Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

W wirach historii

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew tytułowi fabuła „Śmierci przewodnika rzecznego” nie ogranicza się do przedstawienia losów jednego bohatera, lecz jest dość nietypową sagą rodzinną, która pozwoliła Richardowi Flanaganowi przedstawić tutaj subiektywny i zarazem niezwykle poruszający obraz przeszłości i teraźniejszości Tasmanii.

Richard Flanagan
‹Śmierć przewodnika rzecznego›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚmierć przewodnika rzecznego
Tytuł oryginalnyDeath of a River Guide
Data wydania6 lipca 2017
Autor
PrzekładMaciej Świerkocki
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-06358-3
Format368s. 143×205mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatunekhistoryczna, mainstream
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 38,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 34,57 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Podobno tuż przed śmiercią człowiekowi przelatuje przed oczami całe życie. Tak też dzieje się z tytułowym bohaterem „Śmierci przewodnika rzecznego”, tyle że jego wizje mają zdecydowanie szerszy zasięg. Aljaz Cosini - zanim utonie w dzikiej tasmańskiej rzece Franklin - będzie mógł bowiem ujrzeć również intrygujące sceny z udziałem swoich przodków. Wkrótce możemy się przekonać, że zarówno losy samego Aljaza, jak i dzieje jego krewnych obfitują w dość zaskakujące zdarzenia. Wystarczy wspomnieć, że już okoliczności narodzin głównego bohatera są zadziwiające - nie dość, że urodził się w czepku (co według przesądu miało mu gwarantować, że się nie utopi…), to jeszcze przyszedł na świat w Trieście. To właśnie w tym włoskim mieście w 1954 roku pochodząca ze Słowenii matka Aljaza - Sonja Cosini poznała Harry′ego Lewisa, który trochę wcześniej przypłynął z drugiego krańca świata. Europejski epizod nie trwał jednak długo, wiec później możemy ich wszystkich obserwować już na Tasmanii, gdzie czasem wiodło im się lepiej, a czasem gorzej.
Warto dodać, że na kartach powieści pojawia się cała galeria niezwykle barwnych postaci, w szczególności wśród przodków Aljaza, ale interesująco wypadają także choćby uczestnicy spływu rzeką Franklin. Niezwykle istotne jest zaś to, że kiedy poznajemy kolejne rodzinne tajemnice, zarazem przyglądamy się kartom - często niezbyt chlubnym - tasmańskiej historii. Nie da się przecież ukryć, że wielu obecnych mieszkańców wyspy to potomkowie dawnych skazańców, a z kolei tutejsi Aborygeni też przecież nie rozpłynęli się w powietrzu. Trzeba przyznać, że nie brakuje tutaj zdarzeń tragicznych, pełnych przemocy i cierpienia, ale z drugiej strony śledząc kolejne sceny z przeszłości możemy też docenić siłę więzi rodzinnych. Odtworzenie przez czytelników przebiegu wydarzeń zresztą nie jest takie proste, gdyż Richard Flanagan przeplata opowieść przedstawiającą przebieg spływu rzeką Franklin, podczas którego Aljazowi przytrafił się ten tragiczny wypadek, z licznymi retrospekcjami, które też nie pojawiają się zgodnie z porządkiem chronologicznym.
Za sprawą przemyślanej w najdrobniejszych szczegółach konstrukcji fabuły „Śmierci przewodnika rzecznego” stopniowo możemy więc poznawać nasyconą emocjami historię, w której podziwiamy również wiele zapadających w pamięć, plastycznie nakreślonych scen. Wszystko to uprawnia do stwierdzenia, że chociaż powieść ta nie dorównuje poziomem „Księdze ryb Williama Goulda” czy „Ścieżkom Północy”, to wielbiciele twórczości Richarda Flanagana i tak będą w pełni usatysfakcjonowani lekturą.
koniec
22 sierpnia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Mała Esensja: Nie tylko haute couture
Marcin Mroziuk

26 IX 2017

W „Tajemnicy mody” Martin Widmark tradycyjnie przygotował dla młodych czytelników interesującą zagadkę kryminalną, ale tym razem równie ciekawe jest obserwowanie, jak na zachowanie mieszkańców Valleby wpłynęło przybycie do miasteczka słynnego projektanta.

więcej »

Mrok, mrok, arcymrok
Beatrycze Nowicka

24 IX 2017

Coś dla wielbicieli (a może raczej wielbicielek) opowieści o mrocznych a potężnych dziewczynach, czyli „Nibynoc„ otwierająca cykl Jaya Kristoffa o Mii Corvere.

więcej »

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2017

Pełna harmonii i elegancji „Agonia dźwięków” niesie ze sobą piękne, humanistyczne przesłanie.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Styczeń 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Do ostatniej kropli krwi
— Marcin Mroziuk

Zabójstwo po japońsku
— Marcin Mroziuk

Bezsenność w Wiedniu
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia w cieniu elektrowni atomowej
— Marcin Mroziuk

Metafizyczna fantastyka ze Śląska
— Marcin Mroziuk

To nie jest (k)raj dla kobiet
— Marcin Mroziuk

Być albo nie być
— Marcin Mroziuk

W zgodzie z naturą
— Marcin Mroziuk

Pędź i walcz
— Marcin Mroziuk

Poza sezonem
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.