Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Karuzela

Esensja.pl
Esensja.pl
W „O matko!” znajdziemy podszyty groteską portret niełatwych rodzinnych relacji połączony z głęboką psychologiczną wiwisekcją. Efekt jest znakomity: proza Palomasa jest wyrazista i niesztampowa.

Alejandro Palomas
‹O matko!›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułO matko!
Tytuł oryginalnyUna madre
Data wydania26 kwietnia 2017
Autor
PrzekładKatarzyna Górska
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-280-4350-3
Format304s. 123×194mm
Cena39,99
Gatunekobyczajowa
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 23,99 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
„Koniec roku jest datą, która staje naszej rodzinie w gardle”, wyznaje Fernando, narrator powieści. Sylwestrowy wieczór to dla niego i jego dwóch sióstr co roku prawdziwe wyzwanie. Dlatego, że w rodzinie jest jeszcze mamuśka. Nietrudno się domyślić, że to ona pociąga za wszystkie sznurki, krępując swobodę życia swoim dorosłym dzieciom.
To nie wszystko. Starsza pani sama wymaga czujnego oka. Parę lat temu zostawił ją mąż. Z początku wydawało się, że – przyzwyczajona do życia pod dyktando męża – załamie się i nie da sobie rady w pojedynkę, ale Amelia błyskawicznie odkryła plusy swojej sytuacji. „Niezależność mamy”, pisze Fernando, „stała się karuzelą nieprzemyślanych zakupów, napraw, nagłych wypadków, łatania dziur, spłacania długów, zwracania niepotrzebnych sprzętów, unieważniania biletów lotniczych w najdalsze zakątki świata i załatwiania tysiąca innych spraw. I przygód.”
Postać Amelii to prawdziwe mistrzostwo. Wywołuje w nas ambiwalentne uczucia: czy ekscentryczna seniorka rodziny to zwykła nieobliczalna wariatka, której brak piątej klepki czy też starsza bezradna osoba, zasługująca na współczucie. A może jest też tak, że to dzieci odmawiają jej prawa do samorealizacji? Jej portret wymyka się spod jednoznacznej oceny.
Dla wielu z nas tak nakreślony obraz rodzinnego życia brzmi z pewnością znajomo. Dzieci zatruwają życie rodzicom, a rodzice – dzieciom. Ale proszę się nie obawiać: Alejandro Palomas tak oryginalnie i niezwykle kreatywnie prowadzi narrację, że nie może być mowy o jakiejkolwiek myśli spod znaku „już to kiedyś czytaliśmy”. Jego proza jest zabarwiona leciutką groteską, nutą gorzkawego chwilami humoru, co pozwala autorowi zagłębić się w psychikę bohaterów i wydobyć z nich to, co skrywane, bolesne i wypierane.
Członkami rodziny są jeszcze obie siostry Fernanda: Silvia i Emma. Też mają problemy, z którymi próbują się uporać. Historię ich życia poznajemy stopniowo, tu znów daje o sobie znać świetny warsztat pisarski autora: reminiscencje i retrospekcje w unikalny sposób przenikają się z opisem tego, co dzieje się teraz (wszyscy za moment usiądą przy stole w sylwestrowy wieczór). I jest jeszcze wujek Eduardo, brat Amelii. To też oryginał, jakich mało. Przekonajcie się sami.
Można było tylko dopracować lepiej poboczne wątki, aby nie powielały utartych stereotypów: rumuńscy Cyganie są tu oczywiście złodziejami, a imigrantka z Dominikany – prostytutką. Poza tym nie ma tu innych kulturowych odniesień, co oznacza, że rodzina taka jak ta mogłaby mieszkać w każdym mieście, nie tylko w Barcelonie.
„O matko!” to także przepojony delikatnością zapis bilansu strat. Tak się składa, że każda z postaci przeżywa jakieś odejście, tęskni do kogoś z przeszłości, ma poczucie niesprawiedliwości losu. I tutaj Alejandro Palomas okazuje się niezwykle wrażliwym pisarzem. Dociera do najgłębszych pokładów smutku i bólu, nie epatując przy tym ckliwością czy kiczem. Stawia na sportretowanie dynamicznych i stale się zmieniających rodzinnych więzi. Raz ktoś z kimś jest bliżej, innym razem są tarcia i nieufność, ktoś się na kogoś obraża. Innym razem trzeba komuś pomóc, być z nim, wspólnie pomilczeć…
Gdybym miała jednym zdaniem podsumować powieść „O matko!”, sparodiowałabym słynne zdanie Lwa Tołstoja: „Każda zwariowana rodzina jest zwariowana na swój sposób”. Tyle że między tymi różnymi odcieniami wariactwa kryje się całe morze tkliwości i miłości.
koniec
14 września 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2017

Pełna harmonii i elegancji „Agonia dźwięków” niesie ze sobą piękne, humanistyczne przesłanie.

więcej »

Mała Esensja: Łamigłówki i sekrety
Marcin Mroziuk

15 IX 2017

Dla młodych czytelników, którzy gustują w sensacyjnych historiach, „William Wenton. Instytut szyfrów” jest z pewnością pozycją godną uwagi. W pierwszym tomie cyklu autorstwa Bobbiego Peersa znajdą oni bowiem trzymającą w napięciu, pełną niezwykłych wydarzeń opowieść, w której główna rola przypadła ich rówieśnikowi, a akcja toczy się naprawdę wartko.

więcej »

Fantastycznie po raz drugi
Dominika Cirocka

13 IX 2017

Wydanie scenariusza filmu „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” w formie książkowej wzbudziło wśród fanów nieco kontrowersji i jeszcze więcej wątpliwości. W końcu ten konkretny tytuł autorstwa J. K. Rowling został już „przerobiony” na chyba wszystkie możliwe sposoby. Ostatecznie jednak okazało się, że opowieść o Newcie Scamanderze, całkiem nieźle „broni się” bez wykorzystania efektów specjalnych.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie tak dawno temu w Hamburgu
— Joanna Kapica-Curzytek

Psychoza strachu
— Joanna Kapica-Curzytek

Kolorowy, ale jednak worek
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie-biografia nie-księżnej
— Joanna Kapica-Curzytek

Książka zamiast zemsty
— Joanna Kapica-Curzytek

Gra o miłość
— Joanna Kapica-Curzytek

Miejsce na Ziemi
— Joanna Kapica-Curzytek

Kolory etyki
— Joanna Kapica-Curzytek

Poznawać fizykę z miłością
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.