Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Pomiędzy, na razie, w międzyczasie…

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Stancjach” nostalgiczny nastrój przenika się z komediowym „przymrużeniem oka”. To zapis wchodzenia bohaterki w dorosłość i w nowe środowisko.

Wioletta Grzegorzewska
‹Stancje›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStancje
Data wydania30 sierpnia 2017
Autor
Wydawca W.A.B.
SeriaArchipelagi
ISBN978-83-280-4596-5
Format192s. 135×202mm; oprawa twarda
Cena34,99
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 24,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Poprzednia książka Wioletty Grzegorzewskiej „Guguły” ukazała się w 2014 roku, a przetłumaczona na angielski (pod tytułem „Swallowing Mercury”) – znalazła się w tym roku na liście nominowanych do prestiżowej nagrody International Man Booker Prize. Wioletta Grzegorzewska ma także na swoim koncie publikację tomów poezji (także dwujęzycznych, polsko-angielskich).
„Stancje” można uznać za luźną kontynuację „Guguł”, gdzie główna bohaterka, a zarazem narratorka dorasta, przyglądając się swojemu otoczeniu. Widziany jej oczami obraz polskiej prowincji jest sugestywny, dziewczyna, głęboko zrośnięta z otaczającą społecznością, czuje się także integralną częścią świata przyrody. Z kolei w „Stancjach” – bohaterka przekracza próg dorosłości: ze swojej małej ojczyzny wyjeżdża na studia do Częstochowy. To dla niej nowe i obce środowisko, w które wchodzi – ale nie wrasta w nie.
Poczucie wyobcowania potęguje fakt, że dziewczyna nie otrzymała miejsca w akademiku, bo według uczelnianego regulaminu – mieszka „za blisko”. O znalezienie stałego miejsca na czas studiów musi więc zadbać samodzielnie. Lata 90. XX wieku to jeszcze nie czasy, gdy studenci mogą przebierać w ofertach wynajmu mieszkań czy pokoi. Na początku schronieniem młodej studentki staje się częstochowski hotelik Wega. Miejsce dalekie od ideału: pokój jest nieogrzewany, a inni lokatorzy nie dają spać. Mieszkają tutaj przede wszystkim przybysze zza wschodniej granicy, parający się handlem na bazarach (kto ich jeszcze u nas pamięta?) Autorka bardzo dobrze i z komediowym akcentem odmalowuje tutaj postacie, które łączy poczucie tymczasowości, brak przynależności do swojego miejsca. Każdy jest tutaj „na razie”, przejazdem, w drodze do innego miejsca, do lepszej szansy, szczęśliwszych okoliczności.
Później przychodzi czas na Dom Zgromadzenia Serca Jezusowego, w którym zatrzymują się przybywający na Jasną Górę pielgrzymi. To także okazja dla młodej dziewczyny, by przyjrzeć się zamieszkującym tam siostrom. To także tymczasowa stancja: zakonnice egzystują w jedynym w swoim rodzaju zawieszeniu „między ziemią a niebem”. Narratorka porusza się po labiryncie wspomnień, zasłyszanych od innych. W teraźniejszość wcina się tu także brutalnie i niespodziewanie wojenna przeszłość Częstochowy. I u sióstr dziewczyna nie zagości na stałe, po jakimś czasie wprowadza się do wynajętej kawalerki.
Kolejny przeskok, tym razem z lokalności w globalność: studentka rozpoczyna pracę w restauracji MacDonalda. To też utwierdzenie się w tymczasowości, zajęcie „na razie”, na przetrwanie, zanim nie znajdzie się czegoś lepszego. Fastfoodowa restauracja to ikoniczny wręcz symbol; zwiastun płynności i nietrwałości, ale już – nowoczesnej.
„Stancje” można odczytać jako literacki zapis ostatniego etapu „prześnionej rewolucji”, opisanej przez filozofa Andrzeja Ledera w książce pod tym samym tytułem. Po roku 1989 dokonało się swoiste dopełnienie dokonujących się od dziesięcioleci przemian, historycznego procesu odchodzenia od mentalności określonej przez wieś do tej zdeterminowanej przez miasto i miejski sposób życia. Nastąpiły między innymi zmiany w przestrzeni symbolicznej. Pojawił się w niej pewien rodzaj człowieka niedostrzeganego, o którym pisał John Adams: „Czuje się niewidoczny dla innych i sam błądzi po omacku. Ludzie go nie dostrzegają. Tuła się i błąka niezauważony. W tłumie, w kościele, na rynku […] otacza go tak głęboką ciemność, jakby znalazł się na strychu albo w piwnicy. Nie żeby spotykał się z dezaprobatą, osądem czy naganą, jest tylko niedostrzegany”.
Taka właśnie jest bohaterka „Stancji”, skupiona na obserwowaniu innych, sama – dla nich niewidoczna, błąkająca się wśród ich spraw i przeżyć. O sobie pisze tak niewiele, że wydaje się nawet pozbawiona właściwości, cech indywidualnych. Studia i wszystko, co z nimi związane – są na marginesie jej opowieści. Nawet jej romans (z panem Kamilem) nie jest tu centralnym wydarzeniem, choć tak intensywnie rewolucjonizuje jej ciało i emocje. Ale to dla młodej studentki kolejna „stancja”, kolejny etap życia, nic stałego.
Odnoszę mimo wszystko wrażenie, że brakuje w „Stancjach” mocnego motywu przewodniego. Tej książki, choć składają się na nią stosunkowo krótkie obrazy, przebłyski, impresje – nie da się uznać ani za zbiór opowiadań, ani też za spójną, konsekwentną opowieść, jakiej moglibyśmy się spodziewać po zwartym utworze prozatorskim. W dodatku narratorka jest tak „przezroczysta”, że aż nijaka. Rozmytej formy nie ratuje ani lekki surrealistyczny rys jej narracji, ani też zwrot w stronę poetyckiego języka (który jest najmocniejszą stroną autorki).
„Stancje” warto jednak przeczytać – bo zawierają w sobie bogactwo literackich skojarzeń, są do pewnego stopnia zapisem przeżyć pokolenia, utrwalając indywidualne doświadczenie bycia w drodze ze wsi do miasta, pomiędzy dzieciństwem a dorosłością, na razie (zanim nie ukończy się studiów), w międzyczasie (ważnych życiowych wydarzeń). Jak to na stancji.
koniec
23 października 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kij w mrowisko
Joanna Kapica-Curzytek

19 XI 2017

Dla nie-ekspertów lektura „Mody, wiary i fantazji” będzie sporym wyzwaniem, natomiast czytelnicy zorientowani w poruszanej tu problematyce dostaną szeroki zarys najważniejszych osiągnięć współczesnej fizyki, przedstawiony z dużą dozą krytycyzmu.

więcej »

Mała Esensja: Więcej czarów
Marcin Mroziuk

18 XI 2017

Łatwo się domyślić na podstawie tytułu, że „Zula w szkole czarownic” będzie dla młodych czytelników okazją do obserwowania, jak główna bohaterka poszerza zakres swoich magicznych umiejętności. Najważniejsze jest jednak, że nowa powieść Nataszy Sochy jest lekko napisana i skrzy się humorem.

więcej »

Ciemni coś ci jaśni
Beatrycze Nowicka

17 XI 2017

„Ciężko być najmłodszym”, czyli pierwszy tom trylogii „Książę ciemności” to pozycja przede wszystkim dla naprawdę zagorzałych wielbicieli humorystycznej fantasy ze wschodu.

więcej »

Polecamy

Tropem jednorożca

Po trzy:

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Kij w mrowisko
— Joanna Kapica-Curzytek

Miłosny trójkąt i zbyt wiele niespodzianek
— Joanna Kapica-Curzytek

Trzy osoby
— Joanna Kapica-Curzytek

Tak, ale po co to wszystko?
— Joanna Kapica-Curzytek

Inny klimat
— Joanna Kapica-Curzytek

Długi szlak
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie ze Sławomirem takie numery
— Joanna Kapica-Curzytek

Radosny seks i śmiertelna groza
— Joanna Kapica-Curzytek

Pod podszewką historii
— Joanna Kapica-Curzytek

Kraj inspirujący i zaskakujący
— Barbara Curzytek, Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.