Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Trzy osoby

Esensja.pl
Esensja.pl
„Opowieści z angielskiego dworu. Karol” to pierwszy tom trylogii. Autorka od razu zastrzega, że „nie jest to klasyczna opowieść biograficzna”, ale „powieść oparta na legendzie”. Nawet jeśli – to niewiele tej książce pomaga.

Magdalena Niedźwiedzka
‹Opowieści z angielskiego dworu. Karol›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOpowieści z angielskiego dworu. Karol
Data wydania8 sierpnia 2017
Autor
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklOpowieści z angielskiego dworu
ISBN978-83-8097-207-0
Format384s. 147×208mm; oprawa zintegrowana
Cena36,—
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, obyczajowa
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 29,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Już sam tytuł książki wzbudza wątpliwości: nie ma takiego określenia jak „angielski dwór”, ponieważ oficjalnie w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej panuje brytyjska rodzina królewska (The British Royal Family). Dlatego, chcąc trzymać się faktów, w podtytule poprawnie powinniśmy napisać „brytyjski dwór”.
Powieściom często towarzyszy zastrzeżenie, że „wszelkie podobieństwa do osób zmarłych bądź żyjących są czysto przypadkowe”. Jeśli chodzi o książkę Magdaleny Niedźwiedzkiej – jest zupełnie odwrotnie: wiadomo, że powieść dotyczy konkretnych osób, członków brytyjskiej rodziny królewskiej. Aby nie było wątpliwości, ich wizerunki znajdują się na okładce książki: książę Karol, następca tronu, jego pierwsza żona Diana (zginęła w wypadku samochodowym w 1997 roku) oraz Camilla, obecna małżonka (pobrali się w 2005 roku).
Historia zawartego w 1981 roku małżeństwa księcia Karola z lady Dianą Spencer była jedną z tych pierwszych o globalnym zasięgu. Ich huczny „ślub stulecia” oglądało za pośrednictwem telewizji 750 milionów widzów. Wszyscy wzruszali się współczesną bajką o Kopciuszku i księciu i nikt nie miał wątpliwości, że dalej będzie już tylko „długo i szczęśliwie”.
Jak większość z nas kojarzy – niestety, nie było. Z upływem czasu do opinii publicznej przedostawały się fakty, stawiające dramat małżeństwa Karola i Diany w nowym świetle. Przełomem był rok 1995, kiedy Diana (wtedy już w separacji) wystąpiła przed kamerami telewizyjnymi w wywiadzie z Martinem Bashirem, oznajmiając, że „w jej małżeństwie były trzy osoby – trochę tłoczno”. Rozwód orzeczono w 1996 roku.
Tą trzecią osobą w małżeństwie Karola i Diany była Camilla Parker-Bowles. Znała się z księciem Walii na długo przedtem, zanim oboje zawarli małżeństwa. Już wtedy wiadomo było, że Camilla znakomicie do Karola pasuje, ma podobne zainteresowania i zamiłowania. Ale Karol nie mógł się zdecydować, także dlatego, że jego przyjaciółka miała fatalną reputację. Gdy Camilla poślubiła już innego mężczyznę (z którym niewiele ją łączyło), było po wszystkim. Rozwódka (nie-dziewica!) jako żona pierwszego w kolejności następcy tronu to wtedy, pół wieku temu, rzecz nie do pomyślenia.
„Opowieści z angielskiego dworu. Karol” dokumentują ten właśnie czas – gdy Karol nie znał jeszcze Diany, a jednocześnie był świadom umykającego czasu i ciążącej na nim ogromnej presji: musi jak najszybciej znaleźć odpowiednią kandydatkę do małżeństwa i się z nią ożenić. Jego wybór musiał być zgodny z tradycją brytyjskiego dworu.
Książka ma przygnębiający, fatalistyczny nastrój, przenikający się z klimatem ckliwości i niezbyt wysokiego lotu melodramatu. Nie dzieje się tutaj zbyt wiele, powieść nie ma specjalnie szerokiej perspektywy. Przez większą część książki Camilla jest przygnębiona, bo nie może być z Karolem i oszukuje męża. Karol jest smutny, bo nie może być z Camillą, Mąż Camilli próbuje zachować resztki twarzy, w sumie godząc się na podwójne życie żony. Gdy na scenie pojawia się Diana, budzi irytację Karola. Wszyscy tłuką się z myślami, jak muchy o szybę – i tak, jak w przypadku much niewiele z tego wynika. Jedna i ta sama nuta, na której napisana jest cała książka, szybko nuży i wyczerpuje.
Aż się prosi o głębsze spojrzenie i oddech w tej powieści. Postacie niemal zupełnie niczym się tu nie zajmują, a przecież Karol jako następca tronu musi mieć jakieś służbowe obowiązki. Brakuje i prawdziwej intrygi, i chociażby krótkich opisów, które mogłyby ubarwić całość opowieści: nie ma tu odniesień do wystroju wnętrz, specyfiki trudnego życia pod obstrzałem mediów (z wyjątkiem jednej sceny), zamieszkiwania ekskluzywnych zamków, opisów ich piękna, ale też i niedogodności. Buckingham Palace, Windsor, a nawet Balmoral są dzisiaj otwarte dla turystów. Zwiedzenie nawet oficjalnych miejsc w tych rezydencjach pozwala puścić wodze literackiej wyobraźni, przez co więcej mogłoby być królewskiego klimatu w akcji książki.
Mamy go tutaj jak na lekarstwo. Gdy Karol pyta Dianę, która odwiedza go w Balmoral: „Jak ci się podoba zamek?”, brzmi to co najmniej naiwnie. Tak samo słowa matki Diany: „Dziecko, życie u boku następcy tronu nie jest bajką (…) Będziesz na cenzurowanym”. O tym, że akcja książki toczy się wśród królewskich elit ma nas przekonać kaprys Karola, by zakupić rezydencję w Highgrove i to, że porusza się prywatnym śmigłowcem, a Camilla jest zażenowana, że podaje mu „sklepowe jedzenie”…
Informacja na okładce, że mamy do czynienia z „powieścią osadzoną w sytuacji społeczno-politycznej w Wielkiej Brytanii i Europy” zdecydowanie wprowadza czytelnika w błąd. Takim przykładem mogą być powieści z cyklu „Trylogia stulecie” Kena Folletta, ale na pewno nie „Karol” Magdaleny Niedźwiedzkiej! Tutaj bohaterowie wymieniają – nieraz tak zupełnie „od czapy” – zaledwie po parę zdań odnoszących się do kilku międzynarodowych wydarzeń. I, kto by pomyślał, rozmawiają nawet o Polsce! Zachwycają się wyborem Polaka na papieża (są przekonani, że jak nic wykończy komunistów). Entuzjazmu księcia Walii nie wzbudza Lech Wałęsa („Kim on jest, ten ich Walesa? Co potrafi?” – pisownia oryginalna). A przecież w powieści występuje – jako postać drugoplanowa – lord Louis Mountbatten. Jego postać znakomicie nadawałaby się do naszkicowania właśnie tej brakującej „sytuacji społeczno-politycznej” Wielkiej Brytanii. Ten bardzo lubiany przez członków rodziny królewskiej kuzyn ojca królowej Elżbiety II, zginął w zamachu zorganizowanym przez IRA w 1979 roku. Wielka Brytania zmagała się ówcześnie z wieloma wewnętrznymi problemami, również z irlandzkim terroryzmem. O brytyjskiej premier Margaret Thatcher, wybitnej osobistości tamtych czasów, nie ma w książce ani słowa.
Brakuje jeszcze w tym tomie „Opowieści z angielskiego dworu” jeszcze jednej rzeczy. Oczywiście autor ma pełną dowolność w tworzeniu. Takich książek, zaliczających się do literackiej fikcji, gdzie wykorzystuje się motywy z życia prawdziwych osób, jest dużo. Jednak we wszystkich powieściach tego rodzaju, z którymi miałam do czynienia, autorzy obowiązkowo podawali listę źródeł, z których czerpali inspirację. Wymienię chociażby powieść o pierwszym małżeństwie Ernesta Hemingwaya „Madame Hemingway” Pauli McLain czy „Szkarłatne sari” o Soni Gandhi i członkach klanu Nehru i Gandhich (tutaj wymienione źródła zajmują aż trzy strony drobnym drukiem!) To dobry obyczaj, wyznaczający bardzo potrzebne, moim zdaniem, granice tworzenia fikcji „osnutej na legendzie” – także granice nadużyć. Uzupełnienie w podobny sposób „Karola” wydaje się tym bardziej konieczne, skoro wykorzystuje się wizerunki żyjących osób. Oddaliłoby to także „Opowieści z angielskiego dworu” od mało zaszczytnego towarzystwa książek tabloidopodobnych, opierających się na zmyśleniu, bez większej wartości faktograficznej.
Najwięcej korzyści tej książce przyniosłaby zmiana imion bohaterów – aby stała się ona opowieścią o całkowicie fikcyjnych postaciach. Wtedy dostaniemy drobiazgowe, ale w sumie nieźle napisane studium trudnych małżeńskich i pozamałżeńskich relacji, anatomię zazdrości i zdrad, wyniszczających emocji i ludzkiej bezsilności wobec rzeczy, na które nie ma się wpływu. Jeśli tylko nie przeszkadza nam stale tu obecny dołujący i duszny nastrój, przeczytamy tę powieść z zainteresowaniem. Kiedy jednak na okładkach widnieją twarze prawdziwych, w dodatku żyjących osób, mamy prawo wymagać od takich książek czegoś więcej. „Opowieści z angielskiego dworu. Karol” to pierwszy tom trylogii, lecz ja, niestety, nie zdecyduję się sięgnąć po kolejne.
koniec
7 listopada 2017
Podczas pisania korzystałam ze źródeł:
  • Dickie Arbiter, „On Duty with the Queen”, Blink Publishing, 2016
  • Andrew Norton, „Diana. W pogoni za miłością”, tłum. E. Królikowska-Avis, E. Skowrońska, Dream Books, 2013
  • Jeremy Paxman, „On Royalty”, Penguin Books 2007
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kij w mrowisko
Joanna Kapica-Curzytek

19 XI 2017

Dla nie-ekspertów lektura „Mody, wiary i fantazji” będzie sporym wyzwaniem, natomiast czytelnicy zorientowani w poruszanej tu problematyce dostaną szeroki zarys najważniejszych osiągnięć współczesnej fizyki, przedstawiony z dużą dozą krytycyzmu.

więcej »

Mała Esensja: Więcej czarów
Marcin Mroziuk

18 XI 2017

Łatwo się domyślić na podstawie tytułu, że „Zula w szkole czarownic” będzie dla młodych czytelników okazją do obserwowania, jak główna bohaterka poszerza zakres swoich magicznych umiejętności. Najważniejsze jest jednak, że nowa powieść Nataszy Sochy jest lekko napisana i skrzy się humorem.

więcej »

Ciemni coś ci jaśni
Beatrycze Nowicka

17 XI 2017

„Ciężko być najmłodszym”, czyli pierwszy tom trylogii „Książę ciemności” to pozycja przede wszystkim dla naprawdę zagorzałych wielbicieli humorystycznej fantasy ze wschodu.

więcej »

Polecamy

Tropem jednorożca

Po trzy:

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie ma żadnego związku
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Kij w mrowisko
— Joanna Kapica-Curzytek

Miłosny trójkąt i zbyt wiele niespodzianek
— Joanna Kapica-Curzytek

Tak, ale po co to wszystko?
— Joanna Kapica-Curzytek

Inny klimat
— Joanna Kapica-Curzytek

Długi szlak
— Joanna Kapica-Curzytek

Pomiędzy, na razie, w międzyczasie…
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie ze Sławomirem takie numery
— Joanna Kapica-Curzytek

Radosny seks i śmiertelna groza
— Joanna Kapica-Curzytek

Pod podszewką historii
— Joanna Kapica-Curzytek

Kraj inspirujący i zaskakujący
— Barbara Curzytek, Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.