Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Starannie odmierzona porcja trujących uczuć

Esensja.pl
Esensja.pl
Ludzie nadal nie umieją się pohamować i pchają palce, gdzie nie trzeba, wskutek czego Domenic Jordan znów musi szukać sprawców magicznych zbrodni. W „Zabawkach diabła” Anna Kańtoch przedstawia sześć nowych przygód tajemniczego i eleganckiego specjalisty od czarodziejskich zadań specjalnych.

Anna Kańtoch
‹Zabawki diabła›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabawki diabła
Data wydania28 marca 2006
Autor
Wydawca Fabryka Słów
CyklDomenic Jordan
ISBN83-89011-85-9
Format472s. 125×195mm
Cena29,99
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 0,00 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
„Zabawki diabła” rozjeżdżają się nieco. Dwa pierwsze teksty („Mandacourt” i „Strażnik nocy”), to wprowadzenie do historii głównego bohatera i zawiązanie fabuły, która zakończona zostanie dopiero ostatnim tekstem („Zabawki diabła”). Te trzy opowiadania można by spokojnie złożyć w jedną powieść, jednak pomiędzy nimi tkwią trzy historie („Cień w słońcu”, „Ciernie”, „Karnawał we krwi”), które powiązane są z resztą jedynie poprzez głównego bohatera (i jedną bohaterkę). Skutek? Dwa pierwsze teksty nie oferują tej porcji dreszczyku, co pozostałe cztery i nieco odbiegają od wysokiej jakości zbiorku, ponieważ podporządkowane zostały potrzebom ostatniego tekstu. Nie są tak dobre, tak dopieszczone jak pozostałe teksty, intryga w nich jest prostsza.
Tę wadę konstrukcyjną wspomniawszy, czas przejść do zalet, bo książka w pełni zasługuje na swoje 90% ekstraktu. Anna Kańtoch tworzy opowieści łączące kryminał, grozę i psychologiczny dramat. Czuje się dobrze, pisząc takie teksty, stale doskonali swój warsztat i w „Zabawkach diabła” osiąga znakomite wyniki.
Autorka dobrze korzysta z możliwości, jakie daje obecność sił nadprzyrodzonych w wykreowanym przez nią świecie. Kryminalna część jej opowieści funkcjonuje bez zarzutu. Sposób i tempo podawania wskazówek, czasem mylny trop plus satysfakcjonujące rozwiązanie – czyli wszystko czego trzeba, aby zatrzymać czytelnika przy kartach książki. Na minus oceniłbym jedynie dwa pierwsze teksty, których faktycznym zakończeniem jest ostatnie opowiadanie zbiorku. Niewielką usterkę można też znaleźć w trzecim opowiadaniu, gdzie rozwiązanie zagadki nieco rozczarowuje – czytelnik nie miał prawa jej odgadnąć, bo mu brakowało kluczowych danych.
Obok kryminalnych zagadek, opowieści Anny Kańtoch niosą jeszcze w sobie potężny ładunek emocji, którymi autorka umie dotknąć czytelnika. Mówi się o takich książkach „nastrojowe” i „Zabawkom diabła” takie określenie się należy. Ogromną pomocą jest tu dla pisarki zdolność zaskakiwania, wykreowania rozwiązania, zdarzenia, którego się nie oczekuje. To w ten sposób autorka dosięga nas, budząc mocne uczucia – niewiary, smutku, grozy nawet.
W arsenale autorki jest jednak broń o większej sile rażenia. Wiele miejsca w tych opowiadaniach jest poświęconego zwykłym ludzkim uczuciom – samotności, rozpaczy, nienawiści – które w wykreowanym przez Annę Kańtoch świecie mogą potęgować się, dzięki możliwościom, które daje świat nadprzyrodzony. I każda taka erupcja emocji, wiodąca do zbrodni, pozostawia w świecie ślad, kogoś, kto na zawsze zostaje naznaczony.
Jeden Domenic Jordan przechodzi przez te wydarzenia nietknięty, ale on na samym początku swojej drogi zaznał skutków niekontrolowanego uczucia i blizny po tym trzymają go mocno, uniemożliwiając nadmierne zaangażowanie. Dzięki temu nie odczuwa on współczucia ani słabości i wykazuje, niezbędną dla swej pracy, bezwzględność. Jest on lustrem, w którym odbijają się przeżycia postaci, które razem z nim zostają uwikłane w różne przygody. Zimny, czujnie obserwujący, niewzruszony.
Warto zwrócić uwagę na styl pisarki, dzięki któremu jest ona w stanie połączyć ogień z wodą. Z jednej strony – fabułę niesie ścisła z natury kryminalna zagadka, z drugiej zaś – w tekst wpleciona jest mocno nastrojowa opowieść o uczuciach, o stracie i o tym, jak dostęp do nadprzyrodzonych mocy wywleka z człowieka to, co najgorsze. Łatwo w takich opowiadaniach zejść na manowce, źle odmierzyć składniki i przeplatać wybuchy aktywności nudnymi wzdychaniami. Tymczasem w „Zabawkach diabła” nie sposób doszukać się cienia dłużyzny. Paradoksalnie, ta najdłuższa książka Anny Kańtoch jest zarazem najbardziej skondensowana, najtrudniej wyszukać w niej szwy łączące dwa odmienne literackie obszary, po których autorka podróżuje.
To bardzo dobry zbiór, nawet jeżeli uwzględnić pewne wady jego kompozycji. „Zabawki diabła” mają to, czego potrzeba książce – fabułę, która przykuwa uwagę czytelnika i potężny ładunek emocji, który nie pozostawia go obojętnym.
koniec
24 kwietnia 2006
PS. Ja wiem, że to nie autorki wina, ale czy możemy doczekać się w końcu okładki z Dominikiem Jordanem? To elegancki, dobrze ubrany mężczyzna, nieco w typie dumasowskiego Aramisa. Tymczasem z okładki „Diabła na wieży” straszy podstarzały wampir z zatwardzeniem, a w „Zabawkach diabła” za głównego bohatera robi nieogolony fan Metaliki, któremu do kurtki zdolny grafik dorobił falbany.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Harry Potter i przeklęta chała
Anna Nieznaj

18 X 2017

Sztuka o potomkach bohaterów legendarnego cyklu nie miała dobrych recenzji, jednak nie spodziewałam się, że jest mnie w stanie aż tak zezłościć.

więcej »

Radosny seks i śmiertelna groza
Joanna Kapica-Curzytek

17 X 2017

Obyczajowych powieści o zderzaniu się kultury Europy z tradycją społeczności o azjatyckich korzeniach jest całkiem sporo. Ale „Pikantne historie dla pendżabskich wdów” wyróżniają się głębokim spojrzeniem na poważne problemy oraz unikalną atmosferą komediodramatu z nutami Kamasutry.

więcej »

Ciemna strona Księżyca
Dawid Kantor

15 X 2017

Akcja drugiego tomu lunarnej trylogii Iana McDonalda zatytułowanego „Wilcza pełnia” rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach przedstawionych w „Nowiu”. Brytyjczyk po raz kolejny zabiera czytelnika do świata brutalnych korporacyjnych i rodzinnych rozgrywek.

więcej »

Polecamy

Fantastyczne antologie

Po trzy:

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

W białym domu
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia w cieniu elektrowni atomowej
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Zło czające się w lesie
— Marcin Mroziuk

Wybrańcy aniołów
— Marcin Mroziuk

Koniec z lekka magiczny
— Miłosz Cybowski

Czekając na akcję, poszukując celu
— Miłosz Cybowski

Miasto jakich wiele
— Miłosz Cybowski

Panna z Czarnego
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.