Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 23 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Kilka końców świata

Esensja.pl
Esensja.pl
„Piąta pora roku” Nory K. Jemisin ma w sobie wszystko, czego potrzeba, by uznać powieść za naprawdę wartą uwagi. Ciekawy pomysł, dopracowaną konstrukcję fabularną, złożonych bohaterów i po prostu „to coś”, co sprawia, że czytelnik przewraca stronę za stroną z niesłabnącą przyjemnością i zainteresowaniem.

N.K. Jemisin
‹Piąta pora roku›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiąta pora roku
Tytuł oryginalnyThe Fifth Season
Data wydania23 listopada 2016
Autor
PrzekładJakub Małecki
Wydawca Sine Qua Non
CyklPeknięta ziemia
SeriaSQN Imaginatio
ISBN978-83-7924-698-4
Format440s. 135×210mm
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 29,93 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Mieszkańcy Bezruchu od wieków są doświadczani przez Ojca Ziemię najróżniejszymi kataklizmami, określanymi wspólnym mianem Piątych Pór Roku. Ogniste wyziewy regularnie wyniszczają najsłabsze – lub po prostu mające najmniej szczęścia – wspólnoty, a wiedza zdobywana przez dzieci w szkołach dotyczy głównie sztuki przetrwania. W takim właśnie świecie przyszło żyć Essun, kobiecie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami, które okazały się zarazem być jej największym przekleństwem. Wszechobecne zniszczenie i nieuchronna zagłada ludzkości robią jednak na niej wyjątkowo małe wrażenie w obliczu tego, że właśnie zamordowano jej syna i uprowadzono córkę.
Sam motyw matki wyruszającej w podróż, by odnaleźć i ocalić potomstwo, nie wydaje się być może szczególnie oryginalny, choć z pewnością niesie w sobie spory ładunek emocjonalny. Nie ten wątek jest tu jednak najważniejszy, mimo że z początku, przynajmniej pozornie, wysuwa się na plan pierwszy. Postawienie głównej bohaterki w wyjątkowo trudnej – można by wręcz rzec beznadziejnej – sytuacji zdaje się być jedynie pretekstem do przedstawienia o wiele bardziej złożonej i nieoczywistej historii. Ciężko powiedzieć coś więcej, tak by nie zdradzić szczegółów misternie utkanej fabuły, ale jedno jest pewne – chwil zaskoczenia nie brakuje.
Warto docenić wysiłek włożony przez autorkę w odmalowanie całości za pomocą najdrobniejszych szczegółów, widocznych już w warstwie językowej. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów książki jest na przykład specyficzny, bardzo przemyślany i świadomie wykorzystany przez Jemisin sposób prowadzenia narracji. To on w najbardziej widoczny sposób wyróżnia poszczególne tory, którymi biegnie opowieść, by ostatecznie mogła ona zgrabnie połączyć się w spójną całość. Choć z reguły nie przepadam za zbytnim eksperymentowaniem w tej materii i potrzebowałam sporo czasu, aby przyzwyczaić się do zastosowanej przez autorkę formy, to ostatecznie użycie dość ryzykownych zabiegów okazało się nie tylko udane, ale i uzasadnione. Dobrze współgrało bowiem z ogólnym zamysłem i wzmocniło wydźwięk końcowy.
Na uwagę zasługuje także kreacja świata, jak również zamieszkujących go niezwykłych istot. Jedno i drugie jest w stanie zafascynować czytelnika na tyle, by bez zgrzytów wsiąkł w opowieść. Książkowy Bezruch na swój sposób wciąż ulega przemianom. Nic tu nie jest pewne, a największe zagrożenie – mimo nieustannych wręcz przygotowań na najgorsze – zawsze przychodzi w pewnym sensie niespodziewanie. Życie w tym miejscu można wręcz określić mianem gorzkiego i okrutnego żartu Ojca Ziemi. To, co wydaje się wybawieniem, stanowi bowiem zwykle najgroźniejszą pułapkę.
Równie dynamiczna i złożona jak świat, w którym przyszło jej żyć, okazuje się zresztą także główna bohaterka, choć dość późno przekonujemy się o tym, jak bardzo skomplikowane i przepełnione sprzecznościami były jej losy. Charakter tej postaci naprawdę trudno opisać za pomocą kilku zdań, lecz mimo bardzo wyraźnej, trochę zaskakującej transformacji, którą przechodzi, wciąż nie traci na wiarygodności.
Mam nadzieję, że potencjał pierwszego tomu zostanie dobrze wykorzystany w pozostałych częściach trylogii „Pękniętej Ziemi”, po które z pewnością sięgnę. Liczę tylko, iż Jemisin nie poświęci w nich zbyt wiele uwagi wątkom romansowym, które okazały się dość obszernym – a moim zdaniem najsłabszym i zbytnio przekombinowanym – elementem książki. Jako czytelnik zdecydowanie wolałabym skupić się na odkrywaniu kolejnych tajemnic stworzonego przez autorkę uniwersum, którego to wykreowanie – całkiem zasłużenie – przyniosło jej nagrodę Hugo, a także nominację do Nebuli oraz Locusa.
koniec
17 kwietnia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dozwolone do lat dwunastu
Beatrycze Nowicka

22 IV 2017

Osoby, którym „Zmierzch” wydawał się szczytem literackiej szmiry, powinny sięgnąć po „Zakazane życzenie” Jessiki Khoury, żeby się przekonać, że Stephenie Meyer wcale nie pisała tak źle.

więcej »

Odwrócić lustereczko
Joanna Kapica-Curzytek

21 IV 2017

Z książki „Bystre zwierzę” wynika, że nie tylko człowiek jest istotą myślącą, świadomą i racjonalną. Wiemy to od niedawna, za sprawą stosowania nowych metod badawczych. Zatem najwyższy czas na aktualizację naszej wiedzy o zwierzętach.

więcej »

Wyścig zbrojeń w wydaniu wschodnim
Dawid Kantor

20 IV 2017

Drugi tom trylogii zatytułowanej „Pod sztandarem dzikiego kwiatu” w pełni wprowadza w zarysowaną przez Kena Liu historię Dynastii Mlecza. Jednak jeszcze ciekawsza niż sama fabuła zdaje się rozkwitająca w tym tomie koncepcja low steampunku przesyconego duchem starożytnych Chin.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Susan Ivanova albo eutanazja, aborcja i in vitro
— Beatrycze Nowicka

Bo z bogiem chaosu najlepszy jest seks
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Nie znasz nikogo
— Dominika Cirocka

Sztuka gdybania
— Dominika Cirocka

Co za dużo, to niezdrowo
— Dominika Cirocka

Nie taki wilk straszny, jak go malują
— Dominika Cirocka

Tylko przetrwać
— Dominika Cirocka

Wenecja od kuchni
— Dominika Cirocka

Kwestia smaku
— Dominika Cirocka

Osiemnaście mieć lat i uciec stąd
— Dominika Cirocka

Okrutni ludzie, okrutni bogowie
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.