Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Na wschód od Ameryki

Esensja.pl
Esensja.pl
Dla mnie porównanie obu ksiażek wypada stanowczo na korzyść „Oczarowania”, choć „Firebird” nie jest książką złą, a jedynie miłym czytadłem. U Carda jest Coś Więcej, coś, czego nie mogę precyzyjnie nazwać, ale co sprawia, że wrócę jeszcze do „Oczarowania” i to nie raz

Orson Scott Card
‹Oczarowanie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOczarowanie
Tytuł oryginalnyEnchantment
Data wydania28 lutego 2001
Autor
PrzekładMaciejka Mazan
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7255-758-6
Format406s. 142×202mm
Cena29,—
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Stare przysłowie pszczół mówi punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Prawdziwość tego stwierdzenia można sprawdzić na przykładzie literatury – rosyjskie bajki, które my znamy z dzieciństwa, dla mieszkańców Anglii, czy Ameryki są czymś egzotycznym i nowym. Oni nie wiedzą, gdzie jest schowane serce Kościeja Nieśmiertelnego, nie wiedzą, że Baba Jaga mieszka w chatce na kurzej nóżce, ani że nie każda kąpiel we wrzącym mleku odmładza…
Z tego też powodu odwołujące się do tych bajek zachodnie utwory z pewnością są inaczej odbierane u nas niż w kraju ich powstania. Jakiś czas temu wpadły mi w ręce dwie takie książki i przyszedł mi do głowy pomysł na ich porównanie. Pomysł powoli dojrzewał, a w tym czasie jedna z książek została u nas wydana i recenzja porównawcza zrobiła się pilna, tak więc przyjrzyjmy się bliżej, co, i co ważniejsze, jak z rosyjskich bajek zaczerpnęli Orson Scott Card w „Oczarowaniu” i Mercedes Lackey w „Firebird”.
W obu przypadkach autorzy wzięli na warsztat wątki z tradycyjnych baśni rosyjskich, jednak w różny sposób. „Firebird” jest nową wersją jednej konkretnej baśni, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że Mercedes Lackey najprawdopodobniej poprzestała na przeczytaniu jednej z wersji baśni o Żarptaku i stworzeniu jej nieco przerobionej wersji, co nie jest w żadnym wypadku rzeczą nową. Przykładów daleko szukać nie trzeba, u nas robi (a raczej robił) to sam Andrzej Sapkowski, za granicą spora rzesza autorów. Przy nowych wersjach starych opowieści często spotyka się również zastosowane przez Lackey zburzenie tradycyjnej baśniowej końcówki „Iwan poślubił księżniczkę i żyli długo i szczęśliwie”. Więcej nie napiszę, żeby nie psuć niespodzianki gdyby ktoś chciał sięgnąć po „Firebird”, czy to w oryginale, czy w polskim przekładzie, o ile taki kiedyś powstanie.

Mercedes Lackey
‹Firebird›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFirebird
Data wydania1997
Autor
Wydawca TOR
ISBN0-812-55074-9
Gatunekfantastyka
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Z „Oczarowaniem” sprawa jest bardziej skomplikowana. Nie można wskazać palcem i powiedzieć „O, to tę bajkę Card przerobił!”. Wystarczy zresztą zajrzeć na koniec książki, gdzie autor wymienia źródła, z których korzystał. Oprócz baśni rosyjskich wspomina on baśnie żydowskie, czy opracowania na temat formy rządów w dawnej Rosji. I to widać. Akcja dzieje się na zmianę w naszych czasach i w dawnej Rosji, a punktem wyjścia jest znalezienie w lesie pogrążonej w magicznym śnie pięknej dziewczyny, którą można zbudzić jedynie pocałunkiem. Wszyscy wiemy, że po pocałunku następuje ślub i koniec bajki, ale nie u Carda. W „Oczarowaniu” po pocałunku wszystko jest jeszcze przed nami. Spotkamy prawdziwą Babę Jagę, której imię noszą wszystkie wiedźmy w baśniach, spotkamy starego boga Rosji – niedźwiedzia, który wprawdzie ostatnio większość czasu przesypia, ale w potrzebie może się przebudzić i na przykład zesłać na kraj wyjątkowo ostrą zimę (wiadomo o dwóch takich interwencjach, sami zgadnijcie, kiedy), dowiemy się, skąd w baśniach wziął się głupi Iwan (bądź Jasio w wersji rodzimej). A jeśli ktoś nie parsknie śmiechem gdy dowie się, jaki był pierwowzór wiedźmich chatek na kurzej nóżce, to znaczy, że ma bardzo zły dzień :) – osobiście za pre-chatkę dodałam 10% ekstraktu.
Jak łatwo się domyślić, dla mnie porównanie obu ksiażek wypada stanowczo na korzyść „Oczarowania”, choć „Firebird” nie jest książką złą, a jedynie miłym czytadłem. U Carda jest Coś Więcej, coś, czego nie mogę precyzyjnie nazwać, ale co sprawia, że wrócę jeszcze do „Oczarowania” i to nie raz
koniec
1 maja 2001
dodajdo

Komentarze

09 VII 2017   17:40:07

Nic nie przebije Nieśmiertelnego C.M. Valente

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Witaj w ciemnym mieście Grimm
Magdalena Kubasiewicz

24 VII 2017

„Grimm City. Bestie” to jedna z najlepszych książek Jakuba Ćwieka, głównie za sprawą kreacji tytułowego miasta Grimm. Chociaż powieść wciąga i trzyma w napięciu niemal od początku do samego końca, to zakończenie pozostawia spory niedosyt…

więcej »

Świat zabawek mechanicznych
Beatrycze Nowicka

23 VII 2017

Litewski steampunk, „Wilcza godzina” Andriusa Tapinasa, będąca pierwszym tomem cyklu o alternatywnym Wilnie, to pozycja przede wszystkim dla fanów tej konwencji.

więcej »

Nie ma to jak spadek
Dominika Cirocka

22 VII 2017

„Koncert cudzych życzeń” Izabelli Frączyk to króciutka powieść oparta w dużej mierze na bardzo dobrze już znanych schematach. Lekka i sympatyczna, mająca nieść nadzieję i pokrzepienie, ale też niestroniąca od banałów.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zaprogramowany chłopiec
— Agata Rugor

Skoki czasowe i puszczanie bąków
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Lipiec 2013
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Nadduszo, zlituj się!
— Jędrzej Burszta

Bliski krewny Endera
— Konrad Wągrowski

Żony i mężowie
— Jędrzej Burszta

Napisane ręką apologety
— Jędrzej Burszta

Kosmiczna sielanka
— Beatrycze Nowicka

Cudzego nie znacie: Jadą, jadą Mleczną Drogą siostrzyczka i brat…
— Michał Kubalski

Cień…izna
— Jakub Gałka

Tegoż autora

Alternatywne wersje II wojny światowej
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Wstęp do kontynuacji
— Joanna Słupek

Zdrayco!!! Łaydaku!!! Oddaj brzytwę!!!
— Joanna Słupek

Demony i ludzie
— Joanna Słupek

Umarł król, niech żyje…?
— Joanna Słupek

Magiczne światło gazowych lamp
— Joanna Słupek

Nowe szaty Błazna
— Joanna Słupek

Słowo się rzekło…
— Joanna Słupek

Danie odgrzane
— Joanna Słupek

Tkaczka Pieśni
— Joanna Słupek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.