Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 29 maja 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Nie igraj z ogniem

Esensja.pl
Esensja.pl
Warszawska urban fantasy ze sprawnie napisaną rozrywkową fabułą, sympatycznymi bohaterami i elementem thrillerowego zagrożenia. Trzeci i chyba najlepszy tom serii o Herbercie Kruku: kiedyś krawcu, dziś przede wszystkim magu.

Marcin Jamiołkowski
‹Bezsenni›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBezsenni
Data wydania20 czerwca 2016
Autor
Wydawca Genius Creations
CyklHerbert Kruk
ISBN978-83-7995-051-5
Format308s. 125×195mm
Cena34,99
Gatunekfantastyka
WWW
Kup wMadBooks.pl: 20,99 zł
Kup wSelkar.pl: 27,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 22,39 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Najważniejszym w tym miejscu pytaniem wydaje się: czy można czytać kolejne odsłony losów Herberta Kruka oddzielnie, czy należałoby trzymać się chronologii? Wydaje mi się, że o ile „Bezsennych” da się – mniej więcej – zrozumieć, domyślając się tylko wcześniejszych wydarzeń, o tyle pozbawiłoby to czytelnika przyjemności wynikającej ze zrozumienia łączących bohaterów relacji.
Przyjaźnie, jakie udaje się Herbertowi szybko – czy chwilami nie aż nazbyt szybko? – nawiązywać, nadają cyklowi ciepły ton. To z jednej strony bardzo duża zaleta, bo tego rodzaju powieści tracą olbrzymią część swojego uroku, gdy nie uda nam się postaci polubić, a co za tym idzie, przejmować się ich losami. Z drugiej jednak: chwilami narracja (pierwszoosobowa, z punktu widzenia Herberta) jest w tej swojej błyskotliwości i dowcipie zbyt lekka, gdy dzieje się coś naprawdę poważnego – a rozgrywa się to właśnie zazwyczaj w sytuacjach międzyludzkich.
„Bezsennych” otwiera niepokojący, mroczny prolog, w którym jasno zostaje zasygnalizowane, z jak poważnym niebezpieczeństwem będziemy mieli tym razem do czynienia. I jest to opis odpowiednio przerażający, podobnie jak późniejsze: jeżeli tylko na scenie nie pojawiają się najbliżsi towarzysze głównego bohatera. Wtedy robi się zbyt wesoło, co z jednej strony prowadzi do wielu naprawdę zabawnych epizodów, ale zaburza powagę sytuacji – a tu nie sposób zaprzeczyć: w Warszawie nagle pojawiło się coś naprawdę groźnego.
Ogień stanowi śmiertelne zagrożenie, lecz równocześnie fascynuje i nawet ten zwykły, doskonale nam znany – przywołuje czarodziejskie skojarzenia. W powieści stanowi i przedmiot opisów, i główny motyw fabularny. Łączy w „Bezsennych” dwie charakterystyczne dla cyklu o Herbercie konwencje: urban fantasy zanurzoną w atmosferze miasta i rozgrywkę rodem z thrillera, wynikającą z umieszczenia akcji w czasach współczesnych. To świat, w którym magiczną istotę będą w krytycznym momencie ganiać służby specjalne, nakarmione kłamstwem o genetycznie modyfikowanym stworze.
Warszawa, której jest Herbert magicznym opiekunem, to dzisiejsze wielkie europejskie miasto ze snującymi się od biurowca do klubu nocnego japiszonami i gwarnymi galeriami handlowymi. Równocześnie to stolica Złotej Kaczki, władczyni, na której dworze trwa nieustanny karnawał: upojny i krwawy, a w Wiśle czają się urocze, lecz drapieżne rusałki.
Niecierpliwie czekałam na kolejne opisy specyficznej magii w wykonaniu głównego bohatera: splecionej z przedmiotów codziennego użytku i przewrotnie skutecznych w swym biurokratycznym sznycie formułek urzędowych. Wszelkie „nakazuje się” czy „zezwala” mają w ustach Kruka moc czarodziejskiego rozkazu, a i samo miasto jest dla swojego opiekuna bardziej towarzyszem niż przestrzenią działania: tym razem zamiast – dosłownie – ulicznej walki, jak w jednej z poprzednich części, mamy świetną scenę, w której Warszawa mówi do Herberta. Owszem: komunikat ten jest słowem, ale sposób, który pozwala to słowo odczytać, pięknie podkreśla więź bohatera z wielkomiejską już dzisiaj stolicą.
Jeżeli tylko uda się uniknąć pewnych zgrzytów konwencji pojawiających się w momentach, gdy zbyt lekko narrator opisuje nam zdarzenia, które powinny przede wszystkim jego samego przerażać, to cykl o Herbercie Kruku zdaje się iść w interesującym kierunku. Malownicze otwarcie z szerszym przedstawieniem kolejnej odsłony fantastycznego świata (dwór Złotej Kaczki) i rozkręcająca się do zawrotnego tempa i potężnego finału akcja magicznego thrillera – „Bezsenni” to wciągająca rozrywka.
koniec
14 marca 2017

Kup książkę w MadBooks.pl:

‹Bezsenni› Marcin Jamiołkowski - cena 20,99 zł

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Moai, mana i rongorongo
Joanna Kapica-Curzytek

29 V 2017

Daleka wyprawa Marka Fiedlera z synem zaowocowała książką „Mała wielka Wyspa Wielkanocna”. Tytułowa bohaterka tej opowieści, znana też pod nazwą Rapa Nui, to miejsce pełne tajemnic i zagadek, których rozwiązania prawdopodobnie nigdy nie poznamy.

więcej »

Ponad dwa tysiące lat historii
Joanna Kapica-Curzytek

27 V 2017

Panoramiczna maxi-powieść „Londyn” Edwarda Rutherfurda przypomina nam o burzliwych dziejach brytyjskiego królestwa i o tym, że indywidualne losy ludzi bardzo mocno zależą od historii kraju.

więcej »

Biografia? Nie do końca
Miłosz Cybowski

26 V 2017

Już na wstępie do „Mieszka I” z rozbrajającą szczerością stwierdza Jerzy Strzelczyk, że napisanie pełnej biografii pierwszego historycznego władcy Polski jest niemożliwe. Obok rzeczy, których do dziś o nim nie wiemy, są jeszcze takie, których prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Jak Strzelczykowi udało się wybrnąć z tego impasu?

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Maj 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Czerwiec 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Joanna Słupek

Esensja czyta: Maj 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Esensja czyta: Listopad 2015
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Zdjęta trwogą maszyna do życia
— Anna Nieznaj

Lalki, manipulatorzy i groza z Obrzeży
— Anna Nieznaj

Rzeczowo o muzyce rozpaczy
— Anna Nieznaj

Blondynka i komercyjne rozczarowanie
— Anna Nieznaj

Staronarodzeni i złowrodzy agenci Biblioteki
— Anna Nieznaj

Z koparką na kosmiczne imperium
— Anna Nieznaj

Pokorny szpieg w klasycznym kryminale
— Anna Nieznaj

Ikona Lilith z malwą na piersi
— Anna Nieznaj

Raz, dwa, Edward już cię ma! – redaktorki Esensji omawiają „Zmierzch”
— Agnieszka Hałas, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.