Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Powieść jak wino

Esensja.pl
Esensja.pl
Przygoda i intryga, znakomicie nakreślone na tle dziewiętnastowiecznego Nowego Świata i południowej Hiszpanii komponują się jak winny bukiet. „Templanza znaczy umiar” Maríi Dueñas zapewnia doskonałą rozrywkę i spotkanie z nietuzinkowymi literackimi bohaterami.

María Dueñas
‹Templanza znaczy umiar›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTemplanza znaczy umiar
Tytuł oryginalnyLa templanza
Data wydania12 października 2016
Autor
PrzekładBarbara Jaroszuk
Wydawca Muza
ISBN978-83-287-0391-9
Format480s. 155×235mm
Cena44,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 34,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
To już trzecia wydana u nas powieść Maríi Dueñas. Najpierw była debiutancka „Krawcowa z Madrytu”, która okazała się sukcesem w wielu krajach. Następny utwór to „Olvido znaczy zapomnienie”. Obecna, „Templanza…” jest od dwóch poprzednich zupełnie inna, co dobrze świadczy o warsztacie pisarskim autorki. Zamiast przepisywać i przetwarzać znane już motywy, sięga po coś nowego. I w przypadku tej powieści – trafia w dziesiątkę.
Być może nie zapowiada tego początek, gdy Mauro Larrea, emigrant hiszpański osiadły w Meksyku, nagle staje w obliczu bankructwa swojego majątku i firmy. Jego kopalnie srebra tracą na wartości, gdy w Stanach Zjednoczonych wybucha wojna secesyjna. Mężczyzna jednak próbuje się ratować i w tym celu wyrusza na Kubę, by skorzystać z siatki wpływowych znajomości.
Choć sposób pisania Maríi Dueñas jest jedyny w swoim rodzaju, to w klimacie jej proza chwilami może przypominać utwory Jeffreya Archera. Podobne zawikłane intrygi (przede wszystkim finansowe), przemyślne działania bohaterów oraz wirtuozowska choreografia i zgranie wszystkich, naprawdę licznych, wątków. Nie licząc drobnych „przymrużeń oka” w stronę czytelnika, gdy pisarka chce mu przypomnieć: podczas czytania trzeba przede wszystkim dobrze się bawić!
Już podczas pobytu Maura na Kubie napięcie rośnie. Gdy dochodzi do bilardowego pojedynku, już wiadomo, że powieści nie będzie się dało odłożyć ani na chwilę. A gdy główny bohater zawita do hiszpańskiego Jerez de la Frontera, strony przewracają się coraz szybciej i szybciej, aż do zapierającego dech – również po mistrzowsku skonstruowanego – finału.
„Templanza znaczy umiar” pachnie dobrym winem… Akcja tej powieści toczy się częściowo bowiem w podupadłej winnicy, gdzie produkowało się trunek o nazwie jerez. Będzie można zgłębić kilka tajemnic dotyczących wytwarzania tego smacznego alkoholu.
Ale tajemnice – także te, sięgające głęboko w przeszłość – noszą w sobie przede wszystkim ludzie otaczający Maura. On sam, jako człowiek z zewnątrz, nie wszystko rozumie i chwilami ma poczucie, że jest biernym instrumentem w knowaniach innych osób. Dochodzą nowe szczegóły, kolejne informacje – ale przy wszystkich tych zakrętach i zwrotach akcji całość pozostaje spójna i klarowna. Nie ma tu poczucia, że coś jest tu „wydumane” czy na siłę umieszczone w akcji powieści. Podążamy zatem za Mauro, starając się rozumieć motywy postępowania poszczególnych postaci. Toczy się prawdziwa gra charakterów, psychologiczna próba sił. Sam Larrea wzbudza naszą etyczną refleksję, powstrzymując się od inwestowania w przemysł handlu ludźmi, a przypomnijmy, że akcja książki toczy się pod koniec XIX wieku, gdy niewolnictwo było jeszcze w pełnym rozkwicie. (I, wstyd powiedzieć, nadal ma się na świecie dobrze).
„Templanza znaczy umiar” to świetna propozycja rozrywkowej, a przy tym inteligentnej lektury, która przeniesie nas do starej winnicy z tajemniczą przeszłością. Jeśli lubimy książki dające się czytać „jednym tchem”, będzie to znakomity wybór.
koniec
7 maja 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kij w mrowisko
Joanna Kapica-Curzytek

19 XI 2017

Dla nie-ekspertów lektura „Mody, wiary i fantazji” będzie sporym wyzwaniem, natomiast czytelnicy zorientowani w poruszanej tu problematyce dostaną szeroki zarys najważniejszych osiągnięć współczesnej fizyki, przedstawiony z dużą dozą krytycyzmu.

więcej »

Mała Esensja: Więcej czarów
Marcin Mroziuk

18 XI 2017

Łatwo się domyślić na podstawie tytułu, że „Zula w szkole czarownic” będzie dla młodych czytelników okazją do obserwowania, jak główna bohaterka poszerza zakres swoich magicznych umiejętności. Najważniejsze jest jednak, że nowa powieść Nataszy Sochy jest lekko napisana i skrzy się humorem.

więcej »

Ciemni coś ci jaśni
Beatrycze Nowicka

17 XI 2017

„Ciężko być najmłodszym”, czyli pierwszy tom trylogii „Książę ciemności” to pozycja przede wszystkim dla naprawdę zagorzałych wielbicieli humorystycznej fantasy ze wschodu.

więcej »

Polecamy

Tropem jednorożca

Po trzy:

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pod podszewką historii
— Joanna Kapica-Curzytek

Hiszpanka w Ameryce
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Kij w mrowisko
— Joanna Kapica-Curzytek

Miłosny trójkąt i zbyt wiele niespodzianek
— Joanna Kapica-Curzytek

Trzy osoby
— Joanna Kapica-Curzytek

Tak, ale po co to wszystko?
— Joanna Kapica-Curzytek

Inny klimat
— Joanna Kapica-Curzytek

Długi szlak
— Joanna Kapica-Curzytek

Pomiędzy, na razie, w międzyczasie…
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie ze Sławomirem takie numery
— Joanna Kapica-Curzytek

Radosny seks i śmiertelna groza
— Joanna Kapica-Curzytek

Pod podszewką historii
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.