Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja czyta: Czerwiec 2017

Esensja.pl
Esensja.pl
[1] 2 »
Oto ostatni wiosenny albo, jeśli ktoś woli, pierwszy letni przegląd esensyjnych lektur w tym roku.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Joanna Kapica-Curzytek [90%]
Popularny bohater książeczek dla dzieci, Miś Paddington, po długiej i pełnej przygód podróży z najmroczniejszych zakątków Peru do stolicy Wielkiej Brytanii, w krótkim czasie stał się prawdziwym londyńczykiem. W najnowszej książeczce spaceruje z panem Gruberem i oprowadza nas po mieście, pokazując najsłynniejsze zabytki i ciekawe miejsca w Londynie. Wycieczka z misiem zaczyna się obowiązkowo na stacji Paddington – a później przez dzielnice miasta usytuowane w centrum. Znajdziemy w tej książeczce zaskakująco dużo rzeczowych informacji, które mogą zaciekawić nie tylko młodych czytelników, ale także starszych, i to nawet tych, którzy o Londynie i Wielkiej Brytanii wiedzą stosunkowo sporo. Urzeka subtelny humor i oczywiście opisy niejednej „wpadki” misia – jest tutaj więc to wszystko, co znamy z innych książeczek o jego przygodach. Nic nie pobije świetnych fotografii Paddingtona na tle znanych miejsc w Londynie, opatrzonych zabawnymi komentarzami! Na zakończenie czytelnikom należy się ostrzeżenie: Paddington bardzo dba o pory posiłków (co może się udzielić i nam), ale za to dowiemy się, gdzie w Londynie można kupić rozmaite pyszności, zjeść najlepszą rybę z frytkami czy lody. Duże brawa za mapkę centrum miasta, rady dla podróżnych, ważne numery telefonów i adresy opisywanych w książeczce miejsc. „Londyn z Paddingtonem” naprawdę może się sprawdzić jako niezły przewodnik! Podczas pisania tej recenzji dotarła do nas smutna informacja, że Michael Bond, autor i twórca postaci misia Paddingtona, zmarł 27 czerwca 2017 roku, w wieku 91 lat.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Anna Kańtoch [50%]
Zastanawiałam się kiedyś, na czym polega fenomen Cobena i doszłam do wniosku, że książki tego autora są bardzo sprawnie napisane pod względem konstrukcyjnym: stopniowanie napięcia, rozmieszczenie zwrotów akcji i punktu kulminacyjnego – wszystko to jest bez zarzutu i sprawia, że czytelnik chętnie przewraca kartki, szukając odpowiedzi na pytania „kto, co i dlaczego”. Jednocześnie jednak brak tym książkom innych cech dobrej literatury: styl jest nijaki, pozbawiony uroku czy indywidualności i niebudujący żadnego nastroju, a bohaterowie to płaskie wycinanki (choć potencjał w nich jest). Wszystko to sprawia, że „Już mnie nie oszukasz” to taki literacki fast food. Owszem, czyta się nieźle, ale na końcu człowiek zostaje z poczuciem lekkiego niesmaku i poczuciem winy. A po tygodniu nic już z fabuły nie pamięta.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Anna Kańtoch [70%]
Ta książka to znakomity dowód na to, że nie ma większego znaczenia, o czym pisze dobry autor – ważniejsze jest to JAK pisze. Proces wyboru papieża nigdy jakoś szczególnie mnie nie interesował, w książce nie dzieje się też nic bardzo dramatycznego – owszem, kardynałowie, jak można się spodziewać, spiskują, jednak – jeśli mogę pozwolić sobie na drobny spojler – nikt nie robi tu nic poważniejszego niż zwykłe podłożenie koledze świni (zapomnijcie o krwawych intrygach z czasów Borgiów). A jednak książkę przeczytałam z fascynacją w dwa wieczory. Zasługa to bardzo sprawnie poprowadzonej narracji (sceny kolejnych wyborczych tur, kiedy zmieniają się cyferki przy nazwiskach kandydatów śledzi się niczym najlepsze sceny akcji), pieczołowicie odmalowanego tła (widać, że autor wie, o czym pisze), a także sympatycznego głównego bohatera (brawo za oddanie charakteru postaci tak innej niż przeciętny zjadacz chleba – głęboko uduchowionej, a jednocześnie pełnej ludzkich wątpliwości). Dodatkowym plusem jest też przewrotna końcówka. Polecam, nawet jeśli ktoś uważa, że to „książka nie dla niego”. Ja przeczytałam i nie żałuję, bo to kawał świetnej rozrywki.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Dawid Kantor [70%]
Ósmy tom (jeśli liczyć dodatkowy „Wiatr przez dziurkę od klucza”) zatytułowany „Mroczna Wieża” zamyka najdłuższą serię autorstwa Stephena Kinga, będącą za razem jedną z najobszerniejszych cykli fantastyki. Muszę przyznać, że po lekturze całości mam mieszane uczucia: jakość tomów zmieniała się sinusoidalnie i każdy wyraźnie odzwierciedlał różne momenty w karierze autorskiej Amerykanina. Kilka stanowiło wciągającą, dobrze dopracowaną całość, inne (zwłaszcza przedostatni) były tylko nawarstwieniem błędów i obsesji autora. Z perspektywy czasu (cykl powstawał przez około dwadzieścia lat) nawet sam twórca obserwuje jak zmieniał się poziom powieści i ustami bohaterów w ostatnim tomie wyśmiewa swoje potknięcia.
Co tym razem nie zagrało? Dokładnie to co w poprzednich częściach cyklu – żal się znów powtarzać – jednak błędy są obecne w znacznie mniejszym wymiarze, a jeśli ktoś dotarł do ósmego tomu to nauczył się nie zwracać na nie uwagi.
„Mroczna wieża” jest na szczęście powrotem do dobrej literatury i stanowi godne zwieńczenie serii. W pierwszej części powieści twórca dość pospiesznie domyka otwarte wątki i jednocześnie ratuje cały cykl przed rozrośnięciem do kilku kolejnych tomów. Zabieg nieunikniony – choć niektóre wydarzenia prezentują się przez to dość sztucznie. Dopiero druga połowa zawiera wszystkie wydarzenia ewidentnie zaplanowane od początku dziejów Mrocznej Wieży. Nie zabrakło tu największych walorów cyklu: ulubionych bohaterów, solidnej i klimatycznej prezentacji świata przedstawionego i emocjonujących pojedynków z głównymi antagonistami. Napięcie w drodze do finału stopniowo narasta i czytelnik odczuwa, że zbliża się do końca wielkiej, epickiej opowieści. Pokój na szczycie Mrocznej Wieży – największa tajemnica i przeznaczenie Rolanda, również nie zawodzi. King sprostał wyzwaniu i skończył sagę niebanalnie i jasno: mamy za razem konkretny obraz i pewne pole do interpretacji.
Wszystkim wiernym fanom „Mrocznej Wieży”, oraz tym którzy odczuwają niedosyt po jej zakończeniu, należy polecić zbliżającą się premierę serialu, który powstał na jej podstawie. Warto sprawdzić jak twórcy uporali się z takim ogromem materiału, oraz jak w rolach Rolanda i Randalla Flagga poradzą sobie Idris Elba i Matthew McConaughey.
[1] 2 »
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2017

Pełna harmonii i elegancji „Agonia dźwięków” niesie ze sobą piękne, humanistyczne przesłanie.

więcej »

Mała Esensja: Łamigłówki i sekrety
Marcin Mroziuk

15 IX 2017

Dla młodych czytelników, którzy gustują w sensacyjnych historiach, „William Wenton. Instytut szyfrów” jest z pewnością pozycją godną uwagi. W pierwszym tomie cyklu autorstwa Bobbiego Peersa znajdą oni bowiem trzymającą w napięciu, pełną niezwykłych wydarzeń opowieść, w której główna rola przypadła ich rówieśnikowi, a akcja toczy się naprawdę wartko.

więcej »

Karuzela
Joanna Kapica-Curzytek

14 IX 2017

W „O matko!” znajdziemy podszyty groteską portret niełatwych rodzinnych relacji połączony z głęboką psychologiczną wiwisekcją. Efekt jest znakomity: proza Palomasa jest wyrazista i niesztampowa.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Sekrety łatwo płoną
— Joanna Kapica-Curzytek

Z tego cyklu

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Kwiecień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

Marzec 2017
— Dawid Kantor, Daniel Markiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Luty 2017
— Przemysław Ciura, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Grudzień 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Listopad 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Sprawy zaczynają się zazębiać
— Konrad Wągrowski

Król nie jest nagi
— Artur Chruściel

Obiecaj mi
— Konrad Wągrowski

Raczej fiat niż mercedes
— Jacek Jaciubek

Smoleńsk Fiction, czyli jestem w kropce
— Konrad Wągrowski

Dyzma i postępujący regres
— Konrad Wągrowski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Standardowo, choć obyczajowo
— Kamil Armacki

Tegoż autora

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
— Joanna Kapica-Curzytek

Mała Esensja: Łamigłówki i sekrety
— Marcin Mroziuk

Karuzela
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Nie tak dawno temu w Hamburgu
— Joanna Kapica-Curzytek

Mała Esensja: Sztuka patrzenia
— Marcin Mroziuk

Psychoza strachu
— Joanna Kapica-Curzytek

Do ostatniej kropli krwi
— Marcin Mroziuk

Kolorowy, ale jednak worek
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie-biografia nie-księżnej
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.