Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Wariacja na temat

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawać by się mogło, że możliwości gatunku powieści o zombie już się wyczerpały i każda kolejna książka będzie jedynie powielaniem tych samych schematów. „Pandora” Careya pokazuje jednak, że temat wciąż ma potencjał.

M.R. Carey
‹Pandora›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPandora
Tytuł oryginalnyThe Girl with All the Gifts
Data wydania1 czerwca 2016
Autor
PrzekładMartyna Tomczak
Wydawca Otwarte
ISBN978-83-7515-352-1
Format416s. 136×205mm
Cena36,90
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Zaczyna się stosunkowo niewinnie. Oto w pewnym położonym na uboczu miejscu mieszka w odosobnieniu grupka dzieci, które codziennie, z zachowaniem bardzo surowych norm bezpieczeństwa, prowadzi się do klasy. Uczy się je rozmaitych rzeczy. Niekiedy są to zadania, innym razem zwyczajne opowieści czy bajki. Główna bohaterka, tytułowa Pandora, ma na imię Melanie. Początkowo obserwujemy wszystko właśnie z jej perspektywy, starając się, wraz z nią, rozwikłać tajemnicę podziemnego baraku, osobnych dla każdego dziecka cel i dziwnych zwyczajów tam panujących. A później, zgodnie ze sprawdzoną metodą, przychodzi trzęsienie ziemi.
Właściwie cała historia jest opowieścią drogi, w której bierze udział, poza Melanie, czwórka dorosłych. Poza stopniowym odkrywaniem kolejnych elementów postapokaliptycznego świata, główną oś fabuły stanowią niełatwe relacje między samymi bohaterami – nie wyłączając samej Melanie, dziecinnie, ale bardzo poważnie, zakochanej w swojej nauczycielce, pannie Justineau.
Narracja raz po raz przeskakuje z jednego bohatera na drugiego, pozwalając nam poznać świat z ich perspektywy oraz odkryć, czym tak naprawdę kierują się w swoim życiu. Doktor Caldwell, zimna i ogarnięta fanatycznym wręcz dążeniem do rozwiązania zagadki zarazy, która dotknęła ludzkość, pełni w tym wszystkim rolę głównego nemezis dla wszystkich, choć w szczególności dla Melanie. Bardziej ambiwalentne są postaci dwóch żołnierzy, sierżanta Parksa i szeregowego Gallaghera, ale to wciąż pewne wariacje na temat archetypicznego Pozbawionego Uczuć Dowódcy i Niepewnego Podwładnego. Stosunkowo najmniej dowiadujemy się na temat Justineau, zaś powody jej zawziętej obrony „dzieci”, którymi się opiekowała, wydają się nie do końca przekonujące.
Pomimo, a może właśnie dzięki takim archetypicznym postaciom, zdołał Carey stworzyć interesującą historię, w której ciągle coś się dzieje. I nie chodzi o nieustanne tarcia między bohaterami, wynikające z całkowitego niemal braku zrozumienia między nimi (każdy bowiem ma coś do ukrycia), co raczej o ich reakcje na świat zewnętrzny. Tworząc zupełnie niezgrany zespół ludzi połączonych uniwersalnym pragnieniem przeżycia i powrotu do cywilizacji, zachowują swoją niezależność i działają niekiedy zupełnie irracjonalnie – choć w zgodzie ze swoimi charakterami.
Choć miejscami niepozbawiona sztampowych rozwiązań i dłużyzn (szczególnie kiedy chodzi o dialogi), jest to jednak książka dobra, będąc przy tym jedną z tych niewielu powieści, których polski tytuł oddaje symbolizm fabuły o wiele lepiej od oryginału.
koniec
27 października 2017
dodajdo

Komentarze

27 X 2017   14:56:37

Niestety, nic odkrywczego nie widzę. Może to kwestia znajomości mangi/light novel pt. "Gakkou gurashii"- o 3 dziewczynach i ich nauczycielce, bawiących się w klub "mieszkające w szkole". Główną zasadą jest- nie wychodzimy poza szkołę, nawet po zajęciach. Jak się chwilę później okazuje, klub jest imaginacją jednej z uczennic, pozostającej w szoku po inwazji zombie

27 X 2017   15:00:11

No właśnie bez spojlerowania o odkrywczości nie dało się zbytnio napisać;-) Bo tutaj (spojler alert!) chodzi o to, że sama Melanie (i inne dzieci) jest zombie, z tą różnicą, że wcale nie takim bezmyślnym, jak pozostałe.

27 X 2017   21:00:19

Warto dodać, że Mike Carey napisał też scenariusz ekranizacji. Nie czytałem książki, ani nie oglądałem filmu, ale trochę szkoda, że chyba z największego zwrotu akcji robi się główną atrakcję i - chcąc nie chcąc - wiedziałem, co jest grane, jeszcze zanim było mi dane zapoznać się z utworem. Mimo to warto? (Czy warto oglądać "Szósty zmysł", kiedy zna się zakończenie?).

27 X 2017   22:32:28

@Marcin- nie wiem jak film (zapowiadany, nie wiem czy wyświetlony, chyba z rok temu), ale książkę można przeczytać. Tak samo jak mangę (szkoda że tylko po angielsku albo w oryginale)- niby klub jest odkrywany just w pierwszym (no, może drugim) tomie, ale cały myk polega na tym, co się dzieje dalej.

28 X 2017   01:03:53

Przyznaję, że nie mam na to odpowiedzi, filmu nie oglądałem, ale ztcp to w blurbie okładkowym też jest powiedziane, może nie bezpośrednio, kim jest Melanie. Ale wydaje mi się, że warto - choćby dla finałowego twistu. No i poza tym mimo pewnej sztampy, książka naprawdę jest dobrze napisana.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kij w mrowisko
Joanna Kapica-Curzytek

19 XI 2017

Dla nie-ekspertów lektura „Mody, wiary i fantazji” będzie sporym wyzwaniem, natomiast czytelnicy zorientowani w poruszanej tu problematyce dostaną szeroki zarys najważniejszych osiągnięć współczesnej fizyki, przedstawiony z dużą dozą krytycyzmu.

więcej »

Mała Esensja: Więcej czarów
Marcin Mroziuk

18 XI 2017

Łatwo się domyślić na podstawie tytułu, że „Zula w szkole czarownic” będzie dla młodych czytelników okazją do obserwowania, jak główna bohaterka poszerza zakres swoich magicznych umiejętności. Najważniejsze jest jednak, że nowa powieść Nataszy Sochy jest lekko napisana i skrzy się humorem.

więcej »

Ciemni coś ci jaśni
Beatrycze Nowicka

17 XI 2017

„Ciężko być najmłodszym”, czyli pierwszy tom trylogii „Książę ciemności” to pozycja przede wszystkim dla naprawdę zagorzałych wielbicieli humorystycznej fantasy ze wschodu.

więcej »

Polecamy

Tropem jednorożca

Po trzy:

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż autora

Fantasy z elementami sf
— Miłosz Cybowski

Inspiracja nadeszła ze wschodu
— Miłosz Cybowski

Biografia? Nie do końca
— Miłosz Cybowski

Bestia zdecydowanie nie najlepsza
— Miłosz Cybowski

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Punkty nie mają znaczenia
— Miłosz Cybowski

Steam-science-fiction
— Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
— Miłosz Cybowski

Nudny kosmos
— Miłosz Cybowski

Nie taka znowu pusta powieść
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.