Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Ciemni coś ci jaśni

Esensja.pl
Esensja.pl
„Ciężko być najmłodszym”, czyli pierwszy tom trylogii „Książę ciemności” to pozycja przede wszystkim dla naprawdę zagorzałych wielbicieli humorystycznej fantasy ze wschodu.

Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
‹Ciężko być najmłodszym›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCiężko być najmłodszym
Tytuł oryginalnyТяжело быть младшим…
Data wydania4 października 2017
Autorzy
Wydawca Papierowy Księżyc
CyklKsiążę Ciemności
ISBN978-83-65568-35-9
Format500s. 145×205mm
Cena42,90
Gatunekfantastyka
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Szczerze pisząc, wolałabym, aby Papierowy Księżyc dokończył wydawać książki Olgi Gromyko, których akcja toczy się w Belorii oraz trylogię Aleksandy Rudej, zamiast rozpoczynać następny cykl fantasy w wydaniu słowiańskim. Niemniej, by osłodzić sobie oczekiwanie na kolejne tomy autorstwa wyżej wymienionych pań sięgnęłam po „Ciężko być najmłodszym”.
Lubię humorystyczną fantasy zza wschodniej granicy. Nie przeszkadza mi to, że nie ma tu jakichś szczególnych fajerwerków wyobraźni, jeśli chodzi o światotwórstwo. Wykorzystywanie najbardziej typowych realiów, ras, czy schematów fabuł także nie wadzi, zwłaszcza, jeśli gra z konwencją stanowi jedno ze źródeł humoru. Jest jednak kilka „ale” – w zamian oczekuję od tych książek sympatycznych bohaterów, wdzięcznego stylu i niewymuszonego komizmu.
Problem z „Ciężko być najmłodszym” nie polega na tym, że powieść nie jest oryginalna w wyżej wzmiankowanych kwestiach, ale że autorki powielały rozwiązania z książek Gromyko. Choćby Władcy Ciemności i ich moce bardzo przypominają wampiry z powieści o Wolsze Rednej. Zapożyczenia występują nawet na poziomie poszczególnych scen. W recenzji „Wiernych wrogów” wspomniałam retrospekcję, w której bohaterka traci bliską osobę. Retrospekcja ta kończy się słowami „nienawidzę puchu z topoli” (puch od tej pory kojarzy się Szelenie z dramatycznymi wydarzeniami). W wydanych w oryginale rok później „Jesiennych ogniach” Walerii Komarowej pojawia się analogiczny fragment zakończony zdaniem „nienawidzę wiśni”. W „Ciężko być najmłodszym” znalazłam kolejną kalkę sceny z utratą rodziny (tym razem rzecz dotyczy bohatera drugoplanowego i „dla odmiany” prowadzi do znienawidzenia smaku tutejszego odpowiednika miodu)1).
W dodatku Basztowa i Iwanowa piszą gorzej od Gromyko. Do stylu ich starszej koleżanki po piórze jeszcze sporo im brakuje – przede wszystkim wdzięku, plastyczności opisów, sarkastycznej nutki w wypowiedziach i przemyśleniach bohaterów. Ponadto, w „Wiernych wrogach” Białorusinka od czasu do czasu przeplatała scenki humorystyczne poważniejszymi w taki sposób, że i te drugie miały okazję wybrzmieć. W „Ciężko być najmłodszym” wszystko pozostaje powierzchowne, umowne – przez to trudno choćby na sekundę uwierzyć, że kiedykolwiek bohaterom grozi poważniejsze niebezpieczeństwo (a przydałoby się jednak, by takie wrażenie towarzyszyło lekturze finału, jeśli czytelnik ma podziwiać bohaterstwo jednej z postaci).
Humor, owszem, jest, choć znów wolę Gromyko, jej pełne złośliwości dialogi i kąśliwe uwagi narratorek. Bardziej spodobał mi się także „Sztylet rodowy” Rudej – pamiętam własne wybuchy śmiechu w tramwaju, w drodze powrotnej z księgarni. Pierwszy rozdział „Ciężko być najmłodszym” niestety nie wywołał takiej reakcji. Potem było lepiej, choć wciąż nie aż tak zabawnie.
Nic dobrego nie można powiedzieć o fabule powieści – w zasadzie należałoby ją raczej nazwać tworem fabułopodobnym – ot, coś się dzieje, aby był pretekst do kolejnych scenek, zaś niektóre wydarzenia są naciągane w sposób wyjątkowo sztuczny. Gromadka „jasnych”2) bohaterów zachowuje się głupiej niż dowolna ze znanych mi drużyn RPG-owych (a to już jest „sukces”), wskutek czego ich „ciemny” towarzysz co i rusz musi ratować ich z kłopotów. Żałuję też, że autorki nie pokusiły się o to, by chociaż trochę pogłębić portrety postaci drugoplanowych. Rozumiem, iż w przypadku, gdy główny bohater jest zarazem narratorem, pozostałe osoby nie mogą zostać przedstawione równie drobiazgowo. W „Wiernych wrogach”, czy „Sztylecie rodowym” towarzysze protagonistek mieli jednak własne charaktery, podczas gdy w „Ciężko być najmłodszym” to chodzące klisze.
Sytuację ratuje do pewnego stopnia główny bohater, najmłodszy syn Ciemnego Władcy. Mam alergię na superpotężnych mężczyzn, którzy ociekają testosteronem i rozstawiają wszystkich po kątach. Dla odmiany jednak mam słabość do postaci takich, jak książę Diran – też superpotężnych, ale przy tym uprzejmych i skromnych młodzieńców, co to mogliby na zniewagę odpowiedzieć kulą ognistą, ale tego nie robią. Główny bohater „Ciężko być najmłodszym” zdobył moją sympatię i sprawił, że pomimo wszystkich wyżej wymienionych wad książkę czytałam z przyjemnością i tom kolejny pewnie przeczytam.
Zastanawiałam się nawet nad wyższą oceną, jednak uznałam, że byłaby ona niesprawiedliwa. Dlatego wystawiłam, jaką wystawiłam – kto zaś jest wielbicielem humorystycznej fantasy słowiańskiej, może sobie ocenę podnieść i po „Ciężko być najmłodszym” sięgnąć.
koniec
17 listopada 2017
1) W oryginale powieść Basztowej i Iwanowej ukazała się dużo wcześniej niż u nas, bo w 2007 roku – jednak nadal dwa lata po „Wiernych wrogach”. Choć nie wykluczam też, że scena z „nienawidzeniem” mogła zostać zainspirowana jeszcze inną, nieznaną mi książką.
2) W wykreowanym na potrzeby cyklu świecie kontynent podzielony został pomiędzy „jasnych” i ”ciemnych”. Ciemni uznawani są przez mieszkańców „jasnych ziem” za złych, choć to oczywiście nieprawda, bo całkiem sympatyczni z nich nieludzie (czasem nieco ekscentryczni).
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Morderstwa i medycyna
Joanna Kapica-Curzytek

15 XII 2017

O „Obsesji” można mówić tylko dobrze. Jak na kryminał przystało, książka trzyma w napięciu, jest tu spora dawka humoru, a nawet okruchy medycznej wiedzy.

więcej »

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Marcin Mroziuk

14 XII 2017

W „Winlandii” z prawdziwym zainteresowaniem śledzimy przebieg obfitujących w przygody wypraw głównego bohatera do odległych krain, ale w powieści George’a Mackaya Browna znacznie ważniejsza okaże się podróż zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Umowa z wydawcą to umowa
Joanna Kapica-Curzytek

13 XII 2017

„To był człowiek!”, tom zamykający cykl o rodzinie Cliftonów, jest zarazem jego najsłabszą częścią.

więcej »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż autora

Kajtek i jego magiczny miecz
— Beatrycze Nowicka

Roślina czy zwierzę albo ból biologa
— Beatrycze Nowicka

Mrok, mrok, arcymrok
— Beatrycze Nowicka

O dziewczynie, która chciała wiedzieć
— Beatrycze Nowicka

Moda na krzesanie, odcinki 403-492
— Beatrycze Nowicka

Percepcja jest rzeczywistością
— Beatrycze Nowicka

Ocalić
— Beatrycze Nowicka

Powrót do Czerwonego Londynu
— Beatrycze Nowicka

Wehikuł czasu
— Beatrycze Nowicka

Świat zabawek mechanicznych
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.