Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Już w niedalekiej przyszłości…?

Esensja.pl
Esensja.pl
„Helisa” Marca Elsberga to thriller, dzięki któremu możemy się zastanowić, dokąd prowadzi szybki rozwój inżynierii genetycznej. O ile tematyka powieści jest bardzo na czasie, to już trochę słabiej z jej literackimi walorami.

Marc Elsberg
‹Helisa›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHelisa
Tytuł oryginalnyHelix
Data wydania1 marca 2017
Autor
PrzekładElżbieta Ptaszyńska-Sadowska
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-280-4231-5
Format540s. 150×225mm; oprawa zintegrowana
Cena44,99
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 35,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 31,04 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
To już trzecia powieść tego autora u nas. Jego specjalnością jest kreowanie scenariuszy, które możliwe są do spełnienia w niedalekiej przyszłości. Powieść „Blackout” dotyczy ewentualnych następstw długotrwałego wyłączenia prądu z powodu ataku terrorystycznego. Czytelnikom „Zera” austriacki autor każe się zastanowić nad konsekwencjami dominacji wirtualnej rzeczywistości nad naszym życiem. W „Helisie” Elsberg nakreślił wcale nie tak niemożliwy świat genetycznych eksperymentów, podczas których próbuje się stworzyć w laboratoriach ludzi z ulepszonym genotypem, dającym im ponadprzeciętną urodę, inteligencję, wytrzymałość i odporność na wiele szkodliwych czynników…
W powieści Elsberga – takie dzieci już się urodziły. Jill ma piętnaście lat i już jest (wybitną!) studentką prestiżowego amerykańskiego uniwersytetu. Któregoś dnia nagle znika bez wieści, przez co uruchamia się sieć poszukiwań. Mniej więcej w tym samym czasie rozpaczliwie starająca się o dziecko para Helen i Greg trafia do kliniki, w której proponuje się im udział w pewnym pionierskim programie zapłodnienia in vitro. Ich dziecko będzie kimś wyjątkowym.
„Helisa” nie jest, niestety, takim do końca „samoczytającym” się thrillerem. Mogłoby tak być, gdyby autor lepiej skonstruował swoją powieść. Mamy tu mnóstwo niepotrzebnych i słabo powiązanych ze sobą wątków, wiele z nich – porzuconych, co budzi rozczarowanie. Sceny rozgrywające się na polach kukurydzy w Tanzanii tylko niepotrzebnie obciążają pamięć i odwracają uwagę, tworząc pozory, że oto Elsberg stworzył wielką powieść globalną. Co wspólnego z dalszym ciągiem akcji ma (zapowiadana zresztą na okładce) śmierć amerykańskiego sekretarza stanu? Jakie wyjaśnienie ma pewien wzór, odkryty przy okazji sekcji jego zwłok? To można było sobie darować. Równie niekonsekwentnie poprowadzony jest także wątek amerykańskiej pani prezydent, która, włączywszy się osobiście w rozwój wypadków – nagle zostaje przez autora „zniknięta” i odnajduje się dopiero w epilogu. Wrażenie niespójności potęguje jeszcze chaotyczna narracja, są miejsca, w których czytelnik się gubi (zwłaszcza pod koniec, gdy przybywa postaci, a tempo akcji przyspiesza).
Z powieści można jednak „wyłuskać” bardzo wartościowe i inspirujące wątki. Mamy tu ciekawie i przekonująco zarysowany obraz posthumanistycznego świata, w którym zacierają się granice między biologią człowieka a technologią. Jesteśmy świadkami coraz śmielszych prób zdążających w tym kierunku – kto wie, jak będzie wyglądać rzeczywistość za jakiś czas? Może właśnie podobnie jak w „Helisie"? Autor zwraca uwagę na naukową i etyczną stronę badań nad możliwościami ulepszenia genów człowieka. Jak daleko można się posunąć? Jakie będą konsekwencje, gdy ludzkość utraci kontrolę nad tymi działaniami? Lub gdy ulepszenia genetyczne staną się źródłem zysku i towarem? Jak będzie wyglądać nauka, wspierana przez dynamiczny rozwój technologii informatycznych? Wiele rzeczy brzmi tu trochę tak jak w najnowszej i szeroko już komentowanej eseistycznej książce „Homo Deus. A Brief History of Tomorrow”, której autorem jest Yuval Noah Harari.
Elsberg potrafi nas zaciekawić, choć czasami jednak nie zawsze wystarcza mu środków literackich, by „Helisa” była w pełni udanym, „wbijającym w fotel” thrillerem. Gdy w pewnym miejscu do głosu dochodzi Eugene, wygłasza długie, napuszone manifesty, co wydaje się mało naturalne. Ciekawa jest jednak ta literacka „symulacja”, jak to jest przeżywać świat z punktu widzenia takiego ulepszonego genetycznie dziecka. Tak samo wartościowe jest pokazanie stanu ducha udręczonych oczekiwaniem na potomstwo bezpłodnych rodziców, który za dodatkową opłatą będą mogli wybrać, jakie cechy powinno posiadać ich dziecko. Oboje mają przy tym wiele wątpliwości, co uruchamia dalszy ciąg zdarzeń. Walorem tej książki jest to, że dotyczy czegoś, co może być rzeczywistością już w niedalekiej przyszłości z pewnością będzie wymagać od nas, ludzi, etycznej dojrzałości i podejmowania konkretnych wyborów.
Miłośnicy thrillerów nie powinni się na ogół rozczarować, mamy tu szybko rozgrywającą się i w szczegółach raczej wiarygodną akcję, tajemniczy spisek na globalną skalę, poczucie zagrożenia całej ludzkości, które się ziści, gdy bohaterowie popełnią jakiś błąd. Jeżeli tylko wybaczymy autorowi wskazane przeze mnie wcześniej niedociągnięcia – „Helisa” Elsberga może być niezłą, inteligentną rozrywką.
koniec
17 lipca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2017

Pełna harmonii i elegancji „Agonia dźwięków” niesie ze sobą piękne, humanistyczne przesłanie.

więcej »

Mała Esensja: Łamigłówki i sekrety
Marcin Mroziuk

15 IX 2017

Dla młodych czytelników, którzy gustują w sensacyjnych historiach, „William Wenton. Instytut szyfrów” jest z pewnością pozycją godną uwagi. W pierwszym tomie cyklu autorstwa Bobbiego Peersa znajdą oni bowiem trzymającą w napięciu, pełną niezwykłych wydarzeń opowieść, w której główna rola przypadła ich rówieśnikowi, a akcja toczy się naprawdę wartko.

więcej »

Karuzela
Joanna Kapica-Curzytek

14 IX 2017

W „O matko!” znajdziemy podszyty groteską portret niełatwych rodzinnych relacji połączony z głęboką psychologiczną wiwisekcją. Efekt jest znakomity: proza Palomasa jest wyrazista i niesztampowa.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Możliwość całkiem realna
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
— Joanna Kapica-Curzytek

Karuzela
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie tak dawno temu w Hamburgu
— Joanna Kapica-Curzytek

Psychoza strachu
— Joanna Kapica-Curzytek

Kolorowy, ale jednak worek
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie-biografia nie-księżnej
— Joanna Kapica-Curzytek

Książka zamiast zemsty
— Joanna Kapica-Curzytek

Gra o miłość
— Joanna Kapica-Curzytek

Miejsce na Ziemi
— Joanna Kapica-Curzytek

Kolory etyki
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.