Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Nie igraj z ogniem

Esensja.pl
Esensja.pl
Warszawska urban fantasy ze sprawnie napisaną rozrywkową fabułą, sympatycznymi bohaterami i elementem thrillerowego zagrożenia. Trzeci i chyba najlepszy tom serii o Herbercie Kruku: kiedyś krawcu, dziś przede wszystkim magu.

Marcin Jamiołkowski
‹Bezsenni›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBezsenni
Data wydania20 czerwca 2016
Autor
Wydawca Genius Creations
CyklHerbert Kruk
ISBN978-83-7995-051-5
Format308s. 125×195mm
Cena34,99
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 22,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Najważniejszym w tym miejscu pytaniem wydaje się: czy można czytać kolejne odsłony losów Herberta Kruka oddzielnie, czy należałoby trzymać się chronologii? Wydaje mi się, że o ile „Bezsennych” da się – mniej więcej – zrozumieć, domyślając się tylko wcześniejszych wydarzeń, o tyle pozbawiłoby to czytelnika przyjemności wynikającej ze zrozumienia łączących bohaterów relacji.
Przyjaźnie, jakie udaje się Herbertowi szybko – czy chwilami nie aż nazbyt szybko? – nawiązywać, nadają cyklowi ciepły ton. To z jednej strony bardzo duża zaleta, bo tego rodzaju powieści tracą olbrzymią część swojego uroku, gdy nie uda nam się postaci polubić, a co za tym idzie, przejmować się ich losami. Z drugiej jednak: chwilami narracja (pierwszoosobowa, z punktu widzenia Herberta) jest w tej swojej błyskotliwości i dowcipie zbyt lekka, gdy dzieje się coś naprawdę poważnego – a rozgrywa się to właśnie zazwyczaj w sytuacjach międzyludzkich.
„Bezsennych” otwiera niepokojący, mroczny prolog, w którym jasno zostaje zasygnalizowane, z jak poważnym niebezpieczeństwem będziemy mieli tym razem do czynienia. I jest to opis odpowiednio przerażający, podobnie jak późniejsze: jeżeli tylko na scenie nie pojawiają się najbliżsi towarzysze głównego bohatera. Wtedy robi się zbyt wesoło, co z jednej strony prowadzi do wielu naprawdę zabawnych epizodów, ale zaburza powagę sytuacji – a tu nie sposób zaprzeczyć: w Warszawie nagle pojawiło się coś naprawdę groźnego.
Ogień stanowi śmiertelne zagrożenie, lecz równocześnie fascynuje i nawet ten zwykły, doskonale nam znany – przywołuje czarodziejskie skojarzenia. W powieści stanowi i przedmiot opisów, i główny motyw fabularny. Łączy w „Bezsennych” dwie charakterystyczne dla cyklu o Herbercie konwencje: urban fantasy zanurzoną w atmosferze miasta i rozgrywkę rodem z thrillera, wynikającą z umieszczenia akcji w czasach współczesnych. To świat, w którym magiczną istotę będą w krytycznym momencie ganiać służby specjalne, nakarmione kłamstwem o genetycznie modyfikowanym stworze.
Warszawa, której jest Herbert magicznym opiekunem, to dzisiejsze wielkie europejskie miasto ze snującymi się od biurowca do klubu nocnego japiszonami i gwarnymi galeriami handlowymi. Równocześnie to stolica Złotej Kaczki, władczyni, na której dworze trwa nieustanny karnawał: upojny i krwawy, a w Wiśle czają się urocze, lecz drapieżne rusałki.
Niecierpliwie czekałam na kolejne opisy specyficznej magii w wykonaniu głównego bohatera: splecionej z przedmiotów codziennego użytku i przewrotnie skutecznych w swym biurokratycznym sznycie formułek urzędowych. Wszelkie „nakazuje się” czy „zezwala” mają w ustach Kruka moc czarodziejskiego rozkazu, a i samo miasto jest dla swojego opiekuna bardziej towarzyszem niż przestrzenią działania: tym razem zamiast – dosłownie – ulicznej walki, jak w jednej z poprzednich części, mamy świetną scenę, w której Warszawa mówi do Herberta. Owszem: komunikat ten jest słowem, ale sposób, który pozwala to słowo odczytać, pięknie podkreśla więź bohatera z wielkomiejską już dzisiaj stolicą.
Jeżeli tylko uda się uniknąć pewnych zgrzytów konwencji pojawiających się w momentach, gdy zbyt lekko narrator opisuje nam zdarzenia, które powinny przede wszystkim jego samego przerażać, to cykl o Herbercie Kruku zdaje się iść w interesującym kierunku. Malownicze otwarcie z szerszym przedstawieniem kolejnej odsłony fantastycznego świata (dwór Złotej Kaczki) i rozkręcająca się do zawrotnego tempa i potężnego finału akcja magicznego thrillera – „Bezsenni” to wciągająca rozrywka.
koniec
14 marca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Alternatywy 1920
Miłosz Cybowski

23 XI 2017

„Pakt Piłsudski-Lenin” Piotra Zychowicza to książka dziwna. Autor nie tylko z uporem stara się dowieść nam postawioną w tytule tezę (co jeszcze można zaakceptować). Stara się on również udowodnić, że gdyby tylko Polacy okazali mniej litości Bolszewikom, nie tylko zdobyliby Moskwę, ale też odbudowaliby imperium od morza do morza.

więcej »

Niestraszna naukowość
Miłosz Cybowski

21 XI 2017

„Z »getta« do mainstreamu. Polskie pole literackie fantasy (1982-2012)” Katarzyny Kaczor jest książką naukową. To po pierwsze. W swojej analizie tytułowego pola literackiego autorka posługuje się bardzo konkretną metodologią. To po drugie. Ale cała naukowość tego opracowania nie zmienia faktu, że dla przeciętnego czytelnika pragnącego dowiedzieć się czegoś nowego na temat historii polskiego fantasy jest to książka jak najbardziej przystępna. To po trzecie.

więcej »

Kij w mrowisko
Joanna Kapica-Curzytek

19 XI 2017

Dla nie-ekspertów lektura „Mody, wiary i fantazji” będzie sporym wyzwaniem, natomiast czytelnicy zorientowani w poruszanej tu problematyce dostaną szeroki zarys najważniejszych osiągnięć współczesnej fizyki, przedstawiony z dużą dozą krytycyzmu.

więcej »

Polecamy

Tropem jednorożca

Po trzy:

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Maj 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Czerwiec 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Joanna Słupek

Esensja czyta: Maj 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Esensja czyta: Listopad 2015
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Głupi chłopiec w krainie czarów
— Anna Nieznaj

Harry Potter i przeklęta chała
— Anna Nieznaj

Krew jego dawne bohatery
— Anna Nieznaj

Vivat Academia, vivant cantatrices!
— Anna Nieznaj

Potwory i spółka
— Anna Nieznaj

Kosmiczne stulecie
— Anna Nieznaj

Święć się, kupalnocko!
— Anna Nieznaj

Zdjęta trwogą maszyna do życia
— Anna Nieznaj

Lalki, manipulatorzy i groza z Obrzeży
— Anna Nieznaj

Rzeczowo o muzyce rozpaczy
— Anna Nieznaj

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.