Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 22 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Być jak Robert Langdon

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydanie „Najdłuższej nocy” towarzyszy emisji telewizyjnego serialu „Belle Epoque”, co na pewno ucieszy widzów. Kraków ponownie staje się stolicą – tym razem seryjnych zbrodni.

Marek Bukowski, Maciej Dancewicz
‹Najdłuższa noc›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNajdłuższa noc
Data wydania1 lutego 2017
Autorzy
Wydawca Muza
ISBN978-83-287-0530-2
Format384s. 130×205mm
Cena39,90
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 29,93 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Moda na kryminały retro nie mija, ten literacki gatunek ma wielu zwolenników i ma się bardzo dobrze. Oprócz wątku kryminalnego zawsze możemy liczyć na ciekawe historyczne retrospekcje, interesującą otoczkę obyczajową i odtworzoną atmosferę przeszłości.
I właśnie to autorom w „Najdłuższej nocy” udało się najbardziej. Kraków Anno Domini 1905 jest miastem szanowanych obywateli, profesorów, lekarzy, bankierów. Ale też miejscem „z dreszczykiem”, gdzie w świetle gazowych latarni (klimatyczna pierwsza scena powieści) toczy się nocne życie postaci z półświatka. Nie brakuje tu ciekawych szczegółów dotyczących tego, jak dawniej bywało w ówczesnym C.K. Krakowie, za czasów cesarza Franciszka Józefa. Autorzy próbowali tez nakreślić stan ówczesnych umysłów – myślę tu o modnej wtedy, a skompromitowanej na szczęście frenologii. Szkoda tylko, że tej atmosferze przeszłości towarzyszy zbyt współczesny język dialogów.
Najwięcej miejsca autorzy poświęcają Janowi Edigey-Koryckiemu. To młody człowiek z dobrej rodziny, ale skomplikowanym życiem uczuciowym. Po spektakularnej porażce i skandalu wyjeżdża niespodziewanie z Krakowa. Poznajemy go, gdy jest marynarzem na statku i objeżdża egzotyczne kraje. Do domu, po kilku latach, przywoła go śmierć matki. Przeszłość pozostawiła w nim bolesną zadrę. Po powrocie trudno mu też poprawnie ułożyć relacje z ojcem.
Jednocześnie w Krakowie dochodzi do serii tajemniczych zabójstw. Autorzy nie chcą pozostawić wątpliwości, że to na pewno powieść kryminalna – dlatego każde kolejne zwłoki wystawione są na stół sekcyjny u lekarza sądowego Skarżyńskiego, a ich wygląd i zapach opisane są nader dokładnie. Tyle, że poza tym nic „kryminalnego” specjalnie się tu nie dzieje. Komisarz policji Jelinek miota się na wszystkie strony, żeby wykryć sprawcę, ale w gruncie rzeczy robi niewiele. Skarżyński ma utalentowaną siostrę Weronikę, która pracuje razem z nim jako chemik w sądowej kostnicy. Kobieta, obdarzona dużą dozą zdrowego rozsądku, jest młodszym wcieleniem Marii Skłodowskiej-Curie.
Im dalej zagłębiałam się w lekturę „Najdłuższej nocy”, tym bardziej towarzyszyło mi poczucie, że – paradoksalnie – książka byłaby o niebo lepsza, gdyby wykreślić z niej kryminalny wątek. Zakończenie utwierdziło mnie w tym przekonaniu, że to właściwie nie tyle książka kryminalna, ile powieść stylizowana na kryminał retro. Szczerze mówiąc, mało to wszystko przekonujące, a już najmniej – samo uzasadnienie i wyjaśnienia na zakończenie. Zbrodniami zajął się ze względów osobistych Edigey-Korycki i to oczywiście on, jak na głównego bohatera przystało, wpadł na trop mordercy. Jakże mu wszystko sprzyjało i element po elemencie wpasowywało się jak części układanki! Sam Robert Langdon by się nie powstydził! Rzeczywiście, chwilami jest tu jak w powieściach Dana Browna, tyle, że z punktu widzenia czytelnika, wszystko wygląda na szyte jakże grubymi nićmi i w sumie naiwne.
Autorzy nie ustrzegli się wyświechtanych powieściowych klisz: jak Rosjanie, to oczywiście piją na umór. Kolorowa dziewczyna, którą Edigey-Korycki spotyka na Madagaskarze, obowiązkowo jest chętna, uległa i biegła – wiadomo w czym. Panie, które podziwiają odwagę pewnego młodego studenta oczywiście „uwielbiają nagradzać bohaterów” (nie ma wątpliwości, w jaki sposób). Przy okazji, warto też zadbać o precyzyjne wyliczenie czasu: gdy bohaterowie są w teatrze wieczorem 5 kwietnia i jest to środa, to opisywana dalej Niedziela Palmowa przypada nie piętnastego, jak napisano, ale szesnastego kwietnia.
Kto lubi serial „Belle Epoque”, z pewnością chętnie sięgnie po „Najdłuższą noc”, żeby sprawdzić, ile wspólnego z serialem ma ta książka. Lektura przyniesie rozrywkę i pozwoli oderwać się od rzeczywistości, tu się nie rozczarujemy. Ale jeżeli czytamy kryminalne powieści, żeby poćwiczyć się w kojarzeniu faktów, zgadywaniu i stawianiu hipotez, „Najdłuższa noc” niespecjalnie się do tego nadaje.
koniec
10 kwietnia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

W wirach historii
Marcin Mroziuk

22 VIII 2017

Wbrew tytułowi fabuła „Śmierci przewodnika rzecznego” nie ogranicza się do przedstawienia losów jednego bohatera, lecz jest dość nietypową sagą rodzinną, która pozwoliła Richardowi Flanaganowi przedstawić tutaj subiektywny i zarazem niezwykle poruszający obraz przeszłości i teraźniejszości Tasmanii.

więcej »

Gra o miłość
Joanna Kapica-Curzytek

21 VIII 2017

Berhard Schlink w „Kobiecie na schodach” podejmuje motyw wyidealizowanej miłości zderzającej się z bólem przemijania.

więcej »

O dziewczynie, która chciała wiedzieć
Beatrycze Nowicka

20 VIII 2017

Jak przyjemnie natrafić na książkę, która choć napisana z myślą o nastoletnim odbiorcy, nie jest infantylna. „Drzewo kłamstw” Frances Hardinge to osadzony w dziewiętnastowiecznej Anglii kryminał z elementem nadnaturalnym i starannie poprowadzonym wątkiem obyczajowym.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Gra o miłość
— Joanna Kapica-Curzytek

Miejsce na Ziemi
— Joanna Kapica-Curzytek

Kolory etyki
— Joanna Kapica-Curzytek

Poznawać fizykę z miłością
— Joanna Kapica-Curzytek

Czas niedoskonały i niedokonany
— Joanna Kapica-Curzytek

Więcej niż sport
— Joanna Kapica-Curzytek

Niech żyją księgarnie!
— Joanna Kapica-Curzytek

Już w niedalekiej przyszłości…?
— Joanna Kapica-Curzytek

Uciekłam
— Joanna Kapica-Curzytek

„Mam w domu szafę bardzo starą…”
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.