Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Życie może być piękne

Esensja.pl
Esensja.pl
Inteligentna i pełna humoru „Kruchość porcelany” pomaga zmierzyć się z trudnymi życiowymi problemami.

Monika Sawicka
‹Kruchość porcelany›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKruchość porcelany
Data wydania13 czerwca 2017
Autor
Wydawca Replika
ISBN978-83-7674-607-4
Format256s. 130×200mm
Cena32,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 27,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 21,39 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Ta powieść nie jest lekką i przyjemną lekturą na lato, choć tak mogłoby się wydawać. Owszem, znajdziemy tutaj wiele zabawnych dialogów, komediowych sytuacyjnych nieporozumień, wzbudzających salwy śmiechu gier słownych. Wśród tego wszystkiego – tytułowa bohaterka, Zuzanna Maks. Jest kobietą jakich wiele: ma dni lepsze i gorsze, starając się utrzymać na powierzchni i godzić ze sobą rolę żony, mamy, córki, przyjaciółki.
Ale nie dajmy się zwieść i nie przeoczmy najważniejszego. Już we wstępnym „słowie od autorki” Monika Sawicka ujawnia: „historia Zuzanny Maks w temacie przemocy domowej jest moją historią”. Nie jest więc tak zabawnie i miło. „Najpierw z lekkim niedowierzaniem przyglądałam się sobie w lustrze, próbowałam samą siebie przekonać, najpierw, że on to zrobił niechcący, że przecież nie chciał mnie uderzyć, pchnąć w kąt pokoju, że może to ja się szarpałam, aż w końcu doszłam do wniosku, że to moja wina”. Ile czytelniczek (nie zapominajmy, że także czytelników) zdoła rozpoznać się w tym zwierciadle?
Przemoc domowa ma różne oblicza, może być fizyczna, psychiczna, seksualna, ekonomiczna, przybrać też postać zaniedbania. Pozostawanie latami w toksycznym związku odbiera ofierze godność, wzmacnia poczucie niższości i poczucie winy. Budzi strach – nie tyle przed samotnością, co odrzuceniem, jak pisze autorka. I nie pozwala działać, mówić własnym głosem, żyć swoim życiem.
Bardzo dobrze, że ukazuje się wznowienie „Kruchej porcelany”. To mocny głos w temacie, który w naszym kraju, niestety, ciągle jest tematem tabu. Nie zawsze rozumie się mechanizm przemocy domowej. Bagatelizuje się problem. Na oprawcę patrzy się pobłażliwie. Przypisuje się winę ofierze, każe się jej „nieść krzyż”. Monika Sawicka dodaje sił i inspiruje do tego, by w swoim życiu bezwzględnie walczyć o siebie i przeciwstawiać się przemocy. Dotyczy to nie tylko osób, które są bezpośrednio zagrożone. To także impuls dla krewnych, sąsiadów, przyjaciół – nie czekajcie, tylko jak najszybciej pomóżcie ofierze przemocy rozpocząć nowe życie. Niech nie upływa ono w cieniu agresji oprawcy, sińców, blizn i krzyków. Nie odwracajcie oczu. Innego życia nie będzie.
W „Kruchej porcelanie” poruszony jest jeszcze jeden problem: walki z chorobą nowotworową, to na szczęście temat już nie taki wstydliwy. Warto się przekonać, jak walczy z chorobą Zuzanna. I jak bardzo przewartościowuje swoje życie. Ma dla kogo żyć. I odkrywa, dla kogo już żyć nie chce. Portret egoistycznego, brutalnego – i nieobecnego w chorobie – mężczyzny zarysowany jest z pewnym dystansem, ale zapada w pamięć bardzo mocno.
Powieść jest nietypowa pod względem formalnym, ale to może się podobać. Zabawne scenki z życia rodzinnego i fabularne fragmenty powieści przenikają się z uniwersalnymi refleksjami o życiu. Są w większości bardzo trafne i na szczęście dalekie od prostych (czasami zbyt prostych) recept, które czasami znajdujemy w poradnikach czy innej literaturze tego typu. Przesympatyczne są dialogi Zuzanny z jej rezolutną córką. Nigdy dosyć przypomnienia, że dzieciaki w wieku poniżej dziesięciu lat rozumieją i widzą dużo więcej rzeczy niż myślimy.
Trochę rozczarowało mnie zakończenie „Kruchej porcelany”. Tak jakby autorka nie miała na nie specjalnie pomysłu, zamiast tego zbacza nieco w narcyzm. Ale może takie spojrzenie jest nam czasami potrzebne? „Życie może być piękne”, zapewnia Monika Sawicka. I przestrzega: „nie uciekaj przed problemami… Zawsze jest sposób, by je rozwiązać”.
koniec
8 lipca 2017
dodajdo

Komentarze

09 VII 2017   11:58:15

Przemoc domowa jest w Polsce tematem tabu? Już dawno nie czytałem większej bzdury.

10 VII 2017   20:42:09

"Bagatelizuje się problem. Na oprawcę patrzy się pobłażliwie. Przypisuje się winę ofierze, każe się jej „nieść krzyż”.

Może kiedyś tak było? W XXI wieku sprawcy przemocy domowej spotykają się ze społecznym ostracyzmem i są zdecydowanie potępiani, ofiarom powszechnie się współczuje. Odwrotnie jest w kulturze islamskiej, w której kobieta jest de facto własnością męża, ale bohaterowie książki nie są chyba muzułmanami...

10 VII 2017   22:43:45

Tak twierdzicie? To ja wam powiem, że wbrew pozorom (gazety, tv, itp/itd), jest dalej to samo. Tylko że teraz ofiara ma większe możliwości obrony, o ile zbierze się na odwagę i nie załamie podczas pierwszej konfrontacji.

11 VII 2017   07:27:43

"Zgłaszanie przez kobiety przypadków agresji domowej to wciąż w Polsce temat tabu - mówi Wirtualnej Polsce Marta Abramowicz ze Stowarzyszenia "Tolerado". - Zachowanie osób publicznych, np. powątpiewania jednego z posłów, czy prostytutkę można zgwałcić, oraz publiczna deklaracja zgody na bicie dzieci tworzą nieprzychylny klimat przyzwolenia na wykorzystywanie siły."
Całość:
https://wiadomosci.wp.pl/w-polsce-to-wciaz-temat-tabu-wzrasta-liczba-ofiar-przemocy-domowej-6027415636005505a

11 VII 2017   20:25:06

Chyba niektórzy powinni sobie sprawdzić w słowniku jakie są znaczenia słowa "tabu"...
To, że w Polsce istnieje zjawisko przemocy domowej jest oczywiste, tak samo jak to, że wiele przypadków jest z różnych względów niezgłaszanych, i że nie brakuje osób o kontrowersyjnych poglądach, bądź problem bagatelizujących.
Natomiast przemoc domowa nie jest w naszym kraju ani w ogóle w naszym kręgu kulturowym tematem tabu, jest nim natomiast w kulturze muzułmańskiej w której winna agresji męża jest zawsze żona i już za samo ujawnienie faktu przemocy kobiecie może grozić zabójstwo honorowe (oczywiście w zależności od kraju lub nawet regionu pozycja kobiety może być trochę lepsza) . Kontrast z sytuacją kobiet dotkniętych przemocą domową w Polsce - niewyobrażalny.

12 VII 2017   14:34:27

„Tabu” – coś, o czym się nie mówi. Tak jak o tym, że sąsiadka z piętra niżej znowu ma podbite oko, że pani doktorowa bardzo starannie liczy pieniądze na obiad, bo jak zabraknie to będzie źle, że ciocia się źle czuje, bo wujek miał wczoraj ciężki dzień… Owszem, to się zaczyna zmieniać ale powoli.

17 VIII 2017   12:40:58

Nie bardzo rozumiem wywołania nagle problemu przemocy w krajach muzułmańskich - no wiemy przecież, że tam jest jeszcze gorzej, ale to tak trochę jakby nie na temat.
Bo owszem, przemoc domowa może i nie jest w Polsce tabu w mediach, ale już w życiu jak najbardziej. Oho, już widzę, te doświadczające jej osoby, jak biegną w pracy opowiadać, co jest spotkało. A tutaj akurat - im wyżej w drabinie społecznej, tym więcej można stracić i blokada przed wyjściem z problemem do ludzi może być nawet większa. Cały problem z przemocą domową jest taki, że wstydzi się nie sprawca, ale osoba przemocy doświadczająca.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2017

Pełna harmonii i elegancji „Agonia dźwięków” niesie ze sobą piękne, humanistyczne przesłanie.

więcej »

Mała Esensja: Łamigłówki i sekrety
Marcin Mroziuk

15 IX 2017

Dla młodych czytelników, którzy gustują w sensacyjnych historiach, „William Wenton. Instytut szyfrów” jest z pewnością pozycją godną uwagi. W pierwszym tomie cyklu autorstwa Bobbiego Peersa znajdą oni bowiem trzymającą w napięciu, pełną niezwykłych wydarzeń opowieść, w której główna rola przypadła ich rówieśnikowi, a akcja toczy się naprawdę wartko.

więcej »

Karuzela
Joanna Kapica-Curzytek

14 IX 2017

W „O matko!” znajdziemy podszyty groteską portret niełatwych rodzinnych relacji połączony z głęboką psychologiczną wiwisekcją. Efekt jest znakomity: proza Palomasa jest wyrazista i niesztampowa.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
— Joanna Kapica-Curzytek

Karuzela
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie tak dawno temu w Hamburgu
— Joanna Kapica-Curzytek

Psychoza strachu
— Joanna Kapica-Curzytek

Kolorowy, ale jednak worek
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie-biografia nie-księżnej
— Joanna Kapica-Curzytek

Książka zamiast zemsty
— Joanna Kapica-Curzytek

Gra o miłość
— Joanna Kapica-Curzytek

Miejsce na Ziemi
— Joanna Kapica-Curzytek

Kolory etyki
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.