśnionych sprawach, niesprawiedliwościach, ludzkich krzywdach, bądź ludziach zagubionych we współczesnym świecie. Wyłania się z tego niewesoły wizerunek Polski, państwa nie radzącego sobie z problemami, „istniejącego tylko teoretycznie”, jak powiedział minister Sienkiewicz, nie potrafiącego realizować konstytucyjnych zasad równości i sprawiedliwości. Przy całej swej pesymistycznej wymowie, książka Justyny Kopińskiej niesie też pozytywną myśl o tym, że nie można jeszcze ogłosić śmierci zaangażowanego dziennikarstwa. Reportaże tej autorki niejednokrotnie wpływały na funkcjonowanie krytykowanych instytucji, przypominały zapomniane sprawy i pomagały w naprawianiu wadliwej polskiej rzeczywistości. Trzeba więc życzyć sobie jeszcze więcej odważnych tekstów Justyny Kopińskiej.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
60,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Dawid Kantor [70%]
Debiutancka powieść Kena Liu, znanego do tej pory głównie z opowiadań, okazuje się udanym mariażem klasycznego low fantasy i subtelnych klimatów wschodu. ,,Królowie Dary” znakomicie równoważą pełną zwrotów akcji fabułę i nietuzinkowych bohaterów z przepełnionym chłodnym dystansem, wręcz kronikarskim podejściem do całości historii. Z jednej strony pozwala to wczuć się w perspektywy poszczególnych bohaterów, bliżej zrozumieć ich motywację, gdy narracja ogniskuje się na ich otoczeniu, z drugiej zaś kiedy obserwujemy z daleka ruchy armii, czy polityczne roszady wszystko dzieje się znacznie bardziej dynamicznie, a akcja nie rozciąga się na dziesiątki tomów i tysiące stron. W warstwie fabularnej powieść jest zapisem krwawej rewolucji rozgrywającej się na fikcyjnym archipelagu wysp Dary. Miejsce akcji poziomem rozwoju technicznego i społecznego odpowiada starożytnym Chinom (nawet ocean zdaje się zastępować Mur Chiński) ubogaconym o pewne techniczne nowinki i delikatny powiew magii, która przypomina w zasadzie psychologiczną sugestię. Opowieść o rewolucji daje pole do popisu rozważaniom o władzy, stopniu w jakim potrafi zdeprawować, oraz jak jej sprawowanie wpływa na zwykłych ludzi. Niektóre z obrazów w powieści Kena Liu przypominają choćby porewolucyjne sceny z ,,Przedwiośnia”, jednak orientalna perspektywa zmienia przebieg i odbiór opowieści. Bohaterowie ,,Królów Dary” do kwestii honoru odnoszą się śmiertelnie poważnie, przeceniając ją ponad więzy rodzinne czy nieraz życie – tym boleśniejsze okazują się zdrady i chytre fortele. Niemniej ceniony jest jednak spryt i wiedza, a filozofowie i technicy są równie cenni co całe armie. Podobne myślenie, choć trudne do zunifikowania dla człowieka cywilizacji zachodniej jest normalną właściwością logiki dalekiego wschodu. Podobne elementy, choć nieraz znacznie trudniej uchwytne, nadają ,,Królom Dary” egzotycznego aromatu, który umili lekturę wszystkim znużonym klasycznym low fantasy.
koniec
31 marca 2017
dodajdo

Komentarze

31 III 2017   22:57:26

@Achika

A może by tak Esensjowy Ranking powieści Joanny Chmielewskiej?

01 IV 2017   11:04:09

Proponowałam Pratchetta, ale mi uświadomiono, że to grozi wojną domową w redakcji...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Nie ze Sławomirem takie numery
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2017

„Kruk” Piotra Górskiego, powieść kryminalna z wątkiem akademickim, może się spodobać. Dostajemy tu to, co od zawsze lubimy, a tempo i przebieg akcji nie rozczarują.

więcej »

Harry Potter i przeklęta chała
Anna Nieznaj

18 X 2017

Sztuka o potomkach bohaterów legendarnego cyklu nie miała dobrych recenzji, jednak nie spodziewałam się, że jest mnie w stanie aż tak zezłościć.

więcej »

Radosny seks i śmiertelna groza
Joanna Kapica-Curzytek

17 X 2017

Obyczajowych powieści o zderzaniu się kultury Europy z tradycją społeczności o azjatyckich korzeniach jest całkiem sporo. Ale „Pikantne historie dla pendżabskich wdów” wyróżniają się głębokim spojrzeniem na poważne problemy oraz unikalną atmosferą komediodramatu z nutami Kamasutry.

więcej »

Polecamy

Fantastyczne antologie

Po trzy:

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Dmuchawce, latawce i wiatr historii
— Beatrycze Nowicka

Osty kłują
— Magdalena Kubasiewicz

Z tego cyklu

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Kwiecień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

Luty 2017
— Przemysław Ciura, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Grudzień 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Listopad 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Wyścig zbrojeń w wydaniu wschodnim
— Dawid Kantor

I potępieni mogą marzyć
— Marcin Mroziuk

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Na smokach wojska latające i inne sarmackie historie
— Zofia Marduła

Wojna i pamięć
— Daniel Markiewicz

Wichry zmian
— Magdalena Kubasiewicz

Now the once
— Daniel Markiewicz

Tropem węża
— Beatrycze Nowicka

W barwach czerni i srebra
— Magdalena Kubasiewicz

Zza srebrnej maski
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Październik 2017 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Ciemna strona Księżyca
— Dawid Kantor

Dobry i Niebrzydki: Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Brokeback Mountain z punktu widzenia owiec
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pierwszy milion trzeba ukraść
— Konrad Wągrowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobry i Niebrzydki: Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.