Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Poznawać fizykę z miłością

Esensja.pl
Esensja.pl
Spotkanie z fizyką w wersji popularnej zawsze przynosi korzyści. „Nowy świat pana Tompkinsa” to świetne uzupełnienie szkolnych podręczników lub też pretekst, by po latach powrócić do tej dziedziny i przekonać się, jaka jest fascynująca.

George Gamow, Russell Stannard
‹Nowy świat pana Tompkinsa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNowy świat pana Tompkinsa
Tytuł oryginalnyThe New World of Mr Tompkins
Data wydania16 marca 2017
Autorzy
PrzekładŁukasz Lamża
Wydawca Copernicus Center Press
CyklPan Tompkins
ISBN978-83-7886-295-6
Format305s. 140×215mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, podręcznik / popularnonaukowa
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Poznajcie pana Tompkinsa. Pewnego razu miał dzień wolny od pracy i wybrał się na odczyt na temat problemów fizyki współczesnej. Tak rozpoczyna się „Nowy świat pana Tompkinsa”, prowadząc głównego bohatera i czytelników ciekawymi ścieżkami nauki. I tak, pół żartem, pół serio – stopniowo zgłębiamy tajemnice fizyki współczesnej i jej najważniejszych problemów.
Postać Tompkinsa wymyślił w latach 40. XX wieku George Gamow, fizyk jądrowy i kosmolog oraz popularyzator nauki. Spod jego pióra wyszły trzy części cyklu. Po latach „odświeżył” pana Tompkinsa Russell Stannard, również fizyk i popularyzator nauki (jest m.in. laureatem nagrody Templetona). Zajął się przede wszystkim aktualizacją stanu wiedzy po śmierci Gamowa, zmarłego w 1968 roku. Wprowadził też wiele subtelnych zmian, nazwijmy to, kulturowych. Z kart książki zniknęła więc opowieść o polowaniu na tygrysy, która w starej wersji ilustrowała zagadnienia dotyczące teorii kwantowej. Również jedna z bohaterek książki, ambitna i inteligentna Maud, nie jest już zniechęcana przez ojca do zgłębiania podstaw fizyki. Jest za to także rzeźbiarką, tak samo jak Russell Stannard, którego sztuka jest drugą pasją. Warto jednak pamiętać, że nowa wersja przygód pana Tompkinsa ukazała się w 1999 roku, a od tamtego czasu znów wydarzyło się w nauce wiele nowych rzeczy.
Lektura „Nowego świata pana Tompkinsa” wymaga pewnego przygotowania. Autorzy bez wątpienia ułatwiają czytelnikowi obcowanie z naukową tematyką, odwołując się do potocznych skojarzeń czy wizualizacji wielu zjawisk (hitem jest fizyczna analiza szklaneczki whisky!). Niestety, nie ma tu taryfy ulgowej dla, delikatnie rzecz ujmując, chronicznych humanistów. Są tu wzory, jest przedstawienie naukowych faktów, które my sami musimy już „rozgryźć”. Trzeba przyznać jednak, że są one podane przystępnie i z humorem, trzeba tylko chcieć je zrozumieć. Dużą pomocą są także liczne ilustracje i wykresy.
Książka może być idealnym wsparciem dla uczących się fizyki w szkole. Podręczniki zwykle są hermetyczne i pozbawione poczucia humoru, dlatego „Nowy świat pana Tompkinsa” będzie ich cennym uzupełnieniem. Być może dzięki temu wiele zagadnień z dziedziny fizyki nie będzie już tak trudnych do przyswojenia. Ci, którzy uczniami już nie są – za sprawą tej książki mogą powrócić do znanych ze szkoły tematów. Bez obaw o nerwicę szkolną (to poczucie komfortu jest bezcenne!) można przekonać się, że żyjemy w niezwykłym świecie, jeśli chodzi o zjawiska fizyczne.
Trudno oczywiście wymienić wszystkie tematy obecne w książce. Jest między innymi teoria względności, fizyka cząstek elementarnych, omówienie własności Wszechświata, wyjaśnienie, jak działa zderzacz hadronów. Russell Stannard dodał do książki słownik najważniejszych pojęć, dzięki czemu łatwiej będzie je zapamiętać.
Autorem polskiego tłumaczenia jest Łukasz Lamża, filozof przyrody i popularyzator nauki. Pod względem merytorycznym i naukowej terminologii przekład jest bez zarzutu. Nieco gorzej jest ze stylem polskiego tekstu. Napotykamy tu dużo anglicyzmów („notes wydaje się robić coraz większy”, „ci ludzie nie brzmią, jak gdyby byli szczególnie bystrzy”, „przykładowo, dla naszego przykładu z mężczyzną biegnącym…”). Ulubionym słowem tłumacza jest zdecydowanie „przykładowo”. Już na pierwszych dwóch stronach książki (w przedmowie) pojawia się ono trzykrotnie – i ze zmienną częstotliwością przewija się przez całą książkę. Rekord pada na stronie 66, gdzie „przykładowo” pojawia się aż trzy razy. Na str. 71 jest zdanie, w którym trzykrotnie mamy słowo „jabłko” (oraz jeszcze dwa razy w dwóch następnych zdaniach). Są to uwagi właściwie przede wszystkim do osoby odpowiedzialnej za adiustację i korektę. Stylistyka języka angielskiego ma nieco inne reguły niż polszczyzna, o czym warto pamiętać. Również o tym, że w tekście angielskim dialogi, owszem, zapisujemy w cudzysłowach, ale w polskim – od myślników i nie ma powodu, by te zasady zmieniać.
Mimo to polecam spotkanie z panem Tompkinsem, ciekawym świata safandułą, który zasypia w najmniej oczekiwanych momentach (ale dzięki temu dowiaduje się wielu bezcennych rzeczy o fizyce). Bohater książki jednak nie tylko śpi, ale nawet się zakochuje. Jego miłość oczywiście mobilizuje go do jeszcze pilniejszego zgłębiania tajemnic nauki. Poznawanie fizyki z miłością – to bez wahania rekomenduję wszystkim czytelnikom! Wszystko jest ze sobą powiązane: cząstki fundamentalne i kosmologia; fizyka wysokich energii i teoria względności; cząstki fundamentalne i teoria kwantowa. Jak widać, miłość i fizyka - również. „Żyjemy naprawdę w niesamowitym świecie”, jak mówi pan Tompkins i trudno się z nim nie zgodzić.
koniec
12 sierpnia 2017
dodajdo

Komentarze

12 VIII 2017   20:02:42

Oryginał czytałem kilkukrotnie, za każdym razem odkrywając coś nowego.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Niekonsekwentna miłość
Joanna Sapa

16 XII 2017

Na okładce miotełka z szufelką. Angielski tytuł o francuskiej treści. Włoskie, w swym rodowodzie, sonety dedykowane francuskim postmodernistom. Czy mimo takiej niekonsekwencji można jeszcze zakochać się w poetyckim tomiku „french love”?

więcej »

Morderstwa i medycyna
Joanna Kapica-Curzytek

15 XII 2017

O „Obsesji” można mówić tylko dobrze. Jak na kryminał przystało, książka trzyma w napięciu, jest tu spora dawka humoru, a nawet okruchy medycznej wiedzy.

więcej »

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Marcin Mroziuk

14 XII 2017

W „Winlandii” z prawdziwym zainteresowaniem śledzimy przebieg obfitujących w przygody wypraw głównego bohatera do odległych krain, ale w powieści George’a Mackaya Browna znacznie ważniejsza okaże się podróż zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż autora

Morderstwa i medycyna
— Joanna Kapica-Curzytek

Umowa z wydawcą to umowa
— Joanna Kapica-Curzytek

Drzwi do krainy fantazji
— Joanna Kapica-Curzytek

Demokracja – demokracją, ale…
— Joanna Kapica-Curzytek

Sceny z życia okołoksiążkowego
— Joanna Kapica-Curzytek

O (nie)odkrywaniu Ameryki
— Joanna Kapica-Curzytek

Ile jest takich gwiazd na świecie?
— Joanna Kapica-Curzytek

Kij w mrowisko
— Joanna Kapica-Curzytek

Miłosny trójkąt i zbyt wiele niespodzianek
— Joanna Kapica-Curzytek

Trzy osoby
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.