Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

„Jesteś zerem” – to komplement!

Esensja.pl
Esensja.pl
„W poszukiwaniu zera” Amira D. Aczela jest przede wszystkim pozycją popularnonaukową, ale niedaleko jej także do literatury podróżniczej, autobiografii, traktatu filozoficznego, a nawet reportażu śledczego.

Amir D. Aczel
‹W poszukiwaniu zera›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW poszukiwaniu zera
Tytuł oryginalnyFinding Zero
Data wydania17 stycznia 2017
Autor
PrzekładBogumił Bieniok, Ewa L. Łokas
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-8097-043-4
Format232s. 140×210mm
Cena39,90
Gatuneknon-fiction, podręcznik / popularnonaukowa
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
To, niestety, ostatnia już książka amerykańskiego naukowca oraz popularyzatora matematyki. Amir D. Aczel zmarł przedwcześnie dwa lata temu. Pozostawił w swoim dorobku wiele publikacji, przybliżających fascynujące zagadnienia królowej nauk.
Do takich tematów należy bez wątpienia kwestia pochodzenia liczb oraz rozwoju ich idei w dziejach ludzkości. Jak to się stało, że potrafimy obecnie posługiwać się skomplikowanymi liczbowymi formułami? Czy liczby zostały przez ludzi wynalezione czy odkryte? Między innymi te wątki pojawiają się w tej ciekawie i lekko napisanej książce Aczela.
Autor zdradza, jak doszło do tego, że zaczął fascynować się liczbami i wybrał matematykę jako przedmiot swoich studiów. Cofa się do lat swojego dzieciństwa, bardzo nietypowego, podczas którego miał okazję zaprzyjaźnić się z pewnym byłym doktorantem z moskiewskiej uczelni, Lacim. Jego talent pedagogiczny oraz wielki wpływ na rozwój intelektualny Aczela wyznaczyły dalszą drogę chłopca, który z czasem podjął studia w Stanach Zjednoczonych.
Aczel nigdy nie zapomniał lekcji, które dawał mu jego dawny opiekun Laci. Po latach, jako dorosły profesor z uznanym dorobkiem naukowym, wybrał się w daleką podróż, aby spróbować odpowiedzieć na szereg pytań, które nurtowały go, gdy był dzieckiem. Jednym z najważniejszych było: skąd wzięło się zero? Jak na przestrzeni lat rozwijała się jego koncepcja? Pewna była tylko jedna kwestia: liczba zero na pewno nie była odkryciem (wynalazkiem?) naukowców z Europy, źródeł należało poszukiwać w dorobku nauki, filozofii Wschodu oraz wśród zabytków materialnych. Jeszcze do lat trzydziestych XX wieku najstarszym znanym wizerunkiem zera była inskrypcja na świątyni w Indiach z połowy IX wieku.
Towarzyszymy autorowi w wyprawie do Indii, Tajlandii i Kambodży – tam bowiem znajdują się najstarsze obiekty związane z poszukiwaniami autora. Zanim jednak o tym przeczytamy, Aczel bardzo przystępnie opowiada nam historię zera – wspominając także o udokumentowanej znajomości tej liczby przez przedstawicieli cywilizacji Majów. Specyficzna notacja sprawiła jednak, że ta koncepcja nie była przełomowa dla dalszego rozwoju systemu liczbowego – tak, jak się to stało za sprawą zera i jego idei pochodzącej z Azji.
Książka nie jest jakoś specjalnie obszerna, ale tych nieco ponad dwieście stron okazuje się nadzwyczaj pojemnych jeśli chodzi o treść. Autor zawarł tutaj wiele rozważań dotyczących historii nauki, opowiedzianej z punktu widzenia filozofii wschodu. Analizuje system religijny hinduizmu, buddyzmu i dżinizmu oraz odwołuje się do dawnych pism filozoficznych. Zajmuje się także współczesnymi zagadnieniami filozofii matematyki. To robi wrażenie i jest dla nieznającego tych zagadnień czytelnika (zwłaszcza wychowanego w cywilizacji zachodniej) cennym uzupełnieniem jego wiedzy. Proszę się nie obawiać, że nie poradzimy sobie ze zrozumieniem tych koncepcji, autor bardzo dba, aby nie zanudzić. Pomaga tu także odwoływanie się do… erotyki i seksu. Filozofia Wschodu skłania do pojmowania koncepcji zera w specyficzny, holistyczny sposób: ta abstrakcyjna matematyczna idea wywodzi się z buddyjskiej koncepcji pustki i łączy się z docieraniem do sensu istnienia i nieistnienia oraz zgłębiania tajemnicy stworzenia – także w sensie fizycznym, biologicznym. „Seks, logika i matematyka są ze sobą powiązane”, dostrzega autor.
Wspaniałe są liczne ciekawostki dotyczące liczb i ich niezwykłych właściwości, towarzyszące nam cały czas podczas lektury książki. Autor na przykład już na 26 stronie wyjaśnia (niemal czarodziejską) zasadę ciągu Fibonacciego, co sprawia, że zaczynamy patrzeć na arytmetykę jak na coś fascynującego. Dalej zgłębiamy też tajemnicę kwadratów magicznych, liczb pierwszych, a także historię ciekawych twierdzeń dotyczących innych liczb. Pod tym względem ”W poszukiwaniu zera” może być wielką inspiracją dla młodych czytelników, interesujących się matematyką. Aczel przybliża też wiele sylwetek wybitnych naukowców.
Pod koniec książka bardzo upodabnia się do „Poszukiwaczy zaginionej arki” – warto to sprawdzić osobiście! Ambicją autora jest odnaleźć możliwie jak najwcześniejszy zapis liczby zero – i rzeczywiście go odnajduje, a okoliczności są chwilami bardzo dramatyczne. Odkrycie Aczela wnosi bardzo wiele nowej wiedzy na temat historii koncepcji liczby zero: dociera do najstarszego znanego zapisu, pochodzącego z siódmego stulecia przed naszą erą. Nie zdradzę jednak jak i gdzie autor go odnajduje.
Rozczarować może trochę nie do końca zrealizowana zapowiedź na okładce: odyseja do źródła pochodzenia liczb. O ile ich koncepcja została wyjaśniona wnikliwie i niebanalnie, to jednak nie do końca uzyskamy odpowiedź na (sygnalizowane na początku książki) pytanie skąd wzięły się cyfry jako całość, w jaki sposób utrwalił się ich zapis i czy rzeczywiście wykształciły się z cyfr aramejskich. Może też jak na książkę popularnonaukową, jest tu zbyt wiele szczegółów, nazwijmy to, pozamatematycznych, zwłaszcza pod koniec, ale to może być kwestią gustu.
„W poszukiwaniu zera” Amira D. Aczela wnosi jednak naprawdę wiele do naszej ogólnej wiedzy dotyczącej matematyki, a zwłaszcza zagadnień związanych z liczbami. Pozostawia nas ze świadomością, jak ważne jest zero: nie tylko wyraża pojęcie braku czegokolwiek, ale dzięki niemu możemy wykonywać skomplikowane obliczenia arytmetyczne. Bez takiego rozumienia zera nie powstałby obecnie stosowany dziesiętny system liczbowy, nie stosowalibyśmy ciągów zer i jedynek w informatyce. Czyżby nadszedł czas na rewizję potocznego określenia: „jesteś zerem”? Po lekturze tej książki tak właśnie należałoby zrobić, bo ten epitet nie brzmi już obraźliwie, ale dumnie i zamienia się w komplement!
koniec
5 lipca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Marcin Mroziuk

14 XII 2017

W „Winlandii” z prawdziwym zainteresowaniem śledzimy przebieg obfitujących w przygody wypraw głównego bohatera do odległych krain, ale w powieści George’a Mackaya Browna znacznie ważniejsza okaże się podróż zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Umowa z wydawcą to umowa
Joanna Kapica-Curzytek

13 XII 2017

„To był człowiek!”, tom zamykający cykl o rodzinie Cliftonów, jest zarazem jego najsłabszą częścią.

więcej »

Drzwi do krainy fantazji
Joanna Kapica-Curzytek

7 XII 2017

W zapomnianej nieco klasycznej baśni „Dziadek do orzechów” magia świąt Bożego Narodzenia przenika się ze światem dziecięcej wyobraźni.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż autora

Umowa z wydawcą to umowa
— Joanna Kapica-Curzytek

Drzwi do krainy fantazji
— Joanna Kapica-Curzytek

Demokracja – demokracją, ale…
— Joanna Kapica-Curzytek

Sceny z życia okołoksiążkowego
— Joanna Kapica-Curzytek

O (nie)odkrywaniu Ameryki
— Joanna Kapica-Curzytek

Ile jest takich gwiazd na świecie?
— Joanna Kapica-Curzytek

Kij w mrowisko
— Joanna Kapica-Curzytek

Miłosny trójkąt i zbyt wiele niespodzianek
— Joanna Kapica-Curzytek

Trzy osoby
— Joanna Kapica-Curzytek

Tak, ale po co to wszystko?
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.